Reklama

„Aj, Jezus Maria!”. Jedenastka piłkarzy, którzy urodzili się 29 lutego

AbsurDB

Autor:AbsurDB

29 lutego 2024, 10:22 • 4 min czytania 25 komentarzy

Raz na 1506 dni w naszym kalendarzu pojawia się 29 lutego. Szansa urodzenia się w tym wyjątkowym dniu wynosi zatem mniej niż jeden promil. Szacuje się, że na świecie żyje ponad pięć milionów osób urodzonych tego dnia. Jest wśród nich kilku piłkarzy. Ułożyliśmy jedenastkę wszech czasów najlepszych futbolistów, którzy przyszli na świat w tym wyjątkowym dniu.

„Aj, Jezus Maria!”. Jedenastka piłkarzy, którzy urodzili się 29 lutego

Na bramce Szwed Magnus Kihlstedt urodzony 29 lutego 1972 roku. W reprezentacji zadebiutował w 1998 roku – do tego czasu obchodził swoje „prawdziwe” urodziny tylko sześć razy! W zespole narodowym rozegrał 13 meczów – co ciekawe wyłącznie towarzyskich. Występował w lidze norweskiej w Lillestrøm i Brann, a karierę skończył w 2005 roku w FC Kopenhaga. Byłby chyba jednym z najsłabszych elementów naszej jedenastki.

Filarem obrony będzie Benedikt Höwedes – chyba najbardziej znany obcokrajowiec w naszej dzisiejszej drużynie urodzony 29 lutego 1988. Przez 11 lat występował w Schalke, zdobywając Puchar Niemiec w 2011 roku. Wywalczył też Puchar Rosji z Lokomotiwem w 2019 oraz Puchar Włoch z Juventusem rok wcześniej, który połączył z mistrzostwem Włoch. Znacznie ciekawsza jest jego kariera reprezentacyjna. Grał w zwycięskim finale młodzieżowych mistrzostw Europy 2009, był w składzie w finałach Euro 2012, ale nie zagrał wtedy w niemieckiej kadrze. W 2014 zdobył mistrzostwo świata, grając we wszystkich siedmiu meczach w turnieju finałowym od pierwszej do ostatniej minuty.

Drugim obrońcą jest Jawad El Yamiq – urodzony 29 lutego 1992 roku Marokańczyk, który w Europie grał w Genoi, Perugii, Saragossie oraz Valladolid. W 2019 wygrał Mistrzostwa Narodów Afryki przeznaczone dla zawodników grających na co dzień na Czarnym Lądzie. Zagrał na Mundialu w Katarze, gdzie zasłynął świętowaniem z flagą palestyńską zwycięstwa nad Kanadą.

Na prawej obronie wystawiamy Mohameda Khedisa, który urodził się 29 lutego 1952 roku. Występował na igrzyskach olimpijskich w Moskwie u boku słynnego Rabaha Madjera, grał też w pierwszym finale Pucharu Narodów Afryki z udziałem reprezentacji Algierii w 1980 roku. W latach 1972-1980 rozegrał 49 meczów w swojej reprezentacji. Zmarł w 2008 roku na atak serca, ale należy mu się honorowe miejsce w naszej jedenastce.

Reklama

Defensywnym pomocnikiem będzie Jożef Sabo. Urodzony 29 lutego 1940 w węgierskim wtedy Użhorodzie, późniejszy 76-krotny reprezentant Związku Radzieckiego. Z Dynamem Kijów czterokrotnie wygrał mistrzostwo ZSRR, a później osiągnął to samo jako trener w mistrzostwach Ukrainy w latach 1994-97. Prowadził też w 34 meczach reprezentację Ukrainy. Byłby chyba kandydatem na grającego trenera w jedenastce naszych jubilatów.

Środek pomocy rozpoczynamy od kolejnego Algierczyka – urodzonego 29 lutego 1992 roku Saphira Taïdera. Znany jest z gry w Bolonii i Interze. Był młodzieżowym reprezentantem Francji, jednak od 2014 roku nosi barwy kraju swoich przodków, choć jego brat gra w reprezentacji Tunezji. Saphir rozegrał 46 meczów w reprezentacji Algierii.

Na prawym skrzydle wystawiamy Jespera Lindstrøma – urodzonego 29 lutego 2000 roku gracza najpierw Brøndby, potem Eintrachtu, a obecnie Napoli. W tym pierwszym klubie grając przeciwko Lechii władował jej dwa gole w dogrywce meczu eliminacji Ligi Europy w 2019 roku. W reprezentacji Danii grał na Mundialu w Katarze.

Skład formacji pomocy uzupełnia nasz kolejny stary znajomy: Hélio Pinto. Urodzony 29 lutego 1984 roku Portugalczyk nie zagrał nigdy w dorosłej reprezentacji, ale w latach 2013-15 występował w Legii. Zasłynął stwierdzeniem, że polska piłka jest dla niego za szybka. Chciał też grać w reprezentacji Cypru, ale po zmianie przez niego obywatelstwa, FIFA nie wyraziła na to zgody.

W ataku wystawiamy Carmela Busuttila – urodzonego 29 lutego 1964 roku gracza wybranego w 2004 roku najlepszym piłkarzem reprezentacji Malty w historii. Rozegrał 165 meczów w belgijskim Genku, którego był kapitanem i najlepszym strzelcem. W zespole narodowym rozegrał między 1982 a 2001 rokiem 113 meczów, w których strzelił 23 gole. W 1984 zdobył bramkę, po której Malta przez dziesięć minut prowadziła z reprezentacją RFN przed 35 tysiącami kibiców. W 1994 roku przyleciał jednym samolotem z reprezentacją Belgii (grał wtedy w Genku) na Maltę, by rozegrać mecz towarzyski. Strzelił w nim jedynego gola, po czym wrócił samolotem z reprezentacją swoich rywali.

Reklama

Na skrzydle zagra oczywiście Ferran Torres. To trzeci już uczestnik mistrzostw świata w Katarze w naszym składzie. Urodzony 29 lutego 2000 roku wychowanek Valencii, następnie gracz Manchesteru City, a obecnie Barcelony. Rozegrał już 40 meczów w reprezentacji Hiszpanii. Zadebiutował w niej we wrześniu 2020 roku, a więc do tego czasu tylko pięć razy obchodził swoje prawdziwe, pełne urodziny.

Na koniec zostawiam polskiego rodzynka. Urodzony 29 lutego 1964 roku Marek Leśniak miałby w dzisiejszej jedenastce mnóstwo okazji do strzelenia gola. Trudno tylko powiedzieć, ile z nich by wykorzystał, bo w reprezentacji Polski miał z tym pamiętne problemy. Jak pisał Leszek Milewski:

Z Anglią u siebie prowadzimy po golu Adamczuka. Gramy dobrze, gramy lepiej od Anglii, Leśniak ma czyste okazje. W końcu tamta, piłka od bramkarza, Leśniak w polu karnym. Leśniak, nasz najlepszy napastnik, dostaje stuprocentową – czy więcej? – szansę za frajer. I nie potrafi tego wykończyć, choć byłby to cios na 2:0.

Po tej sytuacji posypało się wszystko – mecz, eliminacje.

Leśniak dziś – a przynajmniej ostatnio – pracuje w ogrodnictwie. Twierdzi, że Polacy pamiętają tylko jego porażki. A w zasadzie – głównie tę sytuację. I uważa, że gdyby tamta sytuacja inaczej się potoczyła, gdyby wykorzystał tę szansę, byłoby inaczej.

Słynne „Aj, Jezus Maria” będzie się z nim kojarzyć przez kolejne ponad trzydzieści lat.

Wszystkiego najlepszego wszystkim wyjątkowym solenizantom!

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Kocha sport, a w nim uwielbia wyliczenia, statystki, rankingi bieżące i historyczne, którymi się nałogowo zajmuje. Kibic Górnika Wałbrzych.

Rozwiń

Najnowsze

Piłka nożna

Komentarze

25 komentarzy

Loading...