FC Barcelona opublikowała komunikat ws. stanu zdrowia Gaviego, który ucierpiał w niedzielnym meczu z Deportivo Alavés.
Już w pierwszym kwadransie gry 20-latek zderzył się z Tomásem Conechnym, walcząc o górną piłkę. Sytuacja wyglądała bardzo niebezpiecznie i zarówno Gavi, jak i Conechny w 14. minucie opuścili murawę. Pomocnik Blaugrany chciał kontynuować grę, lecz sztab medyczny mu na to nie pozwolił.
Wygląda jednak na to, że Hiszpan będzie do dyspozycji trenera Hansiego Flicka na czwartkowy mecz Pucharu Króla z Valencią.
– Podczas dzisiejszego meczu z Alavés, zawodnik pierwszej drużyny Gavi doznał urazu głowy, ale pozostał przytomny. Jego badania lekarskie nie wykazały żadnych nieprawidłowości, a on sam dostał zgodę na powrót do zdrowia w domu. Jego stan zdrowia będzie nadal monitorowany – czytamy w komunikacie.
LATEST NEWS | During this afternoon’s match against Alavés, first-team player Gavi sustained a head injury but remained conscious. His medical tests came back normal, and he has been cleared to recover at home. He will continue to be monitored. pic.twitter.com/tQN4G8riEh
— FC Barcelona (@FCBarcelona) February 2, 2025
FC Barcelona wygrała z Deportivo Alavés 1:0. Jedyną bramkę w tym starciu zdobył Robert Lewandowski. Był to 18. gol Polaka w bieżącym sezonie LaLiga.
AKTUALIZACJA
Hiszpański Movistar po meczu pokazał fragment rozmowy Gaviego z medykiem. Trudno ocenić czy odpowiedź zawodnika wynikała z urazu głowy czy z adrenaliny i skupienia na meczu. Medyk jednak ocenił, że piłkarz nie może kontynuować gry.
Lekarz: Jaki dziś mamy dzień?
Gavi: Nie mam ku*wa pojęcia
Rozmowa lekarza z Gavim, kiedy on chciał wrócić na boisko. [@MovistarFutbol]
– Lekarz: Jaki dziś mamy dzień?
– Gavi: Nie mam ku*wa pojęcia. pic.twitter.com/fcuxDx5FV2
— BarcaInfo (@_BarcaInfo) February 2, 2025
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Najbardziej polskie kluby w Europie. Feyenoord i Panathinaikos coraz wyżej
- Jagiellonia w królewskich barwach. Mistrz Polski i sekrety wyjątkowych strojów
- Grał przeciwko Messiemu, teraz jest w Jagiellonii. „Chcę walczyć o wszystkie cztery trofea”
Fot. Newspix