Papszun: Chciałbym jeszcze jednego napastnika

Przemysław Michalak

09 stycznia 2026, 17:26 • 2 min czytania 42

Legia Warszawa zimowe przygotowania rozpoczęła od sparingu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki (3:2). Po spotkaniu Marek Papszun skomentował m.in. sytuację kadrową drużyny.

Papszun: Chciałbym jeszcze jednego napastnika
Reklama

Nowy trener Wojskowych przyznaje, że jednym z priorytetów w zimowym okienku powinno być sprowadzenie kogoś do ataku, ponieważ obecnie ma on zbyt mały wybór na tej pozycji.

Marek Papszun liczy na nowego napastnika w zimowym oknie transferowym

 – Chciałbym, aby w kontekście transferów dołączył do nas jeszcze jeden napastnik. Obecna konfiguracja zamyka nam możliwość gry dwójką z przodu, bo wystawiając ich w pierwszym składzie, nie mamy pola manewru z ławki. Chciałbym zwiększyć rywalizację i możliwości zmiany systemu, ale zobaczymy, czy będzie to możliwe – powiedział Papszun, cytowany przez Legia.net.

Reklama

W kontekście tego, że Mileta Rajović i Antonio Colak dotychczas zawodzili stwierdził: – Jeżeli napastnicy nie wykazują się wystarczającą skutecznością, to takie zastrzeżenia są naturalne. Uważam jednak, że najpierw musimy poprawić grę całego zespołu, żeby tych sytuacji bramkowych było więcej. Dopiero wtedy będzie można uczciwie rozliczać napastników.

Zapytano go także o piłkarzy z wygasającymi kontraktami. – Nikt nie zadeklarował chęci odejścia. Dla mnie był to bardzo ważny sygnał, pokazujący, że piłkarze chcą grać w Legii. Wbrew niektórym doniesieniom medialnym nie jest tak, że zawodnicy chcą opuszczać klub. Wręcz przeciwnie – widać, że są gotowi wziąć odpowiedzialność na siebie i chcą naprawić błędy, które zostały popełnione wcześniej – skomentował Papszun.

Legia do wiosennej rywalizacji w Ekstraklasie przystąpi jako przedostatnia drużyna w tabeli, ale do dziesiątej Pogoni Szczecin traci zaledwie dwa punkty. Do oficjalnego debiutu Papszuna w roli trenera Legii dojdzie 1 lutego w domowym meczu z Koroną Kielce.

CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE:

Fot. Newspix

42 komentarzy

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń

Najnowsze

Inne kraje

Gracz Polski U21 się nie popisał. Wszedł w 83. minucie, w 88. wyleciał z czerwoną kartką

Maciej Bartkowiak
0
Gracz Polski U21 się nie popisał. Wszedł w 83. minucie, w 88. wyleciał z czerwoną kartką
Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama