Reklama

Francuskie media o występie Bułki z PSG: Katastrofa

Arek Dobruchowski

Opracowanie:Arek Dobruchowski

14 marca 2024, 11:37 • 2 min czytania 2 komentarze

Marcin Bułka jest w tym sezonie jednym z najlepszych bramkarzy w Ligue 1. Regularnie pokazuje swoje najlepsze oblicze na francuskich boiskach, ale nawet ci najwybitniejsi mają czasem gorszy dzień. I taki miał wczoraj Polak w starciu z PSG, co nie umknęło uwadze krajowych mediów.  

Francuskie media o występie Bułki z PSG: Katastrofa

Nice przegrało na wyjeździe 1:3 z PSG i na ćwierćfinale zakończyło swój udział w Pucharze Francji. Marcin Bułka popełnił fatalny błąd przy drugiej bramce dla paryskiej ekipy. Polak źle przyjął piłkę, stracił nad nią kontrolę i wykopując ją, trafił w Dembele. Francuz przytomnie zagrał do Fabiana Ruiza, który bez większych trudów wpakował futbolówkę do siatki.

Bułka zaliczył w tym spotkaniu również kilka udanych interwencji, a jedną z nich okupił krwawiącym nosem. Być może po tym przypadkowym zderzeniu z Todibo, złamał nawet nos, choć na razie nie ma oficjalnych informacji w tym temacie.

Reklama

Katastrofa Bułki. Rozgrywający bardzo dobry sezon bramkarz Nice Bułka „opuścił” środowy mecz. Grał tak, jakby go nie było. I na dodatek zakończył wieczór z zakrwawionym nosem. Był to dla niego bardzo skomplikowany wieczór. Należy zaznaczyć, że z jednej strony bramkarz wykazał się sporą odwagą, dokańczając mecz po tym, gdy być może złamał nos i miał trykot cały we krwi. Jednak z drugiej mecz ten pozostawi u niego gorzki posmak – czytamy w „L’Equipe”, które wystawiło mu notę „3” w skali od 1 do 10.

Nie było piłkarza, który dostałby niższą notę od Polaka. Na taką samą ocenę zdaniem francuskiego dziennika zasłużyli Todibo, Dante i Guessand.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama

Entuzjasta młodzieżowego futbolu. Jest na tym punkcie tak walnięty, że woli oglądać Centralną Ligę Juniorów niż Ekstraklasę. Większą frajdę sprawia mu odkrywanie nowych talentów niż obserwowanie cały czas tych samych twarzy, o których mówi się, że są „solidnymi ligowcami”. Twierdzi, że szkolenie dzieci i młodzieży w Polsce z roku na rok się prężnie rozwija, ale niestety w Ekstraklasie dalej są trenerzy, którzy boją się stawiać na zdolnych młodych chłopaków. Aczkolwiek nie samą juniorską piłką człowiek żyje - masowo pochłania również mecze Premier League, a w jego żyłach płynie niebieska krew sympatyka londyńskiej Chelsea.

Rozwiń

Najnowsze

Francja

Komentarze

2 komentarze

Loading...