Mówi się, że cel uświęca środki. Piłkarze z takiego założenia wychodzą bardzo często. Są tacy, którzy zrobią wszystko, żeby zyskać przewagę psychologiczną nad rywalem i choć trochę wyprowadzić go z równowagi. Powiedzą rzeczy, których nigdy nie powiedzieliby w innym miejscu. Wykonają gesty, których normalnie by się wstydzili. Czy jednak możemy wyjść z założenia, że wszystkie chwyty dozwolone, a potem zapominamy, przybijamy sobie piątki i jakby nigdy nic się rozchodzimy?

Czy na boisku można powiedzieć wszystko?

Nie ukrywam, że tego typu tekst chodził mi już po głowie wcześniej, ale do jego napisania skłoniła mnie sytuacja z trzeciego odcinka „Piłkarzy na podsłuchu” w Canal+, gdy Lukas Podolski zaczął się kłócić z Erikiem Exposito w trakcie meczu Śląsk – Górnik.

Exposito (do sędziego): – Nie widziałeś, że mnie kopnął?
Podolski: – Co?
Exposito: – Czekaj i zamknij się! Zamknij się!
Podolski: – Czemu płaczesz? Jesteś grajkiem za 10 tys. euro.
Exposito: – Teraz jesteś w tym samym miejscu co ja. Zamknij się!
Podolski: – Kupię twoją rodzinę!
Exposito: – No to dawaj! Kupuj! Pizdo!

Potem do wymiany uprzejmości dołącza jeszcze Diogo Verdasca, który apeluje do Podolskiego o więcej pokory. „Poldi” oddala się, na jego twarzy pojawia się lekki uśmiech i następuje koniec sceny.

Niby nic, sytuacja jakich wiele. A jednak jak dużo mówi o człowieku.

Wiadomo, że na boisku wulgaryzmy i werbalna agresja sypią się z każdej strony. Różne spięcia w trakcie gry zdarzają się nawet między dobrymi kumplami na orliku, a co dopiero wtedy, gdy stawką są punkty, pieniądze i przynajmniej lokalna sława. „Mięcho” lata, gdy jeden mówi do drugiego, żeby wrócił z asekuracją i jeszcze bardziej, gdy mówi przeciwnikowi, co sądzi o jego nieprzepisowym wejściu. Z tym wiele się nie zrobi, choć oczywiście duże uznanie wzbudza ktoś, kto potrafi się z tych prostych schematów wyłamać. Takie jednostki istnieją, choć są w zdecydowanej mniejszości.

A jednak, gdy ogląda się trash-talkowe scenki, rzadko dzieją się rzeczy, które by nas zaskoczyły czy mocniej oburzały. Jedne są śmieszniejsze, drugie bardziej wzbudzają politowanie, ale przeważnie mieszczą się w pewnych ramach.

Ta z Podolskim się w nich nie mieści, przynajmniej moim zdaniem. To był pokaz buty, chamstwa, pychy i zwykłego prymitywizmu. I wcale nie mam złudzeń, że w całej lidze tylko były reprezentant Niemiec mógłby użyć takich słów. Po prostu tym razem zarejestrowały to kamery i mikrofony. Miał pecha. My mieliśmy szczęście, bo mogliśmy zobaczyć, jak szydło wychodzi z worka.

Nie chodzi już nawet o tego „piłkarza za 10 tys. euro”, choć to już pachnie snobizmem i patrzeniem na wszystkich z góry. Hasło „kupię twoją rodzinę” wykracza poza personalne epitety, jest tak perfidne i małe, że – cytując filmowego klasyka – nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić takie postępowanie. Jeżeli ktoś szukając argumentów w słownej wymianie ognia ucieka się do podkreślania statusu materialnego, musi być bucem. Nigdy jeszcze nie spotkałem się z przypadkiem odwrotnym.

Chciałem poznać tu zdanie samych zawodników, którzy po latach gry z pewnością doświadczyli wielu rzeczy. Może przesadzam? Może to nic?

Pierwszy, doświadczony ligowiec, faktycznie uważa, że robienie z tego afery jego zdaniem jest trochę naciągane i gdyby on usłyszał takie hasło pod swoim adresem, to zacząłby się śmiać. Inny, były ligowiec obecnie grający za granicą, uważa jednak, że Podolski poszedł za daleko i tego typu zdania nie padają często, że rodziny rzadko się dotyka. Różne złośliwości w stylu „przestań pierdolić, zresztą ty w ogóle nie pierdolisz z takim małym chujem” albo ostentacyjne pytanie „kim ty jesteś?” i patrzenie na numer, żeby zobaczyć anonimowe nazwisko – norma. Nawet ten „piłkarz za 10 tys. euro” to jeszcze żadne wielkie halo, ale hasło „kupię twoją rodzinę” to już pójście po bandzie.

Wiecie, do której wersji mi bliżej.

Gdyby „Poldi” trafił na kogoś bardziej krewkiego, mógłby oberwać i może nawet byłby zadowolony, że udało mu się sprowokować przeciwnika do otrzymania czerwonej kartki.

Ja od tego momentu nie potrafię już patrzeć na Podolskiego tak samo jak wcześniej. Czego by nie zrobił na boisku, zawsze będzie jakaś rezerwa do jego osoby. To właśnie w tamtym krótkim zdaniu pokazał swoje prawdziwe oblicze.

Generalnie zawsze nabierałem dystansu do ludzi, którzy w trakcie gry prezentują się z najgorszej strony. Jeżeli przyjmiemy, że adrenalina czy też stres meczowy to stan przynajmniej zbliżony do ekstremalnego, jest on doskonałym miernikiem prawdziwej osobowości człowieka. W takich momentach z kogoś mogą wyjść albo rzeczy najgorsze, albo najlepsze. Jeśli wychodzą najgorsze, daje to do myślenia. Jeżeli na boisku dla pieniędzy i trzech punktów jesteś w stanie oszukiwać, obrażać i robić inne rzeczy, które na co dzień nie przystoją, to dlaczego miałbyś nie robić jeszcze gorszych rzeczy w sytuacji naprawdę ekstremalnej, gdy stawka jest o wiele wyższa – na przykład podczas wojny? W gruncie rzeczy chodzi o podobny schemat. Wiem, to daleko idące porównanie, ale nie potrafię od niego uciec.

Na boisku można powiedzieć wszystko. Ale nie nad wszystkim powinniśmy przechodzić do porządku dziennego. Tak, jak stadion nie powinien być enklawą wyjętą spod prawa, w której bez konsekwencji możesz strzelać do ludzi rakietnicą, tak boisko nie powinno być miejscem, w którym akceptowane są zdania w każdych innych okolicznościach oznaczające cios pod szczękę.

CZYTAJ O MISTRZOSTWACH ŚWIATA W KATARZE:

 

Suche Info
27.01.2023

Barcelona musi obniżyć swój limit wynagrodzeń z 600 milionów euro do 400

Dziennikarze Mundo Deportivo poinformowali, że FC Barcelona musi obniżyć swój limit wynagrodzeń o ponad 200 milionów euro. To oznacza, że kataloński klub staje przed kolejnym dużym wyzwaniem.Sprawa ta ma związek z wejściem w życie nowych zasad. Te sprowadzają się do tego, że jeśli projekt budżetu na kolejny sezon wskazuje na to, że może zostać przekroczony limit, to władze ligi mają prawo interweniować w trakcie sezonu. W przypadku FC Barcelony wątpliwości budzi fakt, że w kolejnym […]
27.01.2023
Suche Info
27.01.2023

Arsenal zaoferował 60 milionów funtów za Moisesa Caicedo

Arsenal jest bardzo aktywny podczas zimowego okienka transferowego. Kanonierzy wciąż szukają sposobu na wzmocnienie drużyny. Tym razem na szczycie listy życzeń londyńskiego klubu znalazł się Moises Caicedo.21-latek od lutego 2021 roku –  z przerwą na wypożyczenie do ligi belgijskiej – jest zawodnikiem Brighton. Ekwadorczyk rozegrał w tym sezonie dla „Mew” dwadzieścia jeden spotkań, zdobył jedną bramkę i zaliczył jedną asystę. Pomocnik z Ameryki Południowej […]
27.01.2023
Felietony i blogi
27.01.2023

Moje typy: mistrzem Raków, spada Miedź, Korona i Zagłębie

Dzisiaj wraca Ekstraklasa. No trudno. Choć z drugiej strony fajnie, bo po okresie ogórkowym, kiedy dziennikarze codziennie podrzucali nowego „kandydata” na selekcjonera reprezentacji Polski, będzie można zobaczyć coś naprawdę, a nie tylko to, co podpowiedziała wyobraźnia jednego czy drugiego. Natomiast – by pasjonować się naszą ligą, też trzeba mieć wyobraźnię.Okej, jak obstawiam tę wiosnę? Tak jak już mówiłem wszędzie, Raków zostanie mistrzem Polski. Za dużo się tam zgadza, by w Częstochowie […]
27.01.2023
Ekstraklasa
27.01.2023

Jako nastolatek miał trzy domy. Teraz będzie bronił w Miedzi

Panathinaikos, Olympiakos, Werder Brema, Nottingham Forrest, dziewięć meczów w reprezentacji Grecji i 28 lat. Patrząc na życiorys nowego bramkarza Miedzi, można przytaknąć z uznaniem władzom beniaminka, że zdołali wyciągnąć takiego zawodnika z Arminii Bielefeld. Jednak jeśli zagłębić się w karierę Stefanosa Kapino można mieć wiele wątpliwości, czy golkiper od razu zagwarantuje legniczanom pewność między słupkami.Bramkarze z przeszłością w Bundeslidze, którzy w ostatnim czasie trafili do Ekstraklasy, mają dość przeciętną […]
27.01.2023
Ekstraklasa
27.01.2023

Kulisy transferu Saida Hamulicia. „Miałem sygnały od klubów, które żałowały, że nie zaryzykowały”

Transfer Saida Hamulicia – zarówno do Stali Mielec, jak i ze Stali – możemy określić mianem najlepszego ruchu w sezonie w Ekstraklasie. Wyciągnięty z Litwy za grosze napastnik najpierw dał ekipie Adama Majewskiego mnóstwo cennych punktów, a potem ustanowił klubowy rekord sprzedaży. Jego agent, Roman Skorupa, opowiada nam o kulisach obydwu ruchów, nieprzekonanych polskich zespołach, które dziś żałują tej okazji i ciekawostkach związanych z grą Bośniaka w Ekstraklasie.Spodziewałeś […]
27.01.2023
Weszło
27.01.2023

Czy Miedź się utrzyma? Kogo dogoni Lech? Czy Majewski jest MacGyverem? Pytania przed startem ESA

Oto jest dzień, który dała nam spółka Ekstraklasa SA oraz PZPN. Po absurdalnie długiej dla naszych serc przerwie w rozgrywkach wraca ona – najpiękniejsza liga. I od razu na słodkie powitanie dostajemy takie meczycha, że aż nas od rana nosi. Czas zadać sobie fundamentalne, kluczowe, arcyważne pytania przed starciami Miedzi z Radomiakiem i Stali z Lechem.Czy Radomiak tym razem nas nie oszukał?Doskonale wiecie, że Szymon Janczyk – nasz redakcyjny kolega – jest […]
27.01.2023
Felietony i blogi
27.01.2023

Moje typy: mistrzem Raków, spada Miedź, Korona i Zagłębie

Dzisiaj wraca Ekstraklasa. No trudno. Choć z drugiej strony fajnie, bo po okresie ogórkowym, kiedy dziennikarze codziennie podrzucali nowego „kandydata” na selekcjonera reprezentacji Polski, będzie można zobaczyć coś naprawdę, a nie tylko to, co podpowiedziała wyobraźnia jednego czy drugiego. Natomiast – by pasjonować się naszą ligą, też trzeba mieć wyobraźnię.Okej, jak obstawiam tę wiosnę? Tak jak już mówiłem wszędzie, Raków zostanie mistrzem Polski. Za dużo się tam zgadza, by w Częstochowie […]
27.01.2023
Niezły numer
25.01.2023

Tylko sześć porażek w Grecji. Fernando Santos w liczbach

Zanim zasłynął jako mistrz Europy z reprezentacją Portugalii, Fernando Santos – nowy trener polskiej drużyny narodowej – zanotował naprawdę solidną kadencję w kadrze Grecji. Warto przyjrzeć się niektórym liczbom z tamtego okresu. Zwłaszcza zwraca uwagę fakt, że Grecy pod kierownictwem Santosa przegrali zaledwie sześć spotkań, a przecież nie dysponowali wcale oszałamiającym potencjałem.6 – tylko tyle meczów przegrała Grecja pod wodzą Fernando SantosaFernando Santos długo […]
25.01.2023
Felietony i blogi
23.01.2023

Stanowski o wyborze selekcjonera: dogmat nieomylności

Plan jest taki, by we wtorek objawił się nam nowy selekcjoner reprezentacji Polski. Objawił się w sensie dosłownym — mamy nie wiedzieć nic, dopóki nie wkroczy na salę i nie porazi nas swoim blaskiem. Lub nie zasmuci szarością.Widzę dwa potencjalne powody, by nazwisko selekcjonera trzymać w ścisłej tajemnicy do samego końca. Powody te mogą występować niezależnie od siebie lub mogą iść w parze. Oba jednak nie są powodem do zadowolenia.Krzysztof Stanowski o wyborze selekcjonera reprezentacji […]
23.01.2023
Weszło
23.01.2023

Milik z pięknym trafieniem, Szczęsny z farfoclem, świetna forma Zawady, gol Benedyczaka i Szysza | STRANIERI

Arkadiusz Milik zdobywając wczoraj gola w starciu z Atalantą stał się najlepszym strzelcem Juventusu, choć jego bramka nie zapewniła trzech punktów „Starej Damie”. I tutaj kamyczek do ogródka należy się Wojciechowi Szczęsnemu, który mówiąc delikatnie nie popisał się przy jednym z trafień Atalanty. Nie był to wybitny weekend w wykonaniu polskich zawodników, ale pozytywy też się znajdą.Najwięcej krytyki za miniony weekend spadło na Wojciecha Szczęsnego. Z uwagi na niefortunną interwencję z początku meczu […]
23.01.2023
Na zapleczu
23.01.2023

Burman: Mogę być przykładem, że warto robić dokładniejsze badania serca u piłkarzy

Bartłomiej Burman, boczny obrońca pierwszoligowej Skry Częstochowa, musiał zakończyć karierę w wieku 21 lat z powodu wady serca. W wywiadzie opowiada nam o tym, jak zmierzył się z tą wiadomością i jak w ogóle wykryto problem, który nie dawał o sobie znać. Przez lata wychowanek Lecha Poznań miał świetne wyniki testów wytrzymałościowych, zadebiutował nawet w Ekstraklasie.Twój pożegnalny post poniósł się szerokim echem. Długo go pisałeś? Pewnie towarzyszyła mu masa emocji.Dłużej decydowałem […]
23.01.2023
Weszło
20.01.2023

Polski beton woli przegrywać ze swoim, niż wygrywać z obcym. Smutny upadek

Szokująco śledzi się to, jak wścieklizna atakuje polskie środowisko trenerskie, które na wieść o zagranicznym trenerze w reprezentacji dostaje piany na ustach. Mówiąc krótko: dom wariatów.Naprawdę nie spodziewałem, się że tak brzydkiego bąka puści na przykład Jan Urban. Stwierdził on przecież, że wątpi w to, by zagraniczny trener podniósł poziom czy to w kadrze, czy to w polskim klubie. Mam więc do niego dwa pytania:Czy tak samo twierdził, gdy Beenhakker brał go do sztabu? To znaczy – powiedział mu: słuchaj, panie […]
20.01.2023