Kowal: Real przed Pucharem Króla zachowuje się jak rozpieszczone dziecko

Wojtek Kowalczyk

25 kwietnia 2025, 19:34 • 2 min czytania 16

Reklama
Kowal: Real przed Pucharem Króla zachowuje się jak rozpieszczone dziecko

Widać jak przerażony jest Real Madryt, że może skończyć sezon bez trofeum. Ligi Mistrzów nie będzie, bo Arsenal nie miał litości, w Superpucharze w łeb, La Liga też pewnie nie będzie, Barcelona ma przewagę, więc zostaje Puchar Króla. Normalnie – trofeum nie tak ważne, ale skoro nie można wygrać nic innego… Real dzisiaj jest w takiej sytuacji, że napaliłby się nawet na puchar burmistrza, byleby coś wstawić do gabloty.

Reklama

Szkoda tylko, że swojej potrzeby trofeum nie chce załatwić na boisku, tylko poza nim, jeżdżąc w Real Madryt TV po arbitrze finału Pucharu Króla, de Burgosie Bengoetxei, który… rozpłakał się na konferencji prasowej. Głośna sprawa w Hiszpanii, sprawdźcie sobie:

Dla Realu najlepiej by było, żeby Ancelotti dostał gwizdek i to on mógł prowadzić finał, albo żeby Barcelona nie mogła dotykać w piłki. Wtedy: w porządku, można grać, będzie uczciwie.

Reklama

Komedia.

Real – Barcelona w finale Pucharu Króla. Sędzia płacze

W telewizji Realu wyliczali, że jak mecze prowadzi Bengoetxei, to Barcelona częściej wygrywa niż Real, że sędzia nie prowadził jeszcze meczu w Lidze Mistrzów. Generalnie – uznali go za wafla niegodnego finału Pucharu Króla. W tym sezonie Atletico potrafiło ograć Barcelonę, gdy mecz prowadził Bengoetxei. A że nie ma go w Lidze Mistrzów? Realu też już nie ma.

W sezonie 2017/18 ten arbiter prowadził Superpuchar między Realem a Barceloną, który Real wygrał, więc wtedy był w porządku. Teraz jest – krótko mówiąc – sraka w obozie Realu, zatem trzeba wywierać presję, żeby sędzia się dwa razy zastanowił przed niekorzystną decyzją.

Albo żeby federacja się ugięła i wskazała arbitra wybranego przez Real. Tak na szczęście nie będzie.

Reklama

Królewscy nie zachowują się jak Królewscy, tylko jak pazie, jak dzieci, przerażone, że nie mają pracy domowej na biologię. Zresztą – nic nowego. Gdy Vinicius nie dostał Złotej Piłki, to też się obrazili i nie pojechali docenić zwycięzców.

Zawsze mieli z tym problem. A że w tym sezonie to oni głównie przegrywają – tym bardziej to widać.

WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:

16 komentarzy

Najnowsze

Reklama

Felietony i blogi

Reklama