Reklama

Klopp o Slocie: Do Liverpoolu przyjdzie naprawdę dobry trener

Szymon Piórek

Opracowanie:Szymon Piórek

19 maja 2024, 11:12 • 2 min czytania 1 komentarz

Jürgen Klopp w niedzielę po raz ostatni poprowadzi Liverpool jako samodzielny menedżer. Z końcem sezonu Niemiec odchodzi z zespołu The Reds, a jego miejsce zajmie Arne Slot. Aktualny szkoleniowiec wypowiedział się na temat swojego następcy.

Klopp o Slocie: Do Liverpoolu przyjdzie naprawdę dobry trener

Do Liverpoolu przyjdzie naprawdę dobry trener. Klub jest w dobrych rękach. Ludzie mogą martwić się o przyszłość. Ja tego nie robię. Naprawdę chce, żeby Liverpool dobrze sobie poradził. Nie myślę: „Boże, jak wszystko się potoczy?”. Nie, wszystko jest w porządku – przekazał Jürgen Klopp na konferencji prasowej. Menedżer Liverpoolu nie ma obaw w związku z zatrudnieniem przez The Reds Arne Slota.

Holender prowadził dotychczas AZ Alkmaar i Feyenoord Rotterdam. W tym pierwszym klubie pełnił najpierw funkcję asystenta… Johna van den Broma. W tym drugim sięgnął w poprzednim sezonie po mistrzostwo kraju, a w tym po KNVB Beker. W Feyenoordzie średnio zdobywał 2,14 punkt na mecz, a w AZ o 0,21 mniej.

W Liverpoolu podejmie się jednak arcytrudnego zadania. Przychodzi bowiem po Kloppie, który pracował tam dziewięć lat i zmienił niemal wszystko. Wprowadził zespół ponownie na szczyt. Wygrał Ligę Mistrzów i po raz pierwszy zdobył mistrzostwo Anglii w erze Premier League. Sięgał również po mniej prestiżowe trofea jak FA Cup, Puchar Ligi Angielskiej, Tarczę Dobroczynności, Superpuchar Europy, a także Klubowe Mistrzostwo Świata. Niedzielne spotkanie Wolverhampton będzie jego ostatnim w roli menedżera The Reds. Jego licznik poprowadzonych meczów zatrzyma się na 489.

WIĘCEJ O ANGIELSKIM FUTBOLU:

Reklama

Fot. Newspix

Urodzony z piłką, a przynajmniej tak mówią wszyscy w rodzinie. Wspomnienia pierwszej koszulki są dość mgliste, ale raz po raz powtarzano, że był to trykot Micheala Owena z Liverpoolu przywieziony z saksów przez stryjka. Wychowany na opowieściach taty o Leszku Piszu i drużynie Legii Warszawa z lat 80. i 90. Były trzecioligowy zawodnik Startu Działdowo, który na rzecz dziennikarstwa zrezygnował z kopania się po czole. Od 19. roku życia związany z pisaniem. Najpierw w "Przeglądzie Sportowym", a teraz w"Weszło". Fan polskiej kopanej na różnych poziomach od Ekstraklasy do B-klasy, niemieckiego futbolu, piłkarskich opowieści historycznych i ciekawostek różnej maści.

Rozwiń

Najnowsze

Igrzyska

Ten był kontuzjowany, ta też, a tego na igrzyskach nie chciała władza. Potem wszyscy zdobyli złota

Sebastian Warzecha
0
Ten był kontuzjowany, ta też, a tego na igrzyskach nie chciała władza. Potem wszyscy zdobyli złota

Anglia

Komentarze

1 komentarz

Loading...