Trenerowi ulało się po porażce z PSG. „Może jestem przeklęty”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

23 kwietnia 2026, 12:03 • 3 min czytania 2

Reklama
Trenerowi ulało się po porażce z PSG. „Może jestem przeklęty”

Zarządzane przez Waldemara Kitę Nantes zmierza w kierunku opuszczenia po 13 latach Ligue 1. Do baraży Kanarki tracą pięć punktów, nie mówiąc już o bezpiecznej strefie, do której strata wynosi dziewięć oczek. A do końca zostały im tylko cztery mecze. Strażak, który podjął się misji ratunkowej, twierdzi, że morale jego zespołu podkopują… decyzje sędziów.

Reklama

Sensacji na Parc des Princes nie było – PSG pokonało zmierzające do Ligue 2 Nantes 3:0 i zwiększyło przewagę nad drugim Lens do czterech punktów. Wynik w 13. minucie z rzutu karnego otworzył Chwicza Kwaracchelia. Jedenastkę Clement Turpin podyktował za nastrzelenie w rękę Aliego Youssefa przez Marquinhosa. Turpin przeoczył tę sytuację, ale dostał sygnał z wozu VAR i podbiegł do monitora. Po obejrzeniu powtórki uznał, że doszło do przewinienia i wskazał na wapno. Niekorzystnej dla Nantes interwencji VAR podjął się też kilka minut później.

PSG pewnie wygrywa. Krok bliżej mistrzostwa Francji

Nantes znów czuje się poszkodowane

W 22. minucie goście wpakowali piłkę do siatki, ale remisem długo się nie nacieszyli. Trafienie Louisa Leroux zostało anulowane, bowiem strzelec gola znajdował się na spalonym. Trener Nantes, Vahid Halilhodzić, tylko westchnął z niedowierzania. 73-latek rywalizację z PSG obserwował z wysokości trybun, gdyż po starciu z Brestem został zawieszony na aż cztery mecze. Tak surowa kara spotkała go za siedmiokrotnie wykrzyczenie do sędziego „Nie wstyd ci?”, gdy czerwoną kartkę obejrzał Dehmaine Tabibou.

Reklama

Początkowo sędzia pokazał piłkarzowi Nantes „żółtko”, ale po analizie VAR wyrzucił wychowanka Kanarków z boiska. Komisja dyscyplinarna anulowała jednak czerwoną kartkę, dzięki czemu reprezentant Francji U21 mógł wystąpić na Parc des Princes. Nantes w tamtym momencie prowadziło 1:0 po bramce z dziewiątej minuty. Pierwszego od dwóch miesięcy zwycięstwa jednak nie było, bowiem w doliczonym do drugiej połowy czasie goście doprowadzili do remisu. Po meczu z PSG Halilhodzić mówił wprost, że te wydarzenia mocno wpłynęły na jego zespół.

Mecz w Breście odcisnął swoje piętno. Zawodnicy byli bardzo rozczarowani, bo doszło do niesprawiedliwości. Są poruszeni. Cała ta sprawa głęboko nas zraniła. Zwycięstwo mogłoby dać nam trochę więcej nadziei na utrzymanie się w lidze. Dziś nawet trudno o tym mówić. Jestem bardzo smutny. Gdybym trafił tu miesiąc wcześniej, być może wszystko by wyglądało inaczej.

– Nigdy w swojej karierze nie doświadczyłem czegoś takiego. Czuję, że wszystko jest przeciwko nam. To drobne decyzje, które zawsze są przeciwko nam. Odkąd przybyłem, wszystko jest przeciwko nam. Może jestem przeklęty. Może sprowadziłem na siebie złe rzeczy.

Reklama

Dramatyczna sytuacja Kanarków

Halilhodzić dodawał, że „może gdyby trafił do Nantes miesiąc wcześniej, sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej”. Jego druga kadencja na Stade de la Beaujoire rozpoczęła się w pierwszej połowie marca. Wcześniej Bośniak Kanarki prowadził w sezonie 2018/19. Po powrocie nad Loarę poprowadził Nantes w pięciu meczach. Przed porażką w Paryżu zaliczył serię trzech remisów, a zaczął od przegranej ze Strasbourgiem.

Na cztery kolejki przed końcem sezonu jego zespół traci dziewięć punktów do bezpiecznej strefy, a do zajmującego miejsce barażowe Auxerre pięć. Przy równej liczbie punktów o kolejności w tabeli najpierw decyduje bilans bramkowy, a ten Nantes ma znacznie gorszy: -24 w porównaniu do -14 u Auxerre. Kanarkom nie sprzyja też terminarz, gdyż ich najbliższymi rywalami są walczące o Ligę Mistrzów Stade Rennais i Olympique Marsylia, a następnie bijące się o mistrzostwo kraju Lens.

Wszystko zatem wskazuje na pożegnanie się z Ligue 1 po 13 latach.

CZYTAJ WIĘCEJ O LIGUE 1 NA WESZŁO:

fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

PZPN powinien przenieść finał Pucharu Polski. Czy to zrobi?

AbsurDB
2
PZPN powinien przenieść finał Pucharu Polski. Czy to zrobi?

Ligue 1

Reklama
Ligue 1

Pogba: Gdyby Fernandes grał w City, byłby w TOP 3 Złotej Piłki

Maciej Piętak
0
Pogba: Gdyby Fernandes grał w City, byłby w TOP 3 Złotej Piłki