Reklama

Dwa kluby w grze o niechcianego w Legii Charatina

Paweł Wojciechowski

Autor:Paweł Wojciechowski

31 stycznia 2024, 17:15 • 2 min czytania 8 komentarzy

Ihor Charatin to przy Łazienkowskiej persona non grata. Legia marzy, żeby jak najszybciej się go pozbyć, ale piłkarz ma wciąż ważny kontrakt, który upływa za pół roku. Dla warszawskiego klubu zaświeciło jednak słońce, bo dwie drużyny z Węgier są zainteresowane pozyskaniem piłkarza.

Dwa kluby w grze o niechcianego w Legii Charatina

Ihor Charatin trafił do Legii Warszawa w 2021 roku za niemal milion euro. Władze klubu wiązały z nim spore nadzieje, ale Ukrainiec nie zaistniał w pierwszym zespole. Jak do tej pory we wszystkich rozgrywkach dla Legii rozegrał zaledwie 25 spotkań w których zdobył jedną bramkę. W tym sezonie Kosta Runjaić ani razu nie dał mu wejść na murawę, za to Ukrainiec regularnie grywa w trzecioligowych rezerwach.

Charatin nie wyjechał też na zgrupowanie przed startem rundy wiosennej. Oficjalnie został przesunięty do zespołu rezerw, o czym pisaliśmy TUTAJ i wszystko wskazywało na to, że pomocnik wypełni do końca swój kontrakt na czwartym poziomie rozgrywkowym.

Teraz jednak pojawiła się opcja powrotu do ligi węgierskiej, bo pomocnik znalazł się na celownikach Fehervaru oraz Ujpestu, o czym donosi portal Csakfoci.hu. Drużyny te zajmują odpowiednio trzecie i dziewiąte miejsce w tabeli tamtejszej ekstraklasy. Według wspomnianego źródła zdecydowanie bliżej zatrudnienia Charatina jest Fehervar.

Reklama

28-latek na Węgrzech występował przed przyjściem do Legii. Przez trzy sezony w Ferencvarosie zagrał 108 razy i strzelił 11 goli. Z klubem z Budapesztu był trzykrotnie mistrzem kraju i występował w Lidze Mistrzów. Póki co jednak, nieznane są kulisy ewentualnej transakcji, jej warunki i ewentualna kwota. Wciąż całkiem prawdopodobne wydaje się więc odejście Ukraińca za darmo dopiero latem.

WIĘCEJ O LEGII:

FOT. FotoPyk

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń

Najnowsze

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Josue: Kocham tu być, ale w Legii są ludzie, z którymi się nie identyfikuję

Szymon Piórek
27
Josue: Kocham tu być, ale w Legii są ludzie, z którymi się nie identyfikuję

Komentarze

8 komentarzy

Loading...