Siemieniec: – Ważne jest dla mnie to, że odrobiliśmy straty i wróciliśmy do meczu

Arek Dobruchowski

05 maja 2023, 21:52 • 2 min czytania

Reklama
Siemieniec: – Ważne jest dla mnie to, że odrobiliśmy straty i wróciliśmy do meczu

W piątek Jagiellonia Białystok zremisowała 1:1 ze Śląskiem Wrocław w ramach 31. kolejki Ekstraklasy. Na konferencji prasowej Adrian Siemieniec zaznaczał, że całą drużyna czuje niedosyt po tym spotkaniu, ale znalazł kilka elementów, które tego dnia dobrze funkcjonowały.

Reklama

Po tym remisie Jagiellonia ma już na swoim koncie 40 punktów, a jej przewaga nad strefą spadkową dalej wynosi osiem oczek. Aczkolwiek do końca sezonu zostały już zaledwie trzy spotkania. Zatem Jaga raczej na pewno utrzyma się w Ekstraklasie. Najistotniejsze dla niej było to, żeby dzisiaj nie przegrać ze Śląskiem. I tej sztuki dokonała.

– Nie jesteśmy zadowoleni z remisu. Wiadomo, że każdy mecz ma swój scenariusz i swój przebieg. W pierwszej połowie pomyślałem, że te dwie sytuacje, które mieli Gual i Imaz, to taka analogia do meczu sprzed tygodnia z Wartą Poznań, gdy oddaliśmy dwa celne strzały i padły trzy bramki. Tutaj to nie wpadło, taka jest piłka nożna. Statystyki też to potwierdzają, że ta suma szczęścia równa się zero, gdzie ci piłka da, tam ci kiedyś zabierze. I mimo to, że mieliśmy kontrolę nad meczem i dobrze graliśmy, to w pierwszej połowie zabrakło nam bramki, a ją straciliśmy. Ona spowodowała, że zgubiliśmy rytm i pewność siebie – mówił Adrian Siemieniec.

– Ważne jest dla mnie to, że odrobiliśmy straty i wróciliśmy do meczu poprzez wynik. Nie zawsze da to zwycięstwo, ale fajnie, że nie przegrywamy. Wszyscy wiemy, jak wygląda tabela i jak ważne było dzisiaj przede wszystkim, żeby nie przegrać. I uważam, że to po stronie plusów trzeba sobie zapisać. Gramy dalej, teraz mamy mecz bardzo prestiżowy dla klubu, miasta, kibiców i dla nas też, bo zagrać na Legii to jest zawsze duża sprawa, ale nie jedziemy tam być tłem dla przeciwnika, tylko wygrać – dodał.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Reklama

Fot. Newspix

Arek Dobruchowski

Entuzjasta młodzieżowego futbolu. Jest na tym punkcie tak walnięty, że woli oglądać Centralną Ligę Juniorów niż Ekstraklasę. Większą frajdę sprawia mu odkrywanie nowych talentów niż obserwowanie cały czas tych samych twarzy, o których mówi się, że są „solidnymi ligowcami”. Twierdzi, że szkolenie dzieci i młodzieży w Polsce z roku na rok się prężnie rozwija, ale niestety w Ekstraklasie dalej są trenerzy, którzy boją się stawiać na zdolnych młodych chłopaków. Aczkolwiek nie samą juniorską piłką człowiek żyje - masowo pochłania również mecze Premier League, a w jego żyłach płynie niebieska krew sympatyka londyńskiej Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych

Jan Broda
27
Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych
Piłka nożna

Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank

Jan Broda
29
Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank