Roma pokazała Conte, że bierność bywa zabójcza. Inter może odetchnąć z ulgą [WIDEO]

Radosław Laudański

Opracowanie:Radosław Laudański

02 lutego 2025, 23:12 • 3 min czytania 2

Reklama
Roma pokazała Conte, że bierność bywa zabójcza. Inter może odetchnąć z ulgą [WIDEO]

W derbach Słońca padł remis 1:1. Napoli przez długi czas prowadziło z Romą i zostało ukarane za minimalizm. Obecny lider Serie A jest znany z tego, że stawia przede wszystkim na żelazną defensywę i jednobramkowe zwycięstwa. Kamień z serca spadł Simone Inzaghiemu, Piotrowi Zielińskiemu oraz Nicoli Zalewskiemu, ponieważ gdyby nie trafienie Angelino w doliczonym czasie gry, Azzurri uciekliby Interowi na pięć punktów w ligowej tabeli.

Reklama

Przez większość meczu to Roma była stroną inicjującą. Działo się tak dlatego, że Napoli mając prowadzenie nie było zainteresowane tworzeniem sobie kolejnych sytuacji bramkowych. Nikogo jednak taki scenariusz nie ma prawa dziwić, ponieważ tak wygląda filozofia Antonio Conte. Dla niego piłka to przede wszystkim zwycięstwa, a rozrywki możemy doświadczyć w cyrku, kinie lub operze, a nie na stadionie. Tym razem jednak 55-latek się doigrał.

Włoski Raków

Defensywny futbol nie jest niczym złym, jeśli prowadzi do zwycięstw i trofeów. W przypadku Napoli mało kto miał pretensję o ich styl gry. Dziś zespół Azzurrich był trzy minuty od 13. czystego konta i dziesiątej wygranej jedną bramką. Roma jednak do samego końca wierzyła w to, że może odnieść zwycięski remis i w końcu dopięła swego. Co ciekawe obecny lider Serie A w czterech ostatnich spotkaniach zanotował współczynnik goli oczekiwanych na poziomie 4,38. Aż 2,31 Partenopei nabili podczas meczu z Juventusem, co mówi wszystko na temat ich podejścia do futbolu.

Sami w Ekstraklasie mamy do czynienia z podobnym przykładem i jest nim oczywiście Raków Częstochowa prowadzony przez Marka Papszuna. Mógłbym po takim meczu krzyżować Antonio Conte i powiedzieć, że zabija futbol, jednak tego nie zrobię. Gromadząc 54 punkty w 23 meczach, a także pokonując prawie każdego rywala z czołówki, można sobie pozwolić na tego typu potknięcie. Jeśli jednak Napoli zabraknie punktu lub dwóch do tytułu, kibice będą często wracali do tego spotkania.

Dzisiejsze mecze Serie A zapowiadały się pasjonująco głównie ze względu na walkę o mistrzostwo pomiędzy Napoli a Interem i ich starcia z prestiżowymi rywalami. Gdyby nie wydarzenia, które odbyły się w obu doliczonych czasach gry, Napoli uciekłoby na sześć punktów w tabeli, teraz różnica wynosi trzy „oczka”, a Inter w tygodniu rozegra mecz zaległy.

Reklama

Ciekawym smaczkiem niedzielnego spotkania był fakt, że gola dla Azzurrich zdobył niedawny Romanista, Leonardo Spinazzola. Widać, że czuł się swobodnie w swoim dawnym domu, a kibiców Romy zabolało jego trafienie. Być może pewnego dnia podobną historię przeżyje Nicola Zalewski.

AS Roma – SSC Napoli 1:1 (0:1)

  • 0:1 – Spinazzola 29′
  • 1:1  – Angelino 92′

WIĘCEJ O WŁOSKIEJ PIŁCE:

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Radosław Laudański

Urodzony w tym samym roku co Theo Hernandez i Lautaro Martinez. Miłośnik wszystkiego co włoskie i nacechowane emocjonalną otoczką. Takowej nie brakuje również w rodzinnym Poznaniu, gdzie od ponad dwudziestu lat obserwuje huśtawkę nastrojów lokalnego społeczeństwa. Zwolennik analitycznego spojrzenia na futbol, wyznający zasadę, że liczby nie kłamią. Podobno uważam, że najistotniejszą cnotą w dziennikarstwie i w życiu jest poznawanie drugiego człowieka, bo sporo można się od niego nauczyć. W wolnych chwilach sporo jeździ na rowerze. Ani minutę nie grał w Football Managera, bo coś musi zostawić sobie na emeryturę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama