Robert Lewandowski spędził osiem lat w Monachium. Teraz do stolicy Bawarii powraca jako napastnik FC Barcelony. Przyjrzyjmy się zatem najważniejszym momentom w karierze polskiego napastnika w Bayernie.

8 najważniejszych momentów Lewandowskiego w Bayernie

Osiem lat, 375 meczów, 344 bramki, 72 asysty to dorobek Roberta Lewandowskiego w Bayernie Monachium. Polski napastnik w stolicy Bawarii osiągnął i zdobył niemal wszystko, co było do zdobycia. Jedynym rekordem, którego nie zdążył i raczej nie zdąży pobić jest liczba goli strzelonych przez Gerda Muellera w Bundeslidze. Kapitanowi naszej kadry zabrakło do niego 53 trafień.

Robert Lewandowski: najważniejsze momenty w Bayernie Monachium

Lewandowski osiągnął w Monachium niemal wszystko. Przyjrzeliśmy się zatem najważniejszym wydarzeniem z okresu jego występów dla Bayernu. Są wśród nich zarówno indywidualne osiągnięcia napastnika, jak i te drużynowe. Z racji tego, że „Lewy” spędził w barwach Die Roten osiem lat, wyróżniliśmy osiem najważniejszych momentów.

Wygrana Liga Mistrzów, zdobycie pięciu trofeów

Lewandowski trafił do Bayernu latem 2014 roku. Odbyło się to rok po przegranym finale Ligi Mistrzów, w którym z Borussią zmierzył się przeciwko swojemu przyszłemu klubowi. Polak i BVB przegrali 1:2. 12 miesięcy później napastnik przeniósł się do Monachium, zostawiając pewne niedokończone rzeczy w Dortmundzie. Nie święcił triumfu w Europie. W Bawarii miał mieć o to dużo łatwiej. Teoria jedno, a praktyka drugie. Choć Bayern był rokrocznie faworytem to aż trzy razy w czterech kolejnych edycjach kończył swój udział w Champions League na półfinale, a w 2019 roku odpadł już w 1/8 finału.

Nieco ponad pół roku po klęsce z Liverpoolem z pracą pożegnał się trener Niko Kovac, a zastąpił go mało rozpoznawalny asystent Chorwata, a wcześniej Joachima Loewa – Hansi Flick. Przeobraził drużynę zmierzającą do autodestrukcji w dobrze naoliwioną maszynkę do wygrywania. W całym sezonie, począwszy od listopada 2019 roku, tylko trzy razy stracił punkty, a pierwszoplanową rolę odgrywał Lewandowski, który oprócz finału zdobył bramki we wszystkich rozegranych przez siebie meczach Ligi Mistrzów.

PARTNEREM PUBLIKACJI O LIDZE MISTRZÓW JEST KFC. SPRAWDŹ OFERTĘ TUTAJ

Niewiele brakowało, a do meczu finałowego, by nie doszło. Pandemia koronawirusa zatrzymała futbol na całym świecie. Wstrzymano nie tylko rozgrywki krajowe, ale i międzynarodowe. Kontynuacja Champions League stanęła pod znakiem zapytania. Finalnie po kilkutygodniowej przerwie wznowiono grę w nowej covidowej rzeczywistości. Zmieniono choćby format kluczowych meczów fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Ćwierćfinały i półfinały odbyły się w formule jednego spotkania w Lizbonie. To właśnie wtedy doszło do pogromu Barcelony 8:2 przez Bayern. To on otworzył drogę do francuskiej ścieżki o Puchar Europy.

Die Roten najpierw rozprawili się z Lyonem (3:0), a następnie z PSG (1:0). Lewandowski z 15 trafieniami został królem strzelców Champions League. Najważniejsze jednak, że mógł w końcu wznieść swoje upragnione trofeum w górę. Z Pucharem Europy pozował niejednokrotnie, a o tym jak ważne to był dla niego sukces przekonali się wszyscy w wywiadzie po meczu. – Powiem szczerze, że ciężko mi powiedzieć o uczuciach. Tyle czasu starałem się zdobyć ten puchar. Stworzyliśmy historię, jestem dumny z tej drużyny i tego, jaki futbol graliśmy. Nie doszło to jeszcze do mnie. Spełniłem swoje marzenie. Czasem się mówi, że ten pierwszy raz jest najtrudniejszy. Brak mi słów, wzruszenie jest ogromne. Łzy same cisnęły się do oczu. Ten puchar dedykuję mojej rodzinie – żonie, dzieciom i na pewno mojemu zmarłemu tacie, który patrzył na mnie z góry i wierzył. Zawsze wierzyłem w to, że osiągnę ten sukces i nigdy się nie poddam. Przepraszam… – powiedział wzruszony zawodnik przed kamerami Polsat Sport.

Wcześniej Bayern świętował zdobycie mistrzostwa i Pucharu Niemiec. Po wygraniu Ligi Mistrzów sięgnął jeszcze po Superpuchar Niemiec i Europy, kompletując pięć trofeów. Idealny sezon. Wielki moment w klubowej karierze Lewandowskiego.

Zdobycie nagrody dla najlepszego napastnika

Zdobycie pięciu trofeów, awans z reprezentacją Polski na mistrzostwa Europy, które finalnie zostały przełożone na 2021 rok, korona króla strzelców Bundesligi i Ligi Mistrzów. Zdobył 47 bramek w 42 meczach, będąc najlepszym pod tym względem piłkarzem w TOP5 lig na Starym Kontynencie. Został zawodnikiem roku UEFA, wygrał plebiscyt FIFA The Best, a także plebiscyt na najlepszego sportowca Polski. Złotej Piłki jednak nie otrzymał. W skandaliczny sposób France Football odwołało galę. Powodem tej decyzji było zawieszenie niektórych europejskich rozgrywek ze względu na pandemię koronawirusa.

Ciężko było pogodzić się z taką decyzją, ale Lewandowski dalej pracował, by po Złotą Piłkę sięgnąć. W 2021 roku pobił rekord Gerda Muellera w liczbie zdobytych w Bundeslidze bramek w jednym sezonie. Po raz pierwszy w karierze z 41 trafieniami zapracował na Złotego Buta.  Nie udało mu się wygrać ani Ligi Mistrzów, ani Pucharu Niemiec, lecz mistrzostwo padło jego i Bayernu łupem. W mistrzostwach Europy strzelił trzy gole, które mimo wszystko nie pozwoliły reprezentacji Polski na wyjście z grupy. Został jednak wicekrólem strzelców Euro 2020.

Mimo wszystko rok 2021 był dla Lewandowskiego niesamowity, jeśli mowa wyłącznie o indywidualnych dokonaniach. Znajdował się w gronie faworytów do zdobycia Złotej Piłki. Jednak im bliżej gali, tym prawdopodobieństwo jego triumfu malało, natomiast rosły szanse Leo Messiego, który wygrał z Argentyną Copa America. Choć do dziś werdykt budzi kontrowersje, to najlepszym piłkarzem na świecie w 2021 roku został właśnie gwiazdor PSG. Lewandowskiemu przypadło drugie miejsce i nowa nagroda – najlepszego napastnika świata, którą otrzymał za strzelone 59 goli. Było to marne pocieszenie i próba zrekompensowania Polakowi braku trofeum za wcześniejszy rok. Mimo wszystko 34-latek przyjął ją z godnością mistrza, by w kolejnych meczach zapracować na Złotą Piłkę.

Pobicie rekordu Gerda Muellera

Brak nagrody za 2020 rok zmotywował Lewandowskiego do jeszcze intensywniejszej pracy. Zdobywał bramki z niebywałą regularnością. Zanotował m.in. serię dziewięciu ligowych meczów ze strzelonym golem. Cel był jeden – pobić rekord Gerda Muellera i na wiele lat, a może i na zawsze zapisać się na kartach historii Bundesligi. Z zapartym tchem media w Polsce, Niemczech, a także innych regionach świata obserwowały jak zdobycze Polaka rozrastały się w niemal geometrycznym tempie.

W całym sezonie w Bundeslidze zanotował tylko cztery mecze, w których nie strzelił gola. A w aż pięciu spotkaniach zaliczył hat-tricki. W 26. kolejce brakowało mu już tylko sześciu trafień, by pobić rekord. Wtedy nastąpiło chwilowe załamanie. W reprezentacyjnym starciu z Andorą Lewandowski nabawił się kontuzji kolana. Pauzował niemal przez cały kwiecień, opuszczając m.in. dwumecz Ligi Mistrzów z PSG i cztery ligowe potyczki.

Pozostały mu zatem cztery spotkania, by pokonać rekord Gerda. Wyrównanie nastąpiło z SC Freiburg. Po zdobytej bramce Polak zdjął koszulkę, pod którą miał inną, okolicznością z wizerunkiem legendarnego snajpera Bayernu. Równie dobrze tego samego dnia mógł pobić dokonanie „Bombera”, ale jak na złość w końcówce sezonu zawodziła go skuteczność. Zmarnował wiele okazji, które normalnie zamieniłby na gole. Presja robiła swoje. W ostatnim ligowym meczu swoje między słupkami robił natomiast Rafał Gikiewicz. Dwoił się i troił, żeby popsuć plany Lewandowskiego. Zatrzymał aż pięć strzałów Polaka. Szóstego już nie zdołał. Napastnik dopadł do odbitej piłki przez golkipera po strzale Leroya Sane, minął go i wpakował po raz CZTERDZIESTY PIERWSZY piłkę do siatki w Bundeslidze.

Pięć goli w dziewięć minut

Spośród 344 bramek zdobytych przez Lewandowskiego w Bayernie wiele było takich, które osiągnął w sposób wybitny. Na strzelenie innych goli potrzebował znacznie mniej energii. Żadne trafienia nie przeszły jednak do historii jak pięć bramek w dziewięć minut. Nic lepiej nie opisuje tego dokonania jak łapiący się za głowę Pep Guardiola. Trener, a wcześniej piłkarz, który wydawałoby się widział w futbolu wszystko, był oniemiały dokonaniem Polaka.

Lewandowski pojawił się na boisku po przerwie, zastępując Thiago Alcantarę. Bayern przegrywał 0:1. Polak wyglądał jak wygłodniała bestia wypuszczona na wolność. W dziewięć minut zdobył pięć bramek, każdą ładniejszą od poprzedniej. W międzyczasie uderzył jeszcze w słupek. Przypieczętowaniem tego osiągnięcia było fantastyczne uderzenie z woleja, którym strzelił piątego gola. Było to zdarzenie bez precedensu. Zapewne nie do powtórzenia przez nikogo na świecie.

Drugie miejsce w klasyfikacji wsze chczasów

Przychodząc do Bayernu Lewandowski miał tylko 74 trafienia w dorobku. Brakowało mu blisko dwustu, by awansować na drugie miejsce w klasyfikacji wszech czasów Bundesligi. Zupełnie o tym nie myślał po transferze do Bayernu, co zaznaczył w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”. Biorąc pod uwagę, że spędził w Monachium osiem lat, musiał strzelać średnio 25 goli w sezonie, by przebić wyczyn Klausa Fischera. Dla uzmysłowienia jak duże to osiągnięcie wystarczy powiedzieć, że oprócz Polaka tylko pięciu XXI-wiecznych królów strzelców Bundesligi przebiło ten wynik.

Nie dość, że Lewandowski pobił wyczyn Fischera, to dokonał tego w rundzie wiosennej siódmego sezonu w Bayernie. Piął się w klasyfikacji w błyskawicznym tempie. Finalnie poprawił wyczyn legendarnego napastnik Schalke o 44 bramki. Do lidera klasyfikacji wszech czasów zabrakło mu 53 trafień. Zapewne, gdyby pozostał w Niemczech przez kolejne dwa lata poprawiłby i ten rekord. Wolał jednak poszukać wrażeń w Barcelonie. Za swoimi plecami zostawił jednak takie tuzy niemieckiego futbolu jak Jupp Heynckes, Manfred Burgsmueller czy Karl-Heinz Rummenigge.

Najlepszy zagraniczny strzelec w historii Bundesligi

Po drodze do drugiego miejsca w klasyfikacji wszech czasów Lewandowski pobił jeszcze inne rekordy. Został m.in. najlepszym zagranicznym strzelcem w historii Bundesligi. Pobicie rekordu Claudio Pizarro było jednak nieco łatwiejsze niż wyczynu Fischera. Peruwiańczyk zdobył „zaledwie” 197 bramek. Podobnie jak wynik napastnika Schalke, tak i rezultat Pizarro Lewandowski pobił w marcu. Dokonał tego już w 2019 roku.

Claudio nie zakończył jeszcze kariery. Pojedynek trwa dalej – uśmiechał po spotkaniu Wolfsburgiem, z którym pobił rekord Pizarro, po czym dodał: – To coś szczególnego. Jestem bardzo dumny z tego, co osiągnąłem. To prawdziwe legendy, a moje nazwisko pojawia się tuż za nimi. To mnie bardzo cieszy. 

Pierwszy król strzelców w Bundeslidze

Rokrocznym nagrodzeniem strzeleckich dokonań Lewandowskiego w Bundeslidze były armatki, które wręczano królom strzelców w Niemczech. Polski napastnik uzbierał ich aż siedem, wyrównując rekord Gerda Muellera. Sześć z nich przypadło na jego okres gry w Bayernie, natomiast jedną otrzymał w Borussii Dortmund. Oprócz nagrody z 2021 roku za zdobycie 41 bramek w sezonie, Lewandowskiego szczególnie ucieszyła ta z 2016.

W pierwszym roku po transferze do Monachium Polak nie był głównym snajperem Die Roten. Te zasługi musiał dzielić z Arjenem Robbenem. Holenderski skrzydłowy często sam próbował oddawać strzały, pomijając możliwość podania do napastnika. Finalnie obaj sezon 2014/15 zakończyli z 17 ligowymi trafieniami. W kolejnym Lewandowski nie miał już sobie równych. Z 30 golami wyraźnie wyprzedził wszystkich w zespole, a także Bundeslidze. Po raz pierwszy w karierze przekroczył granicę 30 bramek w rozgrywkach ligowych.

Pierwszy gol dla Bayernu

Wszystkie serie, passy i rekordy mają gdzieś swój początek. Dla Lewandowskiego było to starcie z Schalke w drugiej kolejce Bundesligi w sezonie 2014/15. Wykorzystał podanie Sebastiana Rode i z prawej nogi strzelił debiutanckiego gola dla Bayernu. Trafienie pozwoliło Bawarczykom na remis z zespołem z Gelsenkirchen. Ostatni raz dla Die Roten cieszył się z bramki w spotkaniu z Wolfsburgiem w maju tego roku. Mecz z Wilkami również zakończył się podziałem punktów.

Można doszukiwać się pewnego symbolizmu obu goli bowiem Schalke i Wolfsburg przewijały się w najważniejszych momentach występów Lewandowskiego w Bayernie. Pewne jest natomiast jedno, że bez względu na próby deprecjonowania dokonań Polaka w Monachium, już na zawsze i trwale wpisał się na kartach historii klubu.

WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW:

Fot. Newspix

Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

Lewandowski: Radomiak jest w budowie, zmierza w dobrą stronę

Mariusz Lewandowski z Radomiaka Radom skomentował mecz z Cracovią. „Zieloni” przegrali z „Pasami” 0:2, a spotkanie kończyli w osłabieniu po czerwonej kartce Pedro Justiniano. – Po prostym wybiciu Cracovii za linię obrony nieporozumienie Pedro Justiniano z Raphaelem Rossim, w niegroźnej sytuacji tracimy bramkę. Później znów po dłuższym podaniu, gdy piłka leci 50-60 metrów Pedro źle obliczył jej lot, zabrakło asekuracji, była czerwona kartka. W dziesięciu graliśmy lepiej niż w jedenastu, […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Piast stracił punkty i Kądziora. A Wisła Płock wygrała po raz pierwszy od sierpnia

Po meczu Piasta ze Śląskiem dwa tygodnie temu mieliśmy wrażenie, że gliwiczanie już tylko czekali na tę przerwę na kadrę, żeby wtedy spokojnie przygotować coś nowego w ofensywie. Dziś w Płocku nic nowego nie oglądaliśmy. To wciąż był nudny i przewidywalny Piast. Wykorzystała to Wisła, która długo męczyła się z ekipą Fornalika, ale ostatecznie udało jej się przypomnieć sobie o tym, że mecze też można wygrywać. Gdyby dzisiaj zestawić osobny zespół z nieobecnych w kadrach meczowych obu […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Bayern w dwunastu nie miał problemu z Bayerem. Sojusznikiem był Hradecky

Nie przywykliśmy do Bayernu na innym miejscu niż fotel lidera. Wiadomo, to dopiero początek sezonu, ale Bawarczycy w przeszłości raczej szybko zaznaczali swoją dominację i pokazywali rywalom, że pierwsze miejsce jest zajęte. Teraz jest inaczej, po serii czterech meczów bez zwycięstwa Bayern osunął się w tabeli i po prostu musiał dziś wygrać z Bayerem, żeby pokazać, iż kryzys był chwilowy. No i tak też się stało – goście nie mieli na Allianz Arena żadnych szans. Dużo […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

Zieliński o Kallmanie: – Mówiłem, że to może być strzał w dziesiątkę

Cracovia pokonała na wyjeździe Radomiak Radom (2:0). Jednym z największych bohaterów tego spotkania był Benjamin Kallman, który zdobył gola i zaliczył asystę przy trafieniu Jakuba Myszora. Na konferencji prasowej Jacek Zieliński nie szczędził pochwał Finowi. – Cieszymy się, bo to ważne zwycięstwo dla naszego zespołu po serii różnych meczów. Już w drugim spotkaniu zaliczamy konkretne przełamanie. Wygrywamy na ciężkim terenie, bo tu naprawdę trudno się gra. I tak było w niektórych […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

UEFA ukarała Olympique Marsylia

Olympique Marsylia został ukarany przez UEFA grzywną w wysokości ponad 30 tysięcy euro. Powodem nałożenia tej kary są kibice francuskiego klubu, którzy zakłócali porządek w trakcie i po meczu z Tottenhamem w ramach 1. kolejki Ligi Mistrzów. Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA ogłosiła w piątek, że Marsylia została ukarana grzywną w wysokości 15 tys. euro za rzucanie niebezpiecznymi przedmiotami i 15 tys. euro za zakłócanie spokoju na stadionie Tottenhamu oraz 2 500 euro […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Piast stracił punkty i Kądziora. A Wisła Płock wygrała po raz pierwszy od sierpnia

Po meczu Piasta ze Śląskiem dwa tygodnie temu mieliśmy wrażenie, że gliwiczanie już tylko czekali na tę przerwę na kadrę, żeby wtedy spokojnie przygotować coś nowego w ofensywie. Dziś w Płocku nic nowego nie oglądaliśmy. To wciąż był nudny i przewidywalny Piast. Wykorzystała to Wisła, która długo męczyła się z ekipą Fornalika, ale ostatecznie udało jej się przypomnieć sobie o tym, że mecze też można wygrywać. Gdyby dzisiaj zestawić osobny zespół z nieobecnych w kadrach meczowych obu […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Bayern w dwunastu nie miał problemu z Bayerem. Sojusznikiem był Hradecky

Nie przywykliśmy do Bayernu na innym miejscu niż fotel lidera. Wiadomo, to dopiero początek sezonu, ale Bawarczycy w przeszłości raczej szybko zaznaczali swoją dominację i pokazywali rywalom, że pierwsze miejsce jest zajęte. Teraz jest inaczej, po serii czterech meczów bez zwycięstwa Bayern osunął się w tabeli i po prostu musiał dziś wygrać z Bayerem, żeby pokazać, iż kryzys był chwilowy. No i tak też się stało – goście nie mieli na Allianz Arena żadnych szans. Dużo […]
30.09.2022
Ekstraklasa
30.09.2022

Killman. Fin wykończył Radomiaka, który na dobre zapomniał, jak wygrywać u siebie

Radom jesienią 2021? Trudny teren, na którym punkty tracił każdy, w tym Legia Warszawa czy Lech Poznań. Radom jesienią 2022? Teren, na który każdy przyjeżdża jak do siebie. Cracovia zrobiła to samo i bez większych problemów wróci do domu z kompletem punktów. Trzy z ośmiu spotkań przed własną publicznością wygrał Radomiak od kiedy prowadzi go Mariusz Lewandowski. W sześciu przypadkach to on pierwszy tracił bramkę w Radomiu, a siódmy to samobójcze trafienie Jakuba Rzeźniczaka. Drużyna, która w poprzednim sezonie […]
30.09.2022
Lekkoatletyka
30.09.2022

„Nie jestem jednym z Aniołków Matusińskiego. Zostałam tylko i aż Sofią Ennaoui”

Na 1500 metrów jest trzecią najszybszą biegaczką w Europie, oraz piątą na świecie. Przed sezonem sama nie spodziewała się takich wyników, stąd za wykonaną pracę w skali szkolnej wystawia sobie szóstkę z plusem. Fani uważają ją za bardzo energiczną osobę, jednak kiedy ma wolny czas, lubi spędzić go w samotności, na przykład z dobrą lekturą. Dawniej deklarowała, że chce pobić rekord Polski. Dziś twierdzi, że nie musi mówić o rekordzie – woli skupić się na własnych […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Brak zwycięstwa z Legią będzie dla Lecha kompromitacją

Siódma drużyna w tabeli przyjmuje u siebie lidera, więc teoretycznie powinno być jej trudno, tak przynajmniej podpowiadałaby logika znana z poważnych lig. No, ale nie u nas, bo trzeba sobie jasno powiedzieć, że brak kompletu punktów dla Lecha w starciu z Legią będzie jego kompromitacją. Po pierwsze Legia jedzie do Poznania bez Josue. Też trzeba być pomysłowym gościem, żeby nosić opaskę kapitańską, być najlepszym piłkarzem swojego zespołu i wykartkować się akurat na Lecha, […]
30.09.2022
Liczba komentarzy: 21
Subscribe
Powiadom o
guest
21 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Gryzipiórek
Gryzipiórek
17 dni temu

„(…) wszechczasów”? Nie chcecie kogoś do korekty tekstów?

Ezenberg goldschmit
Ezenberg goldschmit
17 dni temu
Reply to  Gryzipiórek

Szukasz wolontariatu?

Dawid
Dawid
17 dni temu
Reply to  Gryzipiórek

To poprawili „wsze chczasów” 🙂

Michal
Michal
17 dni temu

Polecam temu co pisał ten artykuł najpierw sprawdzać fakty, bo pomyłek nie brakuje.
Die Roten najpierw rozprawili się z Lyonem (3:0), a następnie z PSG (1:0). Lewandowski z 10 trafieniami został królem strzelców Champions League.”

Lewandowski w całej edycji strzelił 15 bramek. 10 strzelił w samej fazie grupowej. Autorze, jeśli sprawdzałeś to na flashscore to sprawdzaj strzelców po fazie play-off a nie po fazie grupowej.

„Pozostały mu zatem cztery spotkania, by pokonać rekord Gerda. Wyrównanie nastąpiło z SC Freiburg. Po zdobytej bramce Polak zdjął koszulkę,”

Pod spodem filmi z meczu z Augsburgiem, ale autor pisze o Freiburgu 😛

Przemek
Przemek
17 dni temu
Reply to  Michal

Kolego kłania się czytanie ze zrozumieniem… Z Augsburgiem Robert pobił rekord a z Freiburgiem kolejkę wcześniej go wyrównał…

DanielSvenson
DanielSvenson
17 dni temu

Bohater tragiczny, w nieustannej pogoni za chwala. Niech poprowadzi nas na swoich skrzydlach do sukcesu na katarskiej ziemi, Konrad Walenrod naszych czasow.

Michał
Michał
17 dni temu
Reply to  DanielSvenson

złoto

sswsw
sswsw
17 dni temu

Ten filmik z 5 bramkami w 10 minut… tyle lat minelo i to nadal jest tak kolosalnie szokujace. Masakra.

dsa
dsa
17 dni temu

8 najważniejszych momentów Paczula w weszło:

  1. Seks oralny z Kowalem.
F91-DudeLange
F91-DudeLange(@f91-dudelange)
17 dni temu

Fap, fap, fap… Jedna LM w sezonie covidowym przez ile lat grania? Taki Mandzukic zdobył normalną przez 2 lata gry w Bayernie XD

Filip
Filip
17 dni temu
Reply to  F91-DudeLange

Ibra nie wygrał żadnej. I co? To gra zespołowa. Ronaldo brazylijski też nie wygrał.

F91-DudeLange
F91-DudeLange(@f91-dudelange)
17 dni temu
Reply to  Filip

Teraz to gra zespołowa XD Fapersi Robercika są kurwa tak śmieszni w kuglowaniu argumentami XD

Filip
Filip
17 dni temu
Reply to  F91-DudeLange

Poza tym co to znaczy normalna? Tu i tu musisz włożyć wysiłek, charakter, umiejętności itd. różni się trochę format. Ale dalej musisz okazać się najlepszy

F91-DudeLange
F91-DudeLange(@f91-dudelange)
17 dni temu
Reply to  Filip

No tak, mecz rewanżowy mniej, więcej zmian – nie ma żadnej różnicy XD

mmm121212
mmm121212
17 dni temu
Reply to  F91-DudeLange

Ale Ty jesteś marnym, zakompleksionym nastoletnim szczurem 🙂

Smrc
Smrc
16 dni temu
Reply to  F91-DudeLange

Całe szczęście tylko Bayern mógł sobie pozwolić na 5 zmian w meczach. No i tylko oni mogli też nie grać rewanżów. Gdyby nie to, to Lewandowski nigdy nic by nie osiągnął.

Gruby Ziut
Gruby Ziut
17 dni temu
Reply to  F91-DudeLange

Idź debilu fapac do dudelage

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN(@i-sekretarz-kc-pzpn)
17 dni temu
Reply to  F91-DudeLange

No tak, bo to wina Lewego, że był covid i cheatował 🙂 ale z ciebie daun.

Only kadra
Only kadra
17 dni temu

Szokujące jest to że przy takich osiągnięciach Lewego włodarze bardziej cenią robbenow, ribberych i nuerów.

Dawid
Dawid
17 dni temu
Reply to  Only kadra

Bo Polak i tylko dlatego.Zobaczcie jaką rolę pełni Salihamidzic, który jakimś wybitnym piłkarzem nie był.

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN(@i-sekretarz-kc-pzpn)
17 dni temu
Reply to  Only kadra

Bo dla Niemca Polak to zawsze będzie untermensch (czyt. podczłowiek). Pewne rzeczy się nigdy nie zmieniają i żadna polityczna poprawność tego nie zmieni.