Hiszpanie zachwyceni konkurentem Szczęsnego. „Jest w spektakularnej formie”

Mikołaj Wawrzyniak

Opracowanie:Mikołaj Wawrzyniak

12 grudnia 2024, 17:22 • 2 min czytania

Reklama
Hiszpanie zachwyceni konkurentem Szczęsnego. „Jest w spektakularnej formie”

Mijają kolejne tygodnie, a Wojciech Szczęsny nadal czeka na swój debiut w drużynie Barcelony. Nie zanosi się jednak, by nastąpił on szybko. W dobrej dyspozycji znajduje się konkurent Polaka, Inaki Pena. Również wczoraj 25-latek zebrał pozytywne recenzje w hiszpańskich mediach za swój występ przeciwko Borussii Dortmund.

Reklama

Pena wskoczył do składu Barcy pod koniec września, kiedy w potyczce z Villarrealem koszmarnej kontuzji doznał Marc-Andre ter Stegen. Blaugrana sięgnęła wówczas po posiłki i zakontraktowała Wojciecha Szczęsnego. Niestety, od początku października Polak nie wystąpił w ani jednym starciu Dumy Katalonii. Inaki Pena zajął miejsce Niemca i nie zamierza go oddawać. Hiszpan zbiera solidne recenzje za swoją grę.

– Plan Flicka wymagał od Inakiego Peny nie tylko świetnego refleksu na linii, ale także zostania pierwszym obrońcą, kolejnym zawodnikiem z pola. Prawdopodobnie był to czynnik, który najtrudniej było mu wypracować, ale teraz opanował wszystkie aspekty gry – podkreślił kataloński „Sport”.

Wobec świetnej dyspozycji Hiszpana, nieustannie oddala się moment debiutu Szczęsnego. Zdaniem mediów, ma on nastąpić na początku stycznia, kiedy Blaugrana zmierzy się w Pucharze Króla z czwartoligowym pogromcą Espanyolu, Barbastro.

– Byłoby to dobre dla dynamiki grupy. Jak to miało miejsce w przypadku Inakiego w poprzednich sezonach, wszyscy trenują, aby grać. W każdym razie Hansi ma ostatnie słowo, a prawda jest taka, że Inaki Pena jest w spektakularnej formie – uważają hiszpańscy dziennikarze.

Reklama

W najbliższą niedzielę Duma Katalonii wróci do rywalizacji w lidze. Przeciwnikiem Barcy będzie Leganes.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Mikołaj Wawrzyniak

Złośliwi powiedzą, że to brak talentu uniemożliwił mu występy na piłkarskich salonach. Rzekomo zbyt często sprawdzała się słynna opinia kibica Podbeskidzia, by „grać na Wawrzyniaka, bo jest cienki”. On pozostaje jednak przy tezie, że Wawrzyniak w polskiej piłce może być tylko jeden i nie śmiał odbierać tego zaszczytnego miana Panu Jakubowi. Kibicowsko najbliżej mu do Lecha Poznań, ale jest koneserem całej naszej kochanej Ekstraklasy do tego stopnia, że potrafi odróżnić Bergiera od Bejgera. Od czasów trenera Rijkaarda lubi napawać się grą Barcelony, choć z nią bywało różnie. W wolnych chwilach często sięga po kryminały, zwłaszcza niestraszny mu Mróz.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Ochoa skończył tu, gdzie zaczął. „Warto było przeżyć tę ostatnią chwilę”

Patryk Idasiak
1
Ochoa skończył tu, gdzie zaczął. „Warto było przeżyć tę ostatnią chwilę”

La Liga

Reklama
La Liga

Alvarez chce transferu. Atletico złoży skargę na Barcelonę

Braian Wilma
3
Alvarez chce transferu. Atletico złoży skargę na Barcelonę
Ekstraklasa

Lech czeka na kluczową decyzję. Przyszłość jednego z liderów wciąż niepewna

Kacper Korpak
20
Lech czeka na kluczową decyzję. Przyszłość jednego z liderów wciąż niepewna