Edward Iordanescu broni swoich decyzji po porażce. „Kontrolowaliśmy mecz”

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

03 października 2025, 00:11 • 3 min czytania 39

Reklama
Edward Iordanescu broni swoich decyzji po porażce. „Kontrolowaliśmy mecz”

Legia Warszawa w rezerwowym składzie przegrała u siebie 0:1 z Samsunsporem w pierwszym meczu fazy zasadniczej Ligi Konferencji Europy. Edward Iordanescu na konferencji prasowej przekonywał jednak, że jest zadowolony z postawy swoich zawodników.

Reklama

– Uważam, że dzisiaj zasługujemy na więcej z uwagi na to, jak zagraliśmy. Mimo że zmieniliśmy dziesięciu zawodników w wyjściowym składzie, drużyna kontrolowała mecz. Jedno nieporozumienie w pierwszej połowie sprawiło, że straciliśmy bramkę – podkreślił Iordanescu.

Trener Legii Warszawa: „Kontrolowaliśmy mecz. Straciliśmy gola po jednym nieporozumieniu”

– Nasi rywale wykorzystali tradycyjną wyjściową jedenastkę z meczów ligowych. Zagraliśmy z bardzo dobrą drużyną – dodał Rumun, wyliczając sukcesy Samsunsporu. – Mieliśmy 64% posiadania piłki, pełną kontrolę. Kreowaliśmy szansę, trafiliśmy w słupek, był nieuznany gol. Muszę być z wami szczery – jestem zadowolony z tego, że zawodnicy przystąpili do meczu z właściwą mentalnością. Wiedziałem, że tyle zmian w podstawowym składzie to ryzyko, ale styl drużyny się nie zmienił. Mieliśmy kontrolę, pokazaliśmy charakter, walczyliśmy o wygraną. Ale musiałem mieć pewne priorytety i takie decyzje podjąłem. Biorę na siebie pełną odpowiedzialność. Musimy myśleć nie tylko o teraźniejszości, ale i o przyszłości. Dziś brakowało nam szczęścia i precyzji pod bramką rywala.

Oczywiście tematem numer jeden była liczba zmian w składzie Legii względem ostatnich występów w lidze.

– Miałem wiele powodów, którymi mogę poprzeć moją decyzję, ale trzymajmy się najważniejszych. Od meczu z Rakowem do nadchodzącego spotkania z Górnikiem mamy łącznie pięć meczów do rozegrania. Mamy wielu młodych piłkarzy, których nie było z nami w okresie przygotowawczym. Mówiono mi, że rozegranie dzisiejszego spotkania dla wielu z nich wiąże się z ryzykiem. Widzieliście, co stało się ostatnio z Kamilem Piątkowskim. […] Nikt mnie nie przekona, że moglibyśmy mieć tę samą energię i tyle dobrych momentów, jak mieliśmy dzisiaj, gdybyśmy trzymali się podstawowego składu. A ryzykowalibyśmy zdrowiem niektórych piłkarzy. […] Jesteśmy w komunikacji ze sztabem medycznym, mamy dostęp do danych. Gramy intensywny futbol, to wiąże się z konsekwencjami – przypomniał trener Wojskowych.

Reklama

– Mogę powiedzieć, że jestem dzisiaj zadowolony z tego, że – mimo tylu zmian – zachowaliśmy nasz styl. Wierzę, że zasługiwaliśmy przynajmniej na remis. Dla nas ważne jest, żeby wygrać w niedzielę. Ale dzisiejszego meczu nie nazwałbym „poświęceniem”, bo szanuję wszystkich moich piłkarzy – zaznaczył Iordanescu. – Naszym priorytetem był awans do Europy. Dokonaliśmy tego, ale potraciliśmy punkty w lidze. Teraz priorytetu muszą ulec lekkiej korekcie.

Interesują Cię zakłady bukmacherskie? Przewidywanie wyników sportowych może być czysto hobbystyczne, ale są osoby, które przy tej okazji korzystają z ofert takich jak zakłady bez ryzyka czy śledzą typy bukmacherskie na dziś, by porównać swoje prognozy z innymi.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. NewsPix.pl

Reklama
39 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Konferencji

Reklama
Ekstraklasa

Vuković ma rację. Nie powinno się przekładać meczów za pięć dwunasta

Jakub Białek
34
Vuković ma rację. Nie powinno się przekładać meczów za pięć dwunasta