Od dawna wszystkie drogi już nie prowadzą do Rzymu, ale Jordan Majchrzak znalazł takie, którymi dotarł do Wiecznego Miasta z rodzinnego Zawiercia. Dotarł i choć w młodzieżówce Romy występował niewiele, spodobał się Jose Mourinho na tyle, że ten pod koniec poprzedniego roku włączył 18-latka do pierwszego zespołu. Oto skąd właściwie wziął się młodziutki napastnik, który w Polsce nie grał wyżej III ligi.

„Nie zdziwiło mnie, że spodobał się Mourinho”. Oto 18-letni Polak z Romy

Majchrzak przesiedział w rezerwie spotkania z Bologną i Milanem w lidze oraz Genoą w Coppa Italia. Według miejscowych mediów – dzienników Il Romanista oraz Corriere dello Sport – szykowano mu debiut w pucharowej rywalizacji z ekipą z Genui, tyle że Giallorossi drżeli o wynik do końca i ostatecznie nic z tego nie wyszło. Ale to wszystko i tak mały sukces, skoro mowa o napastniku, który jesienią w Primavera 1 więcej czasu spędzał na ławce niż na boisku, a z ojczyzny wyjeżdżał z 13 występami na czwartym poziomie rozgrywkowym i kilkoma treningami w drużynie Ekstraklasy.

Jordan Majchrzak – historia

Zobaczcie, ile ten chłopak robi podczas meczów. Zwróćcie na niego uwagę – stwierdził w trakcie spotkania juniorów Legii Richard Grootscholten, ówczesny dyrektor akademii klubu z Warszawy. Wskazywał właśnie Majchrzaka.

I zaczął wyliczać, że wykonuje dobrze to, to, to i to. Jordan od początku był uznawany za dobrego, ciekawego napastnika, ale to Richard jako pierwszy powiedział, że to może być TO. Bardzo szybko dostrzegł w nim duży potencjał – mówi nam Piotr Urban, w stołecznej akademii w latach 2017-22, najpierw jako koordynator drużyn U-12–U-17, następnie wicedyrektor i szef metodologii szkolenia.

Majchrzak (rocznik 2004) do Legii trafił w styczniu 2020. Dział skautingu wypatrzył atakującego w Rozwoju Katowice, dla którego jesienią 2019 zdobył siedem bramek w Centralnej Lidze Juniorów U-17 (był drugim strzelcem zespołu). Młokos przyjechał na testy, pokazał się z korzystnej strony, następnie zorganizowano spotkanie z rodzicami i przeprowadzono transfer. Na kolejne dwa i pół roku Warszawa stała się domem Jordana lub Dżordana, bo wołano na niego i tak, i tak. Jemu było wszystko jedno. Byle mógł grać.

I grał, najpierw w U-17, potem U-18, a na końcu w III-ligowych rezerwach. W międzyczasie we wrześniu 2021 dostał zaproszenie na zajęcia ekstraklasowej ekipy od Czesława Michniewicza, potrzeba chwili ze względu na przerwę na mecze reprezentacji. Bliżej krajowej elity już nie był. Czy to znaczy, że w Legii się na nim poznano? Niekoniecznie.

Co się stało w Legii?

Po pierwsze, silna konkurencja. Przed nim w hierarchii był rok starszy Szymon Włodarczyk, dwa miesiące po transferze Majchrzaka z Rozwoju już włączony do pierwszej drużyny, oraz rówieśnik Wiktor Kamiński, reprezentant kraju juniorów, dwukrotnie na obozie seniorów. Z młodych właśnie ta dwójka w ubiegłym sezonie najczęściej występowała w ataku Legii II i nie zawodziła: Włodarczyk w 17 meczach zebrał 10 goli (1184 minut), a Kamiński w 28 spotkaniach zgromadził siedem trafień (1304 minut). Majchrzak pojawił się tam na koniec ligi (w dużej mierze w związku z przesądzonym odejściem Włodarczyka), w sumie sześciokrotnie, nie zdobył bramki (373 minut), a dla swojego dobra kopał w CLJ U-18. Dlaczego dobra? By mieć rozegrane minimum 70% możliwego czasu i dalej się rozwijać, a nie mniej niż 40%, co wstrzymałoby progres.

Po drugie, przy braku stabilizacji pierwszego zespołu najczęściej cierpią młodzi. Majchrzak spodobał się Michniewiczowi w potyczce z KGHM Zagłębiem Lubin w CLJ U-18, dlatego przy okazji nieobecności 15 zawodników szkoleniowiec wziął 16-latka (urodziny obchodzi 8 października) do siebie. Co więcej, młokos pozostawił po sobie dobre wrażenie, tyle że w tamtym momencie skupiano się przede wszystkim na ucieczce z okolic strefy spadkowej. Niecałe dwa miesiące później Michniewicza już nie było w klubie, a jego następca – Aleksandar Vuković – musiał ustabilizować sytuację w tabeli, nie głowić się nad odpowiednim wprowadzeniem juniora do składu.

Słowem, nie były to specjalnie sprzyjające okoliczności do zafunkcjonowania w Ekstraklasie. Kolejny trener – Kosta Runjaic – nawet nie miał specjalnie okazji do rzetelnej oceny Majchrzaka, bo do klubu wpłynęła oferta wypożyczenia z Romy, którą przyjęto, m.in. dlatego, że legijne roczniki 2003-07 mają obfitować w utalentowanych napastników, a i sam zawodnik chciał spróbować sił w Rzymie. Według włoskich mediów Giallorossi zapłacili 100 tysięcy euro, ewentualny wykup będzie ich kosztował jeszcze 700 tysięcy.

Charakter

Biała Piska, stadion przy ulicy Sportowej 1. Po jednej stronie widać las, po drugiej malutka trybuna na 500 widzów z krzesełkami w czerwono-zielonych barwach. Tam w maju 2021 miejscowy Znicz podejmował rezerwy Legii, kiedy w 80. minucie na murawę wbiegł szczupły, wysoki rudzielec z dziewiątką na plecach. W tamtą słoneczną sobotę 16-letni Majchrzak zadebiutował na poziomie seniorów, zmienił Mikołaja Kwietniewskiego (obecnie Ruch Chorzów).

Nie było po nim widać żadnego stresu, zdenerwowania, emocji. Tylko chęć grania. Z boku wydawało się, że traktuje ten mecz jako zwykły etap kariery. Okej, dzisiaj jestem tu, to taki moment, a zaraz pójdę dalej. Tak to odbierałem – wspomina Tomasz Sokołowski, wówczas trener Legii II.

Charakter – to wielka zaleta Majchrzaka. Słyszymy to od trenerów z czasów Silentu oraz MUKP (obie ekipy z Dąbrowy Górniczej), Rozwoju i Legii.

Bez problemu jestem w stanie sobie wyobrazić, że wchodzi na trening pierwszego zespołu Romy bez żadnych kompleksów. To jest taki chłopak, że go takie okoliczności nakręcą. Nie będzie buńczuczny, ale też nie schowa się w kącie – twierdzi Grzegorz Szoka, który prowadził Majchrzaka w drużynie U-18, dziś asystent Marka Gołębiewskiego w Chrobrym Głogów.

Jeżeli zmarnował jedną albo drugą sytuację do strzelenia gola, to szukał trzeciej i czwartej. Nie zrażał się, nie załamywał, nie było rezygnacji. Niejednokrotnie młodych takie coś dołuje, a Jordan szybko zapominał i dalej robił swoje – dodaje Rafał Bosowski, szkoleniowiec z okresu Rozwoju.

Wziąłem go do rocznika 2003, bo w swoim robił, co chciał i staraliśmy się mu podnieść poprzeczkę. Zmusić do wysiłku. Z miejsca czuł się swobodnie. Czasem mierzyliśmy się ze starszymi zespołami, w przypadku Jordana to były już dwa lata różnicy, ale zachowywał się dalej tak samo. Wychodził na boisko i bawił się piłką. Bez względu na przeciwników – opowiada Tomasz Włodarek, który prowadził 11/12-letniego Majchrzaka w MUKP, obecnie asystent Rafała Góraka w GKS Katowice.

Zawsze uśmiechnięty, chętny do żartów, z dystansem do siebie.

Bez jakichkolwiek oznak „sodówy”. Oby każdy tak podchodził do obowiązków – mówi Urban.

Przez półtora roku nie widziałem, żeby się obraził, zniechęcił, machał rękoma, strzelił focha. Cały czas skupiony na celu. Czy to długoterminowym, czy krótkoterminowym – uzupełnia Szoka.

Jordan umie radzić sobie z przeciwnościami – uważa Bosowski.

Nie przejmuje się nimi. Zupełnie – zarzeka się Sokołowski.

Nawet rozmawialiśmy między trenerami akademii, że Jordan ma charakter, żeby osiągnąć coś więcej – znowu Szoka.

I nienawidził przegrywać.

Czy to na meczu, czy na treningu, zawsze po porażce był wściekły. Nie na trenera czy kolegę, tylko po prostu na przegraną. Nie chciał jej zaakceptować. To pożądane cechy u sportowców. Tak reagują choćby chorwaccy piłkarze – wyjaśnia Włodarek.

Agresywność i gra tyłem do bramki

Ostatni obrońca próbował zastawić piłkę, bramkarz ruszył na ratunek, ale musieli walczyć z napastnikiem, który atakował ich, jakby od tego zależało jego życie. Co prawda golkiper heroicznym wślizgiem jeszcze wybił do kolegi, ale pożar w defensywie już trwał, z tego powodu po kilku sekundach wynikła strata i kolejny, już czwarty gol dla Legii.

W tej sytuacji z kwietniowego spotkania z Lechem Poznań w CLJ U-18 Majchrzak pokazał jedną z dwóch cech, które go najbardziej wyróżniają – agresywność. Kiedy pytaliśmy o niego, usłyszeliśmy, że niemal napastuje przeciwników, osacza, z każdej strony, z wręcz zwierzęcą determinacją. I nigdy nie odpuszcza. Także na to zwracał uwagę Grootscholten (już poza akademią Legii).

Bardzo, bardzo pazerny w pressingu. Dlatego specjalnie nie zdziwiło mnie, że spodobał się Mourinho – mówi Urban.

Pracuś. Zawsze harował dla zespołu – dodaje Szoka.

Druga cecha to umiejętność gry tyłem do bramki.

Potrafił utrzymać się przy piłce, z rywalem na plecach. Przyjąć pod presją, obrócić się z przeciwnikiem. Zejść między strefy. Zagrać prostopadłe podanie. Wejść w drybling – wylicza Szoka.

Można było na nim „zawiesić” grę – uzupełnia Sokołowski.

W Legii wraz z wchodzeniem na coraz wyższy poziom udało się Majchrzakowi nie zatracić tego, czym wyróżniał się w zespołach z Dąbrowy Górniczej czy Katowic.

Doskonale pamiętam jego kontrolę piłki. Dawał radę z przeciwnikiem na plecach czy z boku, w bliskim kontakcie. Bardzo trudno było mu odebrać futbolówkę, mimo że w tamtych czasach był wątły i niski, nie tak jak dzisiaj – wraca do przeszłości Włodarek.

Chciał w każdej akcji mieć piłkę. Najlepiej, jakby dało się być wszędzie – wtóruje Bosowski.

Dobrym fundamentem okazały się zajęcia w Silencie Dąbrowa Górnicza, w którym ćwiczono wg metody Coervera. W uproszczeniu to holenderski sposób szkolenia skoncentrowany na kreowaniu indywidualnych umiejętności, m.in. zgodnie z tymi wytycznymi w Chrzcicielu Tychy zaczynał Jakub Kiwior, dziś reprezentacja Polski i Spezia Calcio.

To mu pomogło, ale ewidentnie też miał talent. Szybko łapał wszystko i później wykorzystywał w meczach – uważa Włodarek.

Technikę ma odpowiednią – stwierdza Urban.

Brak dynamiki, słaba skuteczność

Teraz wady. Po pierwsze, dynamika. O ile jeszcze w Warcie Zawiercie, pierwszym klubie, czy ekipach z Dąbrowy Górniczej nawet wyróżniał się szybkością, o tyle już w Rozwoju i Legii ewidentnie to nie był atut Majchrzaka. Z tego względu zdecydowanie bardziej wolał podania do nogi niż na dobieg, w wolną przestrzeń.

Po drugie, faza finalizacji. W czasach występów w drużynie z Katowic (2016-19) kłopotem było poruszanie. Jako że chciał być wszędzie, często brakowało go w odpowiednim momencie w polu karnym. W związku z tym szkoleniowcy np. wymyślili ćwiczenie, podczas którego Majchrzaka nie mógł opuszczać szesnastki. Wszystko po to, by wyrobił sobie nawyk szukania miejsca w „świetle” bramki.

Staraliśmy się trafić do chłopców za pomocą prostych środków. Np. analiza wideo akcji, w której boczny pomocnik dośrodkował, a w polu karnym brakowało właśnie Jordana – wspomina Bosowski.

W Legii było już z tym lepiej, za to problem okazała się skuteczność.

Stosunkowo łatwo dochodził do sytuacji, ale jeszcze sporo marnował – przyznaje Sokołowski.

Umiał nagle popisać się kapitalną, indywidualną akcją, jednak w momencie wykończenia zawalić – wtóruje Urban.

Dlatego przez niemal dwa lata miał indywidualne zajęcia z wykończenia okazji bramkowych z byłym napastnikiem Wojskowych Marcinem Mięcielem. Z tego, co słyszymy, ćwiczenia były owocne i Majchrzak poprawił się w tym aspekcie. Choć oficjalne statystyki nie mogą powalać na kolana. W sumie w CLJ U-18 oraz III lidze w 47 spotkaniach strzelił 13 goli, a – dla porównania – Włodarczyk to 36 goli w 67 meczach i Kamiński to 41 goli w 83 występach. Majchrzak w dużej mierze pracowitością nadrabiał gorsze liczby od tych dwóch.

Szansa w młodzieżówce

Wszyscy trenerzy Legii, którzy prowadzili Majchrzaka, niezmiennie zaliczali go do trzech najbardziej uzdolnionych zawodników w swoich drużynach. Już rok temu przedstawiciele innych zespołów z Polski pytali o możliwość sprowadzenia młokosa i obserwowały jego rozwój. Bo mimo wszystko rzadkie połączenie agresywności oraz pracowitości w defensywie z przyzwoitą techniką sprawia, że pewnie mógłby się odnaleźć w różnych zespołach. I preferujących bardziej wymagający technicznie styl, i takich grających prosto, opierających się na walce.

Jako ciekawostkę można potraktować praktycznie zupełny brak zainteresowania Majchrzakiem selekcjonerów – czy to kadr Śląskiego Związki Piłki Nożnej, czy reprezentacji Polski rocznika 2004. Do tej pierwszej nie został powołany ani razu, do tej drugiej załapał się na zgrupowanie Future Pro dla chłopców, których wiek biologiczny nie jest tożsamy z kalendarzowym, organizowane na początku 2020 roku. To o tyle zaskakujące, że choć napastnik faktycznie urodził się w październiku i początkowo (czy to w Zawierciu, czy Dąbrowie Górniczej) był niziutki, o tyle już do Legii przyjechał jako wysoki, normalnie zbudowany młodzian. Może nieco szczupły, ale bez przesady. Trudno uznać go za późno dojrzewającego, co zresztą dobitnie widać na fotografii z debiutanckiego spotkania w kadrze meczowej Romy. W każdym razie na ten moment na tym się skończyła kariera Majchrzaka w narodowych barwach.

Co dalej? Na razie wreszcie zagrał w Primavera 1 w podstawowym składzie – w sobotę przeciwko Sassuolo – i to od razu całe spotkanie (w poprzednich trzech wystąpił przez odpowiednio siedem, sześć i 11 minut). Co prawda Giallorossi ponieśli porażkę 1:4, ale Polak przynajmniej wywalczył jedenastkę wykorzystaną przez Riccardo Pagano. – Wygrywa rzut karny, ale nie może wiele zdziałać przeciwko Sassuolo w ich wspaniały dzień – napisano na Mondo Primavera, stronie opisującej rozgrywki młodzieżowe w Italii. Dostał notę 5, jedną z gorszych w ekipie trenera Federico Guidiego.

Sytuacja Majchrzaka w zespole U-19 poprawiła się nie tylko za sprawą awansu na ławkę Serie A, lecz także dzięki sprzedaży Antonio Satriano do Heraclesa Almelo. Włoch był numerem jeden w ataku juniorów Romy, a od stycznia o to miejsce będą rywalizować Polak oraz Cristian Padula. Na starcie górą był nasz piłkarz, choć wcześniej więcej minut uzbierał miejscowy (179 przy 24).

Będzie debiut?

Wszyscy nasi rozmówcy podkreślają, że widzieli potencjał Majchrzaka, ale jednocześnie żaden nie spodziewał się, że chwilę po 18. urodzinach będzie siedział na ławce w Serie A. To nie jest już ukształtowany zawodnik, wszystkie opisane atuty pokazywał na poziomie juniorów lub III ligi, musi się jeszcze bardzo rozwinąć, by stać choćby dobrym piłkarzem (nieprzypadkowo nawet w Primavera 1 nie robił furory), natomiast i tak warto zapamiętać jego imię i nazwisko. Tym bardziej skoro zrobił to sam Mourinho. Być może Polak pójdzie śladami rok starszego Benjamina Tahirovicia, który najpierw jesienią zaczął przesiadywać w rezerwie, a od końca listopada wchodzi w każdej kolejce?

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

foto. AS Roma/400mm.pl/Newspix

Suche Info
27.01.2023

FIFA chce wprowadzić nowe przepisy podczas rzutów karnych

Jak podały brytyjskie media, FIFA chce wprowadzić nowe przepisy podczas rzutów karnych. Mają dotyczyć prowokacji bramkarzy i tzw. trash-talkingu.Według „The Sun” FIFA dąży do wprowadzenia przepisów, które maksymalnie ograniczyłyby możliwość rozpraszania strzelców przez bramkarzy. Na taką decyzję wpłynęło zachowanie bramkarzy na ostatnich mistrzostwach świata, a najbardziej niesportowe zachowanie Emiliano Martineza. Argentyńczyk podczas serii rzutów karnych w finale mundialu przed wykonaniem jedenastki przez Tchouameniego odrzucił […]
27.01.2023
Ekstraklasa
27.01.2023

Ekstraklasa wróciła w ekstraklasowym stylu

No cóż, jednak nie zamiata się ligą, kiedy wystawia się po przerwie zimowej środkowego pomocnika, który przez rok nie grał w piłkę, Machado i Semedo na skrzydłach i dwumetrowca na szpicy, który dał się zapamiętać głównie ze strzału w aut. Królowa transferowej egzotyki z rundy jesiennej, a więc Miedź, przekazała dziś tytuł Radomiakowi, który przeprowadził zimą radomiakowe ruchy i to do potęgi. Choć legniczanie nie skompromitowali się na boisku, to jeszcze daleko im do miana solidnej drużyny, która może się utrzymać. Jeśli […]
27.01.2023
Tenis
27.01.2023

Wielkie Szlemy maluczkich. Kraje-outsiderzy z triumfami w turniejach wielkoszlemowych

Jan Zieliński i Hugo Nys awansowali wczoraj do finału wielkoszlemowego Australian Open w deblu. Jeśli tam wygrają, to dla Polski będzie to szósty triumf w turnieju tej rangi we wszelkich odmianach gry (singiel, debel i mikst). Dla Monako, które reprezentuje Hugo, może być jednak pierwszym. Byłby to, oczywiście, najmniejszy kraj w historii z takim sukcesem. Ale jakie jeszcze państwa, które z tenisem się nie kojarzą, odnosiły wielkie sukcesy w erze […]
27.01.2023
Suche Info
27.01.2023

Ronaldo grozi miesięczne zawieszenie

Jak podały hiszpańskie media, Cristiano Ronaldo może zostać zawieszony na miesiąc z powodu nieprawidłowości finansowych, gdy był jeszcze zawodnikiem Juventusu.Juventus Turyn za nieprawidłowości finansowe został ukarany odjęciem 15 punktów w ligowej tabeli. Pomimo oficjalnej decyzji, że w związku z cięciami kosztów w okresie pandemicznym cała drużyna będzie otrzymywać tylko część wynagrodzenia, zarząd Starej Damy wypłacał zawodnikom resztę pensji bez jej zaksięgowania.Afera finansowa Juventusu może odbić się […]
27.01.2023
Suche Info
27.01.2023

USA zorganizuje Copa America 2024

CONMEBOL i CONCACAF odpisały umowę współpracy rozgrywek międzynarodowych oraz klubowych. Na mocy kontraktu ustalono również, że najbliższą edycję Copa America zorganizują Stany Zjednoczone.Początkowo głównym kandydatem do zorganizowania mistrzostw Ameryki Południowej zorganizuje Ekwador, jednak ostateczny wybór padł na USA. Turniej ma sprawdzić, w jakim stopniu Stany Zjednoczone są przygotowane do mundialu w 2026 roku, który zorganizują wraz z Kanadą i Meksykiem.Porozumienie między CONCACAF i CONMEBOL ma zrzeszać we wspólnych rozgrywkach także drużyny klubowe, […]
27.01.2023
Suche Info
27.01.2023

Marcos Alonso przedłużył kontrakt z Barceloną

FC Barcelona za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformowała o podpisaniu nowej umowy z Marcosem Alonso.Pierwotny kontrakt wiążący Alonso z Barceloną obowiązywał jedynie do 30 czerwca 2023 roku, jednak zarząd zdecydował się przedstawić defensorowi propozycję kontynuowania współpracy. Klub jest zadowolony z postawy, którą Hiszpan prezentuje na boisku. More Marcos! 💙❤️ pic.twitter.com/0lI3Ndmp4j — FC Barcelona (@FCBarcelona) January 27, 2023Nowa umowa między stronami będzie obowiązywać do końca przyszłego […]
27.01.2023
Ekstraklasa
27.01.2023

Ekstraklasa wróciła w ekstraklasowym stylu

No cóż, jednak nie zamiata się ligą, kiedy wystawia się po przerwie zimowej środkowego pomocnika, który przez rok nie grał w piłkę, Machado i Semedo na skrzydłach i dwumetrowca na szpicy, który dał się zapamiętać głównie ze strzału w aut. Królowa transferowej egzotyki z rundy jesiennej, a więc Miedź, przekazała dziś tytuł Radomiakowi, który przeprowadził zimą radomiakowe ruchy i to do potęgi. Choć legniczanie nie skompromitowali się na boisku, to jeszcze daleko im do miana solidnej drużyny, która może się utrzymać. Jeśli […]
27.01.2023
Tenis
27.01.2023

Wielkie Szlemy maluczkich. Kraje-outsiderzy z triumfami w turniejach wielkoszlemowych

Jan Zieliński i Hugo Nys awansowali wczoraj do finału wielkoszlemowego Australian Open w deblu. Jeśli tam wygrają, to dla Polski będzie to szósty triumf w turnieju tej rangi we wszelkich odmianach gry (singiel, debel i mikst). Dla Monako, które reprezentuje Hugo, może być jednak pierwszym. Byłby to, oczywiście, najmniejszy kraj w historii z takim sukcesem. Ale jakie jeszcze państwa, które z tenisem się nie kojarzą, odnosiły wielkie sukcesy w erze […]
27.01.2023
Live
27.01.2023

LIVE: Czekamy na pierwszego gola wiosną. Czas na mecz Stal – Lech

Doprawdy sami nie wiemy jak to wszystko wytrzymaliśmy – Ekstraklasy nie oglądaliśmy od początku listopada. I, cholera, stęskniliśmy się. Dlatego przez cały ten piątek wypatrywaliśmy momentu, w którym mała wskazówka na zegarze wskaże szóstą, a my będziemy mogli zasiąść do starcia Miedzi Legnica z Radomiakiem Radom. Z kolei późniejsze partidazo między Stalą Mielec a Lechem Poznań jawi się już jako słodka nagroda za te paskudnie długie oczekiwania. Odpalamy pierwszy w tym roku […]
27.01.2023
Ekstraklasa
27.01.2023

Mądrze biegasz, lepiej punktujesz? Analiza raportów fitness w Ekstraklasie

Przez całą rundę jesienną Ekstraklasy zbieraliśmy dane, które liga przesyłała zainteresowanym w specjalnych raportach. Na podstawie informacji ze 146 meczów pierwszej części sezonu (w przypadku sześciu brakuje danych, jeden został przełożony) przedstawiamy zestawienie dotyczące tego, jak się biega w polskiej lidze.– Samo bycie na boisku, samo bieganie, nic nie da. Musisz biegać intensywnie, musi to być zaplanowane – mówił nam Kamil Kuzera, gdy rozmawialiśmy w Turcji […]
27.01.2023
Weszło
27.01.2023

„Pojawia się Arsenal i wszystko staje się prostsze”. Kulisy transferu Kiwiora

Jakimi słowami zareagował Jakub Kiwior na zainteresowanie Arsenalu? Kiedy rozpoczęły się wstępne rozmowy? Kiedy negocjacje nabrały tempa? Czym Kanonierzy przekonali zawodnika? Jakie założenie obrały wszystkie strony na samym początku rozmów? Kiedy wszystko wyhamowało? Oto kulisy przenosin środkowego obrońcy ze Spezii do obecnego lidera Premier League.W grudniu Kiwior razem z menedżerem Pawłem Zimończykiem byli na lotnisku, kiedy agentowi zadzwonił telefon. Po chwili pokazał obrońcy […]
27.01.2023
Felietony i blogi
27.01.2023

Moje typy: mistrzem Raków, spada Miedź, Korona i Zagłębie

Dzisiaj wraca Ekstraklasa. No trudno. Choć z drugiej strony fajnie, bo po okresie ogórkowym, kiedy dziennikarze codziennie podrzucali nowego „kandydata” na selekcjonera reprezentacji Polski, będzie można zobaczyć coś naprawdę, a nie tylko to, co podpowiedziała wyobraźnia jednego czy drugiego. Natomiast – by pasjonować się naszą ligą, też trzeba mieć wyobraźnię.Okej, jak obstawiam tę wiosnę? Tak jak już mówiłem wszędzie, Raków zostanie mistrzem Polski. Za dużo się tam zgadza, by w Częstochowie […]
27.01.2023
Liczba komentarzy: 25
Subscribe
Powiadom o
guest

25 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Sentino
Sentino
11 dni temu

Skoro nawet u nas miał problem z szybkością to wiadomo, że kariery w poważniej lidze nie zrobi. Szybkości za wiele nie można poprawić, to masz wrodzone, a w ligach Top5 wszyscy zapierdalają z taką prędkością jakby mieli motory w dupie. Taki Furman, Wolski czy inny Starzyński szybko się przekonali jakim problemem jest brak szybkości i samą techniką tego nie nadrobisz, tym bardziej, że ci szybcy zawodnicy też mają technikę więc nie ma tu żadnej przewagi.

Gmoch
Gmoch
11 dni temu
Reply to  Sentino

Z opisu to „brzmi” trochę jak niegdyś młody Oscar Zawada:)
Oby mu lepiej poszło.

Anonim
Anonim
11 dni temu
Reply to  Sentino

Tych trzech wyżej wymienionych panów akurat faktycznie szybkości za wielkiej nie ma, ale pominąłeś tu inny, moim zdaniem bardziej istotny czynnik – są dosyć podatni na kontuzje, a zwłaszcza Wolski.

lelumpolelum
lelumpolelum
11 dni temu
Reply to  Sentino

Tylko Furmanowi, Wolskiemu czy Starzyńskiemu oprócz szybkości brakowało też siły, determinacji i pracowitości, skoków presingowych jak już jesteśmy przy tych terminach rodem z FM. Ale racja, dziś piłkarz musi zapierdalać jak mały odrzutowiec i bez tego gazu trudno mu będzie zrobić dużą karierę.

Gmoch
Gmoch
11 dni temu
Reply to  lelumpolelum

Wolski to chyba największy talent, jaki pojawił się w Legii w XXI wieku. Ewentualnie jeden z największych. W wieku młodzieżowca potrafił robić cuda z piłką u nodze. Niestety nie tylko podatność na kontuzje zawiniła, ale też głowa. We Włoszech i Belgii zwracali uwagę, że ma problemy mentalne. Nie podejmuje walki, gdy w końcu jest rywalizacja, załamuje się, robi się płaczliwy. Ot, piłkarz bezjajeczny. Potem wyszło, że chleje. No i jeździ po pijaku.

Starzyński to leń, któremu jest z tym dobrze. Sam nie ukrywa tego. Dobrze ustawił się, swoje zarobi. Taka słabsza wersja innego lenia – Mierzejewskiego:)

Furman zawsze był człapakiem, w dodatku poza SF to on naprawdę nie ma jakiś szczególnych atutów. We wszystkim jest przeciętny. W sam raz na naszą ligę. Zdziwiło mnie, że Legii udało się go opchnąć do Francji.

lelumpolelum
lelumpolelum
11 dni temu
Reply to  Gmoch

No z Furmanem to był interes stulecia, takiego ogóra za kilka mln euro sprzedać, to fart jak z wygraniem w lotto.

mark
mark
11 dni temu
Reply to  Sentino

łosiu! on jest napastnikiem i nie musi byc szybki! nie pomocnikiem jak furman , wolski i starzynski człapia po boisku!

Medalik
Medalik
11 dni temu

Kolejny zmarnowany talent przez poległa suke z genem przegrywa. Walukiewicz, Mosor, Wlodarczyk, teraz on i wielu innych
Tak to jest jak stawia się na zagraniczne śmiecie.

Jonatan
Jonatan
11 dni temu

Niesamowite jak bardzo Legia marnuje swoje talenty. Powinni chyba współpracę nawiązać z kimś bardziej kumatym typu Dinamo Zagrzeb

Gmoch
Gmoch
11 dni temu
Reply to  Jonatan

Może nie tyle marnuje, co pozbywa się ich.

redakcja
redakcja
11 dni temu
Reply to  Jonatan

Ale jaki to talent jak wolny, problem z wykończeniem i w dodatku rudy ….

Lecę na piwo
Lecę na piwo
11 dni temu
Reply to  redakcja

Te dwie pierwsze wady ujdą w tłumie.. Z tym ostatnim to może być problem ale niech chłopak pokaże coś.. Jose M. to chyba wie coś o piłce

mark
mark
11 dni temu
Reply to  redakcja

zawsze moze sie ogolic na zero jak złodziejski pomiot Infantino

Sentino
Sentino
11 dni temu
Reply to  Jonatan

Dokładnie, polecam Klafurica i Jozaka. Przyjadą do Legii i pokażą co i jak.

mark
mark
11 dni temu
Reply to  Jonatan

albo z GKP Targówek (Warszawa)

Piotrek
Piotrek
11 dni temu

Legia Bankrut spłaca swoje zobowiązania….piłkarzami. W międzyczasie sprowadza drewno Kramera. Ten klub to pośmiewisko. Parę lat temu liga mistrzów Real, Borussia, Sporting teraz 200 mln zł długu.

Amtor
Amtor
11 dni temu

Wychodzi na to że my jesteśmy specjalistami a JM to amattor -skoro na niego stawia

Gmoch
Gmoch
11 dni temu
Reply to  Amtor

My jesteśmy za polską myślą szkoleniową. A ta nie stawiałaby na niego przez najbliższe kilka lat, bo za młody. Za to później wolny, mało skuteczny, ale rozpychający się i robiący przestrzeń byłby ok. Tylko skłonność do dryblingu trzeba wyeliminować. Napastnik nie może ryzykować i kiwać.

kaczka smolenska
kaczka smolenska
11 dni temu
Reply to  Gmoch

Nikt nie moze, nie tylko napastnik. A niech tylko obronca sprobuje wyjsc zwodem spod presji. Lawka i wypad z klubu.

RTS Widzew
RTS Widzew
11 dni temu

Z legii, więc wkrótce wróci do Polski z podkulonym ogonem.

ambermozart
ambermozart
11 dni temu

gdyby tylko był starszy i był słowakiem

pep pep
pep pep
11 dni temu

Na razie to wygląda na osobiste oko Mourinho (niczym Smudy obserwującego wchodzenie po schodach) , który ni stąd ni zowąd bierz do swojego zespołu gracza nr 18 w juniorach. ale kto wie czy nie będzie kroczył drogą Lewandowskiego , Walukiewicza, A. Mosóra i może Włodarczyka. A wcześniej Tomaszewskiego i Kasperczaka.
Ale żeby nie być tak brutalnym dla historii obcowania Legii z talentami, to Włodzimierz Smolarek zanim poszedł do Legii do wojska (choć w zasadzie bliżej mu było do normalnego wojska niż do rezerw Legii) to był niczego nie rokującym graczem rezerw Widzewa, a w Legii nagle wystrzelił

JANEKUNY
JANEKUNY
10 dni temu

Chopak z mojego miasta >3 powodzonka

Jaca
Jaca
3 dni temu

Jordan….imię bardzo rzadko spotykane w Polsce. Szybka refleksja. Jordan to chyba imię pierwszego polskiego biskupa z czasów Bolesława Chrobrego….ewentualnie bohater artykułu został wychowany w jakimś odłamie protestantyzmu, gdzie tradycja starotestamentowa jest żywa. Imię musi nawiązać do kultury i tradycji….bo inaczej tracisz tożsamość

Poker
Poker
1 godzina temu
Reply to  Jaca

Jego ojcem jest rudy Szkot, matka sie sie kilka razy z nim puscila