Reklama

Dawid Szwarga nowym trenerem Rakowa. Co musicie o nim wiedzieć?

Szymon Janczyk

Autor:Szymon Janczyk

26 kwietnia 2023, 11:02 • 8 min czytania 68 komentarzy

Raków Częstochowa przedstawił następcę Marka Papszuna. Został nim Dawid Szwarga, czyli dotychczasowy asystent pierwszego trenera. Szwarga pracuje z „Medalikami” od 2021 roku. Co trzeba wiedzieć o nowym szkoleniowcu Rakowa? Łapcie szybką pigułkę wiedzy, w której w siedmiu punktach wyjaśniamy, kim jest 33-letni debiutant na trenerskiej ławce.

Dawid Szwarga nowym trenerem Rakowa. Co musicie o nim wiedzieć?

Jest młody, dopiero kończy kurs UEFA Pro, ale ma już na koncie sukcesy – jako trener oraz edukator. Jego wizja futbolu jest nowoczesna i inspirująca. Dawid Szwarga to jedna z twarzy nowej fali na rynku trenerskim w Polsce.

Szwarga: Mówili mi, że oglądam za dużo „Ligi+ Extra” [WYWIAD]

Dawid Szwarga nowym trenerem Rakowa Częstochowa. Co musicie o nim wiedzieć?

Dawid Szwarga był piłkarzem

No dobra, zwykle w wywiadach w takich momentach pada „kandydatem na piłkarza”, a kariera zamieniana jest na „przygodę”. Faktem jest jednak, że Dawid Szwarga w piłkę grał i nawet otarł się o Ekstraklasę. Jako 22-latek był testowany przez Koronę Kielce, którą prowadził wówczas Leszek Ojrzyński.

Reklama

Szwarga grał na pozycji środkowego obrońcy. Sam siebie charakteryzował jako zawodnika, który chętnie angażował się w konstruowanie ataków i wyprowadzanie piłki.

Trenerzy przeważnie zarzucali mi, że gram zbyt ryzykownie. Można się oszukiwać, że niewiele brakowało, żeby zostać ekstraklasowym piłkarzem, ale jak patrzę na siebie dzisiaj, z perspektywy trenera, to wydaje mi się, że to nie był przypadek. Przede wszystkim zabrakło mi motoryki na wyższym poziomie — opowiadał nam, wspominając czas spędzony na boisku.

Ostatecznie kariera Dawida Szwargi skończyła się na niższych ligach. Stoper uzbierał 118 spotkań w trzeciej lidze w barwach czterech różnych klubów: Pniówka Pawłowice Śląskie, Szczakowianki Jaworzno, Nadwiślana Góra oraz Skry Częstochowa. Defensor 29 razy zagrał też na poziomie drugiej ligi, reprezentując barwy GKS-u Jastrzębie.

Ciekawostką jest to, że piłkarzem był także ojciec Dawida, Mirosław. On także grał na obronie, tyle że powiodło mu się lepiej – uzbierał 76 występów w Ekstraklasie.

Dawid Szwarga jako piłkarz w trakcie barażu o awans do drugiej ligi

Reklama

Dawid Szwarga reprezentuje Jastrzębie-Zdrój

Charakterystyczny, zmęczony czasem stadion między blokami. Jastrzębie-Zdrój kojarzy nam się właśnie z tym obrazkiem, bo obiektów podobnych do tego, jakim dysponuje tamtejszy GKS, wiele nie zostało. Śląska miejscowość ma jednak mocnych przedstawicieli w piłkarskim środowisku.

Reprezentacja Polski:

  • Kamil Glik
  • Michał Skóraś
  • Szymon Żurkowski

Znani ligowcy z przeszłości:

  • Marcin Radzewicz
  • Sebastian Nowak
  • Maciej Małkowski

Sam zainteresowany zaczynał karierę w jastrzębskim MOSiR. Cóż, może i na boisku Szwarga do najlepszych nie równał, ale zostając trenerem mistrza Polski, na pewno sprawił, że kilku lokalsów może mu zazdrościć osiągnięć w piłkarskim świecie.

Dawid Szwarga to część znanej grupy „Deductor”

To sprawa istotna, więc warto ją zaznaczyć już na wstępie. Nie byłoby Dawida Szwargi-trenera, gdyby nie grupa „Deductor”. O czym mowa? Oni sami mówią o sobie:

– Naszym celem jest inspirowanie i wpływanie na środowisko piłkarskie. Technologia DEDUCTORA to komplementarny system zawierający w sobie rozwój gracza pod kątem technicznym, rozumienia gry i mentalnym. Na naszych szkoleniach możesz poznać część systemu DEDUCTORA i zobaczyć, w jaki sposób trwale zmieniamy pracujących z nami zawodników.

Oni, czyli Dawid Szwarga, Łukasz i Tomasz Włodarek oraz Łukasz Targiel. Czwórka trenerów, która założyła grupę dyskusyjno-szkoleniową, która rozrosła się do sporych rozmiarów. Sporych, bo „Deductor” chwali się współpracą z dwustoma piłkarzami czy przeszkoleniem 5000 trenerów. Na liście znanych nazwisk, które polecają tę ekipę, są Kamil Wilczek czy Michał Skóraś, z kolei ich flagowym projektem jest „Rozumienie Gry”, czyli szkolenie, które — no, Ameryki nie odkryjemy — zwiększa rozumienie gry; świadomość wszystkich zainteresowanych.

– Chodzi o bazowanie na tym, że ktoś dobrze rozumie, interpretuje grę. Wie, jak się zachować bez piłki, kiedy obniżyć, kiedy wbiec w przestrzeń. Jego rozumienie gry jest dla nas najważniejsze. Od tego wychodzimy, analizując indywidualnie zawodnika czy grę zespołu. Motoryka w tym wszystkim jest bardzo istotna, ale pierwsza zawsze jest decyzja. Jak już ktoś podejmie decyzję o wbiegnięciu w przestrzeń i jest dobry pod względem motorycznym, to wbiegnie w nią szybciej, ale są i tacy, którzy tam nie wbiegną, bo nie rozumieją, że tam mają wbiec oraz tacy, którzy wbiegają wolniej, ale rozumieją, w którym momencie mają zrobić ruch i zrobią go w odpowiednim timingu — wyjaśniał nam sam Szwarga.

Wraz z rozwojem kariery każdego z trenerów — nie tylko Szwarga pracuje jako asystent w dużym klubie — projekt nie jest pomijany, wręcz przeciwnie. Zapewne „Deductor” nadal będzie rozwijany, a przy okazji awansu szkoleniowca Rakowa, zyska dodatkową reklamę.

Dawid Szwarga wypłynął w GKS-ie Katowice

„GieKSa” piłkarskich sukcesów w ostatnich latach zbyt wielu nie ma, próżno też szukać tuzinów wychowanków tej ekipy na ekstraklasowych boiskach. Dawida Szwargę możemy jednak nazwać trenerskim dzieckiem GKS-u Katowice. To w tym klubie szkoleniowiec zaznał pracy na szczeblu centralnym, zbierając cenne doświadczenie u kilku trenerów:

  • Rafała Góraka
  • Jacka Paszulewicza
  • Dariusza Dudka
  • Jakuba Dziółki (trener tymczasowy)

Szwarga jako asystent był odpowiedzialny za analizę gry przeciwnika oraz własnego zespołu. Pracował także nad analizami indywidualnymi poszczególnych piłkarzy. W zależności od tego, o którym trenerze mówimy, asystenci w „GieKSie” byli również odpowiedzialni za przygotowanie czy prowadzenie — w jakiejś części — treningów.

Zawsze jak wchodziłem do sztabu, to mówiłem, że chciałem dołączyć do danego klubu, żeby mieć możliwość wywierania wpływu na sposób gry zespołu. Nie chciałem być trenerem, który coś kopiuje, wpisuje, jest tylko analitykiem — mimo że to ważna, często niedoceniana rola — tylko mieć wpływ na grę zespołu — opowiadał nam sam zainteresowany.

Jakub Dziółka (z prawej) – człowiek, który ściągnął Dawida Szwargę do GKS-u Tychy. Sam Szwarga mówi, że to dzięki Dziółce jego kariera nabrała rozpędu

Dawid Szwarga i jego inspiracje. Na kim się wzoruje?

Nowy trener Rakowa Częstochowa wyróżnia przede wszystkim jeden niezwykle istotny moment swojej kariery na ławce. – Momentem przełomowym było poznanie Tomasza i Łukasza Włodarków, z którymi pracuję do dzisiaj, Mateusza Maciejewskiego, który jest dyrektorem w Stali Rzeszów i Łukasza Targiela. To była grupa, która spotykała się co tydzień w Tychach, gdzie robiliśmy meetingi, rozmawialiśmy o piłce, sposobie treningu, metodologii, stażach. Tamte spotkania pokazały mi to, co zawsze czułem w głębi: że trenerzy, którzy wcześniej mnie prowadzili, nie patrzyli na futbol w taki sposób, w jaki powinien na niego patrzeć nowoczesny trener – mówił nam w niedawnym wywiadzie.

Dawid Szwarga podkreśla, że skupia się na szukaniu własnych rozwiązań, jednak od inspiracji nie ucieka. Także zagranicznych, bo szkoleniowiec wymienia trenerów i działaczy, których słucha; u których bywał na szkoleniach lub konferencjach:

  • Luis Castro (Szachtar Donieck, Botafogo)
  • Iddo Roscher (NEC Nijmegen, Twente Enschede)
  • Miguel Angel Catalan (FC Barcelona)
  • Vitor Frade (FC Porto)

Szkoleniowiec twierdzi, że najbardziej wartościowe wyjazdy to te, podczas których można porozmawiać z trenerami po zajęciach, w wąskim gronie osób. Szwarga zwracał też uwagę na to, że gdy spotyka się z konkretnymi osobami, to zawsze wie, po co i do kogo jedzie.

Szukaliśmy miejsc, gdzie mieliśmy przesłanki ku temu, że dostaniemy tam to, czego chcemy, czyli konkrety i wiedzę. Nie jestem zdania, że na szkolenie idzie się po to, żeby usłyszeć jedno zdanie, to brednie. Na szkolenie idzie się po to, żeby dostawać przez półtorej godziny konkrety. Jeżeli nie mieliśmy przekonania, że w danym miejscu mogą zmienić nasz sposób postrzegania futbolu, to woleliśmy się spotkać w swoim gronie — opowiadał.

Dawid Szwarga w podcaście „Jak Uczyć Futbolu”

Dawid Szwarga, czyli przede wszystkim wiedza

Nie będę zazdrościł ewentualnemu następcy, to będzie musiała być osoba bardzo, bardzo kompetentna, żeby w tych procedurach dobrze funkcjonować – mówi nam Dawid Szwarga, gdy pytaliśmy go o kwestię zastąpienia Marka Papszuna. Nie jest tajemnicą, że obecny asystent od dawna był wysoko na liście Michała Świerczewskiego, właściciela Rakowa Częstochowa. Mimo młodego wieku i braku doświadczenia w roli pierwszego trenera Szwarga jest ceniony jako osoba bardzo kompetentna. Jako uosobienie merytokracji.

Marek Papszun nigdy nie krył sięz tym, że bardzo ceni swoich najbliższych współpracowników. Co prawda często się oni zmieniali, jednak od dłuższego czasu zespół z Częstochowy ma pewien trzon, który nadaje rytm wielu rzeczom. Papszun mówił „Przeglądowi Sportowemu”, że to ludzie, którzy go otaczają, są w tym wszystkim najważniejsi.

Młodzi ludzie z dużymi ambicjami, kompetentni i pracowici. Oni stymulują, podają nowe rozwiązania. Dają energię, która mnie napędza. Jak się na nich patrzy, to człowiek nawet nie pomyśli, żeby przyhamować. Trzeba iść do przodu i za tym wszystkim nadążać. Chłopaki przejmują pracę, którą wcześniej wykonywałem, dlatego mogę mieć więcej czasu. Sztab jest rozbudowany i mocno kompetentny. Udało mi się dobrać takich ludzi, którzy patrzą na piłkę tak samo. To znaczy na model gry, nie na piłkę. Rozumieją nasz model, dobrze go czytają, analizują i potrafią przekazać – tłumaczył.

Dawid Szwarga w Rakowie Częstochowa

– Wiem, że spotkam tutaj ludzi, od których będę mógł się uczyć – powiedział Dawid Szwarga, gdy dołączył do sztabu szkoleniowego Rakowa Częstochowa. Przygoda ta zaczęła się w połowie 2021 roku, kiedy GKS Katowice wywalczył awans na zaplecze Ekstraklasy. Co ciekawe, Szwarga mógł dołączyć do „Medalików” znacznie wcześniej i to w nieco innej roli. Jeszcze w czasach pracy w Dąbrowie Górniczej Michał Świerczewski rozważał zatrudnienie całej grupy „Deductor” w roli osób zarządzających klubową akademią.

Po latach Szwarga spotkał się już z Papszunem, który podczas długiej rozmowy prześwietlił dokładnie i jego wizję gry, i sposób pracy, i przeszłość trenerską oraz piłkarską. Dociekliwość głównego trenera utwierdziła szkoleniowca z Jastrzębia-Zdrój w tym, że Raków to miejsce, w którym można się rozwinąć. Jak każdy musiał jednak zacząć od podstaw.

Zajmowałem się rozwojem indywidualnym zawodników, zarówno pod kątem stricte indywidualnego treningu, jak i odpraw formacyjnych. Do tego prowadzenie jednostki treningowej w tych obszarach, w których oddeleguje mnie do tego trener i oczywiście tworzenie środków treningowych. To były trzy najważniejsze sprawy, bo kompetencje są ustalone, ale codzienność wymaga od nas wielu innych rzeczy do wykonania – tłumaczył.

Z czasem 33-letni trener stał się postacią numer dwa w sztabie Marka Papszuna. To on prowadził drużynę, kiedy Papszun był zawieszony. On występował na konferencjach prasowych, kiedy pierwszy szkoleniowiec nie mógł być na nich obecny. Kiedy kamery pokazują ławkę Rakowa, najbardziej aktywni na niej są zwykle właśnie Papszun i Szwarga.

Teraz Dawida Szwargi w telewizji, na ławce i w klubie będzie jeszcze więcej. Awans na stanowisko pierwszego trenera jest dla niego wielkim wydarzeniem, ale i wielkim wyzwaniem. Rzadko zdarza się, żeby najlepszą drużynę w kraju obejmował ktoś, kto jest absolutnym debiutantem.

WIĘCEJ O RAKOWIE CZĘSTOCHOWA:

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Nie wszystko w futbolu da się wytłumaczyć liczbami, ale spróbować zawsze można. Żeby lepiej zrozumieć boisko zagląda do zaawansowanych danych i szuka ciekawostek za kulisami. Śledzi ruchy transferowe w Polsce, a dobrych historii szuka na całym świecie - od koła podbiegunowego przez Barcelonę aż po Rijad. Od lat śledzi piłkę nożną we Włoszech z nadzieją, że wyprodukuje następcę Andrei Pirlo, oraz zaplecze polskiej Ekstraklasy (tu żadnych nadziei nie odnotowano). Kibic nowoczesnej myśli szkoleniowej i wszystkiego, co popycha nasz futbol w stronę lepszych czasów. Naoczny świadek wszystkich największych sportowych sukcesów w Radomiu (obydwu). W wolnych chwilach odgrywa rolę drzew numer jeden w B Klasie.

Rozwiń

Najnowsze

Polecane

EURO GRILL #2 – ŁUKASZ GIKIEWICZ NASZYM GOŚCIEM W STUDIU

Paweł Paczul
0
EURO GRILL #2 – ŁUKASZ GIKIEWICZ NASZYM GOŚCIEM W STUDIU

Ekstraklasa

Komentarze

68 komentarzy

Loading...