Borja Iglesias: Nie zagram w reprezentacji, dopóki sytuacja w hiszpańskim futbolu się nie zmieni

redakcja

Autor:redakcja

25 sierpnia 2023, 15:49 • 2 min czytania

Reklama
Borja Iglesias: Nie zagram w reprezentacji, dopóki sytuacja w hiszpańskim futbolu się nie zmieni

W odpowiedzi na szokującą konferencję prasową prezydenta hiszpańskiego związku piłki nożnej, Luisa Rubialesa, Borja Iglesias ogłosił tymczasowe zawieszenie swojej kariery reprezentacyjnej. 30-letni napastnik podzielił się swoją decyzją na Twitterze.

– Jestem smutny i rozczarowany. Jako piłkarz i jako osoba nie czuję reprezentowany w związku z tym, co wydarzyło się dziś w Las Rozas. Uważam, że to godne pożałowania, że nadal naciskają i skupiają uwagę na koleżance. Przywdziewanie koszulki reprezentacji Hiszpanii jest najwspanialszą rzeczą, jaka przydarzyła mi się w karierze. Nie wiem, czy w którymś momencie znów stanę się jakąś opcją, ale podjąłem decyzję, żeby nie wracać do reprezentacji, dopóki sprawy się nie zmienią i tego typu zachowania pozostaną bezkarne. Dla bardziej sprawiedliwego, ludzkiego i przyzwoitego futbolu – czytamy w komunikacie, który sprawnie przetłumaczył portal „FCBarca.com”. Chwilę po publikacji oświadczenia, swoje wsparcie dla poszkodowanej zawodniczki – Jennifer Hermoso wyraziła także Alexia Putellas – legenda kobiecego futbolu.

[avatar size=”original” align=”center” link=”

Reklama

Jak do tej pory, Borja Iglesias rozegrał dwa spotkania w barwach reprezentacji Hiszpanii. 30-latek jest etatowym napastnikiem Betisu, dla którego zdobył już 50 bramek w 165 spotkaniach. Doświadczony snajper ma na swoim koncie także triumf w Pucharze Króla w sezonie 2021/22.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

Reklama

Najnowsze

Ekstraklasa

Papszun o Urbańskim: Jeśli chce wrócić na swój poziom, musi ciężko pracować

Wojciech Piela
5
Papszun o Urbańskim: Jeśli chce wrócić na swój poziom, musi ciężko pracować

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”