Zimą w Krakowie doszło do wielu zmian, a jedną z najważniejszych był powrót Kiko Ramireza do Wisły. Hiszpan tym razem pojawił się w Małopolsce w roli dyrektora sportowego, co jest dla niego nowym wyzwaniem. W Turcji porozmawialiśmy z nowym dyrektorem klubu o planach na „Białą Gwiazdę”, dalszej karierze trenerskiej i sentymencie do krakowskiego zespołu.

Kiko Ramirez: Za kilka lat Wisła Kraków będzie przykładem

Oglądałem pański wywiad z Danielem Sobisem sprzed kilku miesięcy, mówił pan wtedy o chęci powrotu do Wisły Kraków, padła też kwestia pracy w roli dyrektora sportowego. Było coś na rzeczy?

Nie, nie. To mnie bardzo motywowało, myślałem, że może jest jakaś szansa. Temat Wisły Kraków pojawił się z powodu dwóch sytuacji. Jedna to fakt, że nie miałem pracy. Druga to sytuacja klubu — naprawdę mnie ona martwiła. Po przegranym spotkaniu Pucharu Polski z Motorem Lublin, który gra w drugiej lidze, rozmawiałem z Goncalo Feio, z którym w przeszłości pracowałem. Pytałem go, jak widzi Wisłę Kraków. Powiedział mi:

– Myślę, że musisz im pomóc.

Skontaktowałem się z Jarosławem Królewskim, który jest obecnie większościowym właścicielem i prezesem klubu. To wtedy, po rozmowie z nim, zdecydowałem się zostać dyrektorem sportowym „Białej Gwiazdy”. Znalazłem młodą osobę, która miała w głowie bardzo ważny projekt i myślała podobnie, jak ja, chciała pomóc Wiśle. Szybko doszliśmy do porozumienia, nie rozmawialiśmy długo o warunkach finansowych, nie wywieraliśmy na siebie presji.

Weryfikacja miejskiej legendy. Kiko Ramirez w Wiśle Kraków

Czyli można powiedzieć, że pański powrót do Wisły Kraków jest ściśle powiązany z Jarosławem Królewskim i gdyby nie on, nie byłoby pana w klubie?

Bez niego byłoby trudno tu wrócić, był kluczową osobą w kwestii mojego powrotu. Mogę nawet powiedzieć, że jeśli Jarek odejdzie z klubu, to ja chyba też. To osoba, której zależy na Wiśle, inwestuje w to swój czas i pieniądze, mimo że trudno robić biznes na piłce nożnej. Ufam mu w stu procentach.

We wspomnianym wywiadzie z Danielem Sobisem mówił pan, że jeśli ma pan kiedyś pracować jako dyrektor sportowy, to muszą zostać spełnione pewne warunki. Czy miał pan jakieś wątpliwości, gdy pojawiła się taka opcja?

Moim zdaniem w Wiśle Kraków mogę robić dobrze dwie rzeczy: trenować ją lub pełnić funkcję dyrektora sportowego. Tak się złożyło, że trenerem był akurat Radosław Sobolewski, który jest moim zdaniem idealną osobą do budowania nowego projektu, więc została mi opcja numer dwa. Chciałem pracować z ludźmi, którzy mają do mnie duże zaufanie. Mogłem nadal być trenerem w innych krajach, miałem oferty z miejsc, w których zarobiłbym duże pieniądze, ale nie zwracałem uwagi na aspekty finansowe.

Jak ważne były kwestie rodzinne? Podobno pana bliscy dobrze wspominali Kraków.

Przed świętami Bożego Narodzenia powiedziałem rodzinie, że mam dwie możliwości: wrócić do Wisły Kraków jako dyrektor sportowy albo pozostać trenerem i wyjechać do innego kraju. Przekonali mnie, że to musi być Wisła. Nie mieszkają ze mną, ale Kraków to dla nich szybka wycieczka – 2,5 godziny i są na miejscu. Wiedzą, że jestem blisko, a inne opcje, które miałem, były znacznie dalej. Myślę też, że wiedzą, że jestem tutaj szczęśliwy.

Czyli to był po prostu świąteczny prezent.

Można tak powiedzieć! Święta spędziliśmy wspólnie z rodziną właśnie w Krakowie.

Wcześniej był pan doradcą luźne podpowiadającym różnym klubom. Nie chciał pan kontynuować pracy w tej roli i jednocześnie doradzać np. i Wiśle, i Rakowowi? A może to Wisła chciała mieć pańską wiedzę tylko dla siebie.

Właściciel Rakowa Częstochowa już wcześniej, gdy pomagałem temu klubowi, kontaktował się ze mną, żebym współpracował z nim na stałe. To było dużo wcześniej, wtedy myślałem jeszcze tylko o trenowaniu. Jedynym klubem, w którym chciałem pracować w innej roli, była wówczas Wisła Kraków. Dla mnie ważne jest jednak to, żeby czuć się komfortowo w danym miejscu. Ciężko byłoby mi pracować w innym polskim klubie niż „Biała Gwiazda”. W ostatnich latach kontaktowało się ze mną wiele osób z różnych zespołów w Ekstraklasie, proszono mnie o pomoc, proponowano pracę, różne relacje, ale tylko na Wisłę patrzyłem w kontekście pracy w innej roli niż jako pierwszy trener.

Dlaczego w takim razie zdecydował się pan na luźną, ale jednak współpracę z Rakowem Częstochowa?

Złożyło się na to kilka aspektów, na przykład fakt, że pracował tam Goncalo Feio. Gdy prosił mnie o pomoc, opinię o hiszpańskich piłkarzach, pomagałem mu. Raków walczył wtedy o ściągnięcie Iviego Lopeza, udało się to sfinalizować i właśnie wtedy Michał Świerczewski zaprosił mnie do stałej współpracy. To był moment pandemii, piłka nożna w wielu miejscach się zatrzymała. Wówczas praca, którą mogłem wykonywać na odległość, była dla mnie ważna. Byłem zadowolony z pracy z Rakowem, bardzo dobrze mnie tam traktowano, dwukrotnie byłem w Częstochowie. Cieszę się, że ten klub radzi sobie teraz tak dobrze, cieszyłem się, gdy zdobywał Puchary Polski. Myślę, że to faworyt do mistrzostwa kraju. Mają wielkiego właściciela, prezesa i trenera.

Ivi Lopez zrobił panu reklamę na polskim rynku? Jak to jest ściągnąć najlepszego piłkarza Ekstraklasy?

To transfer, który zrobiliśmy wspólnymi siłami. Najważniejszą rolę odegrali trener Marek Papszun i Michał Świerczewski. Ja, Goncalo Feio i skaut, z którym pracowaliśmy w Rakowie Częstochowa, pomogliśmy Iviemu po prostu dostosować się do ligi, wyjść ze strefy komfortu. Wyjazd z kraju to zawsze trudna decyzja dla każdego hiszpańskiego piłkarza. To, co było potem, to już zasługa Iviego Lopeza — to on zapracował na to, kim jest w Polsce.

Nie bał się pan, że w Wiśle Kraków, która nie jest w najlepszej sytuacji finansowej, nie będzie już tak łatwo sięgać po piłkarzy z Hiszpanii?

Nie, bo gdy byłem trenerem Wisły Kraków, problemy finansowe były jeszcze większe! (śmiech) Zaległości względem mnie spłacano przez dwa i pół roku. To, co mnie martwi i to, co jest trudnym zadaniem, to przekonanie zawodników, że nie odczują tych problemów. W takiej sytuacji trzeba mieć sto procent zaufania do właściciela. Musisz przecież powiedzieć piłkarzom, z którymi rozmawiasz, jak wyglądają finanse klubu.

Czy udało się panu spełnić wszystkie cele, jakie na początek panu postawiono?

Pierwszą rzeczą była dobra komunikacja, bez niej nie mógłbym zacząć pracy. Wybrałem moich znajomych, z którymi już pracowałem. Samuel Garcia Martin i Juan Manuel Barroso Gonzalez to osoby, z którymi tworzymy dobry zespół. Ważną rolę odgrywa także Paweł Brożek, który pracował już w pionie sportowym. Gdy wchodzę do biura, widzę same młode osoby. Czuję się stary, ale to jest przyszłość. Trzeba mieć wiarę w nowe pokolenie.

Jeśli zaś chodzi o cele transferowe, wciąż jest to otwarta sprawa. Wisła Kraków to wielki klub, ale wciąż musi się rozwijać. To dopiero początek drogi, która zaprowadzi nas z powrotem na szczyt. Musimy być klubem, z którego inni będą brali przykład. Akademia i drużyna mają być przykładem dla wszystkich.

Akademia także wchodzi w zakres pańskich obowiązków? Tam też będzie pan wprowadzał zmiany, usprawnienia?

Mamy plan, żeby w najbliższym czasie zmienić kilka rzeczy. To nie ja będę o tym mówił, ale Jarosław Królewski ma wielki projekt. Nie ja go przedstawię, ale Jarek go ma i akademia odgrywa w nim dużą rolę. Musimy sprawić, że zespół będzie grał w Ekstraklasie i wykorzystać to do rozwoju. Potrzebujemy do tego czasu, ale zaryzykuję stwierdzenie, że Wisła Kraków za kilka lat będzie przykładem. Mamy prezesa, który myśli o klubie 24 godziny na dobę. Jest inteligentny, ma dużo pomysłów, trzeba mu pomagać.

Co do czasu — pański pierwszy pobyt w Wiśle był za krótki, mówił pan, że zabrakło właśnie czasu. Na co umówiliście się teraz?

Początkowo moja umowa obowiązuje przez sześć miesięcy, ale nie przejmuje się umową. Chcę zrobić dobrą robotę i za pół roku usiąść i porozmawiać o jej przedłużeniu.

Wspomniał pan o Samuelu i Juanie Manuelu. Czym zajmą się pańscy współpracownicy?

Musimy podzielić pracę. Dobry szef musi umieć rozdzielić obowiązki, bo jedna osoba nie może robić wszystkiego. Jeśli robisz wszystko, nie robisz nic. Szybciej zrobisz progres pracując zespołowo. Juan Manuel bardzo dobrze zna rynek hiszpański i portugalski, zna też inne rynki europejskie. To mój przyjaciel. On i Samuel to osoby, które są szalone na punkcie piłki. Mają najnowsze informacje, bo oglądają mnóstwo spotkań. W najbliższych tygodniach będziecie często spotykać Juana Manuela na polskich stadionach, bo to ważne, żeby zebrać jak najwięcej informacji. Podobnie patrzymy na piłkę, to ważne.

Samuel — oprócz bycia moim asystentem i organizowania mi dnia — ma doświadczenie w piłce młodzieżowej. Będzie miał swoją funkcję wewnątrz zespołu, będzie pomagał polskim i hiszpańskim piłkarzom w komunikacji, w zaadaptowaniu się w mieście i kraju, a w przypadku polskich zawodników w zrozumieniu ich hiszpańskich kolegów. To będzie też bardzo ważna osoba, gdy będziemy chcieli ściągnąć do Wisły Kraków młodych piłkarzy z Półwyspu Iberyjskiego, np. do akademii. I odwrotnie: będzie pomagał Polakom w wyjeździe do Hiszpanii.

Nie zapominajmy, że to młoda drużyna, w której na każdej pozycji jest zawodnik młody i doświadczony. Nie pozwolę nam stracić utalentowanych piłkarzy z potencjałem. Według mojej wizji młodzież będzie się uczyła od starszych, będziemy próbowali wypromować naszych młodzieżowców w Hiszpanii.

Jaka jest różnica w ściąganiu hiszpańskich piłkarzy pełniąc rolę trenera oraz pracując jako dyrektor sportowy?

Nie ma wielkiej różnicy. W obydwu przypadkach trudno mi ich podpisać! (śmiech) Ufam trenerowi Radosławowi Sobolewskiemu, będę mu pomagał w pracy z Hiszpanami. Będę nietypowym dyrektorem sportowym — na co dzień będę ubierał się na sportowo i będę przebywał na boisku. Chcę być na każdym treningu, trener wie, że może na mnie liczyć. W przypadku piłkarzy też jest to ważne, trzeba wiedzieć, co dzieje się z zawodnikami i rozwiązywać ich problemy.

Nie jest tak, że jako trener miał pan to ułatwienie, że gdy obiecał pan piłkarzowi coś konkretnego w kontekście stylu czy gry, to łatwiej było to spełnić?

Teraz po prostu opowiem mu o trenerze i stylu jako dyrektor sportowy klubu. Gdy masz właściwy „feeling” ze szkoleniowcem, to nie jest to problem. Problem rodzi się, gdy nie masz dobrych relacji z trenerem, ale my je mamy. Radosław Sobolewski to człowiek made in Wisła, ufam mu. Mam swoje opinie, będziemy rozmawiać, ale on dobrze wie, gdzie jest, zna kulturę tego klubu.

Czy problemem hiszpańskich piłkarzy, którzy trafili do Wisły Kraków, nie będzie bariera językowa? Znają tylko swój rodzimy język.

Dlatego jesteśmy tutaj dla nich, żeby mogli zaadaptować się do języka. Atmosfera jest dobra, komunikacja też. Za mojej poprzedniej kadencji w Wiśle to działało. Teraz klub jest bardziej jak dom, mamy jeden problem i nie jest to problem finansowy. To problem sportowy, bo jesteśmy w pierwszej lidze. Musimy walczyć o awans do Ekstraklasy.

Nadal czuje się pan trenerem?

Nie wiem. Dałem sobie sześć miesięcy, w czerwcu zdecyduję czy chcę być trenerem i szukać pracy gdzieś na świecie, czy chcę być dyrektorem sportowym i zaangażuję się w długi projekt. Innej opcji nie ma. Mam doświadczenie, myślę, że gdybym chciał wrócić do poprzedniego zawodu, drużyny będą się do mnie zgłaszać.

Praca dyrektora sportowego kusi pewnie tym, że jako trener zwykle częściej zmienia pan pracę. Dyrektorzy potrafią dłużej zagrzać miejsce w klubie.

Właśnie to mówi mi rodzina! Dlatego próbuję sił w nowej roli. Czuję się, jakbym rozmawiał z moją żoną! (śmiech)

Ostatnia rzecz, którą trzeba wyjaśnić. Czy faktycznie ma pan ten zeszyt z nazwiskami piłkarzy?

Nie, sprawdzam rynek, kieruję się intuicją. Wyczuwam, który zawodnik może się tutaj zaadaptować. Jako trener potrafiłem sprawić, że zwykli piłkarze grali bardzo dobrze. Dostrzegam rzeczy, których inni nie zauważają. Bycie na czasie wymaga ciężkiej pracy. Rozmawiam z zawodnikiem i mam pewność, czy może odnieść sukces w Polsce. Wiem, że ma umiejętności, żeby grać w tej lidze, to widzę, ale to nie wszystko. W zasadzie jeszcze jako trener byłem w jakiejś części dyrektorem sportowym, bo rozmawiałem z piłkarzem, starałem się przekonać go do wyjścia ze strefy komfortu, przekonać jego rodzinę.

Każdy zawodnik potrzebuje czasu, żeby zaaklimatyzować się w danym miejscu. Myślę, że Angel Rodado to bardzo dobry piłkarz, który może robić dużą różnicę, ale nie jest jeszcze w stu procentach zaadaptowany do polskich warunków. Jeśli uda nam się pomóc piłkarzom, których ściągamy, otrzymamy nagrodę. Jeśli jedynie narzucimy mu presję, stracimy go. Tak samo działa to w przypadku młodzieżowców oraz obcokrajowców. Kluby nadal to zaniedbują, chcą, żeby nowy piłkarz grał najlepiej od pierwszego dnia, gdy nawet Leo Messi potrzebował czasu i ludzi, którzy mu pomogą. Każda osoba, która wyjeżdża z kraju, która wchodzi do dorosłej piłki, potrzebuje pomocy.

WIĘCEJ O ZGRUPOWANIU W TURCJI:

fot. Newspix

Ekstraklasa
28.01.2023

Ligowa pigułka. Wszystko, co wydarzyło się zimą w Ekstraklasie (cz. 2)

Kto zapewnił sobie najbardziej jakościowe sparingi? Jaki agent zadzwonił do Hasana Salihamidzicia, by zaproponować swojego zawodnika Bayernowi Monachium? Dlaczego dwie drużyny z podium nie zamierzają się wzmacniać? Który piłkarz oczekuje najwyższych zarobków w lidze? Jak daleko do pierwszego składu jest Joao Amaral? Na te i inne pytania odpowiadamy w drugiej części naszej ekstraklasowej pigułki. Jeśli nie śledziłeś wiadomości o ligowcach w przerwie zimowej, nic straconego! Wystarczy, że poświęcisz kilka minut […]
28.01.2023
Suche Info
27.01.2023

Tomasz Kędziora przed testami medycznymi w PAOK Saloniki

Tomasz Kędziora wylądował w Grecji, niebawem przejdzie testy medyczne przed wypożyczeniem do PAOK Saloniki.26-krotny reprezentant Polski z greckim klubem zwiąże się półrocznym kontraktem. PAOK Saloniki zajmuje 3 miejsce w lidze ze stratą 6 punktów do liderującego Panathinaikosu.O Tomasz Kędziora έφτασε στο αεροδρόμιο «Μακεδονία» της Θεσσαλονίκης για λογαριασμό του ΠΑΟΚ. Ο Πολωνός διεθνής αμυντικός θα υπογράψει συμβόλαιο εξάμηνης διάρκειας#PAOK #Transfers #Football #Kędziora pic.twitter.com/4xeuTApRjZ— Stavros Sountoulidis […]
27.01.2023
Anglia
27.01.2023

Kiwior na ławce, a wielki Nathan Ake eliminuje Arsenal z Pucharu Anglii

Na boisku Haaland, De Bruyne, Saka, Trossard, a bramkę decydującą zdobywa… Nathan Ake. Ot, taki to był mecz. Jeżeli ktoś oglądał kilka dni temu spotkanie Chelsea z Liverpoolem, to mógł mieć przerażające deja vu. Sporo przepychanek, niedokładności, spowalniania gry, jakby na boisku były zupełnie inne drużyny. Zabrakło też emocji, ale zapewne Pepowi Guardioli nie robi to różnicy. Manchester City triumfował w końcu 1:0 i wywalczył awans do kolejnej […]
27.01.2023
Suche Info
27.01.2023

Reprezentanci Urugwaju ukarani za zachowanie po meczu z Ghaną

FIFA 27 stycznia zadecydowała, w jaki sposób ukarze zawodników Urugwaju za skandaliczne zachowanie po ostatnim meczu fazy grupowej mistrzostw świata. Po meczu z Ghaną, który był jednocześnie ostatnim w fazie grupowej mundialu Urugwajczycy swoim zachowaniem naruszyli normy obowiązujące podczas zawodów piłkarskich. Edinson Cavani udając się do szatni przewrócił monitor VAR, Jose Gimenez wykrzykiwał obraźliwe hasła pod adresem sędziego prowadzącego spotkanie oraz uderzył łokciem jednego z oficjeli FIFA. […]
27.01.2023
Ekstraklasa
27.01.2023

Gole w Ekstraklasie? To trzeba usiąść na spokojnie

Pierwszy dzień rundy wiosennej Ekstraklasy od razu oddzielił letnich obserwatorów od prawdziwych koneserów. Dwa mecze, dwa razy po 0:0, żadnego gładkiego wprowadzenia. Zostają tylko najwytrwalsi.Oczywiście lekko się droczymy, bo spotkanie Stali Mielec z Lechem Poznań wcale nie było takie słabe. Długimi fragmentami oglądało się je całkiem przyjemnie, okazji z obu stron nie brakowało. Przede wszystkim jedni i drudzy chcieli grać w piłkę, a to już sporo w naszej lidze.Stal Mielec […]
27.01.2023
Suche Info
27.01.2023

Kontrowersje w meczu Stal Mielec – Lech Poznań

Spore kontrowersje wywołały decyzje arbitra spotkania Stali Mielec z Lechem Poznań. Wydaje się, że Paweł Raczkowski dwukrotnie pozbawił piłkarzy Kolejorza dwóch rzutów karnych.Pierwsza kontrowersja miała miejsce w okolicach 30. minuty, kiedy to Michał Skóraś przedzierał się przez pole karne Stali. Piłka kozłująca się po zagraniu pomocnika Lecha trafiła w rękę Kasperkiewicza, jednak sędzia Raczkowski nie zdecydował się na odgwizdanie jedenastki. #STMLPO #ekstraklasa @CANALPLUS_SPORT @_Ekstraklasa_ […]
27.01.2023
Na zapleczu
23.01.2023

Burman: Mogę być przykładem, że warto robić dokładniejsze badania serca u piłkarzy

Bartłomiej Burman, boczny obrońca pierwszoligowej Skry Częstochowa, musiał zakończyć karierę w wieku 21 lat z powodu wady serca. W wywiadzie opowiada nam o tym, jak zmierzył się z tą wiadomością i jak w ogóle wykryto problem, który nie dawał o sobie znać. Przez lata wychowanek Lecha Poznań miał świetne wyniki testów wytrzymałościowych, zadebiutował nawet w Ekstraklasie.Twój pożegnalny post poniósł się szerokim echem. Długo go pisałeś? Pewnie towarzyszyła mu masa emocji.Dłużej decydowałem […]
23.01.2023
Na zapleczu
17.01.2023

Kiko Ramirez: Za kilka lat Wisła Kraków będzie przykładem

Zimą w Krakowie doszło do wielu zmian, a jedną z najważniejszych był powrót Kiko Ramireza do Wisły. Hiszpan tym razem pojawił się w Małopolsce w roli dyrektora sportowego, co jest dla niego nowym wyzwaniem. W Turcji porozmawialiśmy z nowym dyrektorem klubu o planach na „Białą Gwiazdę”, dalszej karierze trenerskiej i sentymencie do krakowskiego zespołu.Oglądałem pański wywiad z Danielem Sobisem sprzed kilku miesięcy, mówił pan wtedy o chęci powrotu do Wisły Kraków, padła […]
17.01.2023
Na zapleczu
14.11.2022

Śląska defensywa, gdyński atak. Jedenastka jesieni w 1. lidze

Runda jesienna pierwszej ligi dobiegła końca, więc czas na tradycyjne podsumowania. Kto najmocniej wyróżniał się na tle kolegów? Przygotowaliśmy jedenastkę pierwszej części sezonu z udziałem najlepszych zawodników wszystkich drużyn.Naszą jedenastkę tradycyjnie już rozszerzamy o kilka dodatkowych pozycji, żeby dać wam szerszy kontekst i przegląd czołowych postaci zaplecza Ekstraklasy.Chłodzić szampany czy tonować nastroje? Półmetek sezonu w 1. lidzeJedenastka jesieni w 1. lidze – 2022/2023 Bramkarz: Dawid […]
14.11.2022
Na zapleczu
07.11.2022

Chłodzić szampany czy tonować nastroje? Półmetek 1. ligi a koniec sezonu

Czy w Łodzi i Niepołomicach mogą już otwierać szampany, a w Nowym Sączu, Częstochowie i Chojnicach szykować się do stypy? Czy cztery punkty straty Wisły Kraków do strefy barażowej to „aż” czy „tylko”, bo da się to jeszcze odwrócić? Sprawdziliśmy, jak na przestrzeni ostatnich lat wyniki na półmetku pierwszej ligi miały się do końcowych rezultatów.Pierwszoligowcy mają przed sobą jeszcze jedną serię gier do rozegrania, jednak liczby spotkań oficjalnie dobił już do połowy. Każdy zagrał […]
07.11.2022
Na zapleczu
31.10.2022

Mateusz Bochnak kolejnym dowodem na to, że Chrobry Głogów potrafi w skrzydłowych

Dziewięć, dziesięć, dwanaście i jedenaście. To bilans bramek wypracowanych przez skrzydłowych Chrobrego Głogów w czterech ostatnich sezonach, przy czym wynik na końcu wciąż może zostać poprawiony. Wszystko zależy od tego, czy Mateusz Bochnak, rewelacja obecnych rozgrywek, wyfrunie do Ekstraklasy już zimą, czy jednak pomoże ekipie Marka Gołębiewskiego w drugiej części sezonu.W rozszerzonej klasyfikacji kanadyjskiej, czyli tej, która oprócz bramek i ostatnich podań obejmuje także asysty drugiego stopnia, Mateusz […]
31.10.2022
Na zapleczu
24.10.2022

Nowa Resovia. Jak Mirosław Hajdo odbudował formę klubu z Rzeszowa?

Sześć meczów bez porażki, wygrzebanie się ze strefy spadkowej pierwszej ligi, wielki sukces w derbach i jeszcze większy w krajowym pucharze. Mirosław Hajdo i Resovia Rzeszów to na ten moment historia o wybitnym efekcie nowej miotły. Postanowiliśmy zajrzeć za jej kulisy.Po zwycięstwie nad Cracovią w Pucharze Polski ochrzciliśmy Mirosława Hajdę Kazimierzem Wielkim. Analogia była oczywista — zastał Resovię drewnianą, a ta pod jego wodzą zmienia się w ekipę budowaną ze znacznie trwalszego materiału. Nie jest […]
24.10.2022
Liczba komentarzy: 39
Subscribe
Powiadom o
guest

39 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Korupcyjny grubas
Korupcyjny grubas
11 dni temu

Przykładem jak spuścić, co by nie mówić, zasłużony klub do okręgówki.

Jeanneleveland
Jeanneleveland
10 dni temu

hy

Łukasz
Łukasz
10 dni temu

Ty jesteś przykładem że Twój stary też się źle spuścił

Kapiszon z Targówka
Kapiszon z Targówka
10 dni temu

Pół roku i go w Polsce nie ma.

Kapiszon z Targówka
Kapiszon z Targówka
10 dni temu

Nie wiem po co minusujecie, takie realia polskiej piłki. Sam chciałbym żeby wróciła Wielka Wisła ale ile już takich planów i zapowiedzi słyszeliśmy?

miloz
miloz
10 dni temu

Musimy sprawić, że zespół będzie grał w Ekstraklasie i wykorzystać to do rozwoju. Potrzebujemy do tego czasu, ale zaryzykuję stwierdzenie, że Wisła Kraków za kilka lat będzie przykładem.
Ale czego? Kompetentnego zarządzania, promowania młodych piłkarzy?
Obawiam się, że tej wiosny równie ambitne i rozmyte plany będzie nakreślał kolejny dyrektor Wisły.

Kali
Kali
10 dni temu
Reply to  miloz

Przykładem czego oni będą?

Póki co są przykładem totalnej odklejki kibiców którym się zdaje, że nadal są potęga a sa średniakiem zaplecza 30 ligi w Europie. Czyli sportowo gdzieś poziom ekstraklasy Malty albo dolne rejony ligi Mołdawskiej.

Im się wydaje, że teraz to już tylko seria zwycięstw do maja i ekstraklasa. A potem przychodzi wyjasnienie w Niepołomicach albo Chojnicach.

Sentino
Sentino
10 dni temu

Kiko martwił się o Wislę, bo od dziecka był fanem tego klubu, nad łóżkiem miał plakat pana Henryka Reymana 🙂

Pawel
Pawel
10 dni temu
Reply to  Sentino

W pierwszym zdaniu sie zabija sam
„Byly dwa powody.jeden taki ze nie mialem pracy”
Boze chron nasza pilke przed takimi fachowcami.a Wisle zycze powrotu na tory

Vero
Vero
10 dni temu
Reply to  Pawel

I jeszcze że „kieruje się intuicją”
No grubo

Stefan
Stefan
10 dni temu
Reply to  Sentino

chyba dlatego, że spędził tu rok i dobrze się tu czuł. Kraków to fajne miasto, a Wisła duży (w skali Polski) klub, więc nic dziwnego, że chłopu został sentyment do tego miejsca.

666
666
10 dni temu
Reply to  Sentino

morda cioto

ambermozart
ambermozart
10 dni temu
Reply to  Sentino

ale czy jak się rano budzi to z myślą, że nienawidzi Cracovii?

Matthias
Matthias
10 dni temu

Kiko, zmień dilera.

Harry
Harry
10 dni temu

Pięknie to wszystko brzmi, ale na razie to tylko frazesy. Czekamy na efekty panie Kiko. Jeśli Wisła nie zagra choćby w barażach o Ekstraklasę to będzie kompromitacja.

Urbanowiczlepszy
Urbanowiczlepszy
7 dni temu
Reply to  Harry

Przecież inne zespoły nie położą się na murawie iż to Wisła Kraków wręcz przeciwnie prawie każdy zespół z Pierwszej Ligi będzie chciał wygrać z Wisłą oczywiście w sportowej walce

kajtek0817
kajtek0817
10 dni temu

tylko pasy tylko Cracovia

C18
C18
10 dni temu
Reply to  kajtek0817

Chyba kutasy.

Niedzielski
Niedzielski
10 dni temu
Reply to  C18

nie interesuje nikogo tutaj co masz w ryju

TuskaRtęć
TuskaRtęć
10 dni temu

Mowa – trawa. Na razie Wisła jest w środku stawki i równie dobrze może powalczyć o awans jak i o spadek. Ja bym się na ich miejscu martwił jak u3mać się w 1 lidze.
Natomiast pytania o stosunek do Błaszczykowski i pozostałych akcjonariuszy …
W Wiśle obecnie Prezesem jest facet, który za pół roku może być najbardziej znielubiany w klubie.

boli mnie wielki Rakuf
boli mnie wielki Rakuf
10 dni temu

Serce mówi że tak, rozum – że nie, że to się nie uda.
Bliżej mi do obrazu Błaszczykowskiego mówiącego że „zajebał” i Królewskiego któremu denka od butelek parują niż do powrotu sprzed tej degrengolady. Można o Sharksach gadać wiele złego ale za ich czasów chociaż poziom sportowy jeszcze jako taki był.

Pawel
Pawel
10 dni temu

Co Ty gadasz…Rak nie zabija od razu

Lecę na piwo
Lecę na piwo
10 dni temu
Reply to  Pawel

twoją skurwiałą matkę zabił i ciebie też mam nadzieję ujebie

Pawel
Pawel
10 dni temu
Reply to  Lecę na piwo

Bardzo sie ciesze ze Karma istnieje.
Milej terapii

Lecę na piwo
Lecę na piwo
10 dni temu
Reply to  Pawel

To podszyw, bardzo przepraszam  Pawel bo teraz mój nick będzie kojarzony z takim głupim wpisem a to jakiś idiota

Pawel
Pawel
10 dni temu
Reply to  Lecę na piwo

Wiem,wiem,umiem rozpoznac Twoj wpis.bez zmartwien . pozdrawiam

Piotrek
Piotrek
10 dni temu

6 miesięcy kontraktu. Raptem może 2 transfery. Wisła ma nadal długi. Najlepszy sponsor to kibice.

1908
1908
10 dni temu
Reply to  Piotrek

2 transfery źle a jeszcze więcej, to jeszcze gorzej. przecież tam już jest 30+ zawodników a Wisła nie ma rezerw! naściągać kolejnych hiszpanów można ale trzeba coś z tymi zawodnikami robić. nie ma rezerw, to gdzie mają się ogrywać, gdzie mają się ogrywać juniorzy, gdzie wracający po kontuzji, jak o pierwszy skład mają walczyć ci, co się w nim nie mieszczą? ktoś wypadnie, bo kontuzja, bo się nie nadaje i skąd wezmą następnego? z ławki? w sumie duża ławka tańsza niż rezerwy. to nie wygląda, jak by się miało udać

mackiki
mackiki
10 dni temu

Jakby tylko Misiek wrócił za stery Wisły, to znowu wszyscy by się nas bali.

Urbanowiczlepszy
Urbanowiczlepszy
1 godzina temu
Reply to  mackiki

Na szczęście Sypie Scharakow i Mastera.Lepiej żeby wogole nie wychodził z pierdla

jajajakberety
jajajakberety
10 dni temu

Oby mu wyszło, ekstraklasa nie może sobie pozwolić na to żeby tkwili na zapleczu zbyt długo

mamchlopaka
mamchlopaka
10 dni temu
Reply to  jajajakberety

Ekstraklasa sobie poradzi, gorzej z bandyterką, która straci finansowo.

Tralalalala
Tralalalala(@tralalalala)
10 dni temu

Myślałem, że są jakieś granice pierdolenia farmazonów i głodnych kawałków, ale jednak Ramirez poszedł krok dalej.

Odrzucał inne propozycje, bo czekał na wielką pierwszoligową Wisłę, niemniej jednak umówił się tylko na pół roku, a potem się zobaczy, czy dalej chce w tej Wiśle być.

Tak to mniej więcej można podsumować w telegraficznym skrócie.

przewalek0122
przewalek0122
10 dni temu

Kiko zawsze dizo w gadkach slodzil….chyba tak ma…ale dobrze mu z Wisla szlo w supertrudnych warunkach…paru dobrych Spaniards do PL sprowadzil…powodzenia wiec zycze…:)

Medalik
Medalik
10 dni temu

Bandycki klub. Wstyd. Niedługo derby z Wieczystą i Garbarnią przegrywy

Urbanowiczlepszy
Urbanowiczlepszy
7 dni temu

Czy za kilka lat Wisła Kraków chce zatrzeć u kibiców ten fakt iż teraz była Gotowana przez PZPN gdyż inny klub z zadłużeniem 10-cio milionowym nie byłby dopuszczony do robienia transferów do klubu i dostałby zakaz.Wisla Kraków nawet nie dostała punktów ujemnych gdy dostała dopuszczona przez Wydział Dyscypliny do gry w Ekstraklasie.Jest pod Dużym znakiem zapytania Dlaczego i Z Jakiego powodu dostała Licencję na grę w Ekstraklasie.Inny klub w takiej samej sytuacji mógłby pomarzyć o dostanie Licencji na grę w Ekstraklasie.Zreszta Kibice pozostałych klubów Ekstraklasy widzą jak Wisła Kraków była ciągnięta za przysłowiowe uszy aby nie spadła zEkstraklasy,ale mimo to spadła bo w niektórych zespołach Ekstraklasy zapanowała uczciwość wobec innych i na przekór wszystkim przyczyniły się do spadku Wisły Kraków z Ekstraklasy.Ciekawy jest następny aspekt czy zespoły z Pierwszej będą tak uległe,aby Wisła Kraków awansowała.Uwazam iż wprost przeciwnie takie zespoły jak :Ruch,Niepołomice,Termalica,Arka,Podbeskidzie czy GKS Katowice będą same chciały po latach awansować do Ekstraklasy w sportowej walce

Urbanowiczlepszy
Urbanowiczlepszy
6 dni temu

Nie mogę muszę to napisać.To nie jest żadne najeżdżanie na klub Wisła Kraków,ale czy PZPN jest tak ŚLEPY iż nie widzi iż klub , który ma zaległości w kasie w postaci 10 milionów złotych pl jest dopuszczony do realizacji transferów do klubu.Inny klub z Ekstraklasy z takim długim zadłużeniem dostałby zakaz transferowy i jeszcze nie dostałby licencję na dalszą grę w Pierwszej Lidze Przecież PZPN nie może forowac jednego klubu mimo iż jest Zasłużony dla polskiej piłki nożnej, kosztem innych klubów w danej klasie rozgrywkowej.Przeciez to NIEMORALNE

Urbanowiczlepszy
Urbanowiczlepszy
1 godzina temu

Za klika lat Wisła Kraków czego będzie przykładem:kumoterstwa w SFERACH PZPN że mimo nie spłacenia 10 milionów u Wierzycieli nadal dostaje licencję na grę w Ekstraklasie mimo iż taka sytuacja jest od Trzech lat inny klub dawno byłby zdegradowany do Czwartej Ligi,czy może mimo zadłużenia przeprowadzać transfery do klubu i wychodzące z klubu, oczywiście w normalnych czasach nie mógłby,nadal na trybunach mimo usilnych starań organizatorów meczów i to jest pozytyw od czasu do czasu pojawiają się kibice podejrzanego atramentu,czy sprawa budowy stadionu została doprowadzona do końca gdyż zdarzają się niedopatrzenia w dziedzinie ochrony p.pozarowej .Niech teraz kibice w Całej Polsce wyraża opinię czy ten klub jest der sportowo wobec innych klubów