„Musi dojść do selekcji naturalnej, żeby tych ludzi w piłce nie było”

redakcja

Autor:redakcja

13 sierpnia 2023, 12:31 • 3 min czytania

Reklama
„Musi dojść do selekcji naturalnej, żeby tych ludzi w piłce nie było”

PZPN nie ma najlepszego czasu. Afera goni aferę, a próby gaszenia pożarów, kończą się wznieceniem większego ognia. Tomasz Kozłowski, czyli nowy dyrektor Departamentu Komunikacji i mediów PZPN w programie „Pogadajmy o Piłce” na kanale „Meczyki.pl” wypowiedział się m.in. nt. afery z klipem promującym 70. edycję Pucharu Polski, w którym wystąpił skorumpowany sędzia Antoni Fijarczyk.

Reklama

Materiał wideo wyemitowano przy okazji losowania I rundy Pucharu Polski, które było transmitowane na YouTube. Związek zdjął materiał z platformy i szybko przeprosił. Z kolei Sekretarz Generalny PZPN zapowiedział, że osoby odpowiedzialne za ten filmik poniosą konsekwencje.

Większość pracy realizacyjno-produkcyjnej odbywała się przed moim przyjściem. To się jednak nie powinno wydarzyć, to jest sytuacja bardzo wstydliwa. To jest błąd, który biorę na klatę. Konsekwencje poniosą wszyscy ludzie, którzy uczestniczyli w produkcji i nadzorze tego materiału. Nikogo nie zwolniliśmy – zaznacza Tomasz Kozłowski dyrektor Departamentu Komunikacji i mediów PZPN.

Reklama

I przy ostatnim zdaniu możemy się zatrzymać, gdyż z artykułu Tomasz Włodarczyk wynika, że osoba, która wybierała ujęcia do tego klipu, otrzymała komunikat od Łukasza Wachowskiego, że od września nie będzie już współpracować z PZPN-em, a warto zaznaczyć, że była zatrudniona na umowie o dzieło. Zatem można powiedzieć, że nie została zwolniona, ale de facto pracę straciła.

To jest sprawa bardzo niemiła, takie decyzje są trudne dla wszystkich – stwierdził Kozłowski, ale szerzej nie odniósł się do tego artykułu. Nie potwierdził i nie zaprzeczył żadnej informacji. Podkreślał, że konsekwencje zostały wyciągnięte nie tylko wobec jednej osoby.

W ostatnim czasie zaczęły przewijać się przy PZPN-ie osoby związane z korupcją. Mirosław Stasiak poleciał z kadrą do Mołdawii, a Antoni Fijarczyk pojawił się w klipie promujący Puchar Polski. Kozłowski podkreśla, że te osoby muszą zniknąć z świata polskiej piłki na dobre. – Pod wpływem nawału ostatnich publikacji można było odnieść wrażenie, że jeden czy drugi z tych panów (Stasiak i Fijarczyk – przyp.) pojawił się nagle teraz – że nie było ich od czasu procesów, aresztowań, wykluczeń ze sportu. No nie, niestety. Powiem brutalnie – musi dojść do selekcji naturalnej, żeby tych ludzi w piłce nie było.

Tomasz Kozłowski na stanowisku dyrektora Departamentu Komunikacji i Mediów zastąpił Aleksandrę Rosiak-Kostrzewską. Czy za jej „rządów” leżała komunikacja w PZPN-ie?  – Moja poprzedniczka miała inny pomysł na komunikację. Nie będę się wypowiadał nt. tego, czy się z tym pomysłem zgadzam czy nie. Po prostu muszę zrobić to inaczej – podkreślał.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. screen Łączy Nas Piłka

Najnowsze

Reklama

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych

Jan Broda
27
Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych
Piłka nożna

Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank

Jan Broda
29
Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank