Reklama

Złe wieści w sprawie Szczęsnego. „Motta nie widzi go w zespole”

Piotr Rzepecki

Opracowanie:Piotr Rzepecki

27 maja 2024, 19:06 • 2 min czytania 6 komentarzy

Być może Wojciech Szczęsny niebawem pożegna się z Juventusem. Jak informuje Gianluca Di Marzio, polski bramkarz może nie być „jedynką” w hierarchii Thiago Motty, który wkrótce ma objąć klub z Turynu. Władze Juve planują podobno sprowadzić Michele Di Gregorio, który broni dostępu do bramki Monzy.

Złe wieści w sprawie Szczęsnego. „Motta nie widzi go w zespole”

Zdaniem dziennikarza, nie tylko Szczęsnego może czekać rozstanie ze Starą Damą. Niepewny jest także los Federico Chiesy, którego Thiago Motta ponoć nie widzi w swojej drużynie. Szkoleniowiec, który wprowadził Bolonię do Ligi Mistrzów, ma oprzeć swój zespół na trzech zawodnikach: Adrienie Rabiocie, Manuelu Locatellim i Gleisonie Bremerze.

Wracając do Szczęsnego, to włoskie media od kilku dni informują, że wkrótce do Juve dołączy Michele Di Gregorio, który od 2020 roku występuje w Monzy. Jawi się on jako jeden z ciekawszych golkiperów w Serie A – potrafi grać nogami, co jest jego dużym atutem, oraz odpowiada koncepcji Thiago Motty.

Zdaniem Di Marzio, jeśli do tego transferu dojdzie, to obecna „dwójka” w bramce Juve, a więc Mattia Perin, pozostanie żelaznym zmiennikiem, podczas gdy Szczęsnego czeka pożegnanie z turyńską ekipą. Umowa Polaka z Juventusem wygasa w czerwcu 2025 roku.

Ostatnio w angielskich mediach pojawiła się informacja, jakoby Szczęsnego czekał powrót do Arsenalu. Wydaje się jednak, że to mało realny kierunek dla 81-krotnego reprezentanta Polski.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

Urodził się dzień po Kylianie Mbappe. W futbolu zakochał się od czasów polskiego trio w Borussi Dortmund. Sezon 2012/13 to najlepsze rozgrywki ever, przynajmniej od kiedy świadomie śledzi piłkarskie wydarzenia. Zabawy z kotem Maurycym, Ekstraklasa, powieści Stephena Kinga.

Rozwiń

Najnowsze

Piłka nożna

EURO 2024

Niewidzialny Harry Kane i cień wielkiej Anglii. Faworyt wygrał, ale drżał do końca

Jakub Radomski
10
Niewidzialny Harry Kane i cień wielkiej Anglii. Faworyt wygrał, ale drżał do końca
EURO 2024

Twierdził, że Holandia bez bramkarza pokona Polskę. Teraz bije się w pierś

Arek Dobruchowski
6
Twierdził, że Holandia bez bramkarza pokona Polskę. Teraz bije się w pierś

Komentarze

6 komentarzy

Loading...