Ria, ria, Hungaria – niesie się po trybunach stadionu. Jest 21 lipca 2022 roku, a Sepsi OSK pisze kolejny rozdział historii klubu. Historii, która w ostatnich miesiącach mocno przyśpieszyła, bo Szekelyek dopiero co wygrali krajowy puchar, a następnie także superpuchar.

Niechciany pucharowicz. Sepsi OSK, węgierski klub, który podbija Rumunię

Teraz po raz pierwszy w dziejach wygrali spotkanie w ramach międzynarodowych rozgrywkach, pokonując Olimpiję Ljubljana 3:1. Sukces stał się faktem na oczach Viktora Orbana, premiera Węgier, który przybył na trybuny ze swoją świtą. To jego rząd sfinansował budowę obiektu, który po raz pierwszy gościł pucharowe zmagania. To jego rząd finansuje klub, który zamierza walczyć o Ligę Konferencji i sukces na krajowym podwórku.

Ta opowieść mogłaby być piękną, romantyczną historią, w której założone nieco ponad dekadę temu Sepsi podąża drogą, dajmy na to, Rakowa Częstochowa i w krótkim czasie przeradza się z kopciuszka w topową drużynę w kraju. Mogłaby nią być, gdyby nie jeden, drobny szczegół.

Mimo wszystkich węgierskich wstawek i wspomnień w poprzednich zadaniach mówimy o klubie z Rumunii.

Sepsi OSK. Węgierski klub w Rumunii – historia

Zwycięstwa Szekelyek nie pokazała żadna lokalna telewizja. Klub transmitował mecz z Olimpiją na swoim kanale, pokazała go także stacja z Węgier. Zdobywca Pucharu Rumunii okazał się zbyt mało atrakcyjny dla nadawców, choć nie tak dawno dał pstryczka w nos Cluj, mistrzowi kraju. CFR na starcie sezonu skompromitowało się, odpadając w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów z Pjunikiem Erywań (0:0 i 2:2, 3:4 w karnych), a w międzyczasie eksgracz Radomiaka Mario Rondon sprawił, że to Sepsi, a nie Cluj zdobyło superpuchar kraju (2:1). Chwilę przed meczem, który dla telewidzów nie istniał, cała Rumunia obejrzała żenujący popis innego ligowego potentata — FCSB. Wicemistrz przegrał w Gruzji z Saburtalo 0:1.

Sepsi, jako jedyne, dało show. 3:1 to jedno, Szekelyek w spotkaniu z Olimpiją oddali 26 strzałów, wypracowali xG 6,09 (!), zgnietli rywala pressingiem i kulturą gry. Futbol na tak, powiedziałby Jerzy Engel. Jaka szkoda, że państwo tego nie widzą, nie powiedział żaden rumuński komentator.

Naprawdę nie rozumiem, dlaczego nasz zespół jest tak ignorowany. Wygląda to tak, jakbyśmy zdobywali punkty w rankingu UEFA dla Afganistanu, a nie Rumunii. To okropne. Jakby nie patrzeć wygraliśmy puchar i superpuchar kraju, jesteśmy w formie, gramy ładną piłkę, to ma być nasza nagroda? – grzmiał Attila Hadnagy, dyrektor zarządzający klubu, a także najlepszy strzelec w historii Sepsi.

Attila Laszlo, bo tak brzmi jego pełne imię, najpewniej jednak zdaje sobie sprawę, dlaczego Rumuni nie pokazali spotkania jego zespołu. Musi to wiedzieć, w końcu wychował się w Sfantu Gheorghe, ostoi węgierskości. Musi, bo zna swój klub od podszewki, wie, kto za nim stoi i słyszał, co skandowali kibice, gdy okazało się, że Viktor Orban przyjechał do Rumunii i z czerwono-białym szalikiem na szyi wyczekuje zwycięstwa Sepsi OSK.

Najbardziej nierumuńskiego klubu w kraju.

Sepsi OSK z pucharem Rumunii – pierwszy sukces projektu Orbana

W mediach zignorowanie Sepsi OSK tłumaczono na różne sposoby. Całkiem logiczny wydaje się argument o braku zainteresowania ze strony kibiców. Szekelyek może i grają ładnie w piłkę, ale zupełnie nie obchodzą rumuńskiego kibica. Ich popularność nie wykracza poza regiony, w których dominuje węgierska mniejszość. Jak słyszymy to nie tak, że Sepsi jest klubem znienawidzonym i wzgardzanym przez resztę kraju. Po prostu funkcjonuje gdzieś z boku piłkarskiego ekosystemu. Uczestniczy w rozgrywkach, ale nie wzbudza zainteresowania przeciętnego kibica. Telewizje tłumaczyły więc, że lepiej było pokazać spotkania zespołów, które przyciągną kogoś przed telewizory.

Inna kwestia to fakt, że przez długi czas nie było wiadomo, kto pokaże mecze CFR i FCSB, czołowych ekip w kraju. Temat zakupu praw do tych spotkań ciągnął się jak cukierki-krówki. Poza tym, żeby pokazać mecz Sepsi, trzeba było samemu wyprodukować sygnał, co miało obarczać rumuńskie media dodatkowymi kosztami. Mamy więc wersję jednej strony, ale — oczywiście — Węgrzy widzą to zgoła inaczej. Jako dowód na to, że są inni i niechciani. Jako manifestację polityczną. Rumuni odpowiadają: manifestacją było raczej to, co 7600 osób zgromadzonych na trybunach wybudowanego przez węgierski rząd stadionu skandowało w kierunku węgierskiego premiera.

Obawa przed takimi ekscesami także wymieniana jest jako powód pominięcia spotkania Szekelyek z Olimpiją w telewizyjnej ramówce. Rumuńscy telewidzowie już dość nasłuchali się o Hungarii, gdy Sepsi zwyciężało puchar kraju, a 3000 kibiców, którzy przybyli do Bukaresztu, zarzuciło słynną przyśpiewkę naszych bratanków. Na drugi dzień prasa pisała o najeździe Węgrów. Ta rumuńska, bo węgierska umieściła zwycięzców pucharu na okładce i bardzo obszernie zrelacjonowała finałowe spotkanie. Dla Viktora Orbana i spółki, którzy poprzez futbol przypominają rodakom, że kiedyś ich kraj rozciągał się aż po Słowację (DAC Dunajska Streda), Serbię (Backa Topola), Chorwację (NK Osijek), Słowenię (NK Nafta) i właśnie Rumunię (Sepsi), sukces drużyny ze Sfantu Gheorghe miał wyjątkowe znaczenie.

Mimo że DAC czy Osijek grywały już w pucharach, to właśnie Sepsi zostało pierwszym klubem, który sięgnął po istotne trofeum w swoim kraju.

Legia Warszawa vs Sepsi OSK - sparing w 2022 roku

Latem Sepsi OSK zagrało sparing z Legią Warszawa

Rumunia i Węgry – dwaj wielcy rywale

Dodatkowym smaczkiem całej historii było to, że sukces przydarzył się akurat w tym kraju, który ma z Węgrami najgorsze relacje. W Rumunii nie ukrywają, że za sąsiadami nie przepadają. Przeszłość pełna jest przykrych wydarzeń z udziałem obydwu narodów — na początku XX wieku doszło między nimi do wojny, pod koniec poprzedniego stulecia przez Transylwanię przetoczyły się brutalne zamieszki na tle etnicznym. Futbol też swoje widział — w 2013 roku kibice z Węgier przyjechali na mecz do Bukaresztu z koszulkami “Hungary on Tour — Gypsyland 2013”. Gospodarze odpowiedzieli wygwizdaniem hymnu rywala. Sytuacja powtórzyła się rok później, na stadionie doszło do ogromnych burd. W powietrzu latało dosłownie wszystko, w końcu goście wpadli na sektory gospodarzy. Każde starcie drużyn narodowych kończy się w ten sam sposób: ksenofobiczne przyśpiewki, zagłuszanie hymnu, rozróby i awantury.

Na co dzień na meczach Sepsi OSK aż takiej agresji nie obserwujemy, ale gdy zespół pierwszy raz wywalczył start w europejskich pucharach (jako finalista krajowych rozgrywek), nikt tego nie świętował. Region, którego stolicą jest Sfantu Gheorghe, w 75% zamieszkuje węgierska mniejszość. Rumuni narzekają na „madziaryzację” imion, nazwisk, miejscowości, teraz także futbolu. Sukcesy Szekelyek wspierają węgierscy potentaci — MOL (paliwa), OTP (bank), Gyermelyi (branża spożywcza). Rząd sąsiada finansuje akademię powstałego w 2011 klubu, dzięki czemu zespół szybko zyskuje przewagę i popularność wśród mniejszości. Podobne sceny obserwujemy w Miercurea Ciuc, innym regionie zdominowanym przez Węgrów. Tamtejsza Csikszereda jest już w drugiej lidze rumuńskiej, także oni będą mieli nowy obiekt, który otworzy premier Viktor Orban.

Za ten, na którym gra Sepsi, zapłacono 20 milionów euro. Mecze na nim wyglądają jak międzynarodowe rozgrywki. Goście przyjeżdżają z flagami rumuńskimi, gospodarze wywieszają flagi Węgier. Raz nawet zdarzyło się, że jeden z kibiców Dinama Bukareszt zerwał fanę gospodarzy i prawie dostarczył ją do sektora swoich kibiców. Rumuni odbierają to, co z piłką nożną w ich kraju wyprawiają ich sąsiedzi, jak jedną wielką prowokację. Niedawno zorganizowano nawet nielegalny mecz pomiędzy młodzieżową reprezentacją Węgier i „reprezentacją” regionu węgierskiej mniejszości. Nielegalny, bo dla bezpieczeństwa służby zakazały jego organizacji, ale nic sobie z tego nie zrobiono. Z drugiej strony Rumuni dają Sepsi paliwo do napędzania historii o nierównym traktowaniu. W pierwszej kolejce Liga I VAR nie zagościł na jednym meczu. Tak, było to spotkanie w Sfantu Gheorghe z Arges, w dodatku wyznaczone na najgorszy dla gospodarzy termin.

Szekelyek wygrali jednak 4:0 i pokazali, że technologia nie jest im potrzebna. I tak są wystarczająco silni.

Węgierski futbol wstaje z kolan dzięki miliardom od rządu

Czy Sepsi OSK zostanie mistrzem Rumunii?

Siła Sepsi OSK to jednak kolejny temat, który niepokoi Rumunów. Bo co, jeśli puchar to pierwszy krok? Co, jeśli węgierski klub zostanie mistrzem kraju? A nie jest to scenariusz nierealny. Szekelyek mają piąty budżet w lidze, ok. 6-7 milionów euro. Nad innymi górują jednak organizacją i zarządzaniem. W szalonym świecie rumuńskiej piłki, gdzie długi, kuriozalne zmiany trenerów i afery są na porządku dziennym, są zieloną wyspą. Płacą zawsze na czas i to nawet nie w reklamówkach pod stołem. Zamiast problemów finansowych mają rozwijające się zaplecze. Szkolą coraz lepszych piłkarzy. Nad wszystkim czuwa trener Cristiano Bergodi, ciekawe nazwisko na tamtejszym rynku. Nie ma co ukrywać: Sepsi to jeden z faworytów w walce o tytuł, a że w trakcie sezonu Dan Petrescu zapewne pokłóci się z każdym w Cluj, a Gigi Becali zwolni pół kadry razem z trenerem, końcowe rozstrzygnięcia w Lidze I mogą być naprawdę ciekawe.

Zresztą, skoro już o Becalim. Szef FCSB zdążył już rzucić wyzwanie Sepsi i… Viktorowi Orbanowi.

Jeśli tylko Sepsi podniesie głowę, przeznaczę wszystkie swoje pieniądze wyłącznie na piłkę. Zniszczymy wszystko, co z nimi związane. Nie pozwolę im zdobyć tytułu, będziemy trzymać Orbana na dystans. Obiecuję wam, że jeśli tylko Sepsi albo Csikszereda będą czuły się zbyt mocne, zainwestuję mnóstwo pieniędzy. Jestem gotów wydać 10 milionów euro, żeby tylko Węgrzy nie byli lepsi niż moje FCSB – oznajmił Becali.

Kontrowersyjny biznesmen dorzucił w gratisie nazwanie Orbana Putinem i wyzwanie dla węgierskiego rządu. – Rzucam wam rękawicę. Wszystko, co porusza się w tym kraju, każda rzeka, to mój przyjaciel, a twój wróg. Wyzywam was do walki, zobaczymy, kto jest silniejszy – deklarował właściciel FSCB.

Na słowa Becaliego zareagował już Laszlo Dioszegi, prezydent Sepsi OSK. Dioszegi spokojnie i z opanowaniem zadeklarował, że w palenie pieniędzy bawił się nie będzie. – Obawiam się, że wciąż nie mamy wystarczająco dużego budżetu, żeby myśleć o walce o tytuł. Nie mówię oczywiście, że w głębi serca tego nie chcemy. Stąpamy jednak twardo po ziemi. Zadowolą nas play-offy.

Właściciel Szekelyek dodał, że jego klub interesuje tylko futbol. A to, że na mecze Sepsi przyjeżdża premier Węgier we własnej osobie?

To nic szczególnego, pan Orban odwiedza nas co roku. Nigdy nie zaprzeczaliśmy, że węgierski rząd pomógł nam z budową stadionu i bazy treningowej, ale gdyby nas sponsorował, nie mielibyśmy sześciu milionów budżetu, tylko sześćdziesiąt. Gdyby było tak, jak sugerują niektórzy, dostalibyśmy wielkie pieniądze i wygrali mistrzostwo bez problemu. Nasi węgierscy sponsorzy płacą nam rynkowe stawki. Nasz sukces bierze się z rozsądku, odpowiedniego doboru zawodników. Sprowadzamy tych, których inni nie chcieli i odnosimy z nimi sukcesy – tłumaczył Dioszegi, który na koniec, wciąż ze stoickim spokojem, wystosował pewien apel.

Każdy punkt, który zdobywamy w Europie, wędruje na konto Rumunii, nie Węgier. Gramy dla Rumunii i miło byłoby, żeby świat to zrozumiał i zaakceptował. Sport ma łączyć, a nie dzielić.

Podział będzie trwał

Czy rumuńscy kibice i media zastosują się do tej prośby? A czy fani Sepsi przestaną wywieszać węgierskie flagi na meczach swojej drużyny? No właśnie, odpowiedź na te pytania jest retoryczna. W każdym razie niedługo może się okazać, że Szekelyek zostaną jedynym przedstawicielem Rumunii w Europie. Patrząc na kolejne wpadki tamtejszych drużyn, jest to całkiem prawdopodobne. Tak jak i to, że Węgrom w 11 lat udało się postawić od zera klub, który zacznie dominować na krajowym podwórku. Wypowiedzi Becaliego wskazują jednak, że mieszkańcy Bukaresztu i okolic nadal nie zauważają wycia syreny alarmowej.

Syreny, która jasno wskazuje, że to sposób, w jaki Rumuni zarządzają swoimi klubami i ligą, w największym stopniu przyczynił się do tego, że parę lat potentatem na ich podwórku może być klub niezbyt lubianej, węgierskiej mniejszości.

WIĘCEJ O WĘGIERSKIEJ PIŁCE:

SZYMON JANCZYK

fot. Facebook Sepsi OSK, Newspix

Suche Info
28.09.2022

Afera alkoholowa w reprezentacji Polski U-17

Reprezentacja Polski U-17 błysnęła formą podczas Pucharu Syrenki, pokonując Anglię aż 5:0. Okazuje się jednak, że podczas zgrupowania doszło do mini-skandalu. W pokojach dwóch zawodników znaleziono butelki po alkoholu. Jak informuje portal Meczyki, sprawa dotyczy Michała Matysa z Zagłębia Lubin i Mikołaja Tudruja z Lecha Poznań. – Obaj zawodnicy zostali dyscyplinarnie usunięci ze zgrupowania. O zaistniałej sytuacji zostały poinformowane kluby obu zawodników  – skomentował rzecznik […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Piłkarz Karabachu chce grać dla Polski

Kady Iuri Borges Malinowski – brazylijski skrzydłowy Karabachu Agdam – wyraził chęć gry dla reprezentacji Polski. W rozmowie z portalem „WP Sportowe Fakty” intencje zawodnika potwierdził Vusal Mahmudov, dziennikarz z Azerbejdżanu. Kady przyszedł na świat w Kurytybie, ale posiada polskich przodków, a zatem mógłby ubiegać się również o polskie obywatelstwo. – Wcześniej zrobiliśmy „śledztwo” w jego sprawie. Ustaliliśmy, że po występie przeciwko Lechowi Poznań skontaktował się […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Prezes PSG ostrzega Barcelonę. „UEFA się wszystkiemu przyjrzy…”

Naser Al-Khelaifi, prezes Paris Saint-Germain, lubi od czasu do czasu uderzyć w FC Barcelonę. Tym razem wbił szpileczkę działaczom katalońskiego klubu na łamach „Politico”. Szef PSG ma wątpliwości co do polityki transferowej Barcy, która latem – po zastosowaniu szeregu „dźwigni finansowych” – dokonała potężnych wzmocnień mimo równie wielkiego zadłużenia. – Nie jestem pewny czy to legalne. Jeśli pozwolą na to teraz, inni będą robić to samo. UEFA ma swoje własne przepisy […]
28.09.2022
Ekstraklasa
28.09.2022

Jak zagraniczni ligowcy poradzili sobie w przerwie na kadrę?

Już w piątek wraca ekstraklasowe granie, a zagraniczni ligowcy w międzyczasie bronili barw narodowych. Przynajmniej niektórzy. Jak to się dla nich skończyło? Cóż, bywało różnie. Jedni na pewno dobrze zapamiętają końcówkę września. Inni natomiast będą woleli o niej zapomnieć i z ogromną chęcią wrócą na polskie podwórko. Do drugiej grupy niewątpliwie należą Jesper Karlstrom i Mikael Ishak. W końcu obaj piłkarze Lecha pojechali na zgrupowanie Szwecji z ogromnym bananem […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Oficjalnie: Selekcjoner reprezentacji Argentyny przedłużył kontrakt do 2026 roku

Argentyńska federacja oficjalnie potwierdziła informację o przedłużeniu umowy z selekcjonerem drużyny narodowej. Lionel Scaloni podpisał nowy kontrakt, który będzie obowiązywał do 2026 roku. To gest zaufania dla szkoleniowca, który prowadzi seniorską kadrę od sierpnia 2018 roku. Scaloni przejął zespół znajdujący się w kompletnej rozsypce po nieudanym występie na mistrzostwach świata w Rosji. Początkowo niewielu ekspertów wierzyło w powodzenie jego misji, ale udało mu się uciszyć głosy krytyki. Poukładał sytuację […]
28.09.2022
Lekkoatletyka
28.09.2022

Fajdek, Skrzyszowska, Kaczmarek i inni. Najlepsi polscy lekkoatleci 2022 roku [RANKING]

2022 rok w lekkoatletyce upłynął pod znakiem trzech wielkich imprez. Zaczęło się od halowych mistrzostw świata w Belgradzie. Z kolei na stadionie sportowcy zmagali się na mistrzostwach globu w Eugene oraz Europy w Monachium. Parę dni temu mogliście poczytać nasz ranking najlepszych lekkoatletów sezonu, który właśnie dobiega końca. My tymczasem postanowiliśmy pójść za ciosem i stworzyliśmy zestawienie najlepszych polskich zawodników Anno Domini 2022. Mistrzowie Europy, medaliści mistrzostw świata, wielcy […]
28.09.2022
Lekkoatletyka
28.09.2022

Fajdek, Skrzyszowska, Kaczmarek i inni. Najlepsi polscy lekkoatleci 2022 roku [RANKING]

2022 rok w lekkoatletyce upłynął pod znakiem trzech wielkich imprez. Zaczęło się od halowych mistrzostw świata w Belgradzie. Z kolei na stadionie sportowcy zmagali się na mistrzostwach globu w Eugene oraz Europy w Monachium. Parę dni temu mogliście poczytać nasz ranking najlepszych lekkoatletów sezonu, który właśnie dobiega końca. My tymczasem postanowiliśmy pójść za ciosem i stworzyliśmy zestawienie najlepszych polskich zawodników Anno Domini 2022. Mistrzowie Europy, medaliści mistrzostw świata, wielcy […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Mucha: Miszta ma większe umiejętności od Tobiasza, ale ważna jest też głowa

Gościem programu „Tylko Legia” na Kanale Sportowym był Jan Mucha. Były piłkarz stołecznego klub wypowiedział się na temat temperamentu Josue, meczów z Lechem i potencjału młodych bramkarzy Legii Warszawa. O czwartej kartce w sezonie, które oznacza zawieszenie Josue… Na pewno jest to piłkarz, którego trzeba cały czas hamować i z nim rozmawiać. Pamiętam, jak byłem w sztabie za trenera Vukovicia i tych rozmów było bardzo dużo i on rozumiał to, że my nie chcemy […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Liga Narodów w pigułce. Kompromitacje, niespodzianki i wnioski

Za nami runda zasadnicza Ligi Narodów, więc pora na drobne podsumowanie. Ostatnio pojawiło się mnóstwo tekstów o losach reprezentacji Polski, więc czas skupić się na całej reszcie, a tematów nie brakuje. Słabiutka Anglia, niepowodzenia Francji, waleczne Węgry, niezdarna Portugalia, mecze na pół gwizdka, piękny gol reprezentanta Ekstraklasy i wiele innych. Zapraszamy. Ligi Narodów w pigułce Czarne chmury nad Deschampsem Nie da się ukryć, że potencjał reprezentacji Francji jest ogromny […]
28.09.2022
Niezły numer
28.09.2022

Tylko 2 beniaminków utrzymało się w dywizji A. Co wiemy po trzech edycjach Ligi Narodów?

Kolejna edycja Ligi Narodów za nami — do rozstrzygnięcia pozostała już tylko kwestia zwycięstwa w Final Four. Co wiemy o tych rozgrywkach po trzech sezonach? Na przykład to, że rozpoczęcie kolejnego w dywizji A to wcale nie takie łatwe zadanie. Reprezentacja Polski w czwartej edycji pozostanie w najwyższej dywizji Ligi Narodów. Czy znów będziemy trzęśli portkami przed starciami z silnymi rywalami? Z pewnością. Jest jednak tak, jak ujął to Czesław Michniewicz (i nie tylko on) – trzeba uczyć się […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Moda na sukces? O weganizmie wśród sportowców

1970 rok – Neil Robinson, były zawodnik m.in. Evertonu i Swansea, jako 13-latek widzi w telewizji, jak krowie oddelegowanej do produkcji mięsa podrzynają gardło. Przechodzi na wegetarianizm, żyje tak 7 lat, by potem na ostatnie 10 lat kariery piłkarskiej zostać weganinem. Odmawiał noszenia skórzanych korków, promował rzadki wówczas styl żywienia. Kpił z przekonań, że sportowcy potrzebują dużo steków, aby utrzymać się na najwyższym poziomie. 2018 rok […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Piasecki: Napastnik w Rakowie ma dużo więcej zadań niż tylko strzelanie goli

Jak na razie w tym sezonie Ekstraklasy strzelił najładniejszego gola. W meczu Rakowa z Radomiakiem popisał się efektownymi nożycami. Rok temu również jego trafienie przewrotką zostało uznane bramką sezonu. Porozmawialiśmy z Fabianem Piaseckim m.in. o tym, skąd wziął się u niego patent na tak piękne trafienia. Było to też o jego przełomowych momentach w karierze, rywalizacji wśród napastników Rakowa i specyficznej taktyce, w której napastnicy muszą uczyć się wszystkiego od nowa. 27-latek […]
28.09.2022
Liczba komentarzy: 56
Subscribe
Powiadom o
guest
56 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
FałszywyProfil
FałszywyProfil
2 miesięcy temu

Naprawdę nie rozumiem, dlaczego nasz zespół jest tak ignorowany”

No, cóż, przyzwyczajajcie się, Węgrzy, W Europie naziści są ignorowani, A Węgrzy to naziści, skoro wybierają premiera nazistę od wielu lat.

hiacynt
hiacynt
2 miesięcy temu

słusznie

twój stary
twój stary
2 miesięcy temu

A ty jesteś debilem

FałszywyProfil
FałszywyProfil
2 miesięcy temu
Reply to  twój stary

bardzo oryginalne, widać że nie masz żadnych innych argumentów za swoim fuehrerem
Orban powiedział w sobotę, że Węgrzy są czyści rasowo. Popiera nazistowską roSSję. Opowiada się za włączeniem w granice Węgier terytoriów sąsiednich krajów.

Nazista jak nic

Janusz
Janusz
2 miesięcy temu

Na szczęście nie popiera nazi-ukrainy.

OrtalionowyRycerz
OrtalionowyRycerz
2 miesięcy temu

Z całym szacunkiem, ale w twoim wypadku próba podejmowania z tobą jakiejkolwiek dyskusji byłaby jedynie dodaniem zbyt dużej powagi twoim tezom, na tej samej zasadzie nikt normalny nie dyskutuję z płaskoziemcami.

Łukasz
Łukasz
2 miesięcy temu

„Powiedział w sobotę”, a opisywana drużyna jest ignorowana od kilku sezonów, nie od soboty. Tutaj Twój argument rodzi pewne wątpliwości.

empiryk
empiryk
2 miesięcy temu

Węgrzy nie są nazistami, ani nawet faszystami. Ale fatalnie wybrali w tej wojnie. I znowu nie uda się odwrócić Trianion.

Cham
Cham
2 miesięcy temu
Reply to  empiryk

Czy fatalnie, to się okaże za kilka lat. Życzę putinowcom jak najgorzej, ale każdy szanujący się polityk myśli w pierwszej kolejności o swoim kraju.

dlg
dlg
2 miesięcy temu

Polityka historyczna na poważnie. A może by tak Pogoń Lwów czy Śmigły Wilno przywrócić na piłkarską mapę? I niech Orlen ich wspiera. Szczególnie w Wilnie, gdzie jest mniejszość polska.

kozio
kozio
2 miesięcy temu
Reply to  dlg

Jak rozumiem fakturę za to wsparcie można wystawić na Twoje nazwisko, czy tak?

n0_thx
n0_thx
2 miesięcy temu
Reply to  kozio

Lepiej wypierdolić parę milionów żeby powstał jakiś np. Orlen Lida albo Orlen Wilno niż przepierdolić parę miliardów na kolejną Ostrołękę C

Edek
Edek
2 miesięcy temu
Reply to  kozio

Dlaczego? Polskie państwo ma obowiązek dbania o historię, a Pogoń Lwów jest najstarszym polskim klubem, więc PZPN, Orlen itp. powinni pomagać im finansowo i rzeczowo. Nie mówię o budowaniu potęgi ale zwykłe wsparcie, bo im tam naprawdę się nie przelewa.

OrtalionowyRycerz
OrtalionowyRycerz
2 miesięcy temu
Reply to  kozio

No ale w tym wypadku przecież mówimy o działaniach które mogą przynieść wymierne korzyści dyplomatyczne poprzez umocnienie polskiej mniejszości na Litwie, która miałaby w takim klubie kolejny punkt mogący ją jednoczyć.

skttr
skttr(@skttr)
2 miesięcy temu
Reply to  dlg

chesz wydawać pieniądze na głupoty, żeby ci stanął w narodowym zrywie, to samemu za to płać deklu.

Marek0712
Marek0712
2 miesięcy temu
Reply to  dlg

A chciałbyś aby np. Niemcy wskrzeszali w Polsce 1 FC Katowice albo coś podobnego?

Shelly Gá
Shelly Gá
2 miesięcy temu
Reply to  Marek0712

Fc Katowice istnieje i gra w niższych ligach śląskich, wzorem klubu z Bilbao zatrudnia samych Ślązaków. Nie wiem jak ma się obecnie sytuacja Pogoni Lwów, ale do czasu ruskiej agresji grali sobie w najlepsze w lwowskiej okręgówce, nawet sprzedawali koszulki na allegro. Orlen też chyba coś tam dorzucał.

Łukasz
Łukasz
2 miesięcy temu
Reply to  dlg

Na Białorusi moglibyśmy wspierać jakiś klub mniejszości polskiej

Betico
Betico
2 miesięcy temu

W Cluj też mieszka duża mniejszość węgierska.

Mietek Miećczyński
Mietek Miećczyński
2 miesięcy temu
Reply to  Betico

Dlaczego wciąż piszecie to słowo z błędem. Żaden wstyd napisać przez H a nie przez L. Chyba, że cenzura nie puszcza?…

Edek
Edek
2 miesięcy temu
Reply to  Betico

Ale tam ta mniejszość nie jest większością.

Papa Coelho
Papa Coelho
2 miesięcy temu

W Miercurea Ciuc jest też pierwszoligową drużyna hokejowa, grają w pięknej hali im. Vakara Lajosa (sponsor – Mol). Zdaje się, że to nawet aktualni mistrzowie Rumunii. Csikszereda najbardziej mobilizuje się na mecze że Steauą Bukareszt.

Misław Czechniewicz
Misław Czechniewicz
2 miesięcy temu

Kurde, że u nas nie ma jakiejś zorganizowanej mniejszości żydowskiej czy innej…

Mietek Miećczyński
Mietek Miećczyński
2 miesięcy temu

Trzebaby albo reaktywować Pogoń Lwów, albo inne ekipy z Wilna. Tylko że wolałbym, aby nie było tak, że nasze pieniądze nabijają ranking innym krajom. Lepsze byłoby mieć, jak piszesz, kogoś z zagranicznym funduszem u nas. Niechby np. niemce na śląsku coś se ogarnęły. Grunt, żeby nasz ligowy ranking szedł dzięki nim w górę!

Lecę na piwo
Lecę na piwo
2 miesięcy temu

Przecież jest Ruch Chorzów.

baran
baran
2 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

Klub wywodzący się z ruchu powstańców śląskich. Także tradycji niemieckich nie ma przecież. Co innego FC Katowitz.

Ksav
Ksav(@ksav)
2 miesięcy temu

Pogoń Lwów gra. A raczej grała przed wojną. Reaktywowali ją w 2009.

kapelan
kapelan
2 miesięcy temu

Hasmonea Lwów kiedyś była, o ile dobrze pamiętam, bo już nie chce mi się sprawdzać.

twój stary
twój stary
2 miesięcy temu

Maccabi Warszawa

Marek Wawrzyn vel Kuc
Marek Wawrzyn vel Kuc
2 miesięcy temu
Reply to  twój stary

To teraz jest Legia

skttr
skttr(@skttr)
2 miesięcy temu

Szkoda, że u nas nie ma mniejszości węgierskiej, byłaby szansa na dobrze zarządzany klub w tym kraju

Mama Biedronia
Mama Biedronia
2 miesięcy temu
Reply to  skttr

No tak, bo Raków, Pogoń, Miedź nie istnieją.

Tony556
Tony556
2 miesięcy temu

Byłem w zeszłym roku w Sepsiszentgyörgy zbić pionę z kibicami OSK – w efekcie niektórzy jeżdżą teraz na wyjazdy z szalikami Śląska. Węgrzy na co dzień muszą się w Rumunii zmagać z poważną dyskryminacją, więc bardzo dobrze że rząd o nich nie zapomina i m.in. w taki sposób wspiera. Co innego u nas – wolimy wydawać miliony na włoski team w F1 gdzie (nie) jeździ Kubica niż zbudować fajny klub np. w Wilnie.

Ozon
Ozon
2 miesięcy temu
Reply to  Tony556

niech się przeprowadzą na Węgry i po problemie. Za 2-3 lata mu możemy mieć podobny problem z banderowcami,

Tony556
Tony556
2 miesięcy temu
Reply to  Ozon

Oni tam są u siebie ignorancie, mieszkali w Transylwanii na długo zanim ktokolwiek usłyszał o jakiejś Rumunii

Ozon
Ozon
2 miesięcy temu
Reply to  Tony556

Byli, ale nie są. To tak jakby naszym w Wilnie, Lwowie czy Kamieńcu podolskim mówić, że są u siebie, bo kiedyś tam była Polska a nie jakaś tam Ukraina, a Niemcom, że we Wrocławiu czy Szczecinie są u siebie.

Mirek
Mirek
2 miesięcy temu
Reply to  Ozon

Jest różnica.Węgrzy tam (w Rumuni) cały czas są. Niemców we Wrocławiu i na tzw Ziemiach Odzyskanych już nie ma, Polaków we Lwowie i na Ukrainie w zwartych skupiskach też już praktycznie nie ma.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
2 miesięcy temu
Reply to  Mirek

Ciekawa analogia, wynika z niej że najrozsądniejszym wyjściem byłoby ich stamtąd wypierdolić.

Tony556
Tony556
2 miesięcy temu
Reply to  Ozon

Podajesz przykład Ukraińców w Polsce i nie widzisz że sam sobie zaprzeczasz. Czyli jak teraz proklamowaliby sobie ukraińską republikę przemyską to wszyscy Polacy którzy mieszkają w Przemyślu od pokoleń mieliby grzecznie spakować swoje rzeczy, opuścić domy i przeprowadzić się gdzieś (w sumie nie wiadomo gdzie) do Polski? No ew uznać się za ukrów i przejść na prawosławie. Wg ciebie tylko te dwie opcje są dopuszczalne, obie równie absurdalne

ozon
ozon
2 miesięcy temu
Reply to  Tony556

Tak jak Ukraińcy nie są u siebie w Polsce, tak Węgrzy nie są obecnie u siebie, w Rumunii. Dawne mapy i rozmieszczenie ludności, nie ma znaczenia. Węgrzy mają swój kraj, Rumunia ma swój, Ukraina ma swój (jeszcze). Rozumiem, że Węgry tęsknią do WIELKICH WĘGIER, ale to już było, i nie wróci więcej (mówiąc słowami piosenki). Wpitalanie się tam Orbana i biznesu węgierskiego, tworzy tylko niepotrzebne kwasy i daje nawóz pod nacjonalizm i separatyzm. Czym to się kończy, chyba nie muszę przypominać. Zresztą na przykładzie multi-kulti zachodniego (z małymi, głównie religijnymi różnicami), widać, że nic z tego dobrego nie wyniknie. Ot chociażby Francja jest blisko, jakiejś, szeroko pojętej wojny domowej (polecam książkę – Reportaż „Wrzenie. Francja na krawędzi” Anny Pamuły)

Tony556
Tony556
2 miesięcy temu
Reply to  ozon

twoim jedynym argumentem jest to że „jest jak jest a jak się nie podoba to wypierdalać”. I totalnie nie akceptujesz faktu że taki sposób myślenia jest ślepym zaułkiem, bo jak pokazuje nam choćby sytuacja na Ukrainie – w każdej chwili coś się może zmienić i już nie będzie tak jak jest. Rok temu powiedziałbyś Ruskiemu z Siewierodoniecka żeby wypierdalał do siebie a teraz powiesz to samo Ukraińcowi. To o czym mówisz to typowe prawo silniejszego, a cytując twój własny komentarz „czym to się kończy, chyba nie muszę przypominać”

ozon
ozon
2 miesięcy temu
Reply to  Tony556

Nigdzie nie napisałem, że mają wypierdalać, tylko, że mogą wyjechać do ojczyzny, jeśli tak im źle w Rumunii, bądż nie czują z NIą związku, pomimo tego, że są Jej obywatelami. Granice są otwarte.

Tony556
Tony556
2 miesięcy temu
Reply to  ozon

A nie prościej by było gdyby Rumuni przestali ich dyskryminować i pozwolili im np. uczyć się we własnym języku? Może to by pozwoliło zmniejszyć „kwasy” a jednocześnie byłoby łatwiejsze niż przesiedlenie kilkuset tysięcy ludzi?

Janusz
Janusz
2 miesięcy temu
Reply to  Ozon

Niezły z Ciebie zjeb, skoro wyżej cenisz zmieniające się co X lat granice od wielowiekowego zasiedlenia.

Bosak2020
Bosak2020
2 miesięcy temu

Takiego wodza jak Urban mógłbym mieć! Tylko Polska i Magyary, reszta lewactwa niech wypierdala do UE.

Kandyzowany
Kandyzowany
2 miesięcy temu
Reply to  Bosak2020

Przecież mamy Urbana u siebie, wystarczy wykupić prenumeratę tygodnika NIE, Tobie NA PEWNO się spodoba.

Jebać frajera, co przegrał 9 do 0
Jebać frajera, co przegrał 9 do 0
2 miesięcy temu
Reply to  Bosak2020

Zamknij kurwo mordę.

Betico
Betico
2 miesięcy temu
Reply to  Bosak2020

Mamy u siebie PIS. Odbieranie wolności, zwiększanie podatków i roli państwa – typowe lewactwo.

Criticball
Criticball(@criticball)
2 miesięcy temu

Oj, jedzie ten Orban po bandzie….
Za chwilę się okaże, że wyjdzie na drugiego Putina.

Kandyzowany
Kandyzowany
2 miesięcy temu
Reply to  Criticball

O to mu chodzi, mobilizowanie mniejszości narodowej, a później referenda i próba przyłączenia terytoriów do swojego kraju, a jak polubownie się nie da to najpierw dyskryminacja ludności nie-węgierskiej, a następnie przejście do rozwiązań siłowych.

dfg
dfg
2 miesięcy temu

Klątwa weszło działa. FCSB w kolejnej rundzie, a Sepsi przegrywa 0:2 i walczy w dogrywce.

dfg
dfg
2 miesięcy temu
Reply to  dfg

Jednak przeszli po karnych, ale było blisko.

wykastrowaNY
wykastrowaNY(@wykastrowany)
2 miesięcy temu

TRADYCJNIE WESZLO COS NAPISALO I CHLOPY PRZEJEBALY Z JAKIMIS OGORKAMI Z SLOWENI xXDXD

Karol
Karol
1 miesiąc temu

Co ciekawe większość składu tej drużyny to piłkarze o rumuńskich nazwiskach, więc jak się wydaje sam klub nie wciela jakoś szczególnie w życie ideologii „ostoi węgierskości”. Przynajmniej w sferze czysto sportowej.

tweety
tweety
1 miesiąc temu

Doprawdy intrygująca jest ta nasza sympatia dla Węgrów. Sądzę, że byłoby jej dużo miej, gdyby Galicja po 1867 znalazła się pod władzą Węgrów zamiast Austriaków. Prawda jest taka, że Węgrzy od kiedy dostali w 1867 roku od Austriaków prawo do zarządzania połową CK Monarchii to bardziej zajmowali się walką z prawami „mniejszości” – głównie Rumunami, Chorwatami, Serbami, Słowakami niż staraniem się o niepodległość od tych „strasznych Germanów”. Swoją drogą te „mniejszości” w „węgierskiej” części monarchii stanowiły większość. Zresztą nawet we wspominanym Siedmiogrodzie/Transylwanii to większość terenów było z rumuńską większością. Węgrzy mocno walczyli z tym, by nie wprowadzić w ich części CK Monarchii wyborów powszechnych, bo od razu w lokalnym parlamencie straciliby większość. Co więcej Węgrzy stawiali w tamtym czasie na Wiedeń, potem na Berlin, więc co się dziwić, że doznali strat terytorialnych w Trianon, z powodu którego teraz tak lamentują, i który choć oddzielił część Węgrów od ojczyzny, to jednak w większej mierze po prostu odbierał im możliwość rządzenia innymi mniejszościami narodowymi. Polecam zresztą rzut oka na mapkę rozkładu grup etnicznych w 1911:comment image

Teraz dołóżmy do tego jeszcze rewanżystowską propagandę rządu Węgier, nierynkowe „narodowe” inwestycje węgierskich narodowych firm (zazwyczaj krajowych oligopolistów) w te lokalne, średnio popularne w skali krajowej kluby robiąc z nich – jak wskazuje artykuł – lokalnych hegemonów (swoją drogą jak MOL ładuje prawie publiczną kasę w Sepsi to ok, jak Red Bull w Lipsk to rzekomo zabijanie piłki), celebrowanie Orbana na meczu Sepsi. Chyba łatwo jest w tej sytuacji zrozumieć brak sympatii Rumunów do Sepsi czy nawet jakiś medialny bojkot.