Śląsk przegrał wczoraj 0:2 z FC St. Gallen w III rundzie el. Ligi Konferencji, aczkolwiek trener Jacek Magiera na pomeczowej konferencji prasowej był całkiem zadowolony z gry wrocławskiego zespołu.
– Uważam, że zespół pokazał się z dobrej strony. St. Gallen w tym spotkaniu w niczym nas nie zaskoczyło, te dwie bramki stracone to były niefortunne prezenty dla rywali. W rewanżu gramy o awans – stwierdził.
Szkoleniowiec gości określił dwie stracone bramki „niefortunnymi prezentami” dla rywali, natomiast drugie trafienie dla FC St. Gallen to nie był żaden niefortunny prezent, tylko ogromny błąd Alexa Petkova.
– St. Gallen lubi grać wysokim pressingiem, dzisiaj to pokazali, ale my potrafiliśmy wiele razy z tego wyjść. Bardzo żałujemy niewykorzystanych sytuacji. Zabrakło spokoju, jakości wykończenia. Mieliśmy sporo dobrych momentów gry – uważa Jacek Magiera.
– Zasłużyliśmy co najmniej na jednego gola. Niestety taka jest piłka, raz się wygrywa, raz się przegrywa. Teraz potrzebujemy szybkiego resetu i skupiamy się na najbliższym meczu w Łodzi – dodał.
Rewanż z St. Gallen odbędzie się za tydzień w czwartek. Wcześniej, a konkretnie w niedzielę, Śląsk Wrocław zmierzy się w czwartej kolejce Ekstraklasy z Widzewem Łódź.
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- ZNAMY WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW 1/32 FINAŁU PUCHARU POLSKI
- ALEKSANDRA MIROSŁAW – HISTORIA ZŁOTEJ MEDALISTKI OLIMPIJSKIEJ
- BODØ/GLIMT I SUKCES Z NICZEGO. DLACZEGO UDAŁO SIĘ NAWET NA KOŃCU ŚWIATA?
Fot. Newspix