Paweł Dawidowicz. Ekspert od udawania na straży honoru kadry!

Wojciech Górski

06 czerwca 2025, 12:06 • 3 min czytania 18

Reklama
Paweł Dawidowicz. Ekspert od udawania na straży honoru kadry!

Paweł Dawidowicz udzielił wywiadu, w którym beztrosko zasugerował, że Robert Lewandowski powinien… udawać kontuzję. Tak, dobrze czytacie. UDAWAĆ. KONTUZJĘ. Bo tak robiłby „na jego miejscu”.

Reklama

A my naiwnie myśleliśmy, że najgorsze co może spotkać Roberta w kadrze, to brak podań z drugiej linii. Tymczasem dostaje instrukcję obsługi piłkarskiego honoru od gościa, który w reprezentacji bywa – z całym szacunkiem – równie błyskotliwy, co światełko w tunelu po przegranej 1:5 z Portugalią.

Paweł Dawidowicz doradza Lewandowskiemu udawanie kontuzji

Ale wróćmy do meritum. Dawidowicz dziwi się Lewandowskiemu, że ten… nie udał kontuzji, żeby uniknąć gry z orzełkiem na piersi. Ale chwali, że ma jaja, bo pokazał, że „krytykę ma w dupie”.

Szczery Dawidowicz: Na miejscu Lewandowskiego udawałbym kontuzję!

Cholera, szkoda, że obrońca Hellasu nie zdecydował się jednak zadzwonić do Lewego wcześniej. Być może wystarczyło powiedzieć: Robert, mam plan. Jaki? Sprytny!

Reklama

A Robert po prostu odpowiedziałby tak:

I całej dramy z jego nieobecnością by nie było. W sumie to logiczne. Bo po co tracić czas na bronienie biało-czerwonych barw, skoro można koledze rzucić: „Panie Robercie, zobacz pan na Sebastiana Milę – za Nawałki też prawie nie grał, a wszyscy go kochają.”

Przecież udawanie kontuzji ma już w naszej kadrze długą i chlubną tradycję.

Reklama

Znakomite zagranie piłkarskie według Pawła Dawidowicza

Wypowiedź ta byłaby może nawet śmieszna, gdyby nie była tak smutna. Bo serio, gość, który sam tak nieudolnie udawał faul, że do jego memicznego wyskoku dodawano noty za styl, teraz chce dawać lekcje sprytu kapitanowi reprezentacji?

Reklama

A teraz uwaga – to przecież ten sam Dawidowicz, który już raz chciał osobiście zrejterować ze zgrupowania kadry po niepowołaniu do meczowej osiemnastki. I kto go zatrzymał? Robert Lewandowski. Ten sam, któremu dziś Paweł radzi „ucieczkę na niby”. Niezła logika – najpierw ktoś cię ratuje przed zrobieniem głupstwa, potem mu doradzasz symulowanie skręconego kolana. Piękna, biało-czerwona relacja.

A przecież Robert mógł wówczas doradzić mu prosto: „Wiesz, na twoim miejscu złapałbym się za udo, zrobił kwaśną minę, zszedł z treningu i dzień później wypuścił komunikat, że nabawiłem się kontuzji”. Po problemie.

Paweł Dawidowicz na straży dobrego wizerunku reprezentacji!

Ale wiecie co w tym wszystkim jest najlepsze? Że rada Dawidowicza wynika z troski. Że on jest serio święcie przekonany, że w ten sposób – doradzając udawanie kontuzji – dbałby o dobry PR reprezentacji. Bo przecież byłyby obrazki w tv, bo nikt by się nie czepiał. On naprawdę myśli, że daje koledze świetną radę!

Reklama

Ale jednocześnie docenia, że Robert ma jaja i krytykę w dupie. No jasny gwint.

No dobra, to może teraz na poważnie – czy udawanie kontuzji to nowy kodeks honorowy kadrowicza? Czy może właśnie zaczynamy pisać „Złote Myśli Reprezentanta” dla pokoleń? Bo jeśli to ma być plan naprawczy naszej kadry, to może zróbmy z tego oficjalną strategię: „Kto się wstydzi – symuluje. Kto się boi – udaje uraz. Kto nie umie grać – daje wywiad”. Napiszmy Narodowy Model Udawania!

Bo może to jednak sposób na uniknięcie kolejnych wpadek na boisku? W końcu, kto nie gra, ten nie popełnia błędów. To może Dawidowicz sam powinien udawać, choć już po fakcie, że to nie on grał w październikowym meczu z Chorwacją?

Nie wiemy, co gorsze: fakt, że takie słowa padają z ust reprezentanta Polski, czy to, że ktoś może uznać je za „szczerą i odważną opinię”. Bo jak widać, dla niektórych „mentalność zwycięzcy” to nie wygrywać mimo wszystko, tylko ładnie zejść ze sceny udając, że się potknęło o kostkę brukową.

Reklama

Dzięki, Pawle. Właśnie dzięki takim wypowiedziom wiemy, dlaczego od wielkich sukcesów dzieli nas nie taktyka, nie selekcja, tylko… wielka symulka.

WIĘCEJ O REPREZENTACJI POLSKI NA WESZŁO:

fot. Newspix.pl

18 komentarzy
Wojciech Górski

Uwielbia futbol. Pod każdą postacią. Lekkość George'a Besta, cytaty Billa Shankly'ego, modele expected Goals. Emocje z Champions League, pasja "Z Podwórka na Stadion". I rzuty karne - być może w szczególności. Statystyki, cyferki, analizy, zwroty akcji, ciekawostki, ludzkie historie. Z wielką frajdą komentuje mecze Bundesligi. Za polską kadrą zjeździł kawał świata - od gorącej Dohy, przez dzikie Naddniestrze, aż po ulewne Torshavn. Korespondent na MŚ 2022 i Euro 2024. Głodny piłki. Zawsze i wszędzie.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama