Kadrowe porządki w Cracovii. Aż pięciu piłkarzy żegna się z drużyną

Paweł Wojciechowski

23 maja 2024, 13:54 • 2 min czytania

Kadrowe porządki w Cracovii. Aż pięciu piłkarzy żegna się z drużyną

Po zapewnieniu sobie ekstraklasowego bytu, Cracovia ogłosiła pierwsze decyzje kadrowe przed kolejnym sezonem. Kilku zasłużonych piłkarzy opuści Kraków zaraz po wygaśnięciu kontraktów.

Reklama

Niewątpliwie graczem, który miał największy udział we wszystkich sukcesach i porażkach w ostatnich latach, a po obecnym sezonie opuści krakowski zespół, jest Cornel Rapa. Dołączył do „Pasów” w 2018 roku po transferze z Pogoni Szczecin i od tamtej pory w klubowej koszulce wystąpił 196 razy, strzelił dziewięć bramek i zanotował dziesięć asyst. Zdobył też Puchar i Superpuchar Polski w 2020 roku.

Tak samo utytułowani są bramkarz Lukas Hrosso i obrońca David Jablonsky, którzy grają dla Cracovii od 2019 roku. Również podnosili oba trofea, ale udział w ich zdobyciu mieli nieporównywalnie mniejszy. Słowacki golkiper w pierwszej drużynie rozegrał 50 spotkań i 18 razy zachował czyste konto, a czeski defensor wystąpił 62 razy, sześć razy wpisał się na listę strzelców i dwa razy asystował przy golach.

Reklama

Także wygasający 30 czerwca 2024 roku kontrakt z Adamem Wilkiem nie zostanie przedłużony. Wilk jest wychowankiem „Pasów”, jednak w pierwszej drużynie wystąpił ledwie 12 razy.

Eneo Bitri z kolei dołączył do Cracovii podczas ostatniego, zimowego okienka transferowego. Klub poinformował, że albański obrońca nie zostanie wykupiony z norweskiej Valerengi, z której był wypożyczony w rundzie wiosennej. Bitri rozegrał w biało-czerwonej koszulce 11 spotkań, w których łącznie spędził na boisku 777 minut i strzelił jednego gola.

Cracovia swój ostatni mecz rozegra w Chorzowie z Ruchem. Obie drużyny nie zmienią już swojego statusu. „Niebiescy” na pewno w kolejnym sezonie zagrają na zapleczu Ekstraklasy jako spadkowicz, a krakowska drużyna pozostanie na najwyższym poziomie rozgrywek, starając się powalczyć o coś więcej niż utrzymanie.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
11
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Kadziewicz o słowach Dawida Szwargi. „Jesteście od robienia show”

Braian Wilma
26
Kadziewicz o słowach Dawida Szwargi. „Jesteście od robienia show”
Reklama
Reklama