Milan obchodzi 125. urodziny. Maldini wbija szpilkę

Radosław Laudański

Opracowanie:Radosław Laudański

16 grudnia 2024, 16:28 • 2 min czytania

Milan obchodzi 125. urodziny. Maldini wbija szpilkę

Dziś Milan obchodzi swoje 125. urodziny. Rocznica została popsuta przez wczorajszy remis z Genoą, a także fakt, że drużyna zaliczyła trzeci najgorszy start w lidze w ostatniej dekadzie. Swoje trzy grosze postanowił dorzucić Paolo Maldini, który posiada niezrównany autorytet wśród fanów. 

Reklama

Paolo Maldini zaskarbił sobie sympatię wśród kibiców nie tylko za 901 występów w koszulce Rossonerich, pięć Pucharów Europy oraz siedem tytułów mistrzowskich. Były obrońca pełnił funkcję dyrektora generalnego klubu w latach 2019-2023. W tym okresie klub zażegnał wieloletni kryzys i wrócił do Ligi Mistrzów, a także sięgnął po scudetto. 56-latek rozstał się z Milanem w dość burzliwy sposób. Ponad rok temu kierujący klubem Gerry Cardinale postanowił zwolnić klubową legendę i dokonać zmian w obszarze sportowym, co nie spodobało się fanom.

Reklama

Brak akceptacji

Były kapitan został zaproszony na uroczyste obchody z okazji 125. urodzin. Postanowił jednak nie pojawić się na nich z racji na burzliwą relację z kierującą klubem amerykańską firmą RedBird. Co ciekawe, Gerry Cardinale również nie pojawił się na uroczystości, a kibice po kolejnej utracie punktów stracili cierpliwość i stwierdzili, że obecne władze nie są godne historii Milanu.

Na swoim Instagramie życzenia Rossonerim złożył Paolo Maldini. Zostały one bardzo dobrze odebrane przez fanów. Odniósł się do nich również Sandro Tonali, który w przeszłości – podobnie jak Maldini – nadawał zespołowi odpowiedniej tożsamości oraz charakteru.

– Wszystkiego najlepszego dla Milanu z okazji 125. urodzin! Nikt nigdy nie będzie w stanie podważyć twoich więzi z rodziną Maldinich, historia jest pamięcią – wyjaśnił Maldini. 

Maldiniego chwalono również za to, że jako dyrektor potrafił przyznać się do błędu. W momencie kiedy Marco Giampaolo zaliczał wpadkę za wpadką, nie miał problemu z tym, aby zwolnić go po kilku kolejkach. Dziś kibice mocno krytykują Zlatana Ibrahimovicia za to, że nie potrafi wykazać się podobną odwagą.

WIECEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Urodzony w tym samym roku co Theo Hernandez i Lautaro Martinez. Miłośnik wszystkiego co włoskie i nacechowane emocjonalną otoczką. Takowej nie brakuje również w rodzinnym Poznaniu, gdzie od ponad dwudziestu lat obserwuje huśtawkę nastrojów lokalnego społeczeństwa. Zwolennik analitycznego spojrzenia na futbol, wyznający zasadę, że liczby nie kłamią. Podobno uważam, że najistotniejszą cnotą w dziennikarstwie i w życiu jest poznawanie drugiego człowieka, bo sporo można się od niego nauczyć. W wolnych chwilach sporo jeździ na rowerze. Ani minutę nie grał w Football Managera, bo coś musi zostawić sobie na emeryturę.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama