Kowal: Puchacz, wpadaj na Bródno. Tylko zostaw głośniczek w domu, bo ci spadnie

Wojtek Kowalczyk

07 czerwca 2025, 15:54 • 2 min czytania 135

Tymoteusz Puchacz zapowiedział, że strzeliłby mi liścia i ja mu wierzę. Natomiast gdyby powiedział, że kopnie prosto piłkę, to bym mu nie uwierzył.

Kowal: Puchacz, wpadaj na Bródno. Tylko zostaw głośniczek w domu, bo ci spadnie
Reklama

Rozumiem, że Puchacz już szuka zajęcia po karierze, bo futbol ewidentnie mu nie idzie. Co prawda zaliczył w tym sezonie potrójną koronę, ale chyba nie takiej by sobie życzył, bo:

  • spadł z Championship
  • spadł z Bundesligi
  • spadł z Ligi Narodów

Chciałby więc, by liść spadł na moją twarz, ale póki co jedynie on spada z ligi, gdziekolwiek się pojawi. Może gdyby był takim kozakiem na boisku, na jakiego pozuje poza nim, nie musiałby się tułać po gówno-klubach i przegrywać meczu za meczem. Oczywiście i to w sytuacji, kiedy gra, ponieważ jeśli któryś z trenerów mu się lepiej przyjrzy, to Puchacz już tylko w pozycji siedzącej ogląda, jak koledzy przegrywają.

Reklama

Można więc powiedzieć, że Puchacz jest za słaby nawet na przegrywanie.

Nie dziwie mnie więc, że chciałby coś w swoim życiu poprawić i dla odmiany coś wygrać, czyli na przykład starcie z 53-latkiem, ale mogłoby mu to wyjść jak Marcinowi Najmanowi – czyli sporo zapowiedzi o wpierdolu, by na końcu wyszedł wpierdol w drugą stronę. Tak, jestem od Puchacza sporo starszy, ale na groźnego to on, kuźwa, nie wygląda. Więc ten liść mógłby być jego ostatnim.

I wtedy co, kogo wyzwiesz na pojedynek? Lecha Wałęsę?

Natomiast jak chcesz, to wpadaj na Bródno. Tylko zostaw ten głupi głośniczek w domu, bo ci jeszcze spadnie i się popsuje.

Taka jest ta reprezentacja. Jak nie Puchacz opowiadający o liściu dla dwukrotnie starszego gościa, to Pawka Dawidowicz sugerujący, że on by na miejscu Lewandowskiego symulował kontuzję.

Jeden Puchacz chce się bić, ale większość z was brzmi jak potłuczona.

WOJCIECH KOWALCZYK

CZYTAJ WIĘCEJ:

135 komentarzy

Selekcjoner.

Rozwiń

Najnowsze

Ekstraklasa

Haditaghi wydał na spłatę długów więcej, niż Dobrzycki na transfery

Jakub Radomski
18
Haditaghi wydał na spłatę długów więcej, niż Dobrzycki na transfery
Reklama

Piłka nożna

Ekstraklasa

Haditaghi wydał na spłatę długów więcej, niż Dobrzycki na transfery

Jakub Radomski
18
Haditaghi wydał na spłatę długów więcej, niż Dobrzycki na transfery
Reklama
Reklama