Skrzypczak podsumował debiut w kadrze. „Niemożliwe, że nie strzeliłem dwóch goli”

Aleksander Rachwał

Opracowanie:Aleksander Rachwał

06 czerwca 2025, 23:30 • 2 min czytania 5

Reklama
Skrzypczak podsumował debiut w kadrze. „Niemożliwe, że nie strzeliłem dwóch goli”

Mateusz Skrzypczak stanął do wywiadu z TVP Sport po meczu reprezentacji Polski z Mołdawią (2:0). Obrońca Jagiellonii Białystok nie krył dumy z pierwszego występu w Biało-Czerwonych barwach.

Reklama

To dla mnie wspaniały dzień. Pracowałem na to całe życie. Jestem bardzo szczęśliwy, bo wiem, jaką drogę musiałem przejść, w jakich miejscach byłem życiowo. Jestem z siebie po prostu dumny, że zagrałem z orzełkiem na piersi – przyznał Skrzypczak.

Mateusz Skrzypczak zadebiutował w reprezentacji Polski. „To niemożliwe, że nie strzeliłem dwóch goli”

Niewiele brakło, by obrońca nie okrasił swojego debiutanckiego występu golem. Ostatecznie, Skrzypczak nie wykorzystał dwóch okazji do zdobycia bramki.

To niemożliwe, że nie strzeliłem dzisiaj dwóch goli. Strzelić dwa gole w debiucie to byłoby coś. Ale najważniejsze że wygraliśmy – stwierdził defensor.

Jak piłkarz ocenił swój występ?

Reklama

Myślę, że było ok. Jestem w ogromnych emocjach. Jestem bardzo ambitny, chcę grać jak najlepiej i grać latami w reprezentacji, ale czuję w środku, że jestem wygrany, bo to zrobiłem. I tyle – podsumował gracz Dumy Podlasia.

24-latek wskazał też, co mógłby poprawić w swojej grze.

Nie chcę się porównywać do innych. Tak, jak powiedział „Grosik”, jeśli ktoś tu jest, to znaczy, że jest szczególny. Myślę, że mógłbym dać więcej w ofensywie, więcej podań między linię, podań crossowych. Było tego mało z mojej strony – wyjaśnił Mateusz Skrzypczak.

Reklama

WIĘCEJ O REPREZENTACJI POLSKI NA WESZŁO:

5 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama