Reklama

Trener Szkocji: Dlaczego to nie jest rzut karny? Chcę znać odpowiedź

Arek Dobruchowski

Opracowanie:Arek Dobruchowski

24 czerwca 2024, 09:13 • 2 min czytania 9 komentarzy

Szkocja przegrała w niedzielę z Węgrami 0:1 i tym samym odpadła z EURO 2024. Gol na wagę trzech punktów dla Madziarów padł w dziesiątej minucie doliczonego czasu gry. Szkoci raczej szybko nie pogodzą się z tym wynikiem, tym bardziej mając z tyłu głowę sytuację z 78. minuty, kiedy to Stuart Armstrong – ich zdaniem – był faulowany w polu karnym przez Williego Orbana.

Trener Szkocji: Dlaczego to nie jest rzut karny? Chcę znać odpowiedź

Jednak sędzia Facundo Tello uznał, że przewinienia nie było, a wóz VAR nie zainterweniował. Steve Clarke po spotkaniu domaga się wyjaśnień od arbitrów. – Najważniejszym momentem tego meczu jest rzut karny. Dlaczego nie został przyznany? Potrzebuję odpowiedzi. Muszę wiedzieć, dlaczego to nie jest rzut karny. Nie rozumiem, jak VAR może na to spojrzeć i powiedzieć, że to nie jest rzut karny. Cisną mi się pewne słowa na usta, ale lubię swoje pieniądze – mówił po meczu selekcjoner reprezentacji Szkocji.

Nie tylko on jest takiego zdania. Szkockie media są zgodne i wprost piszą, że „czują się oszukani”. Z kolei niegdyś wybitny angielski piłkarz Alan Shearer, który obecnie jest ekspertem BBC, również wypowiedział się o tej sytuacji: – Decyzja arbitrów o niepodyktowaniu rzutu karnego dla Szkotów jest okropna. Dla mnie to jest ewidentna „jedenastka”.  

Na konferencji prasowej Steve Clarke został zapytany o to, czy rozmawiał z sędzią o tej sytuacji. – Po co? On jest z Argentyny. Dlaczego nie jest to europejski sędzia? Nie rozumiem, dlaczego jest tutaj i sędziuje mecze, a nie w swoim kraju. Aczkolwiek to tylko moja opinia.

Reklama

Steve Clarke odniósł się również do gola Węgrów w dziesiątej minucie doliczonego czasu gry. Zaznaczał, że obie drużyny w końcówce poszły na całość, a wygrał ten, który miał wsparcie boskich mocy. – Czasami potrzebujesz tego, żeby futbolowi bogowie byli po twojej stronie. Dziś nie byli po naszej. To okrutna gra. Wszyscy cierpimy tak samo. Trzeba wylizać rany, otrząsnąć się i wrócić do gry, ponieważ nie może minąć kolejne 26 lat, zanim pojedziemy na kolejny duży turniej – podkreślał.

WIĘCEJ O EURO 2024:

Fot. Newspix

Reklama

Entuzjasta młodzieżowego futbolu. Jest na tym punkcie tak walnięty, że woli oglądać Centralną Ligę Juniorów niż Ekstraklasę. Większą frajdę sprawia mu odkrywanie nowych talentów niż obserwowanie cały czas tych samych twarzy, o których mówi się, że są „solidnymi ligowcami”. Twierdzi, że szkolenie dzieci i młodzieży w Polsce z roku na rok się prężnie rozwija, ale niestety w Ekstraklasie dalej są trenerzy, którzy boją się stawiać na zdolnych młodych chłopaków. Aczkolwiek nie samą juniorską piłką człowiek żyje - masowo pochłania również mecze Premier League, a w jego żyłach płynie niebieska krew sympatyka londyńskiej Chelsea.

Rozwiń

Najnowsze

Niemcy

Były trener Herthy zamierza kandydować na prezydenta klubu i pozwalniać niedawnych szefów

Paweł Wojciechowski
0
Były trener Herthy zamierza kandydować na prezydenta klubu i pozwalniać niedawnych szefów

EURO 2024

Niemcy

Były trener Herthy zamierza kandydować na prezydenta klubu i pozwalniać niedawnych szefów

Paweł Wojciechowski
0
Były trener Herthy zamierza kandydować na prezydenta klubu i pozwalniać niedawnych szefów

Komentarze

9 komentarzy

Loading...