Szczery Dawidowicz: Na miejscu Lewandowskiego udawałbym kontuzję!

Paweł Paczul

06 czerwca 2025, 08:18 • 2 min czytania 42

Reklama
Szczery Dawidowicz: Na miejscu Lewandowskiego udawałbym kontuzję!

Paweł Dawidowicz w rozmowie z Przeglądem Sportowym przyznał, że kusi go transfer z Hellasu Verona do drużyny, która gra w europejskich pucharach, a także odniósł się do nieobecności Roberta Lewandowskiego.

Reklama

Stoper stwierdził: – Rok temu odzywały się do mnie różne ekipy. Na przykład z Bundesligi. Dostałem też konkretny sygnał z drużyny Championship mającej ambicje awansować do Premier League. Dawali dobre pieniądze. Ale wtedy możliwości wyprowadzenia się z Italii w ogóle do siebie nie dopuszczałem. Teraz biorę ją pod uwagę. Na mailu mam też ciekawą ofertę. To nie jest zespół z czołowej ligi, ale za to taki, który zagra w europejskich pucharach. A ja nigdy nie zadebiutowałem w międzynarodowych rozgrywkach. I to jest mój dylemat: czy na stare lata nie warto byłoby mieć co powspominać. Kusi mnie ta opcja…

Z kolei o Lewandowskim powiedział: – Kibicom nieobecność Roberta się nie podoba. Pewnie niektórym piłkarzom też. Ale ja uważam, że facet pokazał jaja. Na jego miejscu w 88. minucie ostatniego meczu Barcelony złapałbym się za udo, zrobił kwaśną minę, poprosił o zmianę i dzień później wypuścił komunikat, że nabawiłem się kontuzji. A on się w nic takiego nie bawił. Powiedział, jak jest. Udowodnił, że krytykę ma w dupie. Natomiast wierzę, że Robert jeszcze wróci i nieraz nam pomoże.

Otwarcie się przyznać, że udawałby kontuzję? Dawidowicz zaskakuje. Albo i nie.

CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE:

Reklama

Fot. Newspix

42 komentarzy
Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama