Za nami już Superpuchar Hiszpanii rozgrywany w Arabii Saudyjskiej. Nietrudno się domyślić, kto wraca do swojego ośrodka treningowego w dobrym humorze, a komu w drodze powrotnej towarzyszy kwaśna mina. Oto kilka wniosków po meczu, w którym FC Barcelona wylała zimny kubeł wody na Real Madryt.

Echa Superpucharu Hiszpanii. Wnioski po wczorajszym meczu

Superpuchar Hiszpanii. Wnioski po meczu

Mecz dwóch prędkości

Można było się spodziewać różnego obrotu spraw, ale niełatwo było przewidzieć, że zobaczymy mecz dwóch prędkości. A tak to wyglądało, jakbyśmy oglądali zespoły na różnych etapach przygotowań. Żywa i agresywna FC Barcelona bawiła się z apatycznym i biernym Realem. Paradoks polegał na tym, że to drużyna z Madrytu miała więcej czasu na regenerację przed meczem o trofeum, a w tej kwestii ewidentnie coś nie zagrało.

Królewscy sprawiali wrażenie zmęczonych już nawet nie tyle podróżą do Arabii Saudyjskiej, gdzie rozgrywano turniej, ile samą potrzebą rozgrywania tego turnieju. Mieli zablokowane głowy, zmęczone nogi – obraz nędzy i rozpaczy. Udało im się jeszcze ograć Valencię w półfinałowym boju – nie bez kłopotów – ale piłkarze Carlo Ancelottiego nie byli w stanie przeciwstawić się Dumie Katalonii. Z pewnością nie przypominali siebie z najlepszego okresu.

Dominował w ich grze chaos. Real długo grał w zwolnionym tempie, brakowało wszystkiego po trochu i efekt tego był mizerny. Ciężko kogokolwiek pochwalić po takim meczu. Zawiedli wszyscy piłkarze z pola – nawet Karim Benzema i Vinicius Junior.

Winny Camavinga?

Z pewnością przegrał walkę o piłkę z Sergio Busquetsem przy golu na 1-0, co z pewnością ma dziś z tyłu głowy. Już w przerwie został zmieniony, co było wysłaniem sygnału w świat, że zagrał najgorzej w swoim zespole, ale czy faktycznie tak było? Z pewnością zaliczył w pierwszej połowie więcej odbiorów niż Modrić, Kroos i Valverde razem wzięci. Słabiutko wypadli zwłaszcza Chorwat i Niemiec. Poza tym brakowało chętnego, który wziąłby grę na siebie i nie zrobił tego też Camavinga.

Nie był to oczywiście dobry występ Francuza, ale włoski trener nieszczególnie mu ufa i w ten sposób go nie zbuduje.

Z Valencią nie wybiegł na drugą połowę (miał żółtą kartkę na koncie), w lidze Camavinga zazwyczaj wchodzi w okolicach siedemdziesiątej minuty. Czyli Francuz ma ustalone dwa programy – wędka w przerwie lub wejście na końcówkę. W takich okolicznościach raczej będzie trudno wejść mu na najwyższy poziom, choć już w poprzednim sezonie miewał momenty magiczne. Do nich chciałby zapewne nawiązać, ale na ten moment jego kariera w Realu wyhamowała.

Wraca syndrom drugiego sezonu Ancelottiego?

Już niektórzy zaczynają uderzać w trenera Realu Madryt, sugerując, że powtarza się pewien schemat. O co dokładnie chodzi? Ano o to, że w pierwszym okresie pracy z Królewskimi jego zespół radził sobie lepiej w pierwszym sezonie, a w drugim coś zaczęło się psuć. Zasadniczą różnicę stanowiły trofea. W rozgrywkach 2013/14 wygrał Ligę Mistrzów (dołożył też Puchar Hiszpanii), a w kolejnym Real odpadł na etapie półfinału i zakończył sezon bez jakiegokolwiek trofeum.

Wówczas kluczowym czynnikiem schyłku drużyny była kontuzja Luki Modricia, która zabrała mu praktycznie całą drugą część sezonu. Tym razem, jeśli upatrywać przyczyn gorszej formy – która powoli staje się już chorobą przewlekłą – to raczej w zmęczeniu i rozgrywaniu nietypowego sezonu, bo ten jest rozbity przez mundial.

Oto terminarz Realu na najbliższe tygodnie:

  • 19.01 Villarreal
  • 22.02 Athletic
  • 29.01 Realem Sociedad
  • 2.02 Valencia
  • a zaraz potem Klubowe Mistrzostwa Świata

Widywaliśmy łatwiejszy układ spotkań, a tu trzeba jeszcze gonić FC Barcelonę w lidze, która ma w tym momencie trzy punkty przewagi. Teoretycznie mało, ale na koniec może tych trzech „oczek” zabraknąć.

Ancelotti jednak uspokajał na konferencji pomeczowej:

– To nie jest moment krytyczny, ale jest trudny. Można to naprawić z takim samym zaangażowaniem i nastawieniem, jak zawsze to robiliśmy. Zawodnicy muszą zdawać sobie sprawę, że tych błędów można łatwo uniknąć.

Jednak tu chyba nie tylko chodzi o błędy, bo można postawić tezę, że dużą rolę odgrywa przygotowanie fizyczne. Doktor Pintus, który za to odpowiada, musi szybko zaktualizować i przeanalizować dane.

[Antonio Pintus. Trener, który dodaje skrzydeł piłkarzom Realu Madryt]

Xavi wyciągnął wnioski

Czy to był najlepszy występ FC Barcelony pod wodzą tego trenera? Być może. W ostatnich tygodniach można było mieć sporo uwag co do jego wyborów personalnych i rozwiązań taktycznych, natomiast wczoraj pokazał, że jest w stanie uczyć się na błędach. W tym sezonie FC Barcelona miewała problemy z pójściem za ciosem, ruszeniem po kolejne gole, by dobić rywali, ale wczoraj pokazała, że jednak się da stłamsić rywala. I na tym właśnie zależało sympatykom FC Barcelony. Na takim pewnym zwycięstwie bez cierpienia.

Na uwagę zasługuje też to, że Xavi nie robił zmian, które wyglądały, jakby rozpisywał je przed meczem i kurczowo się ich trzymał. Wczoraj dobrze reagował na poczynania boiskowe, nie wykonywał pochopnych ruchów i wszystko się właściwie zgadzało. Na plus jest też to, że dał sobie spokój z wystawianiem Marcosa Alonso, który regularnie zawalał FC Barcelonie bramki.

Puszczamy oczko do Xaviego, że mógł sobie już darować wpuszczanie Kessiego na końcówkę, bo ten dał się ograć jak dziecko Ceballosowi przy golu dla Realu, ale tak czy siak, trener Dumy Katalonii zapracował na pierwsze swoje trofeum z tym klubem w roli trenera. Być może tego potrzebował trener i zespół. Niewykluczone, że Ronald Araujo miał rację i właśnie zaczyna się nowa era w historii klubu.

W FC Barcelonie sprawdziło się zagęszczenie środka pola

W pierwszej jedenastce Xavi znalazł miejsce dla Frenkiego de Jonga, Sergio Busquetsa, Pedriego i Gaviego. I trzeba uczciwie przyznać, że ten eksperyment się sprawdził. To ustawienie sprawiło, że Sergio Busquets przestał wyglądać jak piąte koło u wozu i okazał się wręcz kluczowym piłkarzem. Miał siły biegać, odbierał piłki, rzadko popełniał błędy – raz zdrzemnął się w drugiej połowie – ale tak? Występ cymesik. Niemal idealny.

Warto dodać, że FC Barcelona dzięki umieszczeniu na boisku czterech środkowych pomocników zaczęła grać mądrzej i ich rola nie była już marginalizowana. Duma Katalonii miewała spotkania, w których środkowi pomocnicy odgrywali głównie do skrzydłowych i to oni mieli coś wyczarować, robiąc wiatr w bocznych sektorach. Lecz nie tym razem. Wczoraj nastąpiło odwrócenie proporcji i to właśnie zawodnicy grający na boku musieli się dostosować do partnerów grających w centrum. Świetnie to podziałało na Ousmane Dembele. Francuz grał niezwykle pewnie, dojrzale i mądrze, a nie jest to przecież regułą.

Czy Barcelonę w takim kształcie będziemy zawsze oglądać? Ciężko powiedzieć. Z pewnością jest to ciekawy wariant, z którego można korzystać od czasu do czasu i próbować zaskakiwać przeciwników.

Świetny występ Gaviego

gavi-podpisze-nowy-kontrakt-z-barcelona

Za wczorajszy występ można pochwalić wielu graczy, ale nie można przejść obok poczynań Gaviego. Spisał się doskonale pod każdym względem. Niezwykle pewny, zdecydowany i precyzyjny. Lubi czasem podostrzyć, ale z Realem Madryt nie popełnił choćby jednego faulu, przy czym sam był faulowany cztery razy. Do tego wygrał aż 10 z 12 pojedynków. Puentę jego poczynań stanowił gol i dwie asysty.

Popularny hiszpański statystyk Mister Chip poinformował, że Gavi został drugim piłkarzem w historii, który strzelił gola i zaliczył dwie asysty w meczu Superpucharu Hiszpanii. Pierwszym był Giovanni, który dokonał tego również w barwach FC Barcelony w 1996 roku.

Historia jednak na bok, bo Gavi to teraźniejszość i przyszłość. Po raz kolejny wypada tylko przyklasnąć, gdy ogląda się popisy Gaviego. Rocznik 2004. Wow.

[W Barcelonie narodził się kolejny „Golden Boy”]

Balde zdał test na piątkę

Skoro już piszemy o ważnych piłkarzach w tym spotkaniu, to nie można pominąć roli Alejandro Balde. Lewy obrońca dał to, co najlepsze. Stwarzał przewagę po lewej stronie boiska, oskrzydlał akcje, świetnie współpracował z Gavim, poruszał się w tempie, z którym miał problem Dani Carvajal, grał czysto i nie pozostawił złudzeń, że jest jednym z najlepszych piłkarzy młodego pokolenia na swojej pozycji.

Alejandro Balde już teraz jest w stanie dawać więcej drużynie niż Jordi Alba. Z tygodnia na tydzień utwierdzamy się w przekonaniu, że zmiana pokoleniowa na lewej obronie FC Barcelony przebiega bezboleśnie.

Lepsze liczby Lewandowskiego niż występ

Jeśli ktoś nie oglądał meczu, to może z góry założyć, że Robert Lewandowski unosił się nad murawą i był nie do zatrzymania. Nie, aż tak dobrze to nie było. Nie odbieramy mu tego, że:

  • zaliczył asystę
  • podwyższył prowadzenie
  • miał asystę drugiego stopnia

Ale momentami strasznie się męczył na murawie i od pewnego momentu grał z grymasem bólu na twarzy. Tracił piłkę z pola widzenia, schodził zbyt głęboko i grywał bezpiecznie. To nie jest ten Lewandowski, który był killerem. Znów pokazał się w odsłonie poprawności, umiaru, co oznaczało odrzucenie wizerunku pazernego łowcy. Nie jest to podmianka Ferrari na Twingo, ale powiedzmy, że na Mercedesa Klasy E.

I nie jest to nic nowego. Jeszcze przed mundialem Lewy miał gorszy okres. Teraz obraz ten zamazują statystyki w obu meczach o Superpuchar, ale nie zmienia to faktu, że Lewandowski tak rozpieścił wszystkich w przeszłości, że teraz gdy gra nieco gorzej, to od razu rzuca się to w oczy. Taka jest cena bycia topowym piłkarzem. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal mówimy o napastniku, który jednym zagraniem potrafi stworzyć przewagę i oby jeszcze długo tego nie zatracił.

CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIM FUTBOLU:

Fot. Newspix

Tenis
20.01.2023

Polski dzień w Melbourne – Hurkacz w 1/8 finału!

– Kill him! – krzyknął do Huberta Hurkacza podchmielony kibic wzbudzając salwę śmiechu na Margaret Court Arenie. Polak akurat zwracał uwagę sędziemu na śliską plamę na korcie, ale z daleka faktycznie mogło to wyglądać, jakby uskarżał się na pająka. Do żadnego morderstwa nie doszło, za to do spektakularnego zwycięstwa wrocławianina – jak najbardziej! Po zaciętym, pięciosetowym boju Hubi pokonał 3:2 Denisa Shapovalova.Po tym meczu możemy napisać tak: Hubert Hurkacz > […]
20.01.2023
Suche Info
20.01.2023

Oficjalnie: Depay nowym zawodnikiem Atletico Madryt

Potwierdziły się informacje przekazywane od kilku dni przez hiszpańskie media. Atletico Madryt ogłosiło w piątek transfer Memphisa Depaya.Depay był wypychany z Barcelony już w letnim okienku transferowym, ponieważ wiadomo było, że nie dostanie zbyt wielu szans po transferze Roberta Lewandowskiego. Holender nie chciał jednak opuszczać Camp Nou, co zaowocowało zaledwie dwoma występami w LaLiga, w których zdobył jedną bramkę.28-letni napastnik wiedział więc, że zimą musi już zmienić klub, żeby zacząć […]
20.01.2023
Suche Info
20.01.2023

Media: Przemysław Wiśniewski zastąpi Kiwiora w Spezii

Niemal pewne jest już odejście Jakuba Kiwiora do Arsenalu, ale liczba Polaków w Spezii musi się zgadzać. Z medialnych doniesień wynika, że klub pracuje już nad transferem Przemysława Wiśniewskiego z Venezii, który ma zastąpić odchodzącego 22-latka.Informacja o sensacyjnym transferze Jakuba Kiwiora gruchnęła w piątek i od razu została potwierdzona przez wielu znanych dziennikarzy z Włoch i Wielkiej Brytanii. Wszystko wskazuje na to, że reprezentant Polski przeniesie się do Arsenalu za ok. 25 milionów euro i podpisze […]
20.01.2023
Piłka nożna
20.01.2023

„To nie była pora na Anglię, a na Feyenoord musielibyśmy czekać”. Piątkowski w Gent – kulisy

Kamil Piątkowski to nadal, obok Jakuba Kiwiora i Sebastiana Walukiewicza, jedna z naszych głównych nadziei co do zmiany stylu gry obrony reprezentacji Polski. Z tego względu śledzimy jego losy z dużą uwagą, a skoro w ostatnich dniach odszedł z Salzburga do KAA Gent, postanowiliśmy przyjrzeć się temu ruchowi trochę bliżej. Wygląda na to, że perspektywy w Belgii ma ciekawe, skoro natychmiastowo zadebiutował w wyjściowym składzie.Piątkowski znalazł się w podstawowej jedenastce w czwartkowym meczu […]
20.01.2023
Weszło
20.01.2023

Były zapytania z Belgii, Francji i Włoch, ale nie ma zgody na wypożyczenie. Poręba zostaje w Lens

– Gdzie jest Łukasz Poręba? – pytano na początku stycznia w tytule krótkiego tekstu na lensois.com, najważniejszym portalu piszącym o RC Lens. Odpowiadamy – wciąż w zespole trenera Francka Haise’a i przynajmniej do lata nic się w tej kwestii nie zmieni, mimo że zainteresowane wypożyczeniem Polaka były kluby z Belgii, Francji i Włoch.Poręba umowę z Les Sang et Or podpisał w styczniu 2021, ale do drużyny z północy Francji przeniósł się dopiero po zakończeniu sezonu, kiedy […]
20.01.2023
Suche Info
20.01.2023

Dani Alves zatrzymany przez hiszpańską policję

Potwierdziły się medialne doniesienia z ostatnich dni. Dani Alves został w piątek zatrzymany przez hiszpańską policję i zawieziony do sądu w Barcelonie. Zatrzymanie reprezentanta Brazylii ma związek z zarzutem molestowania seksualnego. Z relacji hiszpańskich mediów wynika, że 30 grudnia Alves bawił się w jednym z klubów nocnych w Barcelonie. Wówczas miał zaatakować jedną z kobiet i wkładać jej ręce pod bieliznę.Były piłkarz Barcelony zaprzeczał wszystkim zarzutom. – Zaprzeczam, by taka sytuacja miała miejsce. […]
20.01.2023
Tenis
20.01.2023

Polski dzień w Melbourne – Hurkacz w 1/8 finału!

– Kill him! – krzyknął do Huberta Hurkacza podchmielony kibic wzbudzając salwę śmiechu na Margaret Court Arenie. Polak akurat zwracał uwagę sędziemu na śliską plamę na korcie, ale z daleka faktycznie mogło to wyglądać, jakby uskarżał się na pająka. Do żadnego morderstwa nie doszło, za to do spektakularnego zwycięstwa wrocławianina – jak najbardziej! Po zaciętym, pięciosetowym boju Hubi pokonał 3:2 Denisa Shapovalova.Po tym meczu możemy napisać tak: Hubert Hurkacz > […]
20.01.2023
Piłka nożna
20.01.2023

„To nie była pora na Anglię, a na Feyenoord musielibyśmy czekać”. Piątkowski w Gent – kulisy

Kamil Piątkowski to nadal, obok Jakuba Kiwiora i Sebastiana Walukiewicza, jedna z naszych głównych nadziei co do zmiany stylu gry obrony reprezentacji Polski. Z tego względu śledzimy jego losy z dużą uwagą, a skoro w ostatnich dniach odszedł z Salzburga do KAA Gent, postanowiliśmy przyjrzeć się temu ruchowi trochę bliżej. Wygląda na to, że perspektywy w Belgii ma ciekawe, skoro natychmiastowo zadebiutował w wyjściowym składzie.Piątkowski znalazł się w podstawowej jedenastce w czwartkowym meczu […]
20.01.2023
Weszło
20.01.2023

Były zapytania z Belgii, Francji i Włoch, ale nie ma zgody na wypożyczenie. Poręba zostaje w Lens

– Gdzie jest Łukasz Poręba? – pytano na początku stycznia w tytule krótkiego tekstu na lensois.com, najważniejszym portalu piszącym o RC Lens. Odpowiadamy – wciąż w zespole trenera Francka Haise’a i przynajmniej do lata nic się w tej kwestii nie zmieni, mimo że zainteresowane wypożyczeniem Polaka były kluby z Belgii, Francji i Włoch.Poręba umowę z Les Sang et Or podpisał w styczniu 2021, ale do drużyny z północy Francji przeniósł się dopiero po zakończeniu sezonu, kiedy […]
20.01.2023
Weszło
20.01.2023

Zawada: – Australia to moje miejsce. Celuję w dwucyfrówkę!

Czy Nowa Zelandia to jego raj na ziemi? Dlaczego piłkarz A-League może bezstresowo wypić piwko w mieście? Komu w Jeju United musiał klaskać o siódmej rano? Dlaczego Koreę Południową nazywa królestwem sztuczności? Kto ma otwartą, a kto zamkniętą głowę? Jak to możliwe, że piłkarskiej Australii jest bliżej do Niemiec i Holandii niż Polsce? Z jakiego powodu Raków Częstochowa nie jest według niego polskim klubem? Jak przechytrzył Jacka Rodwella, byłego piłkarza […]
20.01.2023
Weszło
20.01.2023

Co z Kamińskim i Góralskim? Kto będzie rewelacją? Bundesliga: czas, start!

68 dni i basta. Bundesliga jako ostatnia z topowych lig w Europie powraca do gry. Od razu z piątkowym hitem w postaci starcia Bayernu Monachium z Lipskiem. Co może czekać nas wiosną? Kto zaskoczy, kto zwycięży, kto spadnie? Oto siedem pytań przed startem rundy w Niemczech.Czy to TEN sezon?Od 2013 roku Bayern Monachium niepodzielnie rządzi w Bundeslidze. Zwykle kończy sezon z pokaźną przewagą nad wiceliderem. W sezonie 2012/13, w którym powrócił na tron, zademonstrował siłę, finiszując […]
20.01.2023
Weszło
20.01.2023

Trela: Siedem procent nadziei. Trudne poszukiwanie łowcy Bayernu

W języku niemieckim jest osobne słówko na wszystko. Także na określenie głównego rywala hegemona z Bawarii w walce o mistrzostwo Niemiec. Ale przechodni tytuł „Bayernjaegera” istnieje dziś tylko teoretycznie. Bo nawet jeśli rozpoczynająca się runda faktycznie nie zapowiada się dla monachijczyków łatwo, na horyzoncie próżno szukać kogoś, kto mógłby skorzystać z ich problemów.Puśćmy na moment wodze fantazji, że ktoś zakopał pod murawą Allianz Areny żabę, podetkał pod Oliverowi Kahnowi pod nos otwartą […]
20.01.2023
Liczba komentarzy: 16
Subscribe
Powiadom o
guest

16 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Eee
Eee
4 dni temu

Czy wy chociaż raz czytacie to co tworzycie przed publikacja ? Polecam przeczytać ponownie ostatni akapit choć to i tak nie zmieni faktu , iż ta strona zeszla na psy a dobre teksty policzyć można na palcach jednej reki

gruba baba to wierna baba
gruba baba to wierna baba
4 dni temu
Reply to  Eee

Weekend zakrapiany, ale na poniedziałek rano trzeba sklecić cokolwiek. Przecież ten tekst mógł w ogóle nie powstawać. Po co to komu poza autorem i kasą za wierszówkę.

prokurator dziura w dupie
prokurator dziura w dupie
4 dni temu

Jako kibic Realu jakoś zwolennikiem Ancelottiego nie jestem. W zeszłym sezonie LM wygrana pomimo grania we wszystkich meczach (ok, poza pierwszym z Chelsea) dokładnie tak jak wczoraj. Różnica tylko taka że rywalom nie wpadało albo Kurtuła bronił jak pojebany a Benzema mając 0,3 sytuacji strzelał 2 bramki. Limit fuksa wyczerpany do końca życia

Chuj
Chuj
4 dni temu

Lol wygrali 1 mecz, w którym dodatkowo Real nie mógł wystawić Alaby który w obronie jest kluczowy i Tchouameniego który potrafił wnosić sporo świeżości, a tu zachwyty jakby tryplet wygrali. W zeszłym sezonie też im wręczali wszystkie trofea po wygraniu z Realem, a skończyło się tak że wygrane El Classico to jedyne czym mogli się pochwalić, kiedy Real świętował 14 wygraną LM i 35 mistrzostwo.

Podobnie jak Real ledwo przeczołgali się przez półfinał, ale o tym oczywiście zaślepiony debil nie wspomni bo nie pasuje do narracji o POTĘŻNEJ BARCELONIE KTÓRA WSZYSTKO WYGRA. Oczywiście potem przyjdzie słabszy okres w lidze kiedy Real ich wyprzedzi, do tego dojdzie jeszcze MU z Ten Hagiem który pokaże im miejsce w szeregu, ale najważniejsze że wygrali Superpuchar, który ma tyle wartości że Barcelona razem z Valencią to tam nawet nie powinna grać, a gra tylko po to żeby nabijać kabzę.

Czawi to jest beton, raz mu się udało przeprowadzić dobre zmiany, ale to nie zamaże faktu że w każdym innym meczu jego zmiany są tragiczne. Chuja zrobił a nie wyciągnął wnioski – z Getafe zaś pewnie kompletnie ze zmianami nie trafi, wczorajszy mecz to zwyczajnie fart. Wprowadzenie Kessiego który od dawna chuja gra to dobitnie pokazuje.

Marlboro&Amarena
Marlboro&Amarena
4 dni temu
Reply to  Chuj

Oni nie wygrali trypletu ale ty złapałeś trypla od swojej mamy

Shamil
Shamil
4 dni temu
Reply to  Chuj

Bez przesady można nie lubić Barcy, ale fajnie że włożyli coś nowego do gabloty, zwłaszcza że nie był to słabo obsadzony turniej.
Xavi może i był betonem, ale widać ze się uczy, z pierwszym składem trafił idealnie, odblokował de Jonga i pogodził go z Busquetsem, co nie udało się teoretycznie bardziej doświadczonym szkoleniowcom przed nim. Torres nawet nie powąchał murawy, dosc powiedzieć, że Real strzelił dopiero, gdy pod koniec Xavi wpuścił grzecznościowo grajków pod formą. Nie znoszę tikisraki, ale uśmiechnąłem się gdy barceloniarze po prostu bawili się w drugiej połowie.

Boski Diego
Boski Diego
4 dni temu
Reply to  Chuj

ogladasz mecze wszystkich smerfow ktorych nienawidzisz, czy tylko barcelone? 🙂
zycie jest za krotkie na niepotrzebne frustracje, ktorych mozna latwo uniknac, ja np nie ogladam posiedzen sejmu, ryja gessler oraz nadetej postaci mateusza jawohl borka, i od razu mi lepiej 🙂 polecam
jak mi sie bardzo nudzi to wole obejrzec cycki niz pilkarzy i nigdy zle na tym nie wyszedlem

ŁĄCZY NAS SITWA
ŁĄCZY NAS SITWA
3 dni temu
Reply to  Chuj

Oczywiście potem przyjdzie słabszy okres” – ty na pewno masz okres.

boli mnie wielki Rakuf
boli mnie wielki Rakuf
4 dni temu

Ja mam 2 wnioski:
-Real po mundialu jest w słabiutkiej formie i jeszcze nie raz pogubi punkty w najbliższym czasie,
-ta dwójka szczochów z plejstejszyn w pomocy Barcelony jak tylko nie wyjdzie z osranymi gaciami na mecz i/lub nie będzie uprawiać guwno tiki-takiego Ksawerego, Enrique i temu podobnych, to jakoś to wygląda z dużą korzyścią dla drużyny. I wizualnie i wynikowo.

ŁĄCZY NAS SITWA
ŁĄCZY NAS SITWA
3 dni temu

Akurat Pedri i Gavi się nie obsrywają – częściej od nich paradoksalnie się obsrywa weteran Busquets.

dario armando
dario armando
4 dni temu

Klubowy futbol marnieje ,bo taka średnia ekipa jak Królewscy tyle trofeów zgarnia,a zachwycać się absolutnie nie ma czym .Od czasów Del Bosque zjazd jakościowy ogromny.Człowiek się chyba starzeje ,bo wszystko ,co było kiedyś jest teraz dla mnie lepsze.

ŁĄCZY NAS SITWA
ŁĄCZY NAS SITWA
3 dni temu
Reply to  dario armando

Człowiek się chyba starzeje ,bo wszystko ,co było kiedyś jest teraz dla mnie lepsze.” – sentyment z dzieciństwa – ja tez milej wspominam lata 90 i wczesne 2000 w których sie wychowałem. Pamiętam jak rekordowy transfer świata figo do realu wynosił 56 mln euro. Dziś tyle się płaci za gnojka z kilkoma meczami w profesjonalnym futbolu.

Jacek NH
Jacek NH
4 dni temu

A w reprezentacji dobijak tylko macha rękami i się wykrzywia oraz krzyczy na kolegów

Todzik
Todzik
4 dni temu

Nie zesrajcie się puchar Tymbarku a ci już artykuły pod Barcelonę i Robercika ..żalosne

F91-DudeLange
F91-DudeLange(@f91-dudelange)
3 dni temu
Reply to  Todzik

Dokładnie… superpuchar dodatkowo rozgrywany poza granicami kraju, ale fapfap Robercik fapfap to już normalnie urasta do TOP3 spotkań w sezonie XD

ŁĄCZY NAS SITWA
ŁĄCZY NAS SITWA
3 dni temu
Reply to  F91-DudeLange

Odszedł wam juz „argument” ze nie trafia z wielkimi. No chyba ze real to mały klub to ok.