Reklama

Trener mentalny o Piątku: Krzysiek złapał dystans. Po sesji na żywo się przełamał

Konrad Modzel

Autor:Konrad Modzel

18 lutego 2024, 08:40 • 3 min czytania 1 komentarz

Krzysztof Piątek odżył w Turcji i znowu zaczął regularnie trafiać do siatki rywali. Polski napastnik przełamał się po wielu miesiącach, a pomóc mu w tym miała praca z trenerem mentalnym – Jakubem B. Bączkiem, który opowiedział o tym na łamach „WP Sportowe Fakty”.

Trener mentalny o Piątku: Krzysiek złapał dystans. Po sesji na żywo się przełamał

Obecnie Krzysztof Piątek to piąty najskuteczniejszy strzelec Super Lig. W 23 meczach zdobył 12 bramek. Trafiać do siatki rywali polski napastnik zaczął w Turcji dopiero 5 listopada – niedługo po tym, gdy odbył sesję na żywo z trenerem mentalnym – Jakubem B. Bączkiem.

Byliśmy po dwóch albo trzech sesjach na Whatsappie. To był jego początkowy okres w Turcji, w którego trakcie Krzysiek nie miał na koncie żadnej bramki. Dla napastnika oznacza to narastający stres, coraz większą presję, włączają się też głosy krytyki ze świata zewnętrznego. Po tych dwóch sesjach na kamerce nie miałem poczucia, że jest to wystarczające. Wpadłem wówczas na spontaniczny pomysł, by udać się do Stambułu. Trochę postawiłem Krzyśka przed faktem dokonanym: “przylatuję do Ciebie i robimy sesję”. Odbyliśmy sesję w jego mieszkaniu. Ta sesja była dużo głębsza, zupełnie inna, można było wręcz poczuć przysłowiowe ciarki po tej pracy. I faktycznie, jak wróciłem do domu, to po kilku dniach zaczęły do mnie docierać głosy, że Krzysiek znowu strzela. To jest dla mnie super satysfakcja jako dla trenera – opowiedział na łamach „WP Sportowe Fakty” Bączek.

Biorąc pod uwagę wyłącznie ligowe mecze od początku listopada, to Piątek prezentuje wysoką skuteczność. Oprócz dwunastu trafień zaliczył jeszcze asystę, a dokonał tego w 14 meczach.. To dawno niewidziana regularność u polskiego napastnika. Ostatni raz tak często strzelał w Genoi i zapewne ten okres został poddany retrospekcjom przez zawodnika podczas sesji z trenerem mentalnym.

Prosi się zawodnika, by przypomniał sobie swój najlepszy występ. Skoczka narciarskiego, by przy zamkniętych oczach wyobraził sobie swój najlepszy skok, siatkarza by wyobraził sobie mecz, w którym został MVP… Ta technika jest lubiana przez sportowców. W ten sposób staramy się ustalić, jaki był wówczas układ psychiki, czy też jak my to nazywamy, obraz mentalny. Czyli jaka była pewność siebie, poziom motywacji do treningu, humor, jaki był sposób rozmowy z dziennikarzami… I im więcej sobie sportowiec zdoła przypomnieć, tym większa szansa, że wróci później do swojej najlepszej rutyny startowej – dodał Bączek, który zauważa wyraźne zmiany w zachowaniu Piątka i podejściu do meczów.

Reklama

Przede wszystkim ma dziś większy dystans. To jest bardzo ambitny zawodnik i on bardzo dużo od siebie wymaga. W psychologii jest jednak taki punkt, w którym presja wywierana na samego siebie już nie motywuje do większego wysiłku, tylko wręcz zaczyna wyniszczać. Po przekroczeniu tego punktu, nakładanie jeszcze większej presji naprawdę nie pomaga. Z tego trzeba się wycofać. Krzysiek to złapał. On wie, że w niektórych momentach trzeba nabrać dystansu i cierpliwości, że to nie jeden mecz decyduje o jego wartości. 

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Najnowsze

Inne kraje

Komentarze

1 komentarz

Loading...