Slisz, Sow i Brondby. Duńczycy płacą miliony, żeby odzyskać tytuł

Szymon Janczyk

08 stycznia 2026, 16:11 • 3 min czytania 29

Reklama
Slisz, Sow i Brondby. Duńczycy płacą miliony, żeby odzyskać tytuł

Duńskie Broendby IF w kilka chwil wydało ponad sześć milionów euro na Polaka i piłkarza z polskiej ligi. W Kopenhadze zameldowali się Bartosz Slisz oraz Ousmane Sow. W takich sytuacjach zawsze pada pytanie: skąd oni wzięli na to pieniążki? I dlaczego wydali je akurat na tych zawodników?

Reklama

Broendby IF ostatni raz zdobyło mistrzostwo Danii pięć lat temu. Ostatnie cztery sezony to nie tylko brak tytułu, ale momentami i brak medalu za finisz na podium. Klub znajduje się w rękach dużego konsorcjum piłkarskiego, w którym są także:

  • FC Augsburg,
  • Crystal Palace,
  • Real Salt Lake City,
  • Estoril Praia,
  • Alcorcon,
  • Beveren,
  • ADO Den Haag.

Wiadomo jednak, jak bywa w takich przypadkach — skoro masz „dużego gracza” nad sobą, to są też duże oczekiwania. Takie, jak odzyskanie mistrzostwa Danii. Właśnie dlatego w Kopenhadze zainwestowano w Bartosza Slisza oraz Ousmane’a Sowa.

Oficjalnie: Bartosz Slisz wrócił do Europy

Transfery. Bartosz Slisz i Ousmane Sow w Broendby IF. Zdobędą mistrzostwo Danii?

Za wszystkim stoi trener Steve Cooper, którego wspomniana grupa inwestycyjna zatrudniła w roli pierwszego trenera. Walijczyk bardzo szybko zaczął otwarcie komunikować chęć — czy nawet konieczność — zmian w klubie na wielu płaszczyznach, jeśli Broendby ma się rozwijać i walczyć o najwyższe cele.

Reklama

– Trener głośno mówi o potrzebie wzmocnienia składu, dopasowania kadry pod system 4-3-3, bo w ostatnich latach zespół grał w systemie 3-5-2, co nigdy do końca nie działało. Trener wywarł pozytywny efekt na klub, przyszłość zapowiada się przyjemnie, obiecująco – mówi Weszło Toke Theilade z Vilfort Park, portalu skupionego na codziennym życiu Brondby.

W Kopenhadze mają trochę pieniędzy w banku po letnim oknie, gdy – jeszcze przed przyjściem Steve’a Coopera – wyprzedzano liderów zespołu za duże pieniądze. Natomiast nie wszystko można wydać na nowych piłkarzy, bo… trzeba było pokryć straty po porażce z Legią Warszawa.

– Poprzedni sezon był dużym finansowym ciosem dla klubu. Starano się utrzymać najważniejszych piłkarzy, żeby zdobyć tytuł i awansować do pucharów. Potem przyszła porażka z Legią Warszawa i sromotna porażka w lidze, co doprowadziło do zwolnienia trenera w grudniu 2024 roku. Letnie sprzedaże miały zrekompensować tę stratę, ale część pieniędzy została na inwestycję w skład – wyjaśnia nasz rozmówca.

Czyli na inwestycję w Bartosza Slisza oraz Ousmane’a Sowa. Toke Theilade przekonuje nas, że nie są to transfery przypadkowe.

Reklama

– Sam zastanawiam się, dlaczego Broendby ruszyło na ten rynek. Raczej nie był on mocno eksplorowany w przeszłości. Myślę, że ma to związek z nowym właścicielem, który stawia na analizę danych w procesie rekrutacji. Transfery stały się nieco bardziej egzotyczne, Broendby zaczęło na przykład mocniej udzielać się na rynku japońskim i ściągać stamtąd piłkarzy – tłumaczy duński dziennikarz.

WIĘCEJ O TRANSFERACH NA WESZŁO:

SZYMON JANCZYK

fot. Brondby IF

29 komentarzy
Szymon Janczyk

Liczby, transfery i reportaże. Dobrych historii szukam na całym świecie - od koła podbiegunowego po Rijad. Na Weszło od lat staram się przekazać, że polska piłka też jest ciekawa.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Liga Narodów

Efekt Ligi Narodów. Tak daleko od Euro w XXI wieku jeszcze nie byliśmy

AbsurDB
0
Efekt Ligi Narodów. Tak daleko od Euro w XXI wieku jeszcze nie byliśmy
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
2
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
2
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
18
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”