Oficjalnie: Bartosz Kwiecień zawieszony na dwa mecze

Mikołaj Wawrzyniak

Opracowanie:Mikołaj Wawrzyniak

09 września 2024, 12:30 • 2 min czytania

Reklama
Oficjalnie: Bartosz Kwiecień zawieszony na dwa mecze

Trener Miedzi Legnica, Ireneusz Mamrot, w najbliższych dwóch meczach nie będzie mógł skorzystać z usług Bartosza Kwietnia. Obrońca został zawieszony za niesportowe zachowanie po meczu I Ligi z Arką Gdynia.

Reklama

Spotkanie odbyło się 30 sierpnia w ramach ósmej kolejki I Ligi. Gdynianie wyszli zwycięsko z tego starcia, pokonując Miedź na ich terenie 2:1. Już w czasie meczu, piłkarz ujrzał żółtą kartkę za przewinienie od sędziego Marcina Kochanka. Mało eleganckie wydarzenia działy się również po skończonej rywalizacji, w tunelu stadionu. Tym razem były to już kwestie pozaboiskowe.

– Bartosz Kwiecień zawieszony na dwa najbliższe mecze. Jest to pokłosie wydarzeń, które miały miejsce po meczu ligowym z Arką Gdynia. Gdy zawodnicy zeszli po meczu do tunelu, Kwiecień otrzymał czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie – podaje oficjalnie klub na portalu X.

Reklama

30-latek w obecnych rozgrywkach Fortuna I Ligi rozegrał sześć spotkań. Otrzymał w nich pięć żółtych kartek i dwie czerwone. W przeszłości reprezentował barwy takich klubów jak: Korona Kielce, Górnik Łęczna, Chrobry Głogów, Jagiellonia Białystok, Arka Gdynia i Resovia Rzeszów.

Miedź Legnica udanie wystartowała w wyścigu o Ekstraklasę. Klub z Dolnego Śląska zajmuje obecnie piąte miejsce w ligowej tabeli, gromadząc 13 punktów w siedmiu spotkaniach. W najbliższej kolejce podopieczni Ireneusza Mamrota udadzą się do Łęcznej, by w niedzielę, 15 września zmierzyć się o godzinie 17:00 z miejscowym Górnikiem. W tym, a także następnym starciu Miedzi z Ruchem, zabraknie Bartosza Kwietnia.

 

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Mikołaj Wawrzyniak

Złośliwi powiedzą, że to brak talentu uniemożliwił mu występy na piłkarskich salonach. Rzekomo zbyt często sprawdzała się słynna opinia kibica Podbeskidzia, by „grać na Wawrzyniaka, bo jest cienki”. On pozostaje jednak przy tezie, że Wawrzyniak w polskiej piłce może być tylko jeden i nie śmiał odbierać tego zaszczytnego miana Panu Jakubowi. Kibicowsko najbliżej mu do Lecha Poznań, ale jest koneserem całej naszej kochanej Ekstraklasy do tego stopnia, że potrafi odróżnić Bergiera od Bejgera. Od czasów trenera Rijkaarda lubi napawać się grą Barcelony, choć z nią bywało różnie. W wolnych chwilach często sięga po kryminały, zwłaszcza niestraszny mu Mróz.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama