Nie mogę odejść w takim stylu. Zakończyć takiej kariery w ten sposób — stwierdził Cesc Fabregas odchodząc z AS Monaco. 35-letni piłkarz w ostatnich dwóch sezonach stracił 319 dni i 50 spotkań z powodu różnych kontuzji. Hiszpan chce jednak rozstać się z futbolem na własnych zasadach. Nawet jeśli oznacza to grę dla drugoligowego Como.

Odejść na własnych zasadach. Dlaczego Cesc Fabregas zakończy karierę w Como?

Koniec kariery — słowa, które dla wielu piłkarzy są jak ość w gardle. Moment przejścia na emeryturę odkładali najwięksi, jak Francesco Totti czy Gianluigi Buffon. Na krajowym podwórku też spotkamy przykłady gości, którzy bardzo nie chcieli wieszać butów na kołku.

Były takie momenty, kiedy byłem 34-letnim facetem, że zastanawiałem się, co będzie po karierze. Co zrobię, kiedy ta bajka się skończy? Czy będę miał coś do roboty? – mówił nam Piotr Reiss w dużym tekście o tym, jak zawodnicy schodzili ze sceny.

Życie piłkarza nie trwa, a przelatuje. O końcu kariery

Dotyczy to nie tylko piłkarzy. Kiedy ze sportem skończył Tom Brady, legendarny amerykański futbolista, po dwóch miesiącach zmienił zdanie i podpisał nowy kontrakt. Na zliczenie pożegnalnych walk Tomasza Adamka nie starczy nam palców u ręki. Jedni kierują się strachem przed nowym życiem. Inni chęcią wzięcia jeszcze kilku dużych wypłat.

Cesc Fabregas należy do pierwszego grona. Wie, że to już czas, żeby zejść ze sceny. Ale nie chce robić tego w sposób, który narzuci mu ktoś inny niż on sam. Jak przystało na wybitnego rozgrywającego, to on będzie reżyserem ostatnich scen swojej kariery.

Cesc Fabregas w Como. Koniec kariery na własnych zasadach

To był najgorszy rok w mojej karierze, ale też w moim życiu. Kiedy nie jestem szczęśliwy jako zawodnik, brakuje też szczęścia w ogóle. Wiele wycierpiałem, to był trudny okres pod względem mentalnym. Jestem wdzięczny, że to stało się w wieku 35 lat, a nie gdy byłem dziesięć lat młodszy i przeżywałem najlepszy czas w karierze — opowiadał “So Foot” hiszpański piłkarz.

23 kwietnia, czwarta liga francuska. Rezerwy AS Monaco grają z Aubagne FC. W piątej minucie gry Fabregas zalicza asystę, w 42. minucie schodzi z boiska z urazem. To jedyny występ pomocnika w 2022 roku, pierwszy od sześciu miesięcy. I ostatni, bo do końca sezonu Cesc nie wraca już na murawę, nawet w drugim zespole Monaco. Gdyby mistrz świata i Europy zdecydował się zakończyć karierę po wygaśnięciu umowy z klubem z Księstwa, jego ostatnim wspomnieniem w roli piłkarza byłyby właśnie te 42 minuty spędzone w towarzystwie młodych talentów z podwójnym paszportem — francuskim i, przykładowo, iworyjskim.

Wciąż lepiej niż w przypadku Michała Żewłakowa, który na odchodne usłyszał od kibica, któremu nie chciał dać koszulki, że jest „kurwą z Polonii”. Możemy sobie jednak wyobrazić lepsze pożegnanie. Bardziej pasujące do zawodnika klasy Fabregasa. Zawodnika, który wygrał niemal wszystko, ale teraz z piłką na najwyższym poziomie łączyło go kilka treningów, gdy akurat kończył rehabilitację, wspominkowo-eksperckie wywiady w angielskiej i hiszpańskiej prasie i 117 minut, które rozegrał w pierwszej drużynie Monaco.

Cesc Fabregas w barwach AS Monaco

Cesc Fabregas w barwach AS Monaco

Fabregas i Monaco – nieudany związek

117, a wcześniej 1150 czy 1100. Zjazd hiszpańskiego reżysera gry zaczął się bowiem na długo przed występem przeciwko Aubagne. Od kiedy Cesc wylądował w klubie z Księstwa, zagrał w 44% spotkań, zaliczając przy tym zaledwie 25% możliwych do rozegrania minut. Najlepszy moment Hiszpana to sezon 2020/2021, gdy wyróżniał się w zestawieniach, w których uwzględniano średni wynik na 90 minut.

  • 12. miejsce pod względem liczby podań
  • 1. miejsce pod względem prostopadłych piłek
  • 5. miejsce pod względem podań w tercję ataku
  • 5. miejsce pod względem smart passes
  • 1. miejsce pod względem podań progresywnych

Cały Fabregas. Pchał grę do przodu, szukał podaniami kolegów, przybijał stemple na każdej akcji, miał swoje magic touch. Jasne, to wciąż było ledwie 900 minut w ligowych rozgrywkach, zbyt mało, jak na 5,5 miliona euro rocznie pensji, bo taką wypłatę pobierał w Księstwie Hiszpan. Ale kiedy już był na boisku, zespół faktycznie z tego korzystał. W minionym sezonie drużynie nie pomógł już wcale. Udo, staw skokowy, koronawirus. Te trzy sprawy zatrzymały kapitalne zagrania Cesca lepiej niż najlepsi defensorzy Ligue 1.

Po takim roku chcę po prostu grać i czerpać radość z futbolu. Kiedy jestem zdrowy, czuję się dobrze, nie widzę żadnej różnicy, gdy mówimy o zaangażowaniu i dyspozycji. Gdzie chciałbym grać? Bez znaczenia, nie liczy się miejsce na ziemi, tylko to, jak będę się w nim czuł. Chcę znaleźć interesujący projekt i w to wejść — tłumaczył w „So Foot”, dodając jednocześnie, że jego rozdział w Monaco jest skończony.

Fabregas uznał, że potrzebuje nowych wyzwań, czystej karty i przewietrzenia głowy. Klubu nawet nie spytano o to, dlaczego zrezygnowano z dwukrotnego mistrza Europy. Albo dlatego, że było to zbyt oczywiste, albo dlatego, że można było w ogóle zapomnieć, że Cesc nadal w nim grał.

Las Palmas, Australia i Como – Fabregas miał trzy oferty

Las Palmas, Macarthur FC, Como. Hiszpania, Australia, Włochy. To tam Cesc Fabregas miał poszukać szczęśliwego zakończenia swojej kariery, pożegnalnego projektu. Pomocnik deklarował, że jest otwarty na wszelkie oferty, co zapewne zachęciło klub z Oceanii. Co prawda jego kibice żartowali, porównując Macarthur do konkurencyjnych ofert…

… ale kto zabroni marzyć? W końcu o Jacka Wilshere’a pytał nawet Radomiak, więc propozycja z A-League, gdzie weterani wciąż brylują i sięgają po mistrzowskie tytuły, nie była kompletnym absurdem.

Starboy. Aleksandar Prijović podbija Australię

Faworytem wydawał się rzecz jasna klub z Hiszpanii. Romantyczny powrót do ojczyzny by to nie był — na taki tytuł zasłużyłby raczej ewentualny transfer do Realu Zaragoza, drugoligowca, któremu Cesc kibicuje. Zawodnik polubił nawet wpis na Twitterze, w którym kibice zapraszali go do Realu, ale ostatecznie La Liga 2 nie doświadczy magii Fabregasa.

Cesc u nas nie zagra — powiedział Miguel Angel Ramirez, prezydent Las Palmas, w rozmowie z radiem “Cadena Ser”. – Miał wątpliwości dotyczące swojej roli w klubie po zakończeniu kariery. Zespół, do którego trafi, oferuje mu pracę po odejściu na emeryturę, ja nie mogłem tego zrobić. Rozmawialiśmy przez kilka tygodni, zachował się jak dżentelmen — wyjaśniał szef klubu, który w pewnym momencie zaczął dziękować zawodnikowi za to, że w ogóle brał pod uwagę Las Palmas i ofertę z drugiej ligi hiszpańskiej. Ramirez stwierdził, że szanse na taki transfer wewnątrz drużyny oceniano na 40%.

Być może gdyby Las Palmas miało pod ręką kogoś takiego jak Dennis Wise, ich szanse by wzrosły. 21-krotny reprezentant Anglii jest jednak dyrektorem włoskiego Como, dlatego to tam zmierza Cesc, który na Wyspach Brytyjskich spędził znaczną część swojej kariery. Były gracz Chelsea nie tak dawno zaprosił nad jedno z najsłynniejszych włoskich jezior wspomnianego już Wilshere’a, ale wtedy jego misja się nie powiodła. Lariani nie zrezygnowali jednak z marzeń o własnej gwieździe. Zaoferowali Fabregasowi wszystko, czego — finansowo, życiowo i przyszłościowo — oczekiwał.

Losowy widok z Como. Willa z ogrodami przy jeziorze

Losowy widok w Como. Willa z ogrodami przy jeziorze

Cesc Fabregas w Como. Co to za klub?

W ostatnich tygodniach odbyłem już kilka rozmów z moimi byłymi trenerami, szukałem na siebie pomysłu. Myślałem, że być może dołączę do któregoś ze sztabów, zacznę pracę w nowej roli. Przed takim ruchem powstrzymała mnie tylko myśl o tym, żeby skończyć karierę w nieco lepszym stylu — wyznał „So Foot” Cesc, wyraźnie sugerując, że widzi siebie na ławce trenerskiej.

Gianluca di Marzio, który poinformował o porozumieniu Fabregasa z Como, zaznaczył, że klub faktycznie zaoferował Hiszpanowi pomoc w „życiu po życiu”. Pomocnik ma podpatrywać pracę trenerów z południa Europy i włoskie podejście do taktyki zupełnie tak, jak niegdyś robił to Pep Guardiola. Po wypełnieniu dwuletniej umowy Cesc mógłby pewnie ubiegać się nawet o miejsce w Coverciano, jednej z najsłynniejszych akademii trenerskich świata.

Zanim jednak Fabregas pójdzie w trenerkę, będzie miał sporo roboty na boisku. Dobrze płatnej roboty, bo od kiedy Como wróciło do gry po bankructwie, na brak pieniędzy nie narzeka. Właścicielką drużyny najpierw była żona Michaela Essiena, a teraz stery w klubie trzymają bracia Michael i Robert Hartono, czyli ludzie stojący za indonezyjskim potentatem tytoniowym: firmą Djarum. Majątek tego duetu jest większy od majątku Dietera Mateschitza, właściciela drużyn spod znaku Red Bulla. W najnowszym zestawieniu najbogatszych ludzi świata „Forbes” umieszcza ich na pierwszym miejscu w Italii, nad Silvio Berlusconim, z którego Monzą Como rywalizowało w ubiegłym sezonie Serie B.

Fanaberii Berlusconiego, który sprowadzał do swojego nowego klubu Mario Balotellego i innych rozpoznawalnych zawodników, w ekipie Larianich jednak nie widać. W ubiegłym sezonie beniaminek drugiej ligi włoskiej zajął 13. miejsce w stawce. Niebieską koszulkę zakładali goście, którzy kibicom w Italii coś mówią — Alberto Cerri, Antonino La Gumina — ale poza światem calcio są anonimami. Przyjście Fabregasa wprowadzi Como na inny poziom rozpoznawalności, ale Hiszpan trafi w szatni na przykład na Irlandczyka Liama Kerrigana. 22-latka, który rok temu awansował do ekstraklasy w swoim kraju, jednocześnie pracując w popularnej sieci supermarketów. Nie ma wątpliwości, dla którego z nich transfer do Włoch jest większym wydarzeniem.

Jak Berlusconi buduje w Monzy nowy Milan

***

Cesc Fabregas dostanie jednak to, czego chciał. Szansę na zejście ze sceny na własnych zasadach. Wydaje się ona być dla Hiszpana cenniejsza niż miliony, które zarobił w Monaco czy te, które mógłby zarobić, odcinając kupony w egzotycznej lidze. Oczywiście, widoki w Como są być może i lepsze niż w Stanach Zjednoczonych, a na pewno atrakcyjniejsze niż w Katarze. Ale jeśli mówilibyśmy o widokach na przyszłość Fabregasa w futbolu, to włoskie lekcje mogą okazać się największym plusem tego ruchu.

Kto wie, może w Lombardii za moment urośnie nam nowy wielki trener rodem z Hiszpanii.

WIĘCEJ O WŁOSKIEJ PIŁCE:

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Live
28.11.2022

LIVE: Na początek – czy Brazylia taka mocna, czy Serbia taka słaba?

Lepiej się witać niż żegnać, ale cóż. Na władzę nie poradzę – jak to mówią, więc trzeba się pożegnać z meczami o 11.00. Dzisiaj ostatni, bo i ostatnie spotkania 2. kolejki fazy grupowej. A plan dnia jest taki – Kamerun kontra Serbia, Korea Południowa kontra Ghana, Brazylia kontra Szwajcaria i Portugalia kontra Urugwaj. Jedziemy z tym! foto. FotoPyk
28.11.2022
Suche Info
28.11.2022

Raków zagra sparingi z PSV i Anderlechtem

Raków Częstochowa dwuetapowo będzie przygotowywał się do rundy wiosennej Ekstraklasy. Piłkarze lidera polskiej ligi mają wolne do 3 grudnia, a potem zacznie się szlifowanie formy. Od 9 do 17 grudnia drużyna przebywać będzie na zgrupowaniu w Holandii. Zmierzy się tam z renomowanymi rywalami: PSV Eindhoven (10 grudnia), Anderlechtem (14 grudnia) i Fortuną Sittard (17 grudnia). Zaraz po przerwie świąteczno-noworocznej Raków z kolei wyruszy do Turcji, w której przebywać będzie […]
28.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
28.11.2022

Mundial wchodzi w decydującą fazę. Brazylia znów zaczaruje?

Faza grupowa mistrzostw świata w Katarze powoli wchodzi w decydującą fazę. Już dziś pożegnamy się z porannymi meczami, bo od jutra spotkania w grupach będą rozgrywane równolegle. Ale zanim się to stanie, czeka nas druga odsłona rywalizacji w grupach G i H, w których jak do tej pory nie było żadnych zaskoczeń. Najlepsze danie tego dnia czeka nas na sam koniec, a będzie nim pojedynek Portugalii z Urugwajem. Naprzeciwko siebie staną weterani wielkiej […]
28.11.2022
Prasówka
28.11.2022

PRASA. Matthaus: Gdybyście tak zagrali z Meksykiem, już mielibyście awans

„Fakt” koronuje Czesława Michniewicza, „Sport” daje dziesiątkę Wojciechowi Szczęsnemu, Lothar Matthaus docenia poprawę w grze Polaków. Prasa wciąż żyje meczem z Arabią Saudyjską. Sport Oceny za mecz Polska – Arabia Saudyjska. Wojciech SZCZĘSNY – 10 W zasadzie zabrakło skali, by ocenić to, co zrobił w tym spotkaniu. Sytuacja przy rzucie karnym to bezapelacyjnie kandydatura numer jeden do interwencji mundialu. I nie ma znaczenia, że gdyby dobitka Saudyjczyka była celna, […]
28.11.2022
Suche Info
28.11.2022

Michniewicz: Z Argentyną nie da się zagrać na 0:0

Sztab reprezentacji Polski intensywnie szykuje się już do meczu z Argentyną, który zdecyduje o naszych losach w grupie C mundialu. Czesław Michniewicz zapewnia, że nie będziemy się cały czas murować.  – Nie chcę mówić o stylu. Dużo już o tym się nasłuchaliśmy. Na pewno nie zagramy  na 0:0, bo z Argentyna nie nie da się tak zagrać. To jeden z kandydatów do mistrzostwa świata i zawsze znajdą się sytuacje, żeby coś w meczu strzelić. Obrona to ważna rzecz, ale chcemy też zdobywać […]
28.11.2022
Weszło
27.11.2022

STAN MUNDIALU #8 – NIEMCY GRAJĄ DALEJ, KANADA ODPADA

Stan Mundialu i kolejne mecze do omówienia! Zapraszają Wojciech Kowalczyk, Mateusz Janiak, Michał Kołkowski i Paweł Paczul.
27.11.2022
Weszło
15.11.2022

Piotruś Pan Piłkarz i inni. Ranking Polaków z Serie A

W żadnej lidze z europejskiego TOP 5 nie ma tylu Polaków, co w Serie A, tyle że ilość niekoniecznie przekłada się na jakość. Z 19 naszych rodaków znacznie mniej niż połowa będzie z rozrzewnieniem wspominać jesień 2022. Królem pierwszej części sezonu bezapelacyjnie jest Piotr Zieliński. Nie mogło być inaczej, tu nie ma żadnych kontrowersji. Dopiero przy dalszych pozycjach można dyskutować, kto powinien być wyżej, a kto niżej. Polacy w Serie A – […]
15.11.2022
Serie A
13.11.2022

Inter łamie Atalantę. Ważne zwycięstwo wicemistrzów Włoch

Napoli odskoczyło już wyraźnie reszcie stawki, ale za plecami klubu Piotra Zielińskiego dzieje się ciekawie i wiele drużyn dzieli w Serie A dystans punktowy, który można odrobić w ciągu jednej, góra dwóch kolejek. Do grona tych zespołów należy zaliczyć Atalantę i Inter, a więc kluby, których starcie oglądaliśmy w ostatniej kolejce przed mundialem. Warto było włączyć meczyk, który odbył się w porze obiadowej. Smaczny, lekkostrawny i ciekawy dla kibiców Interu i postronnych obserwatorów. […]
13.11.2022
Piłka nożna
10.11.2022

Juventus przepycha kolanem zwycięstwo nad Hellasem. Dobry mecz Dawidowicza

Paweł Dawidowicz dowiedział się dzisiaj, że nie poleci na mundial do Kataru. Ta informacja zadziałała na niego jak płachta na byka. Wyszedł w pełni zmotywowany na czwartkowy mecz Serie A z Juventusem. Pełnił rolę kapitana zespołu, robił, co mógł i było go wszędzie pełno. Zagrał całkiem przyzwoite zawody, ale nie był w stanie uchronić swojej drużyny przed porażką z Juventusem z Milikiem w pierwszej jedenastce i z Wojciechem Szczęsnym na ławce rezerwowych. Mimo że zespół z Turynu przyjechał do ostatniej drużyny Serie […]
10.11.2022
Weszło
06.11.2022

Derby Włoch dla Juventusu! „Stara Dama” odżyła po przerwie

Juventus w pierwszej połowie nie istniał, Inter miał trzy sytuacje bramkowe, lecz nie wykorzystał żadnej. Ale reakcja „Starej Damy” była wzorowa – po przerwie to oni przejęli kontrolę i zrobili coś, czego Inter nie potrafił. Czyli strzeliła gole.  Do przerwy Juventus był tylko tłem dla Interu. I to nie tak, że ekipa Inzaghiego radziła sobie spektakularnie i swoją zjawiskową grą nakrywała jedenastkę przeciwnika. Po prostu gospodarze wyszli na to starcie z przedziwnym nastawieniem przetrwania kolejnych […]
06.11.2022
Serie A
05.11.2022

Napoli się nie zatrzymuje, Atalanta też pokonana

Nadszedł moment, gdy trzeba już powiedzieć wprost – Napoli jest w tej chwili głównym kandydatem do mistrzostwa Włoch. Dzisiaj zespół Luciano Spallettiego w meczu na szczycie Serie A pokonał Atalantę, umacniając się tym samym na pozycji lidera włoskiej ekstraklasy. Nie był to może najbardziej spektakularny występ neapolitańczyków w sezonie 2022/23, ale zespół pokazał, że potrafi wyjść obronną ręką z opresji. I to w sytuacji, gdy Chwicza Kwaracchelia – coraz częściej nazywany „Kwaradoną” – […]
05.11.2022
Serie A
30.10.2022

Nowa jakość w defensywie. Lazio włączy się do gry o scudetto?

W poprzednim sezonie Lazio nie prezentowało się w defensywie tak po prostu źle. To był prawdziwy koszmar. Jest więc swego rodzaju fenomenem, że aktualnie Biancocelesti mogą się pochwalić najszczelniejszą obroną w całej Serie A. Trochę po cichu, trochę niepostrzeżenie Maurizio Sarri buduje w Wiecznym Mieście zespół, który przy dobrych wiatrach może się nawet włączyć do walki o scudetto. Skąd ta poprawa w grze Lazio? Zacznijmy od początku. Niepowodzenie Sarriego w Juventusie Latem 2019 […]
30.10.2022
Liczba komentarzy: 7
Subskrybuj
Powiadom o
guest

7 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Janson
Janson
4 miesięcy temu

150 tysięcy euro czeka w pewnym mieście w Wielkopolsce.

eksplozja spermy
eksplozja spermy
4 miesięcy temu
Reply to  Janson

amica?

Janson
Janson
4 miesięcy temu

Brawo!

qdlatyRTS
qdlatyRTS
4 miesięcy temu
Reply to  Janson

rocznie…:)

tumulus
tumulus(@tumulus)
4 miesięcy temu

Odejść własnych zasadach.

Polska trudna język.

eksplozja spermy
eksplozja spermy
4 miesięcy temu

🙁 a pamiętam go m.in. w Arsenalu to śmigał…

Xerox
Xerox
4 miesięcy temu

A czy z Wilsherem nie było tak, źe to jego agent się pytał o angaż w ekstraklasie i nie było na niego nikogo stać?