Koszmar polskiego bramkarza. Nicea traci punkty po ogromnym błędzie Bułki [WIDEO]

Radosław Laudański

Opracowanie:Radosław Laudański

02 lutego 2025, 20:41 • 2 min czytania 16

Reklama
Koszmar polskiego bramkarza. Nicea traci punkty po ogromnym błędzie Bułki [WIDEO]

Przyzwyczailiśmy się do pochwał polskich bramkarzy w ligach TOP5, jednak pewien reprezentant Polski zasłużył tym razem na krytykę. Marcin Bułka popełnił ogromny błąd w meczu Tuluzy z Niceą. Dzięki prezentowi, który podarował Polak rywalom, jego drużyna straciła punkty w końcówce spotkania. 

Reklama

W zeszłym sezonie Ligue 1 Marcin Bułka zaliczył 17 czystych kont (0,5 na mecz, teraz ich średnia spadła do 0,2), co było najlepszym wynikiem w Ligue 1. Według statystyki goli oczekiwanych powstrzymał również Niceę od utraty dwóch bramek. Mimo że mówiło się o potencjalnym transferze do lepszego klubu, to łatwo zauważyć, że zespół tracił mało bramek, dzięki dobrej grze w obronie. W pewnym momencie podopieczni trenera Fariolego byli najlepszą defensywą w ligach TOP5.

Ostatecznie Bułka nie zmienił klubu. W większym stopniu zaufał mu Michał Probierz, jednak kibice reprezentacji Polski przekonali się na własne oczy, że 25-latek nie jest tak dobrym bramkarzem, jak sugeruje liczba czystych kont w zeszłym sezonie ligowym.

Dziś Nicea prowadziła na wyjeździe z Niceą do 85. minuty meczu. Wtedy gospodarze otrzymali rzut wolny, a piłkę dośrodkowywał Cristian Casseres. Bułka popełnił błąd przy wyjściu z bramki. Gdy próbował złapać piłkę, ta wyślizgnęła mu się z rąk, co skończyło się golem strzelonym przez Marca McKenziego.

Po 20 kolejkach Ligue 1 Nicea plasuje się na 5. miejscu w tabeli Ligue 1.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
16 komentarzy
Radosław Laudański

Urodzony w tym samym roku co Theo Hernandez i Lautaro Martinez. Miłośnik wszystkiego co włoskie i nacechowane emocjonalną otoczką. Takowej nie brakuje również w rodzinnym Poznaniu, gdzie od ponad dwudziestu lat obserwuje huśtawkę nastrojów lokalnego społeczeństwa. Zwolennik analitycznego spojrzenia na futbol, wyznający zasadę, że liczby nie kłamią. Podobno uważam, że najistotniejszą cnotą w dziennikarstwie i w życiu jest poznawanie drugiego człowieka, bo sporo można się od niego nauczyć. W wolnych chwilach sporo jeździ na rowerze. Ani minutę nie grał w Football Managera, bo coś musi zostawić sobie na emeryturę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ligue 1

Reklama
Ligue 1

Czterdziestka na karku i nadal strzela. Giroud nie kończy kariery

Marcin Długosz
0
Czterdziestka na karku i nadal strzela. Giroud nie kończy kariery