W niedzielę Pogoń Szczecin podejmie przed własną publicznością Legię Warszawa. To spotkanie zapowiada się nam na hit 31. kolejki Ekstraklasy. Jens Gustafsson na konferencji prasowej zaznaczał, że spodziewa się lepszego meczu niż przy Łazienkowskiej.
Tam w rundzie jesiennej padł wynik 1:1. – W Warszawie graliśmy futbol przez 45 minut i to była dobra nauka dla nas. U siebie odwaga i determinacja musi być przez 90 minut. My chcemy wygrać, ale nie możemy zagrać tak, jak w Gliwicach. Z Piastem posiadaliśmy piłkę bardziej w tyłach, a tak nie strzelimy bramki. Chcemy pokazać coś innego. Spodziewam się, że ten mecz będzie bardziej widowiskowy – zaznacza Gustafsson.
Pogoń Szczecin w starciach z czołówką nie odniosła żadnego zwycięstwa – 3 remisy i 2 porażki. Czy ta statystyka siedzi w głowie szkoleniowca „Portowców”? –Dla mnie nie ma to większego znaczenia. Nie patrzę na opinie o mnie, ale o Pogoni. Skupiam się na ocenie zawodników, którzy ciężko pracują na obecny wynik. Także o pracownikach, kibicach – podkreślał.
Kosta Runjaić jeszcze w poprzednim sezonie pracował w „Portowcach”, a teraz prowadzi Legię. Czym różni się Pogoń Runjaicia od tej Gustafssona? – Gdy pojawiłem się tu, to od razu powiedziałem, że nie chcę wszystkiego zmieniać. Jeśli jednak śledziliście drużynę to widać już różnicę np. w sposobie obrony. Za czasów Kosty Pogoń była zmiana z formacji 4-1-4-1, a moja drużyna inaczej jest ustawiany, np. na dwie „szóstki”. Są różnice w samej kadrze – bo nastąpiło sporo zmian. Zmiany więc są, ale nie za dużo – zaznaczał Szwed.
WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:
- Śląsk zgłosił Pawelca, a kim mogłyby odpowiedzieć kluby Ekstraklasy? [ZAPOWIEDŹ KOLEJKI]
- Z okazji spadku… podwyższamy ceny. Geniusze marketingu z Lechii Gdańsk
- 7 powodów, przez które Miedź Legnica spadła z Ekstraklasy
Fot. Newspix