Pierwszy miał przybyć na Old Trafford, żeby odcinać kupony. Drugi był pośmiewiskiem i kimś, kogo kibice nie traktowali poważnie. Trzeci był z kolei zagadką i ryzykownym eksperymentem. Dziś całe trio Casemiro, Fred i Christian Eriksen tworzą ważny element układanki Erika ten Haga. To w sporej mierze dzięki nim Czerwone Diabły włączyły się do walki o mistrzostwo Anglii. 

Casemiro, Eriksen i Fred. Trio, które odmieniło United

Jak holenderskiemu szkoleniowcowi udało się z tej trójki ulepić czołową linię pomocy w Premier League?

Tłusty kot z Madrytu

Mało kto spodziewał się takiego transferu. W końcu gość, który gra w najlepszej drużynie na świecie, która dopiero co sięgnęła po mistrzostwo Hiszpanii i triumfowała w Lidze Mistrzów, przechodzi do klubu, który od lat jest w głębokim kryzysie. Nikt nie wyganiał Casemiro z Madrytu, nikt nie chciał go nikim zastępować. Brazylijczyk był czołową postacią drużyny Carlo Ancelottiego i tak miało pozostać. Po co więc pchać się w takie szambo, jakim był Manchester United po krótkim epizodzie trenerskim Ralfa Rangnicka?

Latem trudno było to zrozumieć, więc większość podejrzewała, że Casemiro po prostu chce polecieć do Anglii, żeby zarobić sobie jeszcze sporo szmalu, bo na Old Trafford czekała go podwyżka. Zaproponowano mu aż 375 tysięcy funtów tygodniowo, co znacznie przekracza jego pensję z Realu. Sam zawodnik to dementował i w sumie nie ma mu się co dziwić – bo co miał powiedzieć?

Transfer dla pieniędzy? Ludzie, którzy to mówią, zupełnie mnie nie znają. Mylą się. Gdybym miał zrobić to dla pieniędzy, to odszedłbym 4 lata temu – zapewniał Casemiro zaraz po przeprowadzce do Manchesteru. Podkreślał, że chce po prostu poznać nową kulturę, ligę i przede wszystkim zdobyć mistrzostwo Anglii, bo wszystko inne już wygrał. Traktowano to oczywiście jak kurtuazję, bo trudno było podejrzewać, że United włączą się w najbliższym czasie w walkę o tytuł. Teraz należałoby się uderzyć w pierś.

Dziś widać, że to Casemiro miał rację. Przekonał go projekt Erika ten Haga i perspektywa bycia w nim jedną z kluczowych postaci. I kimś takim Brazylijczyk zdecydowanie jest. Rozkręcał się powoli, jak cała drużyna, ale dziś jest jednym z najlepszych pomocników w lidze. United z nim i bez niego to dwie zupełnie inne drużyny. Idealnie pokazują to statystyki strzałów, goli czy wykreowanych szans przez rywali na mecz, ale wystarczy spojrzeć na same wyniki…

  • United  bez Casemiro – 7 meczów – 4 zwycięstwa, 0 remisów, 3 porażki – 14 straconych bramek
  • United z Casemiro – 16 meczów – 11 zwycięstw, 3 remisy, 2 porażka – 7 straconych bramek

I takie statystyki można przytaczać w nieskończoność. Podobnie ma się sytuacja w przypadku chociażby wykreowanych szans czy oczekiwanych goli rywali. To wszystko pokazuje jednoznacznie jak wielki wpływ na grę United ma Casemiro. Mowa tutaj tylko o kwestiach defensywnych, a Brazylijczyk sporo daje też w ofensywie – 16 meczów w Premier League, 2 bramki, 3 asysty.

Przez cały poprzedni sezon w Realu była to 1 bramka i 4 asysty. Różnica jest więc widoczna, ale faktem jest, że u ten Haga 30-latek ma nieco inne zadania i ma ludzi, którzy go ubezpieczają.

Jak upadał Dele Alli?

Duński eksperyment

Pierwszym z nich jest Christian Eriksen. Podobnie jak w przypadku Casemiro był to transfer-zagadka, bo nie do końca było wiadomo, czego się spodziewać po Duńczyku. Wszyscy doskonale znamy jego trudną historię, która rozpoczęła się podczas meczu z Finlandią na Euro 2020. 30-latek miał atak serca i były wątpliwości, czy wróci kiedykolwiek na boisko. A już w szczególności na tym najwyższym poziomie. Trochę to trwało, ale w końcu wrócił. Musiał opuścić Inter, ponieważ ze względu na przepisy nie mógł występować na boiskach Serie A. Przygarnęło go więc Brentford, gdzie przez pół roku zachwycił na tyle, że w Manchesterze postanowiono mu dać szansę.

I znów był to strzał w dziesiątkę.

Duńczyk tworzy dziś z Casemiro jeden z najlepszych duetów środkowych pomocników na świecie i nie trzeba się wahać, wypowiadając te słowa. Dwóch zawodników, co do których była cała masa wątpliwości, pomogła Erikowi ten Hagowi dźwignąć ciężar, z którym nie radzili sobie już tacy trenerzy jak Jose Mourinho czy Louis van Gaal.

Eriksen jest dziś zupełnie innym zawodnikiem niż w czasach kiedy wcześniej grał w Premier League. Wtedy w Tottenhamie był typową dziesiątką, odpowiedzialną wyłącznie za kreowanie gry. Dziś można powiedzieć, że ma nawet więcej zadań defensywnych niż ofensywnych, ale raczej jest to na równi. Statystyki może na to nie wskazują, bo Duńczyk ma w tym momencie aż 7 asyst na koncie, co czyni go jednym z najlepszych asystentów w lidze. Jednak na tyle dobrze uzupełnia się z Casemiro, że w zasadzie obaj wymieniają się rolami regularnie w trakcie meczów.

To, co wyróżnia Eriksena, to przede wszystkim niezwykła precyzja. Rzadko kiedy zdarza mu się niedokładnie podać, więc jego statystyka tylko sporadycznie spada poniżej 90 procent dokładności. Chociażby w ostatnim spotkaniu z Crystal Palace było to 92 proc. przy 67 kontaktach z piłką.

Duńczyk to nadal prawdziwy maestro, przez którego przechodzą niemal wszystkie ataki United, ale równie dobrze radzi sobie w defensywie.

Miał być eksperymentem, okazał się geniuszem.

Dokąd zmierza Chelsea?

Kolega z reprezentacji

Drugim z nich jest nie kto inny jak Fred. Tak, ten Fred, który przybył na Old Trafford w 2018 za niemal 60 milionów euro i na przestrzeni lat stał się jednym z symboli marazmu United. Sami kibice Czerwonych Diabłów często wyśmiewali jego popisy boiskowe i w ogóle duet środkowych pomocników, który tworzył wraz ze Scottem McTominayem. W porównaniu do innych środków pomocy w Premier League to zestawienie nie wyglądało zbyt ekskluzywnie. Brazylijczykowi często zdarzały się głupie błędy, więc wszyscy na trybunach łapali się za głowy i zastanawiali, dlaczego kolejni trenerzy wciąż na niego stawiają.

Dziś Fred jest jednak zupełnie innym człowiekiem i zupełnie innym piłkarzem. Przemiana Brazylijczyka to kolejny wielki wyczyn Erika ten Haga, ale też właśnie wspominanego już Casemiro. Obaj panowie doskonale znają się z reprezentacji Brazylii, gdzie wielokrotnie również występowali ramię w ramię. Na boisku widać, że doskonale się rozumieją i współpracują. Ubezpieczają się nawzajem, choć to raczej ten młodszy jest częściej za to odpowiedzialny.

Oczywiście Fred nie jest w tej chwili podstawowym zawodnikiem, ale regularnie łapie minuty z ławki rezerwowych. Taka jest jego rola i Brazylijczyk sam przyjął takie warunki. – To jasne, że Fred chce grać w każdym meczu. Nie zawsze jest to możliwe, a każdy musi walczyć o swoją pozycję. W drużynie jest dobra rywalizacja. Potrzebujemy natomiast piłkarzy, którzy wchodzą z ławki i wpływają na losy meczów – mówił w jednym z wywiadów Erik ten Hag. 28-latek z pewnością jest kimś takim, kto potrafi odmienić losy meczu.

Pamiętamy znakomite zmiany, jakie dał w meczach w Wolves czy Bournemouth, ale w pamięci zostaną nam zawsze też te spotkania, w których Fred zagrał od pierwszej minuty i był fantastyczny. Idealnym przykładem są choćby ostatnie derby Manchesteru czy mecz z Tottenhamem jeszcze przed przerwą mundialową. Brazylijczyk otworzył wynik tamtego spotkania, czego nie potrafili zrobić piłkarze z ofensywy.

Fred jest więc w tym trio kimś w rodzaju jokera. Nie gra głównej roli, ale ma być tym, który będzie gotowy na wykonanie konkretnych zadań. Znacznie częściej zmienia Christiana Eriksena, ale niedługo przyjdzie mu zagrać u jego boku i prawdopodobnie będzie to jego najważniejsza misja w tym sezonie.

Brentford i duńska rewolucja Thomasa Franka

Najważniejszy mecz sezonu?

Casemiro wykartkował się w meczu z Palace, więc zabraknie go w weekendowym starciu z Arsenalem. Niemal oczywiste jest więc to, że Fred będzie musiał wejść w jego buty. A nie trzeba też wspominać, jak ważne jest to spotkanie. Ewentualna wygrana United może poważnie zaostrzyć walkę o mistrzostwo, bo podopieczni ten Haga zniwelują w ten sposób stratę do Kanonierów do zaledwie pięciu punktów.

Wiemy już doskonale, jak wygląda United, kiedy na boisku nie ma Casemiro, więc jest to na pewno ogromny cios. Ale pamiętajmy, że to właśnie Czerwone Diabły są jedyną drużyną, która zdołała pokonać Arsenal w tym sezonie i stało się to właśnie… bez udziału Brazylijczyka. Wtedy obok Christiana Eriksena zagrał… Scott McTominay. Szkot jest dziś na zupełnie innym biegunie niż Fred, więc wątpliwe, żeby ponownie to na niego postawił holenderski szkoleniowiec.

Fred i Eriksen kontra Partey i Xhaka. Cała czwórka wspięła się ostatnio na wyżyny swoich umiejętności.

Miejmy nadzieję, że udowodnią to po raz kolejny.

Czytaj więcej o Premier League:

Fot. Newspix

Tenis
20.01.2023

Polski dzień w Melbourne – Hurkacz w 1/8 finału!

– Kill him! – krzyknął do Huberta Hurkacza podchmielony kibic wzbudzając salwę śmiechu na Margaret Court Arenie. Polak akurat zwracał uwagę sędziemu na śliską plamę na korcie, ale z daleka faktycznie mogło to wyglądać, jakby uskarżał się na pająka. Do żadnego morderstwa nie doszło, za to do spektakularnego zwycięstwa wrocławianina – jak najbardziej! Po zaciętym, pięciosetowym boju Hubi pokonał 3:2 Denisa Shapovalova.Po tym meczu możemy napisać tak: Hubert Hurkacz > […]
20.01.2023
Suche Info
20.01.2023

Oficjalnie: Depay nowym zawodnikiem Atletico Madryt

Potwierdziły się informacje przekazywane od kilku dni przez hiszpańskie media. Atletico Madryt ogłosiło w piątek transfer Memphisa Depaya.Depay był wypychany z Barcelony już w letnim okienku transferowym, ponieważ wiadomo było, że nie dostanie zbyt wielu szans po transferze Roberta Lewandowskiego. Holender nie chciał jednak opuszczać Camp Nou, co zaowocowało zaledwie dwoma występami w LaLiga, w których zdobył jedną bramkę.28-letni napastnik wiedział więc, że zimą musi już zmienić klub, żeby zacząć […]
20.01.2023
Suche Info
20.01.2023

Media: Przemysław Wiśniewski zastąpi Kiwiora w Spezii

Niemal pewne jest już odejście Jakuba Kiwiora do Arsenalu, ale liczba Polaków w Spezii musi się zgadzać. Z medialnych doniesień wynika, że klub pracuje już nad transferem Przemysława Wiśniewskiego z Venezii, który ma zastąpić odchodzącego 22-latka.Informacja o sensacyjnym transferze Jakuba Kiwiora gruchnęła w piątek i od razu została potwierdzona przez wielu znanych dziennikarzy z Włoch i Wielkiej Brytanii. Wszystko wskazuje na to, że reprezentant Polski przeniesie się do Arsenalu za ok. 25 milionów euro i podpisze […]
20.01.2023
Piłka nożna
20.01.2023

„To nie była pora na Anglię, a na Feyenoord musielibyśmy czekać”. Piątkowski w Gent – kulisy

Kamil Piątkowski to nadal, obok Jakuba Kiwiora i Sebastiana Walukiewicza, jedna z naszych głównych nadziei co do zmiany stylu gry obrony reprezentacji Polski. Z tego względu śledzimy jego losy z dużą uwagą, a skoro w ostatnich dniach odszedł z Salzburga do KAA Gent, postanowiliśmy przyjrzeć się temu ruchowi trochę bliżej. Wygląda na to, że perspektywy w Belgii ma ciekawe, skoro natychmiastowo zadebiutował w wyjściowym składzie.Piątkowski znalazł się w podstawowej jedenastce w czwartkowym meczu […]
20.01.2023
Weszło
20.01.2023

Były zapytania z Belgii, Francji i Włoch, ale nie ma zgody na wypożyczenie. Poręba zostaje w Lens

– Gdzie jest Łukasz Poręba? – pytano na początku stycznia w tytule krótkiego tekstu na lensois.com, najważniejszym portalu piszącym o RC Lens. Odpowiadamy – wciąż w zespole trenera Francka Haise’a i przynajmniej do lata nic się w tej kwestii nie zmieni, mimo że zainteresowane wypożyczeniem Polaka były kluby z Belgii, Francji i Włoch.Poręba umowę z Les Sang et Or podpisał w styczniu 2021, ale do drużyny z północy Francji przeniósł się dopiero po zakończeniu sezonu, kiedy […]
20.01.2023
Suche Info
20.01.2023

Dani Alves zatrzymany przez hiszpańską policję

Potwierdziły się medialne doniesienia z ostatnich dni. Dani Alves został w piątek zatrzymany przez hiszpańską policję i zawieziony do sądu w Barcelonie. Zatrzymanie reprezentanta Brazylii ma związek z zarzutem molestowania seksualnego. Z relacji hiszpańskich mediów wynika, że 30 grudnia Alves bawił się w jednym z klubów nocnych w Barcelonie. Wówczas miał zaatakować jedną z kobiet i wkładać jej ręce pod bieliznę.Były piłkarz Barcelony zaprzeczał wszystkim zarzutom. – Zaprzeczam, by taka sytuacja miała miejsce. […]
20.01.2023
Premier League
19.01.2023

Chory mecz, wielki Mahrez

Jeśli będziesz chciał wrócić do byłej, do pasji z podstawówki, do domu z przedłużającego się melanżu albo do siebie, gdy już po tym melanżu obudzisz się w łóżku, zrób to w takim stylu, jak Manchester City wrócił do meczu z Tottenhamem. Podopieczni Pepa Guardioli nagle wypuścili ten mecz z rąk. I to nie raz, bo zanim się obejrzeli, mieli do odrobienia dwie bramki. Strzelili łącznie cztery, przy każdej z nich udział miał Riyad Mahrez, największy bohater […]
19.01.2023
Premier League
19.01.2023

Casemiro, Eriksen i Fred. Trio, które odmieniło United

Pierwszy miał przybyć na Old Trafford, żeby odcinać kupony. Drugi był pośmiewiskiem i kimś, kogo kibice nie traktowali poważnie. Trzeci był z kolei zagadką i ryzykownym eksperymentem. Dziś całe trio Casemiro, Fred i Christian Eriksen tworzą ważny element układanki Erika ten Haga. To w sporej mierze dzięki nim Czerwone Diabły włączyły się do walki o mistrzostwo Anglii. Jak holenderskiemu szkoleniowcowi udało się z tej trójki ulepić czołową linię pomocy w Premier […]
19.01.2023
Premier League
18.01.2023

Kaoru Mitoma, czyli magister dryblingu

W wieku 19 lat zrezygnował z podpisania profesjonalnego kontaktu, żeby pójść na studia. W wieku 22 lat napisał pracę magisterską na temat dryblingu. W wieku 25 lat został największą gwiazdą reprezentacji Japonii, piłkarzem roku w Japonii, a w Brighton zepchnął na margines Leandro Trossarda, dołączył do grona czołowych dryblerów w Premier League i ośmieszył wielki Liverpool Juergena Kloppa. Tego wszystkiego dokonał Kaoru Mitoma – piłkarz, o którym już niedługo będzie bardzo […]
18.01.2023
Premier League
17.01.2023

Juergen Klopp i klątwa siódmego sezonu

Długo trzeba się było przed tym wzbraniać, ale chyba przyszedł właśnie moment, kiedy należałoby zacząć bić na alarm i zacząć się poważnie obawiać o dalsze losy wielkiego Liverpoolu Juergena Kloppa. The Reds już dawno wypisali się z walki o mistrzostwo Anglii, ale wygląda na to, że może być jeszcze gorzej. A wszystko to znów dzieje się w siódmym sezonie pracy niemieckiego szkoleniowca…Siedem to liczba powszechnie uznawana za szczęśliwą, ale zdecydowanie nie dla każdego. […]
17.01.2023
Weszło
17.01.2023

Być jak Cristiano Ronaldo. Alejandro Garnacho nową nadzieją United

Siedem zwycięskich meczów z rzędu od powrotu do gry po przerwie mundialowej, a łącznie dziewięć wygranych starć to dotychczasowa passa Manchesteru United. Czerwone Diabły imponują w ostatnich tygodniach. Szczególnie dobrze prezentuje się 18-letni Alejandro Garnacho, który wystąpił we wszystkich wspomnianych spotkaniach. Bezpośrednio wpłynął na zdobycie siedmiu bramek, a jego gra naprawa optymizmem kibiców Czerwonych Diabłów, liczących na kolejną światową gwiazdę, która dojrzeje w ich klubie.W jego historii jest sporo romantyzmu […]
17.01.2023
Premier League
15.01.2023

Kanonierzy zbombardowali Koguty. Arsenal rządzi w Londynie

Niewiele ponad pół godziny potrzebował Arsenal, żeby zakończyć emocje w 193. derbach północnego Londynu. Podopieczni Mikela Artety znów zagrali po profesorsku i wykorzystali wszelkie słabości niezwykle nędznego w ostatnim czasie Tottenhamu, a 2:0 to i tak najniższy wymiar kary. Czy ktoś jest jeszcze w stanie powstrzymać Kanonierów w drodze po mistrzostwo Anglii?Zapowiadało się niezwykle ciekawie. Derby północnego Londynu to zawsze wyjątkowe wydarzenie i tym razem miało być podobnie. Skoro nikt […]
15.01.2023
Liczba komentarzy: 6
Subscribe
Powiadom o
guest

6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Niles
Niles
22 godzin temu

Ale pamiętajmy, że to właśnie Czerwone Diabły są jedyną drużyną, która zdołała pokonać Arsenal w tym sezonie i stało się to właśnie… bez udziału Brazylijczyka. Wtedy obok Christiana Eriksena zagrał… Scott McTominay. Szkot jest dziś na zupełnie innym biegunie niż Fred, więc wątpliwe, żeby ponownie to na niego postawił holenderski szkoleniowiec.

Ale tego, że wtedy nie zagrał Partey i Arsenal wystąpił fatalnym Lokongą w środku, który nie ogarniał nawet w meczach z największymi leszczami w fazie grupowej Ligi Europy, to już nie warto pamiętać? Partey dla stabilizacji gry jest tak samo ważny dla Arsenalu, jak Casemiro dla United. Zagrał Lokonga. To tak, jakby w miejsce Parteya zagrał Krychowiak wtedy. Rozumiecie już różnicę? 🙂

W tamtym meczu Arsenal mógł nawet wygrać, a co najmniej zremisować. To nie był wielki mecz United. Kanonierzy mieli optyczną przewagę, lepiej grali piłką, ale nadziali się na mocne kontry. No i właśnie m.in. przez dziurę wielkości tankowca w środku pola, ponieważ nie zagrał Partey.

keymaster
keymaster
22 godzin temu
Reply to  Niles

Fakt, ale patrząc na jakość gry to też nie jest to samo United, co z początku sezonu. Meczycho się szykuje.

B B
B B
21 godzin temu
Reply to  Niles

Artykuł pisany jest z perspektywy Manchesteru United, a ten klub powinien zawsze grać swoje i nie oglądać się na rywali. Z perspektywy United nie ma żadnego znaczenia, czy w Araenalu gra Partey, Lokonga, czy Krychowiak.

P pp
P pp
21 godzin temu
Reply to  B B

Będzie remis, zobaczycie, a wtedy city zacznie odrabiać, końcówka tego sezonu zapowiada się ciekawie

Tomasz Wołek
Tomasz Wołek
20 godzin temu

Fred jest synem Freda Flinstona

Andżyj Porwoł
Andżyj Porwoł
20 godzin temu

Nie wiem gościu co ty za mecze oglądasz ale Fred dalej dziaduje tak jak dziadował. Casemiro niby poukładał gre ale w meczach z wielkimi rywalami popełnia masę prostych błędów.
United zaczęło grać lepiej po wyjebaniu krystyny z klubu. Eriksen dzieli i rządzi, Bruno cieszy się grą, Rashford w końcu zaczął porządnie strzelać. Transfery w końcu się udały, Casemiro, Eriksen, Malacia, Martinez, nawet Antony daje rade, chociaż widać że łatwo mu nie jest. W dodatku dobre decyzje personalne jak przestawienie Shawa na środek obrony czy wprowadzenie Garnacho na dobre. Niech jeszcze zrobią z 2 dobre transfery i szykujmy popcorn, bo końcówka ligi zapowiada się wybornie.