Jeremy Sochan powoli żegna się z San Antonio Spurs. Reprezentant Polski w tym sezonie wypadł z rotacji teksańskiego klubu, a teraz według medialnych doniesień jego przedstawiciele dostali od Spurs zielone światło, aby kontaktować się z innymi zespołami w sprawie transferu. Już niedługo Sochan może mieć w NBA nowy dom.
Kolejny mecz w całości na ławce przesiedział Jeremy Sochan. W niedzielę trener Mitch Johnson nie skorzystał z jego usług w przegranym przez San Antonio Spurs starciu z New Orleans Pelicans. W ostatnich pięciu spotkaniach reprezentant Polski pojawił się na parkiecie tylko raz. Na trzy i pół minuty pod koniec jednego z meczów, który dawno był już rozstrzygnięty.
Oczywiste jest, że 22-latek nie ma miejsca w zespole. Trwające rozgrywki są zdecydowanie jego najgorszymi w karierze jak dotychczas. Tym bardziej że w trzech poprzednich sezonach rozegrał łącznie 184 mecze dla Spurs, z czego 149 razy zaczynał w pierwszej piątce. Średnio grał ponad 27 minut na mecz. Teraz jego średnia minut spadła do zaledwie 13 w każdym spotkaniu.
Już jakiś czas temu pisaliśmy więc, że jego transfer jest na horyzoncie. Teraz informacje te potwierdził Marc Stein. Dziennikarz powołując się na swoje źródła stwierdził, że przedstawiciele Sochana otrzymali zgodę od władz Spurs na kontakt z innymi zespołami w celu znalezienia wymiany.
From Marc Stein: „League sources say that Jeremy Sochan and his representation have received permission from the Spurs to explore the landscape for a potential new home via trade.”https://t.co/VV0Fg9z5OO pic.twitter.com/MsPOwfqd9q
— Josh Paredes (@Josh810) January 28, 2026
Stein ma z reguły całkiem dobre pojęcie na temat tego, co dzieje się wokół ligi. Zresztą jego doniesienia nie są wcale zaskakujące. Sochan w tym sezonie walczy o nowy kontrakt. Na koniec rozgrywek może stać się zastrzeżonym wolnym graczem. W jego interesie jest więc, aby pokazać swoją wartość. Jeśli nie może tego robić dla Spurs, to zmiana otoczenia jest konieczna.
On sam zabrał zresztą głos po ostatnim meczu. W krótki, ale wymowny sposób skomentował swoją obecną sytuację. – Cierpliwość – napisał w mediach społecznościowych. To z jednej strony może być rada dla niego samego, by mimo trudnej sytuacji cierpliwie czekać na rozwój wydarzeń. Z drugiej strony może to być też sygnał, że pewne zmiany rzeczywiście się zbliżają.
Patience 💆🏽
— Jeremy Sochan (@JeremySochan) January 27, 2026
Nie wiadomo jednak, gdzie Sochan mógłby trafić i ile tak naprawdę jest wart w oczach innych klubów. W ostatnim czasie łączy się go przede wszystkim z New York Knicks, ale zainteresowanych może być więcej. Z pewnością znajdą się kluby, które zechcą dać mu szansę w drugiej części rozgrywek (NBA jest w tej chwili na półmetku fazy zasadniczej), choć fakt, że po sezonie kończy mu się umowa, może spowodować, że nikt za bardzo nie będzie chciał oddać za niego czegokolwiek wartościowego.
Spurs tymczasem z pewnością chcieliby się wzmocnić i zamienić 22-letniego wychowanka – Sochan trafił do San Antonio z dziewiątym numerem draftu w 2022 roku – na gracza, który pomoże im w walce o powrót do fazy play-off. Okienko transferowe w NBA zamyka się w czwartek 5 lutego o godz. 21:00 czasu polskiego. Warto przy tym pamiętać, że kluby często dopinają wymiany do ostatnich chwil.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Gwiazda NBA nie chce milczeć. Mówi o „mordowaniu cywili” w USA
- NBA na podbój Europy! Czym będzie i czym nie będzie liga NBA Europe?
- Legenda NBA: „Sportowcy dziś mają trudniej”
fot. screenshot YouTube