Reklama

Moise Kean przechodzi z Juventusu do Fiorentiny

Radosław Laudański

Opracowanie:Radosław Laudański

27 czerwca 2024, 17:47 • 2 min czytania 1 komentarz

Ceniony newsman Fabrizio Romano poinformował, że Moise Kean zostanie piłkarzem Fiorentiny. Juventus ma zarobić 13 milionów euro, a po otrzymaniu bonusów „Bianconeri” mogą zainkasować nawet 18 mln. Niegdyś napastnik uchodził za jeden z największych talentów na Półwyspie Apenińskim, dziś w wieku 24 lat musi odbudować swoją karierę. 

Moise Kean przechodzi z Juventusu do Fiorentiny

Moise Kean przez lata w Juventusie był traktowany niczym złote dziecko. To piłkarz, który zdobywał mnóstwo bramek w piłce młodzieżowej i wiele osób wróżyło mu wielką karierę. Rzeczywistość okazała się jednak taka, że poza kilkoma przebłyskami, nie pokazał wiele w Turynie. Jego powrót do włoskiego klubu w 2021 roku okazał się klęską. „Stara Dama” sprzedając go do Fiorentiny, odzyska tylko część zainwestowanych pieniędzy.

Katastrofalny powrót

Moise Kean posiadał ważny kontrakt z Juventusem do 2025 roku. Trzy lata temu klub z Turynu wiązał spore nadzieje z powrotem tego gracza. Co prawda nie poradził on sobie w Anglii, ale jego pobyt w Paris Saint-Germain mógł rozbudzić apetyty. W barwach francuskiego klubu zdobył 17 bramek w 40 meczach i wydawało się, że w końcu ta kariera nabierze rozpędu. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Po powrocie do „Bianconerich” zdobył tylko 13 bramek. W zeszłym sezonie otrzymał od Massimiliano Allegriego zaledwie 661 minut i nie brał udziału w żadnej akcji bramkowej.

Reklama

Dziś „Stara Dama” całkowicie straciła wiarę w tego gracza i bez żalu sprzedaje go do Fiorentiny. Kean to jeden z 11 piłkarzy, których Juventus chce sprzedać najbliższego lata. Na liście znajdują się również Milik i Szczęsny, o czym pisaliśmy tutaj.

Z finansowej perspektywy Juventusu dwojako może oceniać pobyt Keana w klubie. Z jednej strony w 2019 roku udało się go sprzedać za 27,5 miliona euro do Evertonu, co należy uznać za sukces. Jeśli dołożymy do tego obecną sprzedaż, otrzymamy ponad 40 milionów euro. Z drugiej strony jego powrót kosztował aż 37 milionów euro, co oznacza, że „Bianconeri” całościowo wyjdą niemalże na zero. Jego powrót okazał się totalną katastrofą i nikt nie sądził, że po świetnym okresie w PSG, Kean tak źle poradzi sobie w Turynie. Teraz trafia do Fiorentiny pod skrzydła młodego trenera Raffaele Palladino, który stawia na ofensywną piłkę, być może zdoła on wykrzesać więcej z tego napastnika.
WIĘCEJ NA WESZŁO: 

Urodzony w tym samym roku co Theo Hernandez i Lautaro Martinez. Miłośnik wszystkiego co włoskie i nacechowane emocjonalną otoczką. Takowej nie brakuje również w rodzinnym Poznaniu, gdzie od ponad dwudziestu lat obserwuje huśtawkę nastrojów lokalnego społeczeństwa. Zwolennik analitycznego spojrzenia na futbol, wyznający zasadę, że liczby nie kłamią. Podobno uważam, że najistotniejszą cnotą w dziennikarstwie i w życiu jest poznawanie drugiego człowieka, bo sporo można się od niego nauczyć. W wolnych chwilach sporo jeździ na rowerze. Ani minutę nie grał w Football Managera, bo coś musi zostawić sobie na emeryturę.

Rozwiń

Najnowsze

Francja

Media: Szykuje się domino transferowe wśród napastników czołowych europejskich klubów

Radosław Laudański
2
Media: Szykuje się domino transferowe wśród napastników czołowych europejskich klubów

Piłka nożna

Francja

Media: Szykuje się domino transferowe wśród napastników czołowych europejskich klubów

Radosław Laudański
2
Media: Szykuje się domino transferowe wśród napastników czołowych europejskich klubów

Komentarze

1 komentarz

Loading...