Nie da się tego nazwać inaczej, niż kompromitacją zarządu FC Barcelony. Zespół Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego już 10 sierpnia tego roku miał wrócić na przebudowywany stadion Camp Nou i rozegrać na nim mecz o Puchar Gampera przeciwko Como. Tak się jednak nie stało. Mało tego – pierwszy ligowy mecz domowy tego sezonu, przeciwko Valencii, Barcelona zagra nie na nowym, wielkim Camp Nou, a na malutkim Estadi Johan Cruyff, który mieści… sześć tysięcy ludzi.
Remont Camp Nou rozpoczął się ponad dwa lata temu. Barcelona swoje domowe spotkania przez dwa ostatnie sezony rozgrywała na Stadionie Olimpijskim na wzgórzu Montjuic. Z wielką pompą zapowiadano, że 10 sierpnia tego roku wreszcie piłkarze Dumy Katalonii zainaugurują nowiutkie, zmodernizowane Camp Nou. Były grafiki, wypowiedzi, wszystko. Tak się jednak nie stało.
Kliknij tutaj i oglądaj La Liga w Canal+
FC Barcelona Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego zagra z Valencią na malutkim stadionie
Spotkanie o Puchar Gampera, zamiast na Camp Nou, które docelowo ma mieścić aż 105 tys. osób, rozegrane zostało na stadionie Johana Cruyffa, gdzie występują na co dzień rezerwy oraz kobiecy zespół z Ewą Pajor w składzie. Ten obiekt mieści … 6000 widzów. W przypadku meczu z Como nie było to jeszcze wielkim problemem, choć kibice i tak byli wściekli.
Najgorzej, że Barcelona po trzech pierwszych kolejkach tego sezonu, które rozgrywała na wyjeździe (dzięki uprzejmości władz ligi) w niedzielę podejmuje u siebie Valencię. Dziś poinformowano w specjalnym oświadczeniu, że i na ten mecz nie da się przygotować Camp Nou.
Fragment: „Klub ciągle pracuje nad uzyskaniem odpowiednich pozwoleń administracyjnych, by otworzyć Spotify Camp Nou w kolejnych tygodniach”.
𝗙𝗖 𝗕𝗮𝗿𝗰𝗲𝗹𝗼𝗻𝗮 𝘀𝘁𝗮𝘁𝗲𝗺𝗲𝗻𝘁
— FC Barcelona (@FCBarcelona) September 9, 2025
Wściekłość kibiców jest jeszcze większa, a słowa o nieudolności zarządu wielkiego klubu nie mogą dziwić.
Fot. Newspix.pl
WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:
- Puchacz podpisał kontrakt z Azerami. Rzeźniczak krytykuje
- Brzęczek znów wygrywa! Co za bilans Pietuszewskiego
- Izraelczycy skarżą się na Włochów. „Obrażali nas”
