Łukasz Piszczek i Tomasz Kaczmarek mogą zostać asystentami Fernando Santosa. Dlaczego obaj z nich to bardzo dobre kandydatury? Analizujemy i odpowiadamy. 

Polscy asystenci. Dlaczego Piszczek i Kaczmarek w sztabie to dobry pomysł?

Czy Piszczek i Kaczmarek zostaną asystentami?

Zanim przejdziemy do rozłożenia na czynniki pierwsze konkretnych cech czy umiejętności obu kandydatów, musimy jasno zaznaczyć, że choć oba nazwiska głośno padają z ust najważniejszych osób w PZPN-ie z Cezarym Kuleszą na czele, wciąż nie jest przesądzone, że rozpoczną oni pracę w reprezentacji Polski. Fakty są takie, że…

a) Fernando Santos zgodził się na „polski element” w swoim sztabie. W przestrzeni publicznej nie wybrzmiało jednak, jak liczny ma to być „element”. Jeden asystent – to na pewno, inaczej federacja nie zdecydowałaby się na tego selekcjonera. Ale co z dwoma? Albo może nawet trzema? Cezary Kulesza powiedział u Bogdana Rymanowskiego, że możliwe jest jeszcze dokoptowanie trzeciego asystenta z polskimi papierami.

– Chcę przemyśleć decyzję i za 15 dni przekażę moją opinię prezesowi. Nie można też nagle zaangażować zbyt wielu współpracowników. Na pewno jednak będzie polski element w moim sztabie – opowiadał na konferencji prasowej Santos odnosząc się konkretnie do Piszczka i Kaczmarka. Prośba o czas. Uwaga, by sztab nie był zbyt liczny. Nie brzmi to jak wielki entuzjazm na wieść o kolejnych współpracownikach proponowanych przez Kuleszę. Niewykluczone, że nowy selekcjoner zgodzi się tylko na jednego pomocnika w swoim sztabie. 

b) Portugalczyk spotkał się już z Piszczkiem i Kaczmarkiem. W poniedziałek, gdy Fernando Santos zjawił się w PZPN-ie, odbył rozmowy z oboma potencjalnymi współpracownikami. – Wydaje nam się, że były bardzo owocne. Trener podszedł do tych rozmów bardzo pozytywnie. Ostateczne słowo należy do niego – opowiadał po konferencji prasowej Łukasz Wachowski.

c) potencjalni asystenci jeszcze się nie określili. Sytuacja jest dynamiczna, bo gdy Santos był prezentowany polskim kibicom, Kaczmarek i Piszczek jeszcze nie powiedzieli stuprocentowego „tak, wchodzę w to”. – Decyzyjność jest po ich stronie. Muszą się z tym przespać, porozmawiać z rodziną i podejrzewam, że jak najszybciej dadzą nam odpowiedź – mówił w kuluarach Cezary Kulesza.

A więc Santos się zastanawia, Piszczek się zastanawia, Kaczmarek się zastanawia, także i Kulesza się zastanawia, czy zaproponować jeszcze kogoś (w pewnym momencie wysoko stały akcje Jacka Magiery). Pewne jest tylko tyle, że jakiś Polak w sztabie będzie.

Dlaczego stałoby się dobrze, gdyby udało się zatrudnić w reprezentacji zarówno Piszczka, jak i Kaczmarka? Oto argumenty przemawiające za tymi kandydaturami.

ŁUKASZ PISZCZEK, CZYLI NATURALNY ŁĄCZNIK

Łukasz Piszczek to idealny kandydat do roli asystenta-łącznika, czyli pomostu pomiędzy nowym selekcjonerem (który będzie się musiał dotrzeć z grupą) a piłkarzami (z którymi ma zbudowane świetne relacje). Dawno nie było w reprezentacji człowieka, który miałby powierzone takie zadanie. Jeśli ktoś był traktowany jako łącznik, to głównie Lewandowski, w kontekście kadry nadpiłkarz, z którym dyskutowane były różne koncepcje i scenariusze.

I oczywiście – zdanie kapitana wciąż musi być niezwykle istotne, a czasem nawet kluczowe. Fernando Santos, co nie jest żadną tajemnicą, nie zna naszej reprezentacji – podczas powitalnej konferencji prasowej nie wymieniał piłkarzy z nazwisk, nie przedstawiał konkretnych diagnoz, nie bajerował znajomością Ekstraklasy, a wprost stwierdził, że nie ma o niej żadnej wiedzy. Piszczek, gość znający trzon drużyny z boiska, wiedzący jak zachowuje się w szatni, kogo warto przycisnąć, a kogo podpompować, byłby idealną osobą do wprowadzenia nowego selekcjonera w uniwersum polskiej piłki. Paulo Sousa miał takie oparcie w Zbigniewie Bońku czy Macieju Stolarczyku, nie zawsze okazywało się ono wystarczające.

Łącznik, już na późniejszym etapie, rozmasowywałby wszelkie potencjalne konflikty pomiędzy selekcjonerem a piłkarzami. Sam Piszczek, choć nie jest typem osoby, której jest wszędzie pełno, ma cechy naturalnego lidera. Bez dwóch zdań cieszyłby się zaufaniem u piłkarzy, wśród których ma wypracowany naturalny autorytet. Ci nie mieliby obawy, że rozmawiają z „człowiekiem Santosa”.

A to mogłoby pomóc w zażegnywaniu wszelkich waśni zanim te eskalują. Jedną z większych porażek Jerzego Brzęczka było to, że stracił uznanie dużej części najważniejszych osób w kadrze. Michniewicz? Tu też były zgrzyty, co widać było choćby po wypowiedziach zawodników po mundialu. Lewy i Zieliński chcieli grać inną piłkę niż były już selekcjoner, choć – oddajmy – niektórzy stali za nim murem, jak chociażby Wojciech Szczęsny, który przekonywał publicznie, że styl obrany przez Michniewicza jest jedynym słusznym. Piszczek mógłby sprawić, że selekcjoner znałby zdanie szatni na każdy temat, a szatnia miałaby poczucie, że jej perspektywa również jest brana pod uwagę.

TOMASZ KACZMAREK, CZYLI ZAWODOWY ASYSTENT

Jedyny polski trener, który prowadził inną gwiazdę światowego formatu niż Robert Lewandowski. Tomasz Kaczmarek pracował już kiedyś w reprezentacji jako asystent. Pomagał Bobowi Bradley’owi w prowadzeniu kadry Egiptu. I właśnie tam obserwował, jak wielki talent Mohamed Salah staje się panem piłkarzem.

Nie ma sensu przeceniać tego 1,5-rocznego epizodu, ale niewątpliwie należy oddać Kaczmarkowi, że poznał już pracę w kadrze narodowej od wewnątrz. Wyniósł z niej zapewne o wiele więcej niż samozachwyt nad pracą z gwiazdą Liverpoolu, choć dla polskich mediów przez lata był „tym młodym trenerem od Salaha”. Gdy Kaczmarek rozwijał się jako trener, polscy dziennikarze traktowali go jako ciekawostkę, interesując się się nim głównie po kolejnych wielkich wyczynach egipskiego skrzydłowego. 27-letni wówczas Kaczmarek wkręcił się do tej fuchy dzięki osobistej znajomości z Bobem Bradleyem. Gdy były szkoleniowiec Lechii odbywał kurs w szkole trenerów w Kolonii, wyjechał na praktyki do USA, gdzie pracował w renomowanej akademii fitness, która miała siedzibę w tym samym budynku, co amerykańska federacja piłkarska. W ten sposób poznał się z Bradleyem, który trenował wówczas Stany Zjednoczone. Zrobił na tyle duże wrażenie, że po jakimś czasie otrzymał konkretną propozycję.

Gdy Tomasz Kaczmarek nie mógł przebić się na polskim rynku jako pierwszy trener, zdecydował się na asystenturę u Kosty Runjaicia. Zbierał wtedy znakomite recenzje. Po jego odejściu Pogoń trochę obniżyła loty. Wielu twierdziło, że to nie przypadek. Kaczmarek zwyczajnie zna rolę asystenta i dobrze się w niej sprawdza. 

ŁUKASZ PISZCZEK, CZYLI NATURALNY AUTORYTET

Kiedy do reprezentacyjnej szatni trafia trener ligowy, nie zawsze potrafi na dłuższą metę wzbudzić u piłkarzy respekt. Asystent pokroju Kamila Potrykusa może obronić się jedynie fachowością. Ktoś taki jak Bogdan Zając, nieustannie przytakujący Adamowi Nawałce, nie musi mieć wielkiego posłuchu w zespole. Piszczka nikt by w kadrze nie deprecjonował, nawet jeśli początkowo nie wnosiłby do drużyny zbyt wiele. 

Po pierwsze – nie udaje, że w temacie trenerki jest alfą i omegą, przeciwnie, kryguje się za każdym razem, gdy pojawia się temat jego asystentury w najważniejszym zespole w kraju. Jest wręcz człowiekiem, którego trzeba na tę posadę namawiać. Po drugie – mało który kadrowicz ma podjazd do jego kariery piłkarskiej. Po trzecie – nie ma w Polsce człowieka, który powie na jego temat coś złego, co świadczy o tym, jakiej klasy jest człowiekiem. Po czwarte – jest tytanem pracy, pokory, skromności i wszystkich tych cech, jakie powinien mieć piłkarz.

Po prostu – wzór i dla doświadczonych reprezentantów, i dla wschodzących gwiazd biało-czerwonej drużyny. A takich ludzi zawsze lepiej mieć obok niż nie mieć. 

TOMASZ KACZMAREK, CZYLI UWOLNIENIE POTENCJAŁU PIŁKARZY

Rozpoczynając pracę w Lechii, dostał do dyspozycji dobrze funkcjonującą maszynę. Zespół Piotra Stokowca nie był w żadnym kryzysie, wręcz obiecująco rozpoczął ligowe zmagania. Kaczmarek miał wejść z drużyną z Gdańska na wyższy poziom – zarówno wynikowy, jak i estetyczny. Wnieść trochę polotu. Rozruszać ofensywę. Podkręcić obroty.

I to się udało. Tak jak zwalnianie Piotra Stokowca najpierw wydawało się fanaberią, tak po kilku tygodniach Kaczmarek udowodnił, że naprawdę były w tej drużynie rezerwy. Podobnie jest z reprezentacją Polski. Wyniki? Zadowalające. Wyszliśmy z grupy na mundialu. Od lat kwalifikujemy się na duże imprezy. Nie spadamy z dywizji A Ligi Narodów. Jeśli spojrzy się z boku, ta maszynka – trochę jak Lechia Stokowca – naprawdę nieźle funkcjonuje, a już na pewno nie schodzi poniżej poziomu przyzwoitości. 

Kaczmarek wie, jak udoskonalić zespół, jak odnaleźć rezerwy, jak uwolnić potencjał piłkarzy, do których teoretycznie nie powinno mieć się żadnych pretensji. Oczywiście, 38-letni szkoleniowiec ostatecznie odszedł z Lechii jako przegrany – jeden z najgorszych w lidze, niepotrafiący połączyć pucharów z Ekstraklasą – ale przecież w Gdańsku działo się tak dużo, że zwalanie całej winy na barki trenera byłoby dużą niesprawiedliwością. Kaczmarek ma w warsztacie metody na szybkie pobudzenie piłkarzy. To jego atut.

ŁUKASZ PISZCZEK, CZYLI POTENCJALNY KONTYNUATOR

W przypadku obecności polskich asystentów w sztabie często padał argument o kontynuacji myśli trenerskiej selekcjonera w przyszłości. Innymi słowy, reprezentant rodzimej myśli szkoleniowej miałby się przyuczać nie tylko po to, by samemu stać się lepszym trenerem, ale też dlatego, by w przyszłości potencjalnie przejąć stołek selekcjonera i niejako kontynuować to, co już zostało rozpoczęte. Ma być trochę tu i teraz, ale tak naprawdę inwestycją w przyszłość. – Mamy pana trenera Macieja Skorżę w 2006 roku, gdy był asystentem Pawła Janasa. Mamy trenera Adama Nawałkę u Leo Beenhakkera. Jak pokazuje historia, ta droga jest skuteczna i właściwa – przekonuje nas Jakub Wawrzyniak, który kończy niedługo wraz z legendą BVB kurs trenerski.

Oczywiście za wcześnie, by stwierdzić, że Łukasz Piszczek to kandydat na selekcjonera. Przecież jeszcze nie zdał nawet papierów trenerskich. Ale w przyszłości, za dziesięć, dwadzieścia lat? Gdy spróbuje swoich sił zagranicą, gdy zbierze solidne doświadczenie jako trener? Gdy – kto wie, to przecież całkiem możliwe – dojdzie na poziom Bundesligi? A może nawet obejmie samą Borussię Dortmund? 

Jesteśmy to sobie w stanie wyobrazić o wiele bardziej niż w przypadku trenerów z karuzeli, którzy w tym konkretnym momencie mają znacznie większą pozycję w zawodzie. Gdyby asystentem Santosa został przykładowy Jan Urban czy Michał Probierz, ciężko byłoby żyć z myślą, że w przyszłości mogą przejąć stery tej drużyny. Znamy ich, znamy ich atuty, znamy ich wady, wiemy, że jeśli teraz Cezary Kulesza po nich nie sięgnął, to będą mieli ciężko o szansę w przyszłości. A Piszczek? Jego nazwisko to obietnica pierwszej naprawdę udanej zagranicznej kariery polskiego trenera. 

TOMASZ KACZMAREK, CZYLI LOJALNOŚĆ

Kaczmarek nie będzie gościem, który zacznie wynosić informacje, narzekać na organizację, krytykować PZPN, toczyć wojenki z dziennikarzami czy w inny sposób przelewać toksyny do przestrzeni publicznej. Swój chrzest bojowy przeszedł w Lechii Gdańsk.

A umówmy się – pracując akurat w tym klubie, praktycznie co tydzień miał okazję, by uderzyć w jego władze. Nigdy tego jednak nie zrobił, często wręcz brał na siebie potencjalną krytykę. Gdy kibice domagali się transferów, potrafił wyjść przed szereg i mówić o potrzebie odchudzenia kadry. Nigdy otwartym tekstem nie apelował o wzmocnienia, mimo że każdy widział, iż są one niezbędne. Lojalność – to na pewno ważna cecha, jeśli zatrudnia cię Cezary Kulesza. Kaczmarek nie jest też z pewnością osobą, która lubi tworzyć wokół siebie show. Nie uprawia autopromocji. Interesuje go merytoryka. Woli samemu podpaść opinii publicznej niż wybielać siebie kosztem zespołu.

ŁUKASZ PISZCZEK, CZYLI WIEDZA EMPIRYCZNA

Przed Piszczkiem jeszcze sporo nauki i zbierania doświadczeń, ale jeśli ktoś miałby wspomóc Santosa wskazówką zaczerpniętą z warsztatu największych szkoleniowców, to właśnie były piłkarz BVB. Rozegrał 191 meczów pod wodzą Juergena Kloppa. Przez dwa lata prowadził go Thomas Tuchel. Dogłębnie poznał metody Luciena Favre’a. Od środka obserwował jedynego selekcjonera, który odniósł sukces w XXI wieku.

To doświadczenie, z którego można czerpać. Większość polskich trenerów, jeśli chodzi o sposób pracy tych największych, mogłaby opowiedzieć co najwyżej o krótkim stażu czy lekturze biografii. Piszczek przeżył to wszystko na własnej skórze. I z pewnością skrupulatnie notował. 

TOMASZ KACZMAREK, CZYLI BRAK SKAŻENIA POLSKĄ MYŚLĄ SZKOLENIOWĄ

To oczywiście argument z dużym przymrużeniem oka – nie zamierzamy robić z polskich trenerów debili, jak to ujął jeden z barwniejszych reprezentantów tego środowiska. Tomasz Kaczmarek ze względu na szereg zagranicznych doświadczeń – otrzaskanie się w 3. Bundeslidze, ukończenie renomowanej Hennes-Weisweiler-Akademie, pracę w Egipcie czy Norwegii – ma spojrzenie różniące się od statystycznego polskiego szkoleniowca. W kontekście pracy z piłkarzami, którzy na co dzień obcują tylko z zagranicznymi trenerami, może okazać się to dodatkowym atutem.

Choć sam Kaczmarek raczej kryguje się, gdy mówi o swoich doświadczeniach. Twierdzi, że nie ma czegoś takiego jak niemiecka, hiszpańska czy portugalska szkoła trenerów. Po prostu: albo ktoś jest dobrym fachowcem, albo nie. Kultowa szkoła trenerska w Kolonii? – Fajnie, że Hennes-Weisweiler-Akademie ma świetną reputację, ale sam po sobie widzę, że więcej nauczyłem się z piłki, z pracy, z przegranych meczów, z bolesnych momentów kariery, od ludzi poznanych na mojej drodze niż z samej kolońskiej szkoły – mówił w wywiadzie na Weszło. I faktycznie, samo ukończenie szkoły w Kolonii nie jest gwarancją niczego. Dyplom tej placówki ma także chociażby Dariusz Pasieka, który wielkiej kariery w zawodzie nie zrobił.

ŁUKASZ PISZCZEK, CZYLI WZÓR DLA POKOLENIA

Warto wierzyć w projekt „Piszczek trenerem”, bo jego powodzenie może stać się inspiracją dla innych polskich piłkarzy, którzy niechętnie chcą przebierać się w dres i parać się trudnym, często niewdzięcznym zawodem szkoleniowca.

Pokolenie piszczkowe ochoczo ruszyło na przyspieszony kurs trenerski dla byłych kadrowiczów, a więc – kto wie – może kilku ciekawych reprezentantów się dorobi. To wcześniejsze jest jednak w kontekście polskiej piłki stracone. Mariusz Lewandowski, Radosław Sobolewski – to nieliczne przykłady byłych zawodników z ostatnich lat, którzy widzą siebie na ławce trenerskiej. Mało. Polska piłka potrzebuje większych nazwisk. O tym jak byli reprezentanci wypisali się z zawodu trenera pisał ostatnio Michał Trela. 

PISZCZEK I KACZMAREK, CZYLI WĄTPLIWOŚCI 

Obaj kandydaci wydają się być skrojeni na miarę, choć trochę według lekarskiego hasła „po pierwsze nie szkodzić”. Raczej nie dołożą kadrze problemów, choć ani jeden, ani drugi nie jest gwarancją sukcesu na tu i teraz. Co również istotne, podjęcie pracy przy kadrze narodowej raczej nie zahamowałoby ich karier. To nie tak, że obaj mogliby prowadzić właśnie czołowe drużyny i walczyć o medale. Reprezentacja raczej spada im z nieba. Piszczkowi, bo trudno wymarzyć sobie lepsze miejsce na pierwszą pracę w zawodzie. Kaczmarkowi, bo po słabej końcówce w Lechii nie jest jeszcze gorącym towarem dla czołowych polskich klubów.

Jakie mamy wątpliwości? W przypadku Piszczka to na pewno brak doświadczenia. Jakkolwiek spojrzeć, on nawet nie jest jeszcze trenerem. Nieformalne pomaganie przy LKS-ie Goczałkowice jest piękną i romantyczną historią, pewnie to też świetny poligon do nauki i doskonała lekcja pokory. Ale czy to coś wartościowego w kontekście reprezentacji? Aż tak daleko byśmy się nie zapędzali.

Wszystko zależy od tego, jak na tym etapie rozwoju czuje się sam zainteresowany. Nie wystarczy, że będzie w kadrze Piszczkiem-legendą, powinien wnieść do tego sztabu rówież twarde kompetencje. A te nie zostały jeszcze nigdzie zweryfikowane. Nie ma przypadku w tym, że ikona BVB chciała zgodzić się na asystenturę w kadrze rok temu tylko w scenariuszu, gdy selekcjonerem zostałby Adam Nawałka. Wyjątkowe okoliczności przyniosły za sobą decyzję, której w żadnym innym wariancie by nie podjął. Innym trenerom, także Michniewiczowi, z góry miał powiedzieć grzeczne: nie jestem gotowy.

Kaczmarek? Pewnie znaleźlibyśmy kandydatów, którzy mają lepszy dorobek trenerski. Ale to on – w odróżnieniu od nich – świetnie rokuje. Wątpliwość? To, jak ułoży sobie relacje z najważniejszymi zawodnikami. Tajemnicą poliszynela jest, że nie układała się jego współpraca z Flavio, któremu odebrał w końcówce swojej kadencji opaskę, co doprowadziło do eskalacji konfliktu, który ostatecznie wygrał Portugalczyk. Choć nie rozstrzygamy o winie, to faktem jest, że trener zawsze może zrobić coś lepiej, jeśli doprowadza do sytuacji, gdy jego relacja z najważniejszą postacią w zespole staje się spalonym mostem. 

Czy te minusy przesłaniają plusy? Chyba niekoniecznie. I oby do podobnych wniosków doszli nie tylko obaj zainteresowani, ale i Fernando Santos.

WIĘCEJ O SZTABIE REPREZENTACJI POLSKI: 

Fot. FotoPyK

Suche Info
27.01.2023

Arsenal zaoferował 60 milionów funtów za Moisesa Caicedo

Arsenal jest bardzo aktywny podczas zimowego okienka transferowego. Kanonierzy wciąż szukają sposobu na wzmocnienie drużyny. Tym razem na szczycie listy życzeń londyńskiego klubu znalazł się Moises Caicedo.21-latek od lutego 2021 roku –  z przerwą na wypożyczenie do ligi belgijskiej – jest zawodnikiem Brighton. Ekwadorczyk rozegrał w tym sezonie dla „Mew” dwadzieścia jeden spotkań, zdobył jedną bramkę i zaliczył jedną asystę. Pomocnik z Ameryki Południowej […]
27.01.2023
Felietony i blogi
27.01.2023

Moje typy: mistrzem Raków, spada Miedź, Korona i Zagłębie

Dzisiaj wraca Ekstraklasa. No trudno. Choć z drugiej strony fajnie, bo po okresie ogórkowym, kiedy dziennikarze codziennie podrzucali nowego „kandydata” na selekcjonera reprezentacji Polski, będzie można zobaczyć coś naprawdę, a nie tylko to, co podpowiedziała wyobraźnia jednego czy drugiego. Natomiast – by pasjonować się naszą ligą, też trzeba mieć wyobraźnię.Okej, jak obstawiam tę wiosnę? Tak jak już mówiłem wszędzie, Raków zostanie mistrzem Polski. Za dużo się tam zgadza, by w Częstochowie […]
27.01.2023
Ekstraklasa
27.01.2023

Jako nastolatek miał trzy domy. Teraz będzie bronił w Miedzi

Panathinaikos, Olympiakos, Werder Brema, Nottingham Forrest, dziewięć meczów w reprezentacji Grecji i 28 lat. Patrząc na życiorys nowego bramkarza Miedzi, można przytaknąć z uznaniem władzom beniaminka, że zdołali wyciągnąć takiego zawodnika z Arminii Bielefeld. Jednak jeśli zagłębić się w karierę Stefanosa Kapino można mieć wiele wątpliwości, czy golkiper od razu zagwarantuje legniczanom pewność między słupkami.Bramkarze z przeszłością w Bundeslidze, którzy w ostatnim czasie trafili do Ekstraklasy, mają dość przeciętną […]
27.01.2023
Ekstraklasa
27.01.2023

Kulisy transferu Saida Hamulicia. „Miałem sygnały od klubów, które żałowały, że nie zaryzykowały”

Transfer Saida Hamulicia – zarówno do Stali Mielec, jak i ze Stali – możemy określić mianem najlepszego ruchu w sezonie w Ekstraklasie. Wyciągnięty z Litwy za grosze napastnik najpierw dał ekipie Adama Majewskiego mnóstwo cennych punktów, a potem ustanowił klubowy rekord sprzedaży. Jego agent, Roman Skorupa, opowiada nam o kulisach obydwu ruchów, nieprzekonanych polskich zespołach, które dziś żałują tej okazji i ciekawostkach związanych z grą Bośniaka w Ekstraklasie.Spodziewałeś […]
27.01.2023
Weszło
27.01.2023

Czy Miedź się utrzyma? Kogo dogoni Lech? Czy Majewski jest MacGyverem? Pytania przed startem ESA

Oto jest dzień, który dała nam spółka Ekstraklasa SA oraz PZPN. Po absurdalnie długiej dla naszych serc przerwie w rozgrywkach wraca ona – najpiękniejsza liga. I od razu na słodkie powitanie dostajemy takie meczycha, że aż nas od rana nosi. Czas zadać sobie fundamentalne, kluczowe, arcyważne pytania przed starciami Miedzi z Radomiakiem i Stali z Lechem.Czy Radomiak tym razem nas nie oszukał?Doskonale wiecie, że Szymon Janczyk – nasz redakcyjny kolega – jest […]
27.01.2023
Piłka nożna
27.01.2023

Raków znów chciał Praszelika, ale stanęło na wypożyczeniu do Serie B

Przed Mateuszem Praszelikiem kluczowe pół roku, żeby wyrobić sobie markę we Włoszech. Były pomocnik Śląska Wrocław w czwartek wyjaśnił swoją najbliższą przyszłość i udał się na wypożyczenie do drugoligowej Cosenzy. Chętnych na niego było znacznie więcej.Praszelik po udanej rundzie jesiennej zimą 2022 odszedł ze Śląska do Hellasu Verona. Na samym początku jedynie na wypożyczenie, ale szybko został wykupiony za 2 mln euro. Warto to podkreślić, bo jeszcze nawet kilka dni temu gdzieniegdzie […]
27.01.2023
Felietony i blogi
27.01.2023

Moje typy: mistrzem Raków, spada Miedź, Korona i Zagłębie

Dzisiaj wraca Ekstraklasa. No trudno. Choć z drugiej strony fajnie, bo po okresie ogórkowym, kiedy dziennikarze codziennie podrzucali nowego „kandydata” na selekcjonera reprezentacji Polski, będzie można zobaczyć coś naprawdę, a nie tylko to, co podpowiedziała wyobraźnia jednego czy drugiego. Natomiast – by pasjonować się naszą ligą, też trzeba mieć wyobraźnię.Okej, jak obstawiam tę wiosnę? Tak jak już mówiłem wszędzie, Raków zostanie mistrzem Polski. Za dużo się tam zgadza, by w Częstochowie […]
27.01.2023
Ekstraklasa
27.01.2023

Jako nastolatek miał trzy domy. Teraz będzie bronił w Miedzi

Panathinaikos, Olympiakos, Werder Brema, Nottingham Forrest, dziewięć meczów w reprezentacji Grecji i 28 lat. Patrząc na życiorys nowego bramkarza Miedzi, można przytaknąć z uznaniem władzom beniaminka, że zdołali wyciągnąć takiego zawodnika z Arminii Bielefeld. Jednak jeśli zagłębić się w karierę Stefanosa Kapino można mieć wiele wątpliwości, czy golkiper od razu zagwarantuje legniczanom pewność między słupkami.Bramkarze z przeszłością w Bundeslidze, którzy w ostatnim czasie trafili do Ekstraklasy, mają dość przeciętną […]
27.01.2023
Ekstraklasa
27.01.2023

Kulisy transferu Saida Hamulicia. „Miałem sygnały od klubów, które żałowały, że nie zaryzykowały”

Transfer Saida Hamulicia – zarówno do Stali Mielec, jak i ze Stali – możemy określić mianem najlepszego ruchu w sezonie w Ekstraklasie. Wyciągnięty z Litwy za grosze napastnik najpierw dał ekipie Adama Majewskiego mnóstwo cennych punktów, a potem ustanowił klubowy rekord sprzedaży. Jego agent, Roman Skorupa, opowiada nam o kulisach obydwu ruchów, nieprzekonanych polskich zespołach, które dziś żałują tej okazji i ciekawostkach związanych z grą Bośniaka w Ekstraklasie.Spodziewałeś […]
27.01.2023
Weszło
27.01.2023

Czy Miedź się utrzyma? Kogo dogoni Lech? Czy Majewski jest MacGyverem? Pytania przed startem ESA

Oto jest dzień, który dała nam spółka Ekstraklasa SA oraz PZPN. Po absurdalnie długiej dla naszych serc przerwie w rozgrywkach wraca ona – najpiękniejsza liga. I od razu na słodkie powitanie dostajemy takie meczycha, że aż nas od rana nosi. Czas zadać sobie fundamentalne, kluczowe, arcyważne pytania przed starciami Miedzi z Radomiakiem i Stali z Lechem.Czy Radomiak tym razem nas nie oszukał?Doskonale wiecie, że Szymon Janczyk – nasz redakcyjny kolega – jest […]
27.01.2023
Piłka nożna
27.01.2023

Raków znów chciał Praszelika, ale stanęło na wypożyczeniu do Serie B

Przed Mateuszem Praszelikiem kluczowe pół roku, żeby wyrobić sobie markę we Włoszech. Były pomocnik Śląska Wrocław w czwartek wyjaśnił swoją najbliższą przyszłość i udał się na wypożyczenie do drugoligowej Cosenzy. Chętnych na niego było znacznie więcej.Praszelik po udanej rundzie jesiennej zimą 2022 odszedł ze Śląska do Hellasu Verona. Na samym początku jedynie na wypożyczenie, ale szybko został wykupiony za 2 mln euro. Warto to podkreślić, bo jeszcze nawet kilka dni temu gdzieniegdzie […]
27.01.2023
Formuła 1
27.01.2023

Kubica odchodzi z F1. Orlen zostaje, ale z innym zespołem

Robert Kubica zakończył swoją karierę w Formule 1 i skupi się na rywalizacji w innych seriach wyścigowych. Mimo tego w królowej motorsportu pozostanie PKN Orlen, ale zmieni zespół, który będzie sponsorować – zamiast Alfy Romeo rozpocznie współpracę z ekipą Scuderia AlphaTauri. Ostatni oficjalny występ Roberta Kubicy za kierownicą bolidu Formuły 1? Trening przed Grand Prix Abu Dhabi w zeszłym sezonie. Chciałoby się, by to wszystko kończyło się inaczej, ale ostatnich […]
27.01.2023
Liczba komentarzy: 62
Subscribe
Powiadom o
guest

62 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Proboszcz
Proboszcz
2 dni temu

Nie wiadomo czy Lobelt się zgodzi na takich asystentów

jacek
jacek
1 dzień temu
Reply to  Proboszcz

A może Santos asystentem RL7 ? Pewnie tak będzie !

Jennie Walls
Jennie Walls
1 dzień temu
Reply to  Proboszcz

Cash making job for evey american to earn and work online. earns more than doller15k every month with this home based job.bvg i made doller18521 from this job in my spare time afte my college
Open The Link———–>>> https://netpayfast.blogspot.com/

fatal
fatal
2 dni temu

Łukasz Piszczek, czyli wyrok za udział w aferze korupcyjnej.

cancer oftenhide
cancer oftenhide
2 dni temu
Reply to  fatal

Musi byc cos dla infotainmentu (chyba tak trafniej, niz dziennikarze). Jak nie bedzie co pisac o meczu, to publicznosc dostanie inne widowisko 😉

Wacław
Wacław
2 dni temu
Reply to  fatal

To jest kurwa najlepsze, ostatnio o tym myślałem i doszedłęm do wniosku, że wszyscy handlowali, ale to Piszczek winny 🙂 jak powiedział jeden z prezesów klubu z Wielkopolski – jak ktoś nie handlował to by nie wszedł do 3 ligi. Każdy grał głupa i niby nic nie wiedział i zwalono na młodego, a ten wszystko wziął na siebie – tak kurwa młody terroryzował całe kluby by naginać wszystkich do jego woli korupcyjnej 🙂

Leszczu
Leszczu
2 dni temu
Reply to  Wacław

No i dzan się odezwał.Wszyscy mordują to ……

Phoenix(L)k
Phoenix(L)k
2 dni temu
Reply to  Wacław

nie zwalono na młodego, tylko młody we Wrocławiu powiedział, że dzwonił do piłkarzy innego zespołu, a w pzpn rżnął głupa, że on młody, była zrzuta to nie chciał wypaść z łask starych i tak dalej…
Prokuratura we Wrocławiu kilka lat temu powiedziała, że nie ma papierów na 5 zespołów – z ówczesnej ekstraklapy to były Wisła Kraków i Legia, bo nie potrzebowały ustawiania… i Polonia Bytom, bo była za biedna…

doktorpl
doktorpl(@doktorpl)
2 dni temu
Reply to  Phoenix(L)k

Pierdolisx pajacu Legia ustawiala zastraszala kombinowala i powinna byc zdegradowana razem z Wisla za to co oba zespoly zrobily

Phoenix(L)k
Phoenix(L)k
1 dzień temu
Reply to  doktorpl

Czemu zatem ukrywałeś dowody? To też jest niezgodne z prawem…

Grzegorz
Grzegorz
1 dzień temu
Reply to  fatal

Czy my nie mamy kogoś kto nie był umoczony w korupcję.Dziennikarze znowu zrobią z niega miazgę jak z Michniewicza.PZPN opamiętajcie się

Phoenix(L)k
Phoenix(L)k
1 dzień temu
Reply to  Grzegorz

mamy, ale – jak widać – osoby zamieszane w korupcję będą bronione, bo były młode, i tak dalej…

jakibic
jakibic(@jakibic)
2 dni temu

Piszczek to ten, co kupował i sprzedawał mecze w polskiej lidze ?
No to przeczytajcie jeszcze raz wszystkiego wytłuszczone tytuły w powyższym „artykule” dotyczące Piszczka

MYDO
MYDO
2 dni temu
Reply to  jakibic

ON NIE KUPOWAŁ I SPRZEDAWAL! POCZYTAJ MI MA DZBANIE BEZ WIEDZY… BYL NAJMLODSZY W DRUZYNIE I SIE DORZUCAŁ DO PULI NIE MIAL INNEGO WYSJCIA! KUPOWAŁ MECZE KIEROWNIK ZAGŁĘBIA U FRZJERA!

Phoenix(L)k
Phoenix(L)k
2 dni temu
Reply to  MYDO

„Przyznał też, że otrzymał zadanie namówienia do zrzutki innego młodego gracza Grzegorza Bartczaka, co uczynił. Co ciekawe, Piszczek dołożył się do łapówki, ale później z Cracovią nie zagrał.”

https://www.sport.pl/pilka/7,64946,20046714,lukasz-piszczek-znow-skazany-za-korupcje-w-meczu-z-cracovia.html

Może mi jeszcze raz powiedzieć, kto jest dzbanem?

mmm121212
mmm121212
2 dni temu
Reply to  Phoenix(L)k

Ty jesteś bo jakoś w czołowym klubie europejskim nikomu nie przeszkadzało, że jako młodziak popełnił błąd.

Był zawsze mega profesjonalistą w odróżnieniu od pewnego grubasa.

Tak, jesteś dzbanem 🙂

Phoenix(L)k
Phoenix(L)k
1 dzień temu
Reply to  mmm121212

Owszem, jestem… Bo przeszkadzają mi przekręty wszelkiej maści… Tobie jak widać nie – więc nie będę marnować czasu na dalszą dyskusję

mmm121212
mmm121212
2 dni temu
Reply to  Phoenix(L)k

PS. Przez takich dzbanów, jak Ty nic się w tym kraju nie zmienia i nie zmieni.

Grubasy kręcą mega wały, a wyroku idą na szczyli którzy sobie w bramie skręta zapalą.

Grubasy kręciły mega wały, a Ty coś tam mamroczesz, że jeden młodziak namówił drugiego młodziaka.

Roman
Roman
1 dzień temu
Reply to  Phoenix(L)k

Ty bo nie potrafisz łączyć faktów i wyciągać wniosków, tylko kłapiesz dziobem i myślisz, że jak dużo i głośno to masz rację.

Phoenix(L)k
Phoenix(L)k
1 dzień temu
Reply to  Roman

Nie potrafię łączyć faktów, że ktoś złożył fałszywe zeznania przed komisją pzpn w sprawie swojego udziału w ustawieniu meczu i dlatego dostał karę w zawieszeniu?

Adaśko
Adaśko
2 dni temu

Piszczek wyrokowiec A tu kurwa laurka. Zakolec robi podchody zeby moc wejsc w dupe nowej ekipie.

Wasilij Błochin
Wasilij Błochin
2 dni temu

Piszczka zjedzą za udział w aferze korupcyjnej, niezależnie od tego jakim dobrym byłby fachowcem.

Wooda
Wooda
2 dni temu

Panie Białek! Czy pan rozum postradał? Owszem w uznaniu za osiągnięcia sportowe piszczka, można dyskretnie pomijać jego kryminalny epizod. Rozumiem to. Nie każdemu trzeba wypominać że z kamaszy mu jebie jak z murzyńskiej chaty. Ale stawiać jako wzór dla młodych piłkarzy? Litości. Napij się pan zimnej wody. Gość jeszcze kursów nie pokończył. No chyba, że mam rozumieć że utyty Krzysiu zlecił, że teraz za Chrzestnego Leosia ma być hosanna z Piszczkiem. Szef płaci szef wymaga!

Asek
Asek
2 dni temu

To jest szalenie istotna kwestia jak mawiał klasyk. Dobra decyzja. U telefonisty jakiś potrykus czy kalita którzy akurat kręcili się przy stadionie i zostali zawołani do noszenia pachołków. Sztab musi być tip top w tych czasach

boli mnie wielki Rakuf
boli mnie wielki Rakuf
2 dni temu

Piszcza to na siłę robią tym sztabowcem. Trochę jak Henry’ego, Pirlo czy od biedy Xavi’ego zrobili trenerami bo „kiedyś fajnie kopali piłkę”.

zaszczepieni przeciw inteligencji
zaszczepieni przeciw inteligencji
2 dni temu

Dokładnie tak – ma gość kumpli w mediach.

boli mnie wielki Rakuf
boli mnie wielki Rakuf
2 dni temu

To też właśnie to jest chyba główny powód – mieć „swojego” człowieka przy korycie żeby źródełko z newsami z kadry nie wyschnęło do cna niektórym mejwenom.

Poland Technical Advisor
Poland Technical Advisor
1 godzina temu

Wiśniowski chyba zaczął to jako pierwszy to lobbowanie za Piszczkiem w sztabie reprezentacji.

Jan
Jan
2 dni temu

Piszczek wzór o którym nikt w Polsce nie powie złego słowa? Mowa o tym gościu z PRAWOMOCNYM wyrokiem za korupcję?

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski
2 dni temu

Nie ma czegoś takiego jak 3. Bundesliga.

Opole Kings
Opole Kings
2 dni temu

Kaczmarek to dno. Tylko Papszun ma papiery wctym kraju

Mama Jana Rodo
Mama Jana Rodo(@mama-jana-rodo)
2 dni temu

Nie podoba mi się takie pompowanie balonika. Niech Santos dobierze najlepszych asystentów, a nie kogoś, kogo „narzucą” mu media. Do tego nie bądźmy hipokrytami: wszystkich nas tutaj wpieniał do nieprzytomności korupcyjny grubas, a Piszczek nagle teraz będzie ok? Przecież patrząc na to bez uprzedzeń ani sympatii, to też ma coś za uszami. Ten nie jest ok, a ten już jest?

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny
2 dni temu

A czym ten Piszczek sobie zasłużył? Kwity na kogoś ma? Pomijając to, że niczym nie zapracował na bycie asystentem, to wciskanie go do kadry w sytuacji gdy trzeba odstawić paru kumpli Lewego, to proszenie się o kłopoty.

MYDO
MYDO
2 dni temu

POGADAJ O TYM Z CZERCZESOWEM DZBANIE !

III liga III grupa
III liga III grupa
2 dni temu

Autorze, sprawdź wyniki LKS Goczałkowice, gdzie Piszczek jest trenerem tej druzyny (nie posiada licencji trenerskiej, ma tam słupa, który jest jego kolegą). Odkad Piszczu, przestal grać w Goczałkowicach i został trenerem – wyniki się pogorszyły (jedna z najsłabszych drużyn w lidze). Gdy gral byli liderem.
Nie podważam wizerunku Piszcza i jego klasy, ale kompetencje twarde chyba jednak takie super nie są.

Maciek
Maciek
2 dni temu

Równie dobrze można powiedzieć, że LKS obniżył loty bo Piszczek, z uwagi na robienie papierów trenerskich (kursy, staż), mniej czasu poświęca drużynie.

Saha
Saha
2 dni temu

Po prostu daje jeszcze bardzo dużo jakości piłkarskiej na takim poziomie i jak przestał grać to zaczęło to być widać

Harren
Harren
2 dni temu

To może za Wikipedią:

Jak wynika z protokołów przesłuchań, Piszczek odgrywał istotną rolę w naradzie drużyny oraz zbiórce pieniędzy, a także przekonaniu do korupcji piłkarskiej piłkarza Zagłębia, Grzegorza Bartczaka[12]. Pomimo swojej roli w popełnionym przestępstwie, w tymże spotkaniu nie wystąpił – był zawieszony za kartki otrzymane we wcześniejszych meczach.

Więc może nie pierdolcie.

Phoenix(L)k
Phoenix(L)k
2 dni temu

P. wzorem dla pokolenia… jak dzwonić do zawodników innego zespołu celem przekazania ustaleń dotyczących najbliższego meczu… a potem „zapomnieć” o tym powiedzieć przed komisją pzpn, dzięki czemu dostał karę w zawieszeniu…

Jeszcze tylko F. na kierownika drużyny i będzie komplet

Fazi
Fazi
2 dni temu

Nie wiem skąd pomysł, że dobry piłkarz ma duże szanse zostać dobrym trenerem. Historia pokazuje, że na jednego Guardiolę przypada dziesięciu gości typu Lampard, Pirlo, Gerrard którzy pokazują że można mieć świetną karierę piłkarska i być słabym trenerem – może dlatego że kopanie piłki a zarządzanie ludźmi to zupełnie inne rzeczy. Większy sens miałoby promowanie młodego trenera który już pokazał że ma do tego talent, a ostatnio nawet w Polsce kilku takich się objawiło

Edmund
Edmund
2 dni temu

Zatrudniając Kaczmarka jako asystenta!, powtarzam ASYSTENTA a nie słupa jest szansa raz na zawsze skończyć z polską bezmyślnością trenerską narazie na szczeblu reprezentacji. Zakładając jakiś sukces odniesiony przez ekipę Santosa można mieć nadzieję że kolejnym selekcjonerem zostanie Kaczmarek a nie jakiś niedaj Boże probierz czy kurwa bartoszek! Jeśli chodzi o Piszczka osobiście mam mieszane uczucia co do jego pracy z kadrą.

Poland Technical Advisor
Poland Technical Advisor
1 godzina temu
Reply to  Edmund

Skąd przekonanie że Kaczmarek w pprzyszłości zostanie pierwszym selekcjonerem ? Szanse małe. Tylko dlatego że będzie pracował z Santosem jako asystent? Zobacz na jego CV. Kaczmarek nigdzie nie pracował dłużej niż rok, a czasem nawet krócej.

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski
2 dni temu

Piszczek i Kaczmarek to będzie za 10 lat nowy duet Urban – Probierz. Byli asystenci zagranicznego selekcjonera, na których nabierze się jakiś Lech, Legia czy inna Pogoń, potem po znajomości Jaga albo na picu Cracovia i przez kolejne 15 lat straszenie, że mogą przejąć reprezentacje.

Mac
Mac
2 dni temu

Piszczu jako astystent to będzie początek końca RL w tej reprezentacji. I dobrze na tym wszyscy wyjdą.

Łukasz
Łukasz
2 dni temu
Reply to  Mac

Nie wiem, czy będzie tak jak piszesz, ale faktycznie Piszczkowi w czasach polskiego trio w Borussii bliżej było do Błaszczykowskiego niż Lewandowskiego. W Dortmundzie uważany jest za legendę.

Poland Technical Advisor
Poland Technical Advisor
1 godzina temu
Reply to  Łukasz

Bo Piszczek z Błaszczykowskim byli przyjaciółmi od lat nastoletnich.
Przecież Lewandowski czasem z nimi wychodził , nie z każdym trzeba być na stopie przyjacielskiej, mogą być kolegami. To że potem Lewy i Kuba za sobą nie przepadali nie jest tajemnicą. W szatni nie każdy z każdym musi być przyjacielem.

Bartek
Bartek
2 dni temu

ŁUKASZ PISZCZEK, CZYLI NATURALNY ŁĄCZNIK-Nowa funkcja w swiatowym futbolu-my nie jesteśmy zacofani,my jesteśmy PIONIERAMI tylko na papierze i w studiu TV

Luk
Luk
2 dni temu

Dobrze , może nam kupi jakiś mecz w eliminacjach . Albańczycy są skorzy do takich interesów 😀

Lopez
Lopez
2 dni temu

Wczoraj mój kumpel stwierdził, że CM711 został zaszczuty przez media, a teraz ludzie cieszą się, że Piszczek ma być asystentem Santosa.
Moja odpowiedź była następująca: Ani CM711 nie powinien zostać selekcjonerem, ani Piszczek asystentem w kadrze. Z tych samych powodów…
Zawsze byłem pod ogromnym wrażeniem szacunku, jakim darzyli naszego piłkarza niemieccy kibice. Widziałem to i w Berlinie, i w Dortmundzie. Pamiętajmy jednak, że samo bycie dobrym kopaczem nie jest równoznaczne z predyspozycjami do pracy w charakterze trenera.
Pomysł z T. Kaczmarkiem jest ciekawy.

Cham1 (dawniej Cham)
Cham1 (dawniej Cham)
2 dni temu
Reply to  Lopez

Dokładnie, Piszczek nie powinien pracować dla kadry jako asystent, bo to jest jak funkcja kierownicza. Może przecież pracować w klubie. Kierownictwo kadry powinno być czyste.

Gmoch
Gmoch
2 dni temu

W obecnej sytuacji (i w sumie nie tylko) to duży pjarowski strzał w kolano – zatrudnianie Piszczka. Bardzo lubiłem go jako piłkarza, ale ta korupcyjna sprawa będzie się za nim ciągnąć.

Jakby nie to, byłby idealnym kandydatem do „nauki”.

Cham1 (dawniej Cham)
Cham1 (dawniej Cham)
2 dni temu
Reply to  Gmoch

A ja myślę, że, niestety, wszyscy ważni mają to w dupie. „Dziennikarze” trochę ponarzekają i tyle. Koniec końców, za Bońka Michniewicz był trenerem młodzieżówki, a Woźniak trenerem bramkarzy w pierwszej kadrze. Za Kuleszy, Michniewicz był trenerem pierwszej reprezentacji, a teraz Piszczek został asystentem. Oczywiście, o tym decyduje prezes, a my możemy sobie ponarzekać
Tylko jeśli później, którykolwiek z nich będzie oceniać kogokolwiek pod względem moralnym, to ich zdanie możemy mieć w dupie, podobnie jak oni nasze.

Gmoch
Gmoch
2 dni temu

Jasne, my ponarzekamy, ale ogólnie tworzy się niekorzystną atmosferę. Obecnie po Michniewiczu każdy jest przewrażliwiony na tym punkcie. I pomimo, że Piszczek mniej „szkodził”, a przy tym w przeciwieństwie do 711 przyznał się i został ukarany, ta praca może mu zaszkodzić.

Facet ma to coś, że jest lubiany. Ma doświadczenie pracy ze świetnymi szkoleniowcami (ale i Hajto miał:)) Nie wiem jak jego zaplecze trenersko -organizacyjne. Wydaje mi się jednak, że idzie do kadry w najgorszym możliwym dla siebie momencie.

Ryszard Forbrich
Ryszard Forbrich
2 dni temu

Brakuje jeszcze legendy Amici Poznań i prywatnie mojego znajomego Piotra R.

Hubbabubba
Hubbabubba
2 dni temu

Kaczmarek jest chujowy, ale nadal się idealnie do rozkładania pachołków, zawiązywania buta na treningu Sczęsnemy,noszeniem siatek..

doktorpl
doktorpl(@doktorpl)
2 dni temu

Od razu daje o sobie znac polskie kolesiostwo stare znajomosci i towarzystwo wzajemnej adoracji Jacek Magiers frajer nieudacznik pseudofachowiec jest ustawiony odpowiednio i ma poparcie Jest potrzebny reprezentacji jak kurwie dziecko

Prawda ekranu
Prawda ekranu
2 dni temu

Pytanie czy Piszczek zasypał rowy po konfliktach z Lewandowskim jeszcze z czasów Borussi Dortmund. Między „starymi” Błaszczykowskim i Piszczkiem, a „nowym” Lewandowskim miłości wtedy nie było.

Gmoch
Gmoch
2 dni temu
Reply to  Prawda ekranu

Piszczek był między młotem, a kowadłem. I jeden, i drugi mieli swoje za kołnierzem. Piszczek po prostu lepiej dogadywał się z Kubą. Wątpię, czy akurat to spowoduje konflikt.

sks z Targówka
sks z Targówka
2 dni temu

Kaczmarek na asystenta selekcjonera to dobry wybór. Zna się na tej robocie, robił to zarówno na poziomie ligowym, jak i reprezentacyjnym, i nie jest nadętym dzbanem. Może się sporo nauczyć od Santosa i być dobrą opcją na przyszłość.
Piszczek na asystenta to żart. Facet był solidnym zawodnikiem Bundesligi i przeciętnym obrońcą w reprezentacji (nic specjalnie nie zawalił, ale też nic specjalnego drużynie narodowej nie dał). Natomiast nie ma żadnego przygotowania, ani doświadczenia trenerskiego i nie będzie żadnym pomostem między selekcjonerem a zawodnikami, a raczej popychadłem do przedstawiania Santosowi żądań „grupy trzymającej władzę”.

Poland Technical Advisor
Poland Technical Advisor
1 godzina temu

Grzelak, Magiera i Brosz byliby lepszymi kandydatami na asystenta niż Kaczmarek.

LechWarszawa
LechWarszawa
1 dzień temu

A może napiszecie czemu ostatecznie nie trafił do Barcelony? Jaka jest jego przeszłość? Coś o zeznaniach dotyczących składania się na handel meczami? Wy lubicie takich Czesio przecież to wasz idol.

Poland Technical Advisor
Poland Technical Advisor
1 godzina temu

@CANAL+SPORT @Łączy nas piłka @TomaszCwiakalaYT
Pan Wachowski powiedział że to nie o to chodzi by trener Santos dokonywał przeglądu polskich trenerów i wybrał kto mu najbardziej odpowiada?
Pytanie : A dlaczego nie ? Czy nie o to właśnie chodzi ?
Przecież nad Piszczkiem i Kaczmarkiem też musi się zastanowić kilkanaście dni a nie podejmuje decyzji od razu, czyli jednak to trener Santos zadecyduje, ponieważ to on musi mieć ochotę i chęć współpracować z polskimi asystentami, muszą się jakoś dogadywać, złapać wspólną nić porozumienia.
Dlatego najlepszym pomysłem byłoby zaprosić trenerów : Tomasza Kaczmarka, Jacka Magierę, Bartosza Grzelaka, Marcina Brosza oraz Łukasza Piszczka na rozmowę z Santosem we wspólnym gronie, wszyscy razem a nie pojedyńczo, niech każdy przedstawi swoją wizję wspołpracy, niech sobie podyskutują i niech to trener Santos wybierze dwóch asystentów, takich ludzi których on uzna za najbardziej kompetentnych i z którymi najlepiej się będzie dogadywał oraz nadawał na tych samych bądź zbliżonych „falach” w kwestiach wiedzy piłkarskiej i koncepcji rozwoju gry reprezentacji.
Na jakiej zasadzie został wytypowany trener Tomasz Kaczmarek , wedle jakich kryteriów?
Rok pracy jako asystent Boba Bradleya w reprezentacji Egiptu?
Cóż wyżej oceniam Bartosza Grzelaka jako asystenta reprezentacji Szwecji U21, kraju który potencjałem przypomina Polskę i jest to jednak reprezentacja Europejska, a nie Afrykańska.
Grzelak ma ciekawe, nowoczesne spojrzenie na piłkę, jego zaletą jest to że nie jest skażony „polską myślą szkoleniową” i polskim betonem.
Orientuje się co dzieje się w Polsce a jednocześnie ma spojrzenie z zewnątrz.
Był dwa lata asystentem trenera IK Frej Täby. Potem 5 lat pierwszym trenerem tej drużyny.Następnie 4 lata jej dyrektorem sportowym.
Później rok jako asystent trenera AIK Solna.
Następnie rok asystentem trenera w reprezentacji Szwecji U-21 oraz pierwszym trenerem AIK Solna przez 2 lata.

Jacek Magiera miał styczność z reprezentacjami młodzieżowymi, był na turnieju, ma doświadczenia z Ligi Mistrzów, był wieloletnim asystentem trenera Legii.
Marcin Brosz wiele lat pracował z Górnikiem i Piastem, a więc w regionie skąd mnóstwo talentów trafia do reprezentacji młodzieżowych oraz pierwszej reprezentacji.
Jeśli chodzi o staż i znajomość polskiej ligi i rzeczywistości piłkarskiej to Magiera i Brosz również wydają się lepszymi kandydatami od Tomasza Kaczmarka który wszędzie pracował najdłużej rok a czasem krócej.
Z czterech kandydatów których wymieniłem Kaczmarka umieściłbym na ostatnim miejscu rankingu potencjalnych asystentów trenera Santosa :
1.Bartosz Grzelak
2.Jacek Magiera
3.Marcin Brosz
4.Tomasz Kaczmarek
A jest jeszcze Gonsalo Feio który mógłby być ciekawym łącznikiem między Santosem i jego ludźmi a Polakami. Jest portugalczykiem a do tego operuje w polskiej rzeczywistości piłkarskiej.

Łukasz Piszczek jako trener nie ma de facto żadnego doświadczenia.
Pytanie czy nie powinien najpierw pracować np jako asystent trenera w U-21? Potem jako pierwszy trener U-21 a może w przyszłości jako asystent trenera w pierwszej reprezentacji?