Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

PZPN rozważa ważne zmiany dla sędziów zawodowych. Arbitrzy będą mogli tracić swoje kontrakty. Chodzi też o podwyżki

Maciej Wąsowski

Autor:Maciej Wąsowski

27 kwietnia 2023, 16:01 • 5 min czytania 34 komentarzy

Obecnie w Polsce jest 21 arbitrów posiadających zawodowe kontrakty. Dziesięciu z nich to sędziowie główni, a pozostałych jedenastu to asystenci. Prowadzone są obecnie konsultacje mające na celu zwiększenie liczby „zawodowców”. Dodatkowo zmienić się mają zasady, na jakich arbitrzy dostawaliby swoje kontrakty i je utrzymywali.

PZPN rozważa ważne zmiany dla sędziów zawodowych. Arbitrzy będą mogli tracić swoje kontrakty. Chodzi też o podwyżki

W sprawie zwiększenia liczby zawodowców odbyło się już kilka spotkań, w których uczestniczył m.in. przewodniczący zarządu Kolegium Sędziów PZPN – Tomasz Mikulski, członkowie zarządu PZPN oraz przedstawiciele środowiska arbitrów, a wśród nich m.in. Szymon Marciniak. Nie podjęto jednak wiążących decyzji. Wszystko jest powiązane z tym, że nadal nie wiadomo jaką ostateczną kwotą na sezon z tytułu praw telewizyjnych i umów sponsorsko-partnerskich będzie dysponować Ekstraklasa SA. Pewne są na razie tylko pieniądze wynikające z nowej umowy na pokazywanie najwyższej klasy rozgrywkowej w Canal+. W latach 2023 – 2027 stacja wyda na ten cel ok. 1,3 mld zł. Już w sezonie 2023/24 będzie to 310 mln zł.

Podwyżki i zmiany uzależnione od umów Ekstraklasy SA

W tym momencie nie wiadomo, kto będzie dysponentem sublicencji. Obecne zapisy kontraktu na linii Ekstraklasa SA i Canal+ sprawiają, że zysk ze sprzedaży sublicencji do pokazywania meczów (jedno spotkanie w kolejce na otwartej antenie i dedykowany magazyn ligowy) ma trafić do telewizji, która jest głównym nadawcą rozgrywek. Problem polega na tym, że C+ nie potrafi się dogadać z potencjalnymi chętnymi. W marcu pisaliśmy m.in. o tym, że TVP (obecny dysponent sublicencji) może stracić ligę, bo wstępnie władze publicznego nadawcy przedstawiły niezadowalającą ofertę, opiewającą na maksymalnie 7-8 mln zł za sezon. Pojawiają się pomysły, żeby Canal+ przekazało sprawę sprzedaży sublicencji Ekstraklasie SA oraz klubom, co skończyłoby się podziałem zysków z tego tytułu. W tle są też negocjacje nowych umów ze sponsorami ligi: PKO BP i Totalizatorem Sportowym. I ma to wszystko związek ze zmianami, które mogą dotknąć sędziów zawodowych.

Trzeba pamiętać, że pieniądze na konta arbitrów przesyła PZPN, ale są one najpierw przekazywane przez Ekstraklasę SA. Dlatego nadal nie ustalono ostatecznej podwyżki, jaką mają otrzymać „zawodowcy”. Sprawa jest w zawieszeniu, bo władze Ekstraklasy SA nadal nie wiedzą jakie środki będą mogły przeznaczyć na arbitrów od kolejnego sezonu.

Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Kontrakt i ryczałt to pensja „zawodowca”

Stawki umów arbitrów zawodowych nigdy nie były podawane do informacji publicznej. Mówi się jednak, że średnia wartość takiego kontraktu dla sędziego głównego to ok. 10 tys. zł brutto, a dla asystenta ok. 7 tys. zł. Kwoty trzeba uśrednić, ponieważ różnią się one w zależności od stażu i uprawnień. Przykładowo sędzia Szymon Marciniak z najwyższej klasy sędziów międzynarodowych Elite, który ma poprowadzonych 344 mecze w Ekstraklasie, ma większą podstawę kontraktową niż Damian Sylwestrzak, który jest arbitrem w najwyższej klasie rozgrywkowej dopiero od 2020 roku i jego dorobek ekstraklasowy to 59 spotkań. Ponadto sędziowie dostają wynagrodzenie w postaci ryczałtów za każdy poprowadzony mecz. W lutym pisaliśmy, że zostały one podniesione o średnio 17%. Sędzia główny za spotkanie Ekstraklasy dostaje: 4200 zł, a asystent 2200 zł. Takich meczów arbitrzy mogą poprowadzić nawet cztery w miesiącu. To składa się na całość wynagrodzenia, jakie otrzymują sędziowie.

Czterech nowych sędziów zawodowych?

Kolejna kwestia to liczba zawodowych arbitrów. Zarząd Kolegium Sędziów PZPN chce zwiększyć listę nawet o cztery nowe nazwiska. Nominację mieliby otrzymać najlepsi arbitrzy z grupy TOP Amator A. Znajduje się na niej obecnie 25 sędziów głównych.

Wśród nich jest dziesięciu arbitrów, którzy prowadzili mecze Ekstraklasy w tym sezonie. Po liczbie poprowadzonych spotkań najwyższej klasy rozgrywkowej widać w pewnym sensie jak może wyglądać ich klasyfikacja:

  • Damian Kos (15 meczów)
  • Łukasz Kuźma (15 meczów)
  • Paweł Malec (13 meczów)
  • Wojciech Myć (11 meczów)
  • Sebastian Krasny (8 meczów)
  • Patryk Gryckiewicz (4 mecze)
  • Tomasz Wajda (4 mecze)
  • Karol Arys (3 mecze)
  • Piotr Urban (3 mecze)
  • Łukasz Szczech (2 mecze)

Teoretycznie wychodzi więc na to, że propozycję otrzymania kontraktów zawodowych mogliby otrzymać: Damian Kos, Łukasz Kuźma, Paweł Malec i Wojciech Myć. Oczywiście zwiększenie liczby „zawodowców” może dotyczyć też sędziów asystentów. Wówczas nominację otrzymałoby pewnie dwóch głównych i dwóch liniowych. Przyjęcie kontraktu sędziowskiego to jednoczesna rezygnacja z pracy zawodowej. Nie wszyscy arbitrzy muszą się na to godzić.

Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Sędziowie zawodowi będą mogli stracić kontrakt

Jeżeli ktoś w ostatnich latach zostawał już sędzią zawodowym, to wiązało się to z tym, że taki arbiter miał niemal pewne miejsce w Ekstraklasie w kolejnych sezonach. Wspólny pomysł zarządu PZPN i Kolegium Sędziów PZPN jest taki, żeby utrzymanie kontraktu sędziego zawodowego uzależniać od jego formy. Jak wiadomo Kolegium Sędziów PZPN prowadzi rankingi arbitrów, które są wypadkową oceny obserwatora stadionowego, obserwatora telewizyjnego i samooceny sędziego. Rankingi nie są jawne, co gwarantuje Konwencja Sędziowska UEFA. W PZPN pojawiła się koncepcja, żeby najgorsi „zawodowcy” tracili swoje umowy, jeżeli przez dłuższy czas (co najmniej dwie słabsze rundy) będą mieli niskie miejsce w rankingu. Jak słyszymy ma to być szansa dla młodszych sędziów i bat na tych bardziej doświadczonych.

Wprowadzenie takich regulacji to na razie plan. Wszystko jest też uzależnione od tego, jakie pieniądze na sędziów przeznaczy Ekstraklasa SA. Do czasu rozstrzygnięć związanych z sublicencją na pokazywanie rozgrywek i nowymi umowami sponsorów kwestie sędziowskie pozostają w zawieszeniu. Wszystko ma się wyjaśnić najpóźniej w przerwie między sezonami. Zmiany będzie musiał zatwierdzić zarząd PZPN.

WIĘCEJ O SĘDZIOWANIU:

Fot. Newspix

Rocznik 1987. Urodził się tego samego dnia, co Alessandro Del Piero tylko 13 lat później. Zaczynał w tygodniku „Linia Otwocka”, gdzie wnikliwie opisywał m.in. drugoligowe losy OKS Start Otwock pod rządami Dariusza Dźwigały. Od lutego 2011 roku do grudnia 2021 pracował w „Przeglądzie Sportowym”, gdzie zajmował się głównie polską piłką ligową. Lubi pogrzebać przy kontrowersjach sędziowskich, jak również przy sprawach proceduralnych i związkowych. Fan spotkań niższych klas rozgrywkowych, gdzie kibicuje warszawskiemu PKS Radość (obecnie liga okręgowa). Absolwent XXV LO im. Józefa Wybickiego w Warszawie i Wyższej Szkoły Dziennikarskiej im. Melchiora Wańkowicza.

Rozwiń

Najnowsze

Ekstraklasa

Komentarze

34 komentarzy

Loading...