Daleka podróż? Mróz? Dzieciaki z Chelsea i tak świetnie się bawiły w Kazachstanie [WIDEO]

Arek Dobruchowski

12 grudnia 2024, 18:22 • 4 min czytania

Reklama
Daleka podróż? Mróz? Dzieciaki z Chelsea i tak świetnie się bawiły w Kazachstanie [WIDEO]

Chelsea nigdy nie pokonała dłuższej trasy na mecz w europejskich pucharach. Blisko 6 tysięcy kilometrów dzieli Londyn od Ałmatów. Przeszło 8 godzin trwała podróż. Na miejscu ponad 10 stopni Celsjusza na minusie, zmrożona murawa. No nie są to wymarzone warunki do grania w piłkę, a Chelsea z dzieciakami w składzie i tak się zabawiła z Astaną w Lidze Konferencji, wygrywając pewnie 3:1. 

Reklama

Chelsea w tym sezonie wygląda nadspodziewanie dobrze. Po 15. kolejkach Premier League ma na swoim koncie 31 punktów, plasuje się na drugiej lokacie w tabeli i traci do lidera, Liverpoolu cztery oczka. A do tego The Blues w Lidze Konferencji, grając generalnie drugim garniturem, rozprawiali się z każdym kolejnym rywalem bez większych problemów. W czterech meczach strzelili aż 18 goli, a dziś dołożyli kolejne trzy.

FC Astana – Chelsea FC 1:3. Ciekawostki około meczowe.

Enzo Maresca do Ałmatów wziął 20 zawodników, z czego ponad połowa to wychowankowie. Z uwagi na napięty terminarz i daleką wyprawę, włoski szkoleniowiec nie zabrał do Kazachstanu swoich największych gwiazd. Z piłkarzy, którzy, gdy są zdrowi, to grają regularnie w Premier League, to tylko Pedro Neto poleciał na ten mecz. Ale to wyłącznie z  tego powodu, że w następnej kolejce angielskiej ekstraklasy będzie pauzował za kartki.

Czy pomyliliśmy się pisząc, że Chelsea potrzebowała aż 8 godzin, żeby dostać się do Ałmatów, skoro w Internecie możemy szybko wyszukać, że taka podróż samolotem z Londynu powinna trwać około sześciu godzin? Nie, bowiem Anglicy trasę zaplanowali tak, żeby ominąć przestrzeń powietrzną Rosji, Ukrainy oraz regiony Bliskiego Wschodu objęte konfliktami zbrojnymi.

Kolejna ciekawostka: mecz ten odbył się w Ałmatach, a nie w Astanie, gdyż w mieście, w którym na co dzień stacjonuje klub, stadion jest w remoncie. Jednak gdyby ten obiekt był zdatny do użytku, to odczuwalna temperatura powietrza w trakcie meczu wynosiłaby ponad (!) 20 stopni Celsjusza na minusie. Przed spotkaniem Axel Disasi wyznał, że na to starcie z Astaną w Lidze Konferencji założy aż dwie pary rękawiczek. Możemy tylko domniemywać, że w pierwotnej lokalizacji to potrzebowałby co najmniej trzech par.

Reklama

Młodzież The Blues chciała się pokazać

Taki urok zimy w Kazachstanie. Śnieg widoczny był poza boiskiem. Murawa zmrożona. Bramkarz gospodarzy w czapce zimowej. Na samą myśl o tym, że trzeba w tych warunkach grać w piłkę, się wszystkiego odechciewa. A młodzi piłkarze Chelsea (śr. wieku wyjściowej jedenastki – 21,8) bawili się od pierwszych minut. Wiedzieli, że jak mają zaimponować trenerowi, to właśnie w tym meczu, w takich okolicznościach przyrody.

Marc Guiu, który jest wychowankiem Barcelony, a do Chelsea trafił w letnim okienku transferowym, miał bardzo słabe wejście do zespołu. Wydawało się, że 18-letni napastnik, który jest uważany za wielki talent, będzie dostawał więcej szans, a biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki – przed meczem z Astaną – miał na swoim koncie ledwie 304 minuty i gola jedynie w starciu z Noah (8:0).

Dziś u Hiszpana było widać dużą ochotę do gry. Najpierw po fenomenalnej indywidualnej akcji w 14. minucie, wpakował piłkę do siatki. A kilka minut później Pedro Neto ostro wrzucił w pole karne i futbolówka odbijając się od Guiu wpadła do bramki. Gola na 3:0 zdobył z kolei Renato Veiga po strzale głową.

Reklama

18-letni skrzydłowy Tyrique George to kolejny z zawodników, których na co dzień nie oglądamy w Premier League, a dziś pokazał się z niezłej strony, choć nie wpisał się w protokole meczowym ani golem, ani asystą. Był bardzo aktywny, kręcił obrońcami Astany. Poza nim Maresca w wyjściowym składzie postawił na Samuela Rak-Sakyi’ego (19 lat, pomocnik) i Josha Acheamponga (18 lat, środkowy obrońca). Później z ławki Włoch wpuścił debiutantów: Ato Ampaha (18 lat, skrzydłowy), Shumairę Mheukę (17 lat, napastnik) i Kiano Dyera (18 lat, defensywny pomocnik).

Gdy Chelsea miała już trzybramkowe prowadzenie, to spuściła nieco z tonu. Astana tuż przed zejściem na przerwę zanotowała honorowe trafienie. I to całkiem ładne.

Chorwat Marin Tomasov oddał precyzyjne uderzenie z dystansu.

Reklama

Po zmianie stron goli już nie oglądaliśmy, choć goście mieli sporą przewagę i co rusz tworzyli kolejne sytuacje bramkowe. To spokojne zwycięstwo Chelsea oznacza też, że Legia Warszawa, żeby już dziś wskoczyć na fotel lidera tabeli fazy ligowej Ligi Konferencji, musiałaby wygrać aż 6:0 z Lugano FC.

FC Astana – Chelsea FC 1:3 (1:3)

  • 0:1 – Guiu 14′
  • 0:2 – Guiu 19′
  • 0:3 – R. Veiga 39′
  • 1:3 – Tomasov 45′

WIĘCEJ O LIDZE KONFERENCJI NA WESZŁO:

Reklama

Fot. Newspix

Arek Dobruchowski

Entuzjasta młodzieżowego futbolu. Jest na tym punkcie tak walnięty, że woli oglądać Centralną Ligę Juniorów niż Ekstraklasę. Większą frajdę sprawia mu odkrywanie nowych talentów niż obserwowanie cały czas tych samych twarzy, o których mówi się, że są „solidnymi ligowcami”. Twierdzi, że szkolenie dzieci i młodzieży w Polsce z roku na rok się prężnie rozwija, ale niestety w Ekstraklasie dalej są trenerzy, którzy boją się stawiać na zdolnych młodych chłopaków. Aczkolwiek nie samą juniorską piłką człowiek żyje - masowo pochłania również mecze Premier League, a w jego żyłach płynie niebieska krew sympatyka londyńskiej Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Dwustu graczy z lig angielskich na mundialu. Ekstraklasa za Cyprem i Rosją

AbsurDB
0
Dwustu graczy z lig angielskich na mundialu. Ekstraklasa za Cyprem i Rosją

Liga Konferencji

Reklama