Transfery, sparingi, kwestia przyszłości. Trener Lecha w ogniu pytań

Aleksander Rachwał

09 stycznia 2026, 20:57 • 5 min czytania 30

Lech Poznań rozpoczął przygotowania do rundy wiosennej. Przed wyjazdem mistrza Polski na obóz do Zjednoczonych Emiratów Arabskich odbył się pokazowy trening, poprzedzony spotkaniem przedstawicieli drużyny z mediami. Na pytania dotyczące zespołu odpowiadał m.in. trener Kolejorza, Niels Frederiksen.

Transfery, sparingi, kwestia przyszłości. Trener Lecha w ogniu pytań
Reklama

Wątków nie brakowało. Najważniejsze wypowiedzi szkoleniowca przedstawiamy poniżej.

O nowym asystencie, Andym Parslowie:

Bardzo się cieszę, że tu jest. Ma duże doświadczenie. Ma dobre statystyki w poprawianiu stałych fragmentów gry, zarówno w ataku, jak i w obronie. Myślę, że mamy duże możliwości, aby poprawić się na tym polu. Oczywiście Marcus Uglebjerg też wykonał dobrą robotę, ale teraz już go tu nie ma. Andy ma duże doświadczenie z Championship, a to liga, w której stałe fragmenty gry są bardzo ważne.

Reklama

Nowy trener w Lechu Poznań. Mistrz Polski uzupełnia sztab [NEWS]

O nowym bramkarzu, Płamenie Andrejewie:

Podoba mi się, że już tu jest. Trochę zwiększyliśmy konkurencję na tej pozycji. Uważam, że to bardzo dobry bramkarz. Jest młody, ale ma doświadczenie z dużych klubów. Myślę, że będzie atutem dla drużyny. W bramce będzie stał ten, który będzie najlepszy, ale trzeba też wziąć pod uwagę, że mamy do rozegrania wiele meczów.

To idealny następca Mrozka. „Może grać na najwyższym poziomie”

O potencjalnych rywalach w 1/16 finału Ligi Konferencji:

Wiemy, że gra w play-offach o 1/8 Ligi Konferencji nie będzie łatwa, niezależnie od tego, kogo wylosujemy (Lech może trafić na KuPS lub Szkendiję Tetowo – przyp. red.), ale myślę, że w obu przypadkach nasze szanse przedstawiają się dobrze. Wiemy, że jeśli zmierzymy się z drużyną fińską, zagramy tam na sztucznej murawie. Tego niekoniecznie bym chciał, więc może wolałbym tę drugą drużynę, jednak każdy wynik losowania będzie dla nas w porządku. To dlatego tak ważne dla nas było, by wygrać ostatni mecz i skończyć jak najwyżej w tabeli. Bez względu na to, z kim zmierzymy się, myślę, że będzie dobrze.

Mikael Ishak raz i dwa, a Lech dalej w Europie gra

O kadrze, która pojedzie na obóz przygotowawczy:

Myślę, że ostateczną kadrę opublikujemy jutro. Wciąż jest kilka znaków zapytania co do kilku zawodników.

Piłkarze Lecha Poznań

O głębi składu w ofensywie:

Mamy wiele możliwości. Oczywiście, w okresie przygotowawczym chcemy sprawdzić różne warianty i ocenić, który będzie najlepszy. Na pewno pojawią się jakieś znaki zapytania, ale mamy do rozegrania wiele meczów, więc nie będziemy korzystać tylko z jedenastu piłkarzy. Będziemy potrzebować wielu piłkarzy, więc wielu dostanie swoje minuty. Zobaczymy w jakim układzie będziemy funkcjonować najlepiej.

O poprawie gry w obronie:

Nie będziemy robić rewolucji. Skupimy się na detalach. Jedna z bardzo ważnych rzeczy, które zmieniły się w ostatniej części rundy, to to, że byliśmy lepsi w defensywie, zwłaszcza w obronie pola karnego i jego okolic. W ostatnim miesiącu straciliśmy mniej bramek, porównując z wcześniejszymi meczami. Myślę, że to główny powód, dla którego zaczęliśmy więcej wygrywać i w ostatnich siedmiu spotkaniach nie ponieśliśmy porażki. Zanotowaliśmy cztery zwycięstwa i trzy remisy i jeśli spojrzymy na przeciwników, to myślę, że było całkiem nieźle.

O rywalach, z którymi Lech zmierzy się w sparingach:

To nie jest dla mnie aż tak ważne. Szczerze mówiąc, gówno mnie obchodzi z kim zagramy, po prostu musi być zachowany pewien poziom. Nie szukamy drużyny grającej trzema lub czterema obrońcami czy dwoma lub trzema napastnikami. Niezależnie od tego, z kim gramy, będziemy się skupiać na sobie. Nie poświęcimy jednego czy dwóch meczów na obozie, by przygotować się do spotkania z Lechią, bo moim zdaniem byłaby to strata czasu.

Lech ogłosił plan przygotowań. Zagra z pogromcą Legii

O zimowym oknie transferowym:

Trudno powiedzieć coś na pewno, kiedy mamy jeszcze dwa lub trzy tygodnie okna transferowego. Może coś się wydarzy, ale nie będzie to dla nas intensywne okienko. Oczywiście mamy oczy szeroko otwarte. Nie wiemy też, czy nagle nie sprzedamy jakiegoś zawodnika.

Można powiedzieć, że za zawodnikiem na tę pozycję rozglądamy się nieco bardziej. Ale nie jest tak, że pilnie potrzebujemy nowej „szóstki”. Gisli Thordarson wraca do zdrowia, wróci też Radosław Murawski. Oczywiście, może pojawić się taka możliwość, że ktoś, kogo i tak chcielibyśmy pozyskać latem, będzie mógł przyjść już teraz. Wiemy, że niektórym zawodnikom z końcem sezonu wygasają kontrakty. Zawsze może też wydarzyć się coś niespodziewanego. Nie planujemy nikogo sprzedawać, ale jeśli otrzymamy np. ofertę na 20 milionów euro za Mońkę, to trudno będzie odmówić.

Wojciech Mońka w Lechu Poznań

Lech powalczy z uznanymi markami. Stawką pomocnik

O wygasającym z końcem sezonu kontrakcie:

Szczerze mówiąc, nie zaprzątało mi to głowy. W piłce nożnej pół roku to dużo czasu. Skupiam się teraz na przygotowaniach i najbliższych meczach. A potem zobaczymy. Na pewno omówimy to wewnętrznie, a nie w mediach. Dogadamy się w określonym czasie, ale nie ma żadnego oficjalnego terminu, w którym musimy to zrobić.

O odejściu Sindre Tjelmelanda:

Dla mnie najważniejsze jest to, że jestem w stu procentach przekonany, że Sindre przez najbliższe pół roku będzie dawał z siebie wszystko dla tego klubu. Wygasał mu kontrakt, od lata będzie w Molde, ale na razie będzie w całości poświęcał się tutaj. Więc dla mnie to żaden problem, to naturalne, że ma ambicje, by zostać pierwszym trenerem.

Oficjalnie: Asystent Frederiksena opuści Lecha. Klub podał szczegóły

O kontuzji Kornela Lismana:

To prawda. Przez ostatnie pół roku miał problem z kolanem, konkretnie z łąkotką. Udało nam się z tym poradzić na tyle, że mógł trenować i grać. Ale teraz ból powrócił. W pewnym momencie trzeba podjąć decyzję, co zrobić, bo na krótką metę może wystarczy zastrzyk, ale jeśli to się powtarza, to trzeba przeprowadzić operację. I myślę, że tak się stanie.

O przygotowaniu fizycznym:

Pod względem fizycznym, końcówka rundy była dobra w naszym wykonaniu. Właściwie byłem nieco zaskoczony, że wyglądaliśmy tak świeżo po tylu rozegranych meczach. Myślę, że zawodnicy są obecnie na dobrym poziomie. Oczywiście, musimy nadal musimy mocno nad tym pracować, bo po powrocie z obozu, kiedy zaczną się mecze, nie będzie czasu na treningi. Będziemy jednak pracować również nad kwestiami taktycznymi. Nie chodzi o to, by zawodnicy tylko mnóstwo biegali. Muszą pracować na wysokiej intensywności, tak, jak ma to miejsce podczas meczów.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

30 komentarzy

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama