Włosy przefarbowane na niebiesko i pomarańczowo – czyli w barwach New York Knicks – to jasny sygnał, że Jeremy Sochan zaczyna właśnie nowy rozdział swojej kariery. Reprezentant Polski w środę po raz pierwszy porozmawiał z dziennikarzami jako zawodnik nowojorskiej drużyny i wytłumaczył, dlaczego wybrał właśnie Knicks.
Jeremy Sochan już w New York Knicks
Jeremy Sochan ma już za sobą pierwszy trening w koszulce New York Knicks. Polski skrzydłowy wybrał numer „20”, gdyż „10”, z jaką grał w San Antonio, jest w Nowym Jorku zastrzeżona dla Walta Fraziera. Po treningu Sochan po raz pierwszy od czasu przenosin na Wschodnie Wybrzeże porozmawiał też z dziennikarzami i opowiedział o kulisach wyboru nowego klubu.
– Nowy Jork zawsze był na szczycie listy. Miałem naprawdę odświeżające rozmowy z klubem, zarządem i trenerem. Od początku byłem podekscytowany tą szansą. We wszystkim, co robię, stawiam zespół na pierwszym miejscu. Zawsze wspieram kolegów, wnoszę energię i pozytywne wibracje. Najważniejsza jest regularność. Na parkiecie, czy poza boiskiem – za każdym razem zamierzam być sobą – powiedział 22-latek.
– Jednym z powodów, dla których wybrałem Nowy Jork, jest głębia składu. To bardzo utalentowany zespół i myślę, że to dla mnie fajna okazja, żeby dalej się rozwijać. Cały czas uważam się za młodego, więc bycie w druzynie obok uznanych już zawodników, którzy wiele w tej lidze osiągnęli, jest dla mnie wielką szansą – dodał Sochan.
from the newest knick pic.twitter.com/3ObxzeBgwq
— NEW YORK KNICKS (@nyknicks) February 18, 2026
22-letni skrzydłowy stwierdził również, że jest podekscytowany świeżym startem po nieudanej końcówce pobytu w San Antonio, gdzie w trwających rozgrywkach – jego zdaniem – nigdy nie dostał tak naprawdę szansy na grę od trenera Mitcha Johnsona, z którym nie potrafił znaleźć wspólnego języka, co zresztą sam przyznał.
– Znam swoją wartość i wiem, co mogę wnieść do drużyny, dlatego jestem przeszczęśliwy, że ten klub [Knicks] to widzi – powiedział.
Trener Knicks ma plan na Sochana
O swoim nowym zawodniku wypowiedział się również trener Mike Brown, który podkreślił warunki fizyczne oraz wszechstronność w defensywie jako dwa największe atuty Sochana. I już zapowiedział, że ma na Polaka plan.
– Nie jestem w 100 proc. pewny, ale widzę dla niego rolę w zespole. Planuję go sprawdzić i mam nadzieję, że dojdziemy do takiego momentu, gdy będzie grał dla nas na każdej pozycji – oznajmił szkoleniowiec Knicks. – Jeremy jest nowy i jeszcze dla nas nie grał. Muszę całkiem szybko zobaczyć, co może nam dać, zanim zaczniemy granie w fazie play-off – dodał Brown.
Nowojorska ekipa w tej chwili z bilansem 35 zwycięstw i 20 porażek zajmuje trzecie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. Do końca fazy zasadniczej zostało jej do rozegrania jeszcze 27 meczów. Pierwsza szansa dla Sochana na debiut już w nocy z czwartku na piątek, kiedy to do legendarnej hali Madison Square Garedn przyjdą Detroit Pistons, czyli najlepsza w tym momencie drużyna w całej lidze pod względem procentu zwycięstw.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O NOWEJ DRUŻYNIE POLAKA:
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Sochan uwolnił się od Spurs. Czy nowy klub to dobry wybór?
- Jeremy Sochan w New York Knicks. Czy to dla niego dobre miejsce?
- Mioduski: Marzę o sprowadzeniu NBA do Warszawy
fot. Instagram/New York Knicks