Peszko: Michniewicz miał pretensje, że odwiedziłem Grosika

redakcja

Autor:redakcja

27 grudnia 2022, 15:18 • 2 min czytania

Reklama
Peszko: Michniewicz miał pretensje, że odwiedziłem Grosika

Na jaw wychodzą kolejne zakulisowe fakty dotyczące wyjazdu reprezentacji Polski na mistrzostwa świata do Kataru. Sławomir Peszko przyznał w Kanale Sportowym, że odwiedzał piłkarzy w hotelu, co nie spodobało się Czesławowi Michniewiczowi.

Miał do mnie pretensje, że odwiedziłem piłkarzy w hotelu przed meczem z Meksykiem, że za długo jestem, że Grosickiego odwiedzam. Grosik usłyszał: „kogo ty zapraszasz?”. To tak, jakbym miał wyprowadzać na zewnątrz informacje z reprezentacji, a ich przecież znam 20 lat – powiedział zawodnik Wieczystej Kraków.

Peszko podzielił się też swoimi przemyśleniami na temat gry reprezentacji Polski na mundialu. – Nie osiągnęliśmy sukcesu. Cofnęliśmy naszą drużynę. Mieliśmy najlepszy skład od lat: najlepszego napastnika na świecie, Zielińskiego w mega formie, bramkarza w topowej formie, Milika w topowym klubie. Z trybun oglądałem mecze na mundialu i było mi wstyd momentami, że nie umieliśmy wykonać trzech podań – dodał.

Były reprezentant Polski powiedział też, że rzekomo zaskoczony słabą grą Polaków w meczu z Meksykiem miał być nawet Hirving Lozano. – Byłem na rocznym kursie trenerskim. Co jest najważniejsze? Rozwój piłkarza, indywidualna ścieżka rozwoju zawodnika, podwyższenie jakości, a nie gra o wynik. Okej, to są przesłanki dla dzieci do 15 lat, ale Michniewicz mówi, że nas jakość nie interesuje, tylko gra na wynik. Co z tego, że z Meksykiem mieliśmy ofensywny skład, skoro po meczu Lozano mówi do Zielińskiego: „ku**a, jak wy gracie?!” – ujawnił Peszko.

Reklama

Czytaj więcej o reprezentacji Polski:

Fot. 400mm.pl

Najnowsze

Polecane

Schmitt znów pokonał Małysza. Duże emocje na Wielkiej Krokwi

Jakub Radomski
3
Schmitt znów pokonał Małysza. Duże emocje na Wielkiej Krokwi

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”