Jeśli chodzi o miasta, w których funkcjonują kluby LOTTO SuperLIGI, Ustroń to najmniejsze z nich. Ekipa z południa Polski ma jednak spore ambicje i już w sezonie zasadniczym pokazała, że nie ma zamiaru się ograniczać. W tabeli ligowej zajęła trzecie miejsce – wyłącznie za dwójką wielkich faworytów – i udowodniła, że klub, który do niedawna miał w nazwie słowo „Uczniowski”, może stać się pełnoprawnym rywalem dla bardziej znanych drużyn.

LOTTO SuperLIGA. Przewodnik przed Final Four: KT Kubala Ustroń

O KLUBIE

Przez wiele lat w Ustroniu funkcjonował jako „Uczniowski Klub Sportowy Beskidy Ustroń”. Jego hala z dwoma kortami wepchnięta była pomiędzy stadion piłkarski a smażalnię ryb. Tak, że trudno było ją właściwie zauważyć. Zresztą nadal znajduje się w tym samym miejscu (choć dookoła zrobiło się nieco przestronniej, bo stadion po remoncie ulokowany jest nieco dalej), ale od kilku lat powodem do dumy klubu są przede wszystkim korty położone nad Wisłą, przy spacerowym deptaku. To tam rozgrywane – o ile oczywiście aura sprzyja – są mecze LOTTO SuperLIGI. Zresztą już dwukrotnie dobudowywano kolejne – zaczęło się od trzech, dziś jest aż siedem kortów.

Ustroński klub się rozwija. Duża w tym zasługa prezesa, Aleksandra Panfila. Z tych Panfilów – to jego brat, Grzegorz, doszedł raz z Agnieszką Radwańską do finału Pucharu Hopmana i przez wiele lat kręcił się po mniejszych turniejach. Niedawno – razem z Mateuszem Kowalczykiem, niezłym deblistą, reprezentantem ustrońskiego klubu – zakończył karierę. Zresztą w trakcie jednego z meczów LOTTO SuperLIGI, gdy obaj wspólnie zagrali mecz gry podwójnej. Przegrali, ale nie to wtedy liczyło się najbardziej.

Oczywiście, jako że klub przez lata był „uczniowski”, to znał się na szkoleniu dzieciaków. Wychował trochę niezłych zawodników i zawodniczek do wieku juniora, teraz też ma w swoich szeregach ze dwa talenty, które z pewnością warto by obserwować. Ale my nie o tym.

Ustroński klub na potrzeby LOTTO SuperLIGI przeszedł bowiem przemianę, którą można by też określić słowem „profesjonalizacja”. Nie to, że wcześniej profesjonalizmu tam brakowało – po prostu teraz stał się już nie tylko miejscem do szkolenia dzieciaków, ale i ekipą, która zdolna jest rywalizować nawet o tytuł mistrza Polski. Zresztą tak to też ujmował Artur Bochenek, wiceprezes zarządu SuperLIGA S.A., gdy rozmawialiśmy przed sezonem.

– Spójrzmy na klub z Ustronia, znany do tej pory jako UKS Beskidy Ustroń. Od wielu lat była to drużyna, licząca się w rozgrywkach młodzieżowych i seniorskich w Polsce. Na potrzeby LOTTO SuperLIGI – gdzie zostali zaproszeni za osiągnięcia z ostatnich lat – stali się w pełni profesjonalnym klubem. Zmienili nazwę, mają teraz sponsora tytularnego, w składzie zakontraktowali gwiazdy tenisa takie jak Lukáša Rosola, który kiedyś pokonał na Wimbledonie Rafę Nadala.

Ustroński klub z pewnością ma spory potencjał, choć nie sposób nie zauważyć, że jego lokalizacja nie jest najbardziej sprzyjająca – w Bielsku, gdzie dojedzie się samochodem w pół godziny, swoją siedzibę ma BKT Advantage, jeden z faworytów całych rozgrywek. A w jakieś półtora godziny z Ustronia można dotrzeć na Śląsk. Tam klubów tenisowych nie brakuje. Z drugiej strony warto pokazywać KT Kubala jako przykład tego, że można zbudować świetnie funkcjonujący klub również w mniejszych ośrodkach – Ustroń ma w końcu około 16 tysięcy mieszkańców. To o 9 tysięcy mniej niż Rembertów, najmniejsza pod tym względem dzielnica Warszawy.

Atuty? Z pewnością bliskość granicy. Ustroniacy rozglądają się w Czechach i na Słowacji, stamtąd biorą część zawodników. Liderem zespołu jest zresztą od początku sezonu wspomniany Lukáš Rosol, o którym więcej za chwilę. Inna sprawa, że być może… cierpi na tym wspomniane szkolenie. Bo w Final Four ustroński klub wystawia ekipę, w której składzie cztery osoby (na dziesięć) mają grubo ponad 30 lat, a tylko dwie mniej niż 25. Jednak, co często się podkreśla, w pierwszym sezonie dla wielu ekip liczy się przede wszystkim wynik. Zobaczymy więc, czy klubowi z Ustronia uda się zaskoczyć któregoś z wyżej notowanych rywali.

GWIAZDA

Lukáš Rosol

Najbardziej znany jest z tego, co już wspomniano – pokonania Rafy Nadala na Wimbledonie. Opcjonalnie ze słów, które kiedyś rzucił mu przez siatkę Andy Murray: „No one likes you on the tour. Everybody hates you”. I faktycznie, Rosol najbardziej lubianą postacią nie jest. Choćby dlatego, że na korcie umie i lubi stosować nie do końca czyste sztuczki – u Murraya poszło między innymi o umyślne odbijanie rakietą w kort przy serwisie Andy’ego. Jednak w swojej karierze Czech nieco osiągnął, więc jakiś efekt na pewno to dało.

Co dokładnie ugrał?

Przede wszystkim dwa turnieje rangi ATP. Niby niewiele, ale to więcej, niż miał na przykład Jerzy Janowicz, którego ograł zresztą w Winston-Salem w 2014 roku po niezwykle zaciętym spotkaniu, zdobywając tam swój drugi i ostatni tytuł w karierze. Gdyby Jerzyk wtedy wygrał, to on przerwałby „polską singlową suszę” u mężczyzn, a tak udało się to zrobić dopiero Hubertowi Hurkaczowi w 2019 roku w… Winston-Salem. Wracając do Rosola – ten od dawna nie jest na poziomie szerokiej światowej czołówki, dziś zajmuje miejsce w trzeciej setce rankingu ATP.

Nie oznacza to jednak, że nie jest groźny. Wręcz przeciwnie – dalej potrafi rozgrywać świetne spotkania. W LOTTO SuperLIDZE ma bilans 6-2 i był jednym z niekwestionowanych liderów ekipy z Ustronia, choć grał tylko w pierwszych czterech kolejkach. Jego atutem w Final Four może też być fakt, że kilkukrotnie tworzył już parę na mecze deblowe z Mateuszem Kowalczykiem i obaj naprawdę dobrze razem wyglądali. A to w tych rozgrywkach też istotne, bo każdy mecz to jeden punkt – niezależnie od tego, czy to singiel, czy też debel.

Jeśli chodzi o status Rosola, to z pewnością jest jednych z ciekawszych postaci z zagranicy, które zaangażowane zostały do pierwszego sezonu LOTTO SuperLIGI. Głównie ze względu na swój charakter, ale i przeszłość. Ogranie Rafy Nadala to coś, długi okres gry w szerokiej światowej czołówce – również. Rosol był przecież kiedyś nawet 26. na świecie. Gdyby był Polakiem, tylko trzech w historii byłoby lepszych od niego – Wojciech Fibak, Jerzy Janowicz i oczywiście Hubert Hurkacz.

I choć swoje lata już ma, to wciąż może sporo pokazać. Tym bardziej, że to akurat gość, który naprawdę ożywia się, gdy gra na konto drużyny. Zna ten smak z rozgrywek ligowych w Czechach, gdzie te są naprawdę lubiane, występował też w Pucharze Davisa, zresztą dwukrotnie go z kolegami wygrywał – w 2012 i 2013 roku. Choć w obu tych przypadkach finały oglądał jako kibic – na kort nie wyszedł. W LOTTO SuperLIDZE będzie zupełnie inaczej, to w dużej mierze on ma bowiem zdobywać punkty dla ustroniaków.

MŁODY TALENT

Daniela Vismane

To nie tyle wybór najlepszej możliwej postaci w tej kategorii, a… jedynej. Tylko Daniela w ekipie z Ustronia ma mniej niż 23 lata. Łotyszce daleko jednak do gwiazdy – w rankingu WTA zajmuje 268. miejsce, a najlepszy wynik w karierze osiągała w tym sezonie, gdy zajmowała miejsce o 40 lokat wyższe.  Trudno zakładać, że wespnie się w niedługim czasie choćby na poziom pierwszej setki, choć sami zawodnicy podkreślają, że często trudniej jest przebić się do TOP 200, niż potem do ścisłej elity. Niczego nie można więc wykluczyć.

Z drugiej strony Daniela na korcie wiele do tej pory nie pokazała.

Owszem, ma w swojej karierze trzy zdobyte tytuły rangi ITF (a sześć razy grała w finale), jednak pierwszy zdobyła w 2018 roku, drugi sezon później, a trzeci w 2021. Dziewczyna aspirująca do awansu do setki powinna tyle wygrać w kilka miesięcy i szybko przejść do imprez wyższej rangi. Inna sprawa, że Vismane to tenisistka niezwykle cenna dla… Łotwy. W swoim kraju jest aktualnie rakietą numer dwa, tylko Jelena Ostapenko jest (duuuużo) wyżej w rankingu, a ogólnie z krajów bałtyckich Danielę wyprzedzają jeszcze Anett Kontaveit i Kaia Kanepi, która w minionym sezonie przeżywała już chyba ósmą młodość. Może więc to nie kwestia tego, że Vismane jest słaba, ale po prostu region, z którego się wywodzi, nie pomagał jej do tej pory w zrobieniu wielkiej kariery.

Jak jest – będziemy mogli się przekonać w trakcie Final Four, gdy Daniela… zadebiutuje w ekipie z Ustronia. Bo jest jedną z osób ściągniętych właśnie na finałowe rozgrywki. Nie jest to, oczywiście, transfer z najwyższej półki, ale w lidze różnie bywa – nie można wykluczyć, że Daniela okaże się kluczową zawodniczką. Tym bardziej, że w klubie z Ustronia jest w teorii kobiecą rakietą numer dwa, wyżej znajduje się jedynie Lena Papadakis (WTA 251).

SKŁAD NA FINAL FOUR

  • Marta Leśniak
    34 lata
    Ranking WTA: Emerytowana (najwyżej w karierze 418.)
    Bilans w lidze (łączny z singla i debla): 7-3
  • Lena Papadakis
    24 lata
    Ranking WTA: 251
    Bilans w lidze (łączny z singla i debla): 2-1
  • Rebecca Šramková
    26 lat
    Ranking WTA: 317
    Bilans w lidze (łączny z singla i debla): 2-2
  • Daniela Vismane
    22 lata
    Ranking WTA: 269 (239 w deblu)
    Bilans w lidze (łączny z singla i debla): 0-0
  • Joanna Zawadzka
    25 lat
    Ranking WTA: 1082
    Bilans w lidze (łączny z singla i debla): 1-0
  • Paweł Ciaś
    28 lat
    Ranking ATP: 696
    Bilans w lidze (łączny z singla i debla): 6-3
  • Marek Gengel
    27 lat
    Ranking ATP: 174 (deblowy)
    Bilans w lidze (łączny z singla i debla): 0-0
  • Mateusz Kowalczyk
    35 lat
    Ranking ATP: Emerytowany (najwyżej w karierze 77. w deblu)
    Bilans w lidze (łączny z singla i debla): 3-3
  • Ilja Marczenko
    35 lat
    Ranking ATP: 415
    Bilans w lidze (łączny z singla i debla): 1-0
  • Lukáš Rosol
    37 lat
    Ranking ATP: 217
    Bilans w lidze (łączny z singla i debla): 6-2

WYNIKI W LIDZE

1. KOLEJKA
KT Kubala Ustroń – BKT Advantage Bielsko-Biała 1:5
Punkt dla Ustronia: debel Rosol/Kowalczyk

2. KOLEJKA
AZS Tenis Poznań – KT Kubala Ustroń 0:6
Punkty dla Ustronia: Natalia Siedliska, Marta Leśniak, Jaroslav Pospisil, Lukáš Rosol, debel Siedliska/Leśniak, debel Rosol/Kowalczyk

3. KOLEJKA
KT Kubala Ustroń – KS Górnik Bytom 3:4
Punkty dla Ustronia: Marta Leśniak, Lukáš Rosol, Paweł Ciaś

4. KOLEJKA
WKT Mera Warszawa – KT Kubala Ustroń 1:5
Punkty dla Ustronia: Marta Leśniak, Lukáš Rosol, Paweł Ciaś, debel Siedliska/Leśniak, debel Rosol/Ciaś

5. KOLEJKA
KT Kubala Ustroń – CKT Grodzisk Mazowiecki 2:4
Punkty dla Ustronia: Lena Papadakis, Marta Leśniak

6. KOLEJKA
KT Kubala Ustroń – Park Tenisowy Olimpia Poznań 6:0
Punkty dla Ustronia: Rebecca Sramkova, Natalia Siedliska, Paweł Ciaś, Jaroslav Pospisil, debel Leśniak/Sramkova, debel Ciaś/Kowalczyk

7. KOLEJKA
OSAVI Tennis Team Kalisz – KT Kubala Ustroń 1:5
Punkty dla Ustronia: Lena Papadakis, Natalia Siedliska, Ilja Marczenko, Paweł Ciaś, debel Siedliska/Zawadzka

KLUCZOWY MECZ

WKT Mera Warszawa – KT Kubala Ustroń 1:5

Czwarta kolejka LOTTO SuperLIGI i mecz ekip, które chciały powalczyć o awans do Final Four. Ostatecznie obie się w nim znalazły, ale wtedy nie mogły jeszcze tego zakładać w ciemno. Gdy go rozgrywano, był to dużo ważniejszy mecz dla ekipy z Ustronia – Mera ligę zaczęła od trzech zwycięstw, a dwójkę faworytów (CKT Grodzisk Mazowiecki i BKT Advantage Bielsko-Biała) miała w terminarzu dopiero w dwóch ostatnich kolejkach. Ustroniacy z kolei zaczęli od oklepu w starciu z BKT, choć ten – jak mówił nam wtedy Aleksander Panfil – był do przewidzenia.

– Nie ma co ukrywać, że już po losowaniu zdawaliśmy sobie sprawę, że [pierwsza kolejka] to będzie bardzo trudny mecz. Muszę też dodać, że mamy, oczywiście, zakontraktowanych wielu zawodników, ale to też nie tak, że narzucamy każdemu z nich konkretnie, kiedy ma przyjechać. Oni wybierają to wszystko pod kątem swoich startów i mówią nam, kiedy będą. Więc to, o co gramy w danym spotkaniu, zależy też po części od tego. Choć liczymy na Final Four. Fajnie byłoby się tam znaleźć, jednak od początku zakładaliśmy, że mecze z Bielskiem i Grodziskiem Mazowieckim trudno będzie nam wygrać. Pozostałe drużyny są jednak na podobnym poziomie, i wiele może zależeć od składu na dane spotkanie – opowiadał.

Cóż, miał rację. Przed Merą mógł się jednak denerwować.

O ile bowiem Ustroń gładko poradził sobie z AZS Tenis Poznań, zdobywając w tym meczu wszystkie możliwe punkty, o tyle – co mogło zaskoczyć – przegrał w trzeciej serii gier z Górnikiem Bytom. 3:4, więc zdobył punkt (który potem okazał się cenny – to dzięki niemu KT Kubala skończyło na trzecim miejscu w tabeli zasadniczej, przed Merą), ale gdyby ustroniacy przegrali też w Warszawie, mogłoby zrobić się nieciekawie. Na kortach Mery gospodarze byli w stanie zdobyć jednak tylko jeden punkt – za sprawą wygranej Urszuli Radwańskiej w starciu z Natalią Siedliską. Reszta padła łupem Ustronia. Owszem, pomógł im w tym krecz Daniela Michalskiego (w meczu z Rosolem), ale nawet gdyby tamto spotkanie potoczyło się inaczej, Ustroń pewnie i tak wygrałby cały mecz – w pozostałych czterech starciach jego zawodnicy i zawodniczki zawsze wygrywali 2:0 w setach.

Goście pokonali więc Merę, dzięki czemu mogli pozwolić sobie na porażkę z Grodziskiem Mazowieckim w kolejnej kolejce. Tym bardziej wiedząc, że w dwóch ostatnich seriach gier czekają na nich słabsze ekipy – Park Tenisowy Olimpia Poznań i OSAVI Tennis Team Kalisz. Tam wszystko poszło zgodnie z planem i wygranymi 6:0 i 5:1 przypieczętowano w Ustroniu awans do Final Four.

PROGNOZA NA FINAL FOUR

Jak w przypadku opisywanej już na stronie Mery – raczej walka o trzecie miejsce. Wiadomo, że w półfinale KT Kubala trafi albo na Bielsko-Białą, albo na Grodzisk Mazowiecki, a o zwycięstwo w tych starciach będzie bardzo trudno. Co nie oznacza, że to niemożliwe. Ustroń w składzie ma bowiem kilku zawodników, mogących zaskoczyć rywali. Jednak sam prezes klubu, Aleksander Panfil, w swoich przewidywaniach pozostaje ostrożny:

– Patrząc na nazwiska zawodników i zawodniczek w szeregach dwóch najmocniejszych ekip w Final Four, staramy się nie rozbudzać u nas nadmiernych oczekiwań. Nie mamy tak mocnego składu, ani pieniędzy, by skompletować zbliżony skład, dlatego realnie możemy powiedzieć, że jedziemy do Zielonej Góry, żeby wywalczyć trzecie miejsce. Jeśli uda się osiągnąć coś więcej, to będzie miły przedświąteczny bonus – mówił portalowi tenismagazyn.pl.

Trudno więc być optymistami pod kątem szans Ustronia na wielki finał. Ale w sporcie dzieją się różne cuda, a już teraz mówi się, że swojego lidera może przed Final Four stracić CKT Grodzisk Mazowiecki. Jerzy Janowicz zmaga się bowiem z urazem pleców i jego występ jest zagrożony. Gdyby Polaka faktycznie w Zielonej Górze zabrakło, to może i sama ekipa z Mazowsza będzie do ogrania? Oczywiście, nie wiadomo czy Ustroń trafi właśnie na nią, to czyste rozważania. Ale dobrze pokazują, na co właściwie musi liczyć KT Kubala, by mieć nadzieję na wielki sukces.

Fot. Piotr Kucza/FotoPyk/400mm.pl

Czytaj więcej o LOTTO SuperLIDZE:

Suche Info
01.02.2023

Oficjalnie: Manchester United wypożyczył Sabitzera z Bayernu

To przejście, a w zasadzie wypożyczenie, było dopinane przez cały wtorek, ale ostatecznie zostało ogłoszone. Marcel Sabitzer do 30 czerwca 2023 roku będzie występował w Manchesterze United.Jego transfer czasowy jest efektem kontuzji Chirstiana Eriksena. Duńczyk tydzień temu doznał urazu w meczu Pucharu Anglii z Reading i będzie pauzował trzy miesiące. Z tego powodu władze Czerwonych Diabłów walczyły o pozyskanie Austriaka.Sabitzer późnym wieczorem przeszedł testy medyczne, po których kluby podpisały […]
01.02.2023
Suche Info
01.02.2023

Hakim Ziyech nie trafi do PSG. Chelsea trzy razy wysłało złe dokumenty

Hakim Ziyech miał być wypożyczony do końca sezonu przez Paris Saint-Germain z Chelsea. Transakcja była dogadana, ale nie wejdzie w życie. Angielski klub trzy razy przesłał mistrzom Francji złe dokumenty.Media we Francji i Anglii informowały o porozumieniu między klubami. Jak się okazuje do transferu czasowego nie dojdzie. Działacze Chelsea trzykrotnie wysłali do Paryża błędne dokumenty. Jeden z francuskich dziennikarzy pisze, że mogło to być robione celowo. PSG zamierza odwoływać się […]
01.02.2023
Premier League
01.02.2023

Transferowe szaleństwo Chelsea trwa. Enzo Fernandez najdroższym piłkarzem w historii Premier League

Jak informują najbardziej wiarygodni dziennikarze, choćby David Ornstein z The Athleti, do odwalenia pozostała już tylko papierkowa robota i Enzo Fernandez zostanie nowym zawodnikiem londyńskiej Chelsea. The Blues zapłacą Benfice za bajecznie uzdolnionego Argentyńczyka około 120-130 milionów euro. Na więcej szczegółów odnośnie tego rekordowego transferu przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale jedno można już teraz z całą pewnością stwierdzić – transferowe szaleństwo władz Chelsea […]
01.02.2023
Suche Info
01.02.2023

Oficjalnie: Bellerin w Sportingu Lizbona. Porro w Tottenhamie

Hector Bellerin został nowym zawodnikiem portugalskiego Sportingu Lizbona, przechodząc z Barcelony. Hiszpan został już oficjalnie zaprezentowany.Według informacji przekazanych przez Fabrizio Romano prawym obrońca lub skrzydłowy został sprzedany definitywnie. Sporting przekazał, że 27-latek podpisał umowę do 30 czerwca tego roku. ⚪ são as tuas cores ⚪ Bem-vindo, @HectorBellerin ✍️ #EuSouSporting — Sporting Clube de Portugal (@Sporting_CP) January 31, 2023Hiszpański piłkarz ma zastąpić w ekipie Sportingu […]
01.02.2023
Suche Info
31.01.2023

Oficjalnie: Keylor Navas do końca sezonu wypożyczony do Nottingham Forest

Reprezentant Kostaryki będzie bramkarzem angielskiego Nottingham Forest przynajmniej do końca obecnego sezonu. PSG dogadało się w tej sprawie z Anglikami.Navas był zdecydowany na przenosiny już kilka dni temu, bo jak podaje Fabrizio Romano 36-latek dogadał się z trzynastą obecnie drużyną Premier League na początku tygodnia. Kluby dopiero we wtorek podpisały dokumenty.Doświadczony golkiper ostatnio był rezerwowym w ekipie mistrza Francji, bo przegrywał rywalizację z Gianluigim Donnarummą. Navas w tym […]
31.01.2023
Suche Info
31.01.2023

Oficjalnie: Enzo Fernandez za 121 mln euro przeszedł z Benfiki do Chelsea

Zakończyła się jedna z najdłuższych sag transferowych tej zimy. Enzo Fernandez w ostatnim dniu zimowego okna przeszedł z Benfiki Lizbona do Chelsea.Reprezentant Argentyny ma kosztować The Blues dokładnie 121 mln euro plus bonusy. Negocjacje w sprawie tej transakcji trwały już od kilku tygodni, ale wszystko nabrało tempa we wtorek, po tym jak Arsenal wykupił z Chelsea Jorginho. Argentyńczyk podpisał umowę aż do 30 czerwca 2031 roku. Angielski klub ma wypłacić całość […]
31.01.2023
Tenis
31.01.2023

Djoković zagra w US Open. Znowu ma szansę na Wielkiego Szlema?

2023 rok idzie jak na razie w stu procentach po myśli Novaka Djokovicia. Serb wrócił do Melbourne i wygrał Australian Open, a teraz otrzymał zielone światło na grę w US Open. 11 maja Stany Zjednoczone zniosą bowiem ograniczenia dotyczące szczepień na koronawirusa, które przeszkodziły mu w poprzednim sezonie. Czy to oznacza, że Nole ponownie powalczy o Wielkiego Szlema?Nawet niedzielni fani tenisa wiedzą, jaki los spotkał Djokovicia w 2022 roku. Tenisista uznawany […]
31.01.2023
Tenis
31.01.2023

Czeski tenis to potęga. Siostry Fruhvirtove mają talent na miarę Igi?

Czesi mają znakomite tenisowe tradycje i aż 9 zawodniczek w pierwszej setce rankingu WTA. Ale ich złote czasy mogą dopiero nadejść, w dużej mierze za sprawą dwóch sióstr. Linda Fruhvirtová liczy 17 lat i wygrała trzy mecze w tegorocznym Australian Open. A Brenda za parę miesięcy skończy 16 i jest uważana za jeszcze większy talent. Talentów w kobiecym tenisie nasi sąsiedzi mają zresztą prawdopodobnie… najwięcej na świecie.Wypadałoby zacząć od krótkiej […]
31.01.2023
Tenis
29.01.2023

Novak Djoković znów najlepszy. Serb wygrał w Melbourne po raz 10!

Czasy się zmieniają, a on wciąż jest najlepszy w Australii. W zeszłym roku w Melbourne zagrać nie mógł. W tym dostał na to zezwolenie i nie pozostawił żadnych wątpliwości co do tego, że jest tam królem. Dawno odeszła w niepamięć kontuzja sprzed turnieju, a zostało tylko jedno wrażenie – że na australijskich kortach Novaka Djokovicia nikt nie pokona. Serb triumfował tam w końcu po raz dziesiąty. Tym samym wrócił na pozycję lidera rankingu ATP i zrównał się z Rafą Nadalem […]
29.01.2023
Tenis
28.01.2023

Rewelacyjni Australijczycy ograli Zielińskiego i Nysa w finale w Melbourne

Jan Zieliński, przynajmniej na razie,  nie dołączy do Wojciecha Fibaka i Łukasza Kubota, którzy w przeszłości wygrywali deblowe Australian Open. Polak i jego partner Hugo Nys przegrali 4:6, 6:7 (4) w Rod Laver Arenie z rewelacyjnymi przedstawicielami gospodarzy: Rinkym Hijikatą i Jasonem Kublerem. Uwierzcie, użycie tego przymiotnika nie jest przesadą – Australijczycy wystartowali w końcu w tym turnieju z dziką kartą!Rok temu cały kraj dopingował w deblowym turnieju duet Special […]
28.01.2023
Tenis
28.01.2023

Nowa mistrzyni. Aryna Sabalenka wygrała Australian Open!

To był finał, na jaki czekaliśmy. Znakomity mecz dwóch zdecydowanie najlepszych zawodniczek w turnieju. Przy okazji – dwóch pogromczyń Polek. Tak dobrego i obfitującego w emocje finału wielkoszlemowego kobiet nie widzieliśmy właściwie od kilku lat. Ostatecznie wygrać mogła tylko jedna. I zrobiła to debiutująca w takim spotkaniu Aryna Sabalenka. Wielki Szlem ma nową mistrzynię.  Finał mocyJelena Rybakina ograła w tym turnieju Igę Świątek. Aryna Sabalenka – Magdę Linette. I w obu […]
28.01.2023
Inne sporty
28.01.2023

Polski debel i jego sukcesy. Czy Jan Zieliński dorzuci kolejny?

Gdyby nie Iga Świątek, wciąż moglibyśmy cieszyć się wyłącznie z wielkoszlemowych osiągnięć naszych deblistów i deblistek. Do 2020 roku nikt inny nie wygrał dla nas turnieju tej rangi. To grze podwójnej przez lata zawdzięczaliśmy wielkie emocje i to w niej działy się historyczne dla nas rzeczy: pierwsze tytuły wielkoszlemowe, historyczny lider rankingu z Polski czy też wygrany Wimbledon. Jan Zieliński dostanie dziś szansę dopisania kolejnej strony do tej historii. ***Oczywiście, że debel to ta mniej […]
28.01.2023