Reklama

Josue: Nikt nie jest zadowolony z tego wyniku, ale wciąż możemy awansować

Bartosz Lodko

Opracowanie:Bartosz Lodko

15 lutego 2024, 22:27 • 2 min czytania 1 komentarz

– W drugiej połowie mieliśmy dużo dobrej energii, by „wrócić” do tego meczu. Pokazaliśmy, że gdy gramy swoją grę i jesteśmy w pełni skoncentrowani, możemy wygrać z każdym – powiedział dziennikarzom Josue.

Josue: Nikt nie jest zadowolony z tego wyniku, ale wciąż możemy awansować

Legia przegrała w czwartek 2:3 z Molde FK w 1/16 finału Ligi Konferencji. Drużyna z Warszawy wzięła się za odrabianie strat z pierwszej połowie po zmianie stron, a jednego z goli strzelił właśnie Portugalczyk.

– Przegrywaliśmy 0:3. To było ciężkie. W takich momentach nie musimy dużo mówić w szatni. Wiemy, co mogliśmy i musieliśmy poprawić po przerwie. Chcę również pogratulować zmiennikom, którzy pomogli drużynie – podkreśla kapitan warszawskiego zespołu.

Jak za pierwszą połowę naprawdę trudno kogokolwiek z ekipy gości wyróżnić, tak po przerwie, gdy już Kosta Runjaić zdecydował się na przeprowadzenie czterech zmian, gra „Legionistów” zaczęła wyglądać zdecydowanie lepiej.

– W pierwszej połowie kilkukrotnie mogłem zachować się lepiej, przytrzymać dłużej piłkę w trzeciej tercji. Mogliśmy zdobyć więcej niż dwie bramki. Nikt nie jest zadowolony z tego wyniku, ale wciąż możemy awansować – zwraca uwagę Josue.

Reklama

33-latek został również zapytany o to, jak mu się grało bez Bartosza Slisza, który w zimowym okienku transferowym dołączył do Atlanty United.

– Całą karierę grałem bez Bartosza Slisza. Oczywiście będziemy tęsknić za Bartkiem, ale to część tej pracy. Jestem szczęśliwy, że wszedł na kolejny poziom i życzę mu wszystkiego najlepszego – odpowiedział portugalski pomocnik.

Rewanż Legii Warszawa z Molde FK odbędzie się 22 lutego na stadionie przy ul. Łazienkowskiej. Początek spotkania o godz. 21:00.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. FotoPyk

Swoją przygodę z Weszło, a w zasadzie z Weszło Junior, z którym jest związany od pięciu lat, rozpoczął od zagranicznego reportażu. Co prawda z oddalonej o kilkanaście kilometrów od polskiej granicy Karwiny, ale to już szczegół. Ma ten problem, że naprawdę za żadną drużynę nie trzyma kciuków, chociaż czasem może i by chciał.

Rozwiń

Najnowsze

EURO 2024

Kowal po Holandii: Lubimy się cieszyć z porażek

redakcja
10
Kowal po Holandii: Lubimy się cieszyć z porażek

Liga Konferencji

EURO 2024

Kowal po Holandii: Lubimy się cieszyć z porażek

redakcja
10
Kowal po Holandii: Lubimy się cieszyć z porażek

Komentarze

1 komentarz

Loading...