Real Madryt rozbił się o Żółtą Łódź Podwodną

redakcja

Autor:redakcja

08 kwietnia 2023, 23:14 • 2 min czytania

Reklama
Real Madryt rozbił się o Żółtą Łódź Podwodną

Po efektownym zwycięstwie nad Barceloną Real Madryt bardzo szybko zderzył się brutalną ligową rzeczywistości. W 28. kolejce Królewscy przegrali z Villarreal 2:3.

Reklama

Kibice Realu Madryt nie pocieszyli się długo z triumfu 4:0 nad Barceloną. Liczyli, że ich zawodnicy przeniosą dobrą formę na ligę, gdzie tracą 12 punktów do Dumy Katalonii. Królewscy mogliby wykorzystać słabszą formę odwiecznego rywala i zmniejszyć do niego dystans. Plany Los Blancos zweryfikował Villarreal, choć początkowo wszystko zanosiło się na gładkie zwycięstwo.

Real dwukrotnie wyszedł na prowadzenie. Najpierw za sprawą samobójczego trafienia Pau Torresa po mocnym dośrodkowaniu Marco Asensio, a następnie po fenomenalnej solowej akcji Viniciusa Juniora. Nie złamało to jednak piłkarzy Żółtej Łodzi Podwodnej, a w szczególności autora dubletu Samuela Chukwueze. Nigeryjczyk najpierw doprowadził w pierwszej połowie do remisu, a później zadał decydujący cios w 80. minucie meczu. Przy pierwszym trafieniu napastnik wkręcił w ziemię Nacho, natomiast przy drugim popisał się fenomenalnym uderzeniem zza pola karnego.

Reklama

Dzięki tym bramkom, a także trafieniu Jose Luisa Moralesa Villarreal wygrał po raz siódmy w historii z Realem i awansował na piąte miejsce w LaLiga. Królewscy pozostali na pozycji wicelidera, lecz jeśli Barcelona pokona w poniedziałek Gironę, powiększy przewagę nad Los Blancos do 15 punktów.

Real Madryt – Villarreal 2:3 (1:1)

Bramki: Torres 16′ samobójcza, Vinicius Jr 48′ – Chukwueze 39′ i 80′, Morales 70′

WIĘCEJ O HISZPAŃSKIM FUTBOLU:

Reklama

Fot. Newspix

Najnowsze

Reklama

Suche Info

Reklama
Piłka nożna

Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank

Jan Broda
29
Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank
Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”