Zagłębie Sosnowiec miało zająć czołową pozycję w II lidze i wrócić na wyższy szczebel, ale zespół gra w tym sezonie poniżej oczekiwań. Jest ósmy w tabeli, ma punkt straty do szóstego miejsca, ostatniego gwarantującego baraże. Pracę stracił właśnie trener Marek Saganowski, który po jeszcze wcześniejszej kolejce w mocnych słowach wypowiedział się o pracy sędziego Rafała Rokosza.
Zagłębie przegrało u siebie 1:3 ze Świtem Szczecin i to najwidoczniej przelało czarę goryczy. Pracę Saganowskiego ciężko ocenić pozytywnie: prowadził zespół w 39 spotkaniach: 11 wygrał, 10 zremisował i 18 przegrał. Średnia? Słabiutkie 1,10 punktu na mecz.
Marek Saganowski personalnie skrytykował sędziego po przegranej Zagłębia
„Trenerze, dziękujemy za wykonaną pracę i życzymy powodzenia w dalszej karierze! O dalszych decyzjach Klubu będziemy informować na bieżąco” – czytamy w oświadczeniu Zagłębia.
Już po poprzednim spotkaniu, przegranym na wyjeździe 0:1 z GKS-em Jastrzębie, było widać, że Saganowski nie do końca trzyma ciśnienie. Były napastnik m. in. Legii Warszawa w mocnych słowach skomentował pracę sędziego Rafała Rokosza, która wybitnie mu się nie podobała.
– Panie Rafale, pan sobie odpuści sędziowanie. Nie dziwię się, że ten pan, bo to nie jest sędzia, prowadzi tylko trzy mecze w tym roku. Zawsze wypada mu na Zagłębie. To chore, żeby tak krzywdzić zawodników i nasz klub. Pan Rokosz pojedzie sobie do domu, wypije browarka i co? My rozegraliśmy dobry mecz, ale nie da się wygrać przeciwko sędziom, którzy czasami są dramatyczni. Ten pan po prostu nie nadaje się na tę ligę – powiedział wtedy Saganowski.
Fot. Newspix.pl
WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:
- W Polsce robił za ręcznik, a w Niemczech błyszczy
- Kowal: Niektórym piłkarzom już się nie chce grać [VLOG]
- Miasto Gdańsk gwarantuje Lechii 10 milionów